REKLAMAA1 Pizzeria105   01.04.2022 - 31.05.2022
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (KW)

    Udało się wybrać wykonawcę i… nic się nie dzieje. Psia Górka nadal pozostaje nienaruszona, a czas na budowę parku Polskich Wynalazców ucieka. W międzyczasie rozpoczął się okres ochronny dla zamieszkujących tam gatunków zwierząt. Co to oznacza dla przyszłości inwestycji?

    Zgodnie z zapowiedziami władz Ursynowa budowa parku Polskich Wynalazców miała rozpocząć się wiosną tego roku. Pod koniec stycznia wybrano wykonawcę - firmę AKG Architektura Krajobrazu - który wybuduje park za 5,4 mln złotych. W połowie marca wprowadzono niezbędne zmiany w budżecie dzielnicy. 

    Czas jednak leci, jest już końcówka kwietnia, a na Psiej Górce nie wykopano nawet jednego dołka. Nie ma także żadnej informacji, że teren zamieni się niedługo w plac budowy. Wykonawcę - jak tłumaczy ratusz - przed rozpoczęciem prac powstrzymuje biurokracja.

    - Wykonawca jest na etapie składania wymaganych dokumentów do zamawiającego i organów nadzoru budowlanego - mówi Aneta Wolska z ursynowskiego urzędu.

    "Będzie zgodnie z prawem"

    Na wybudowanie parku firma ma 518 dni od podpisania umowy. Na górce mieszkają jednak chronione gatunki zwierząt. Okres ochronny już trwa i bez stosownych zezwoleń prace nie mogą ruszyć. Przynajmniej nie wszędzie.

    - Budowa będzie prowadzona zgodnie z przepisami. Na obszarach, na których wymagane są zezwolenia Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, prace będą wykonywane po ich uzyskaniu - tłumaczy Aneta Wolska z ursynowskiego ratusza.

    Zdobywanie pozwoleń przedłuża się. Na początku lutego burmistrz Ursynowa Robert Kempa wspominał, że Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska prowadzi postępowanie w sprawie parku. Dokładnie dwa postępowania, jak zauważa rzeczniczka warszawskiego RDOŚ Agata Antonowicz.

    Płoszenie, niszczenie, niepokojenie

    O co wnioskuje ursynowski urząd? W zależności od gatunku - rzeczniczka RDOŚ wymienia ich kilkadziesiąt, głównie ptaków, a także owadów i ssaków - o zezwolenie na: niszczenie siedlisk, umyślne płoszenie lub niepokojenie oraz chwytanie i przemieszczanie. 

    - Żadne z postępowań nie zostało zakończone, a w przypadku drugiego do wnioskodawcy skierowano ponowne wezwanie o złożenie dodatkowych wyjaśnień mających na celu ustalenie stanu faktycznego sprawy - w tym w celu doprecyzowania opisu wnioskowanych czynności - tłumaczy Agata Antonowicz.

    Odmowa RDOŚ mogłaby zablokować plany urzędu, o co walczą mieszkańcy skupieni w grupie “W obronie górki”. Od początku podchodzą do inwestycji sceptycznie, zwracając uwagę na możliwe negatywne skutki. Przeciwnicy koncepcji ursynowskiego ratusza obawiają się zniszczenia przyrody Psiej Górki. Wielokrotnie proponowali wprowadzenie zmian w projekcie parku. Bezskutecznie. 

    Zezwolenia RDOŚ ursynowski ratusz ma nadzieję otrzymać do 30 kwietnia. Park powinien być gotowy na przełomie lata i jesieni przyszłego roku. W planach jest m.in. taras na szczycie górki, plac zabaw w lasku u jej podnóża czy zjeżdżalnia. O tym, jak dokładnie będzie wyglądał park, pisaliśmy w sierpniu zeszłego roku.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 37

    • 7
      BARDZO PRZYDATNY
    • 1
      ZASKOCZONY
    • 4
      PRZYDATNY
    • 1
      OBOJĘTNY
    • 5
      NIEPRZYDATNY
    • 13
      WKURZONY
    • 6
      BRAK SŁÓW

    15Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).
    Uwaga! Komentarze ukazują się dopiero po moderacji przez redakcję.

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Mieszkaniec Ursynowa 15 miesiąc temuocena: 50% 

      Chyba ostatnia refleksja na temat komentarzy. Kto Państwu powiedział, że w związku z zabudową psy znikną z górki? Zabudowa na górce zajmie na oko moze 10% terenu na którym dziś wyprowadzane są psy. Park który powstanie za tak dużą kwotę będzie mniejszy niż wiele ursynowskich skwerów. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt na terenie "parku" nadal psy będą mogły być wyprowadzane luzem bez kagańca i smyczy, więc dla "psiarzy" nic się nie zmieni. Park musiałby zostać ogrodzony, a na jego terenie musiałyby się znajdować zagrożone przez psa gatunki, np kaczki, w innym wypadku psy nadal mogłyby wejść na jego teren. Dyskusyjny pozostaje plac zabaw na dole między drzewami za górka. Jeśli zostanie ogrodzony to można zakazać wejścia z psami. Tyle, że jak się dowiedziałem że względu na porozbijane butelki i śmieci mało kto z psem tam chodzi. Panie Kamilu proszę o weryfikację moich informacji i rzetelny artykuł na ten temat.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mieszkaniec Ursynowa 14 miesiąc temuocena: 78% 

      Czytając Państwa komentarze dziś w drodze do pracy przeszedłem jak prawie codzień przez górkę. Tym razem jednak patrząc na wizualizacje zmierzyłem czas przejścia przez strefę która ma zostać zabudowana. Idąc prawie dwa razy wolniej niż zazwyczaj przejście całej długości parku który ma powstać zajęło mi 1 minutę 17 sekund. Rozumiem z małymi dziećmi ten czas może się wydłużyć nawet o kilkadziesiąt sekund. Na wizualizacji poza chodnikami widać tarasy. Wielkie patelnie. Nie mam pomysłu co na nich robić czy to z dziećmi czy bez. Ktoś zmierzył wogole "pojemność" tych ścieżek? Moim zdaniem. 20 osób na raz w parku to już będzie tłok. I to za taką kwotę? Sam zaczynam być przeciwko.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Krycha 13 miesiąc temuocena: 41% 

      Nie chcemy już dłużej jednej wielkiej kuwety tylko normalnego parku, gdzie będziemy mogli wyjść z naszymi rodzinami na spacery, a tylko się bać czy podleci do nas piesek bez kagańca i smyczy i zrobi coś nam czy też nie. Popieram park i basta!

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 13 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mieszkaniec Ursynowa 12 miesiąc temuocena: 86% 

      W poprzednie wakacje próbowałem chodzić na spacery z dziećmi na górkę o różnych porach. Właściwie psy można spotkać tak do godziny 8-9 rano, później jest poprostu za gorąco. Do godziny 17-18 ciężko wytrzymać na słońcu dłużej niż kilkanaście minut, a na górce poza kilkoma osobami opalającymi się na kocach i leżakach nie ma nikogo, ani jednego psa. Później robi się chłodniej, tyle, że nie bardzo mi odpowiadało towarzystwo pijanych grupek osób z których jedna zachowywała się dość agresywnie nawet wobec dzieci. Ludzie z psami omijają o tej porze górkę bo podobno zdarzają się sytuacje, gdzie w kierunku psów rzucane są różne przedmioty włącznie z butelkami. Nie wydaje mi się, żeby na tarasowych deskach było chłodniej niż na trawie, nie jestem przekonany też, czy pojawienie się dużej ilości miejsc siedzących odstraszy imprezujących. Na pewno odstraszy ptaki, owady, gryzonie, większość chronionych i nie chronionych gatunków zwierząt i roślin zostanie poprostu wytępiona.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 6 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Janek 11 miesiąc temuocena: 46% 

      Lament psiarzy z górki jest żałosny. W tej całej pseudoawanturze chodzi o to, że kilkanaście lub kilkadziesiąt osób utraci komfortowe miejsce do wyprowadzania na spacer swoich psów. Bez smyczy, bez sprzątania po nich. Psia górka zwana również psim sralnikiem. A na szali piękny, nowoczesny park, nowe nasadzenia drzew i krzewów oraz piękny plac zabaw, jakiego brakuje w tej okolicy. Precz z protestującymi.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 13 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mieszkaniec Ursynowa 10 miesiąc temuocena: 69% 

      Z całym szacunkiem uważam, że osoby które nie bywają w tym miejscu poprostu nie powinny się wypowiadać. Z moich obserwacji, a przez górkę przechodzę codziennie, psiarze jak Pan ich nazwał nie dość że zbierają po swoich psach to właściwie są jedynymi osobami, które również zbierają porozrzucane i potłuczone butelki. Resztki po opakowaniach po przyniesionym na górkę jedzeniu, czy np pozostałości po sylwestrowych rakietach. Dzięki nim dzieci, które bawią się na górce są bezpieczniejsze (chociażby szkła). Przed kolejnym komentarzem proponuje jednak przyjść i na własne oczy zobaczyć to o czym się pisze.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 9 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mieszkaniec Ursynowa 9 24 dni temu

      Panie Janku polecam spacer po górce. Niezłym pomysłem byłoby zabranie worka na śmieci. Opakowania po chipsach, po fastfoodach, reklamówki, plastikowe butelki po napojach i szklane po alkoholu. Przydałby się też grube gumowe rękawiczki, żeby nie pokaleczyć rąk zbierając szkła. Od razu też rzuca się w oczy brak osób z psami i do głowy przychodzi myśl, że to właśnie te osoby sprzątają górkę dla siebie i bezpieczeństwa swoich psów. Później pojawia się dzieci i ich rodzice i śmieci przybędzie. Także spacer z workiem warto powtórzyć jutro i pojutrze.

      Edytowany: 24 dni temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mieszkaniec Ursynowa 8 miesiąc temuocena: 71% 

      Zostawiając na moment temat samej górki i kontrowersji wobec tej zabudowy może warto się zastanowić nad kwotą, która została na tę inwestycję przeznaczona. W artykule jest mowa o 5,4 mln złotych, inne źródła mówią nawet o kwocie ponad 6 mln. Mnie nasuwa się od razu pytanie czy prace nad tym parkiem są dzisiaj najważniejsza potrzeba społeczną i poprostu ludzką. Na Ukrainie trwa wojna, do Polski napływają uchodźcy bez środków do życia i właściwie z gołymi rękami. Dotyczy to również Ursynowa. Czy zamiast parku pieniądze nie powinny być przeznaczone na przykład na obiady, ubrania, najważniejsze potrzeby dzieci, które trafiły na Ursynów. Ceny w sklepach galopują, osoby starsze często już wcześniej były zmuszone do wyboru między jedzeniem, zapłaceniem rachunków a zakupem leków. Czy nie rozsądniej byłoby wesprzeć właśnie takie osoby np jakimiś dofinansowaniem czynszu? Myślę że akurat dziś w obliczu wojny u najbliższego sąsiada i postępującego kryzysu warto przemyśleć cel na jaki ma pójść 6mln

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 15 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Obserwator 7 miesiąc temuocena: 48% 

      Czekamy na nowy park.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 12 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mieszkaniec Imielina 6 miesiąc temuocena: 38% 

      To bardzo "rozsądnie" dla właścicieli blachosmrodów spod Konstancina: więcej betonu, więcej smrodu, więcej dzieci z astmą, byle tylko na Ursynowie park nie powstał.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Koszałkikocopałkikiempy 5 miesiąc temuocena: 63% 

      Akurat tu będzie więcej betonu... Zieleń już jest. Tylko lenarczykowi i kempie widać to wadziło

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 10 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~głos rozsądku 4 miesiąc temuocena: 39% 

      Jestem przeciwny wydawaniu milionów z naszych podatków na masakrowanie przyrody i betonowanie Psiej Górki. Te pieniądze należy przeznaczyć na połączenie Belgradzkiej z Pileckiego koło Górki Kazurki. To połączenie zlikwiduje zator na skrzyżowaniu Styjeńskich z Płaskowickiej, o którym informował dyrektor Biura Zarządzania Ruchem Drogowym w artykule Haloursynów "Pas donikąd. Kierowcy chcą zmian na skrzyżowaniu Belgradzkiej i Stryjeńskich" z dn. 20 kwietnia br.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 25 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kipo 3 miesiąc temuocena: 83% 

      Chyba głos głupoty, a nie rozsądku. Przedłużenie Belgradzkiej nic nie da, bo i tak korki będą się tworzyć przy zjezdzie na obwodnicę i pod Auchanem. Przesunie pan tylko punkt styku ze Stryjenskich/Płaskowickiej kawałek dalej, kosztem zieleni i miejsc relaksu.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 19 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~głos rozsądku 2 miesiąc temuocena: 22% 

      Nieprawda. Duża cześć aut w ogóle nie pojawi się na Płaskowickiej, bo pojadą Pileckiego prosto do Areny i dalej do Puławskiej / Poleczki.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 2 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kipo 1 miesiąc temuocena: 100% 

      Pan w ogóle spojrzał na mapę? W pana wersji niezależnie czy ze Stryjeńskich czy z Płaskowickiej czy z domniemanego przedłużenia Belgradzkiej wszyscy i tak się spotkają na rondzie pod Areną lub przy skrzyżowaniu z Puławską - i znowu tam będzie korek!

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 5 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.6488 sekundy
    REKLAMAA2 Pizzeria105   01.04.2022 - 31.05.2022