REKLAMAA1-AUCHAN-01-01----30-06-2020
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (AŁ)

    Po morderczym maratonie głosowań i przy rekordowej frekwencji w spółdzielni „Imielin" powiało zmianą. Spółdzielcy wybrali nową radę nadzorczą, w miejsce tej, której legalność została podważona przez Sąd Apelacyjny w Warszawie. Nie wiadomo jednak, jak się skończy się walka o stołki w zamożnej spółdzielni, bo jeden z członków byłej rady rozważa zaskarżenie decyzji Walnego Zgromadzenia, a Sąd Najwyższy ma do rozpatrzenia jeszcze kasację wyroku.

    Cała historia ma swoje źródło w tym, co wydarzyło 23 czerwca 2017 roku. Podczas zwołanego wtedy Walnego Zgromadzenia do składu Rady Nadzorczej chciał kandydować Maciej Mackiewicz. Nie został jednak dopuszczony, pod pretekstem zaległości w czynszu, pomimo że przyniósł na zebranie potwierdzenie zaległej wpłaty. Dokonał jej na... 7 minut przed rozpoczęciem zebrania. Władze spółdzielni uznały, że to nie wystarcza, a prowadzący walne uznał, że Mackiewicz nie może startować w wyborach.

    Spółdzielca skierował sprawę do sądu, który w pierwszej instancji przyznał rację zarządowi spółdzielni. Mieszkaniec jednak nie dał za wygraną, złożył apelację i... wygrał.

    W październiku ubiegłego roku Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał uchwałę o powołaniu rady nadzorczej za „nieistniejącą”. Bynajmniej z powodu zamieszania z wpłatami. Sąd uznał, że źle liczono głosy na Walnym w 2017 r. Zamiast odwoływać się do ogólnej liczby osób uczestniczących w zebraniu, odnoszono się do liczby osób głosujących, źle więc wyznaczono progi gwarantujące wybór do rady.

    Tak przeprowadzone wybory nie doprowadziły do wyłonienia odpowiedniej liczby (15) członków Rady Nadzorczej.

    A skoro przeprowadzone 23 czerwca 2017 roku głosowanie nad wyborem rady nie umożliwiło opowiedzenia się za wyborem jej 15 członków przez wymaganą w statucie większość ogólnej liczby członków uczestniczących w Zgromadzeniu, nie sposób uznać, że do wyboru takiego doszło

    - czytamy w uzasadnieniu do wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie wydanego pod przewodnictwem sędzi Kseni Sobolewskiej-Filcek. 

    Wyrok otworzył drogę do zwołania nowego walnego i wyboru nowej rady. I to mimo tego, że - jak zauważa spółdzielnia - nie dostrzeżono w nim wyboru 8 członków rady, którzy zgodnie ze statutem SMB "Imielin" mogliby stanowić pełnoprawną i działającą radę. Decyzja sądu wg władz spółdzielni jest wątpliwa i dlatego w styczniu złożono kasację do Sądu Najwyższego. Próbowano też przekonać Krajową Radę Spółdzielczą do odwołania zwołanego już walnego, ale bezskutecznie.

    Atmosfera plebiscytu

    Zainteresowanie piątkowym zebraniem w Arenie Ursynów przerosło wszelkie oczekiwania. Od początku bowiem, zapowiedzianemu zebraniu towarzyszyła atmosfera plebiscytu. Środowisko związane z lokalnymi ugrupowaniami - Projektem Ursynów i Inicjatywą Mieszkańców Ursynowa mobilizowało spółdzielców ulotkami i nawoływało do „otwarcia nowego rozdziału” w życiu spółdzielni. Na walnym zjawiło się ok. 1,2 tys. osób - spółdzielnia liczy 7 tys. członków.

    - W ulotkach obiecywali bardzo dużo. Manipulowali ludźmi, informując, że „w spółdzielni siedzi prokuratura” co było nieprawdą - mówi Halina Kosicka, była przewodnicząca Rady Nadzorczej.

    Decydujące o tej nadzwyczajnej mobilizacji były jednak decyzje samej rady. Gdy w ubiegłym roku zaproponowała ona postawienie nowych bloków wzdłuż Dereniowej kosztem zieleni, na osiedlu zawrzało. Zawiązała się wówczas grupa, która za zadanie postawiła sobie wymianę władz spółdzielni i zmianę kierunku jej rozwoju.

    Już na poprzednim, majowym walnym grupa oburzonych doprowadziła do odwołania zastępcy prezesa Andrzeja Mitaka odpowiedzialnego za sprawy techniczne. O mały włos ze stołka nie poleciał również Jarosław Zych, prezes „Imielina” od ponad 15 lat. Ludzie domagali się zaniechania planów inwestycyjnych, poprawy jakości pracy ekip remontowych oraz naprawy usterek w nowo oddanych blokach.

    Pod tymi samymi hasłami ekipa „zielonych” (nazwano ich tak od zielonych chorągiewek, których używali podczas głosowań) występowała również na piątkowym walnym.

    - Mam wszystko przygotowane, wiem kto jest kto. Nie dam się nabrać na okrągłe słówka i mydlenie oczu. Niech się wezmą do roboty. Zagłosuję na tych, co jeszcze nie byli w radzie, niech oni coś pokażą - mówiła nam pani Krystyna z ul. Wasilkowskiego.

    Podczas przesłuchań większość zebranych interesował wyłącznie stosunek kandydatów do pomysłu zagęszczenia zabudowy na Dereniowej kosztem zieleni i parkingów.

    - Dla mnie nie ma istotniejszej sprawy. Gotowa jestem protestować ile sił, pomimo, że jestem już po 70-tce. Mam sporo werwy i rozumu i nie zagłosuję na nikogo, kto chce budować nowe bloki pod naszymi oknami - oburza się jedna z mieszkanek Dereniowej.

    Takie poglądy ścierały się z innymi, mówiącymi o konieczności rozpoczęcia nowych inwestycji - dla rodzin członków oraz, by zmniejszyć opłaty na fundusz remontowy, które w przeciwnym razie mogą wzrosnąć. Spółdzielcy mieli też świadomość, że decydują o losach potężnych, ponad 21 milionów środków zgromadzonych na funduszu zasobowym spółdzielni.

    Historia może się powtórzyć...

    Prezentacja kandydatów przebiegała bez zakłóceń i większych emocji. Do czasu, kiedy przed 1:00 w nocy swoją prezentację rozpoczął ostatni pretendent do Rady Nadzorczej - Ryszard Zięciak. To radny Koalicji Obywatelskiej w radzie dzielnicy Ursynów, członek Rady Nadzorczej SMB „Imielin” w kadencjach 2011-2014 i 2014-2017.

    Jeden z mieszkańców zwrócił uwagę, że skoro kadencja 2017-20 została uznana przez sąd za nieistniejącą, to kadencja 2020-23, na którą kandyduje Zięciak, byłaby jego trzecią z rzędu. Pomimo wezwań z sali i ze strony prawników kandydat nie zamierzał ustąpić.

    - Ja nie wycofam swojej kandydatury, proszę o głosowanie i niech zebranie mnie wyrzuci. Prosta zasada, jeśli ja mam się odwołać, to muszę zostać wyrzucony, a nie sam zrezygnować. Jestem kandydatem niezależnym i nie odpuszczam - mówił Ryszard Zięciak. Jego zdaniem nie może być mowy o "dziurze" w kadencjach, skoro uchwały starej rady są wiążące. Wbrew temu jego kandydaturę wykreślono z listy kandydatów.

    - Zastanawiam się nad zaskarżeniem tej decyzji do sądu - zapowiada w rozmowie z Haloursynow.pl radny Zięciak, który nie zgadza się również z wyrokiem Sądu Apelacyjnego dotyczącym unieważnienia wyboru poprzedniej rady. Również jego zdaniem sąd "nie zauważył" wyboru ośmiu jej członków, co podnosi spółdzielnia w swej kasacji.

    Rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego oraz zapowiadane odwołanie Zięciaka może zdecydować o losach pozostałych członków nowowybranej rady. Gdyby sędziowie uznali argumenty spółdzielni piątkowe głosowania mogą uznane za nieważne, zupełnie jak te z 2017 roku. To tylko pogłębiłoby podział wśród spółdzielców.

    Odwołają długoletniego prezesa?

    A do nowej Rady Nadzorczej SMB "Imielin" weszli głównie „zieloni”, a więc przeciwnicy nowych inwestycji oraz osoby powiązane z Projektem Ursynów i Inicjatywą Mieszkańców Ursynowa, w tym radny dzielnicowy Antoni Pomianowski czy Maciej Mackiewicz, który wygrał ze spółdzielnią w sądzie.

    - W pierwszej kolejności nowa Rada Nadzorcza musi uzupełnić skład zarządu, aby mógł w ogóle funkcjonować. Na pewno ważnym tematem, który trzeba ruszyć jak najszybciej, to podziały działek w celu regulacji gruntów. Na ocenę pracy prezesa i każdego innego członka zarządu też przyjdzie czas - zapowiada Antoni Pomianowski.

    Inny debiutant w radzie nie wyklucza odwołania prezesa Jarosława Zycha.

    - Mam nadzieję, że stary prezes będzie miał chęć i będzie w stanie jakoś przekazać pałeczkę nowemu. Jeśli nie - będziemy dyskutować. Poczekajmy do pierwszego posiedzenia rady - mówi Dariusz Mrozik, administrator profilu społecznościowego „SMB Imielin”, członek nowej rady.

    Prezesowi Zychowi spółdzielcy nie mogą darować doniesienia, jakie złożył przeciwko nim do prokuratury po ubiegłorocznym Walnym Zgromadzeniu. Na podstawie opinii opłaconego ze spółdzielczych pieniędzy grafologa prezes stwierdził, że jest podejrzenie sfałszowania pełnomocnictw, co mogło zaważyć na wyniku głosowania w sprawie odwołania zastępcy prezesa Andrzeja Mitaka. Śledczy sprawę umorzyli, ale niesmak na Imielinie pozostał.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 65

    • 31
      BARDZO PRZYDATNY
    • 3
      ZASKOCZONY
    • 5
      PRZYDATNY
    • 5
      OBOJĘTNY
    • 1
      NIEPRZYDATNY
    • 9
      WKURZONY
    • 11
      BRAK SŁÓW

    27Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~bigi 27 miesiąc temuocena: 100% 

      Czy ktoś zakwestionuje decyzje tego WZ w sądzie argumentem, że ludzie dali się zmanipulować? Bo w jednej spółdzielni tak zrobiono i sąd uznał, że ludzie dali się zmanipulować.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~członek 26 miesiąc temu

      Czy jeszcze pracuje cwaniak od spraw technicznych /taki z wąsami/ który bez przerwy remontuje balkony te same.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~borysek 25 2 miesiące temuocena: 31% 

      To była polityczna rozróba, przejęcie spółdzielni przez polityków. Dotąd spółdzielnia była apolityczne, ale politycy i tutaj sięgają po frukty. Wielka szkoda.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 11 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kazik 24 2 miesiące temuocena: 100% 

      Najbardziej apolitycznymi działaczami Rady byli tow. Daniel Mielenczuk kandydat SLD do sejmu i zawodowy działacz PO pan Zieciak

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~KACZKALEWACZKA 23 2 miesiące temuocena: 33% 

      Plan jest taki: sparaliżować spółdzielnie, spolaryzować mieszkańców, skłócić wszystkich. Dzięki tej zasłonie Urzędnicy będący jak mniemam na pasku Developerów będą po kawałku niszczyć jedną z najpiękniejszych dzielnic w Warszawie, będą wycinać 50 letnie drzewa bo są stare, na ich miejscu sadzić tuje po 5000 sztuka, grodzić trawniki, zwężać drogi, likwidować zieleń i wydawać pozwolenia na budowę takim przedsiębiorcom jak ci z Włodarzewskiej. Przy okazji na dom kultury którego nikt nie chce ani nikt nie potrzebuję będą budować jeszcze z 5 lat, kiedy już go wybudują wybiorą w takim samym uczciwym konkursie jak ten który wygrała pani Beata Rusinowska czy naczelnik od kultury wybiorą dyrektora albo i 3. Na miejscu Tesco Kabaciaże będą mieć osiedle dla 5000 ludzi. Ale nie społeczeństwo zrozumie, że to wina PiSu! PiSu zabrał pieniądze! PiSu każe płacić 11 złoty netto ludziom z pracę. PiSu to komuchy jakieś. Co to ma być żeby w UE jakiś emeryt zarabiał 3 euro na godzinę!? Gospodarka runie!

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 12 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~SM 22 2 miesiące temuocena: 67% 

      Pan Pomianowski bardzo chciał zostać członkiem tej bogatej spółdzielni i dziwnym trafem został jej członkiem , no kolega 'odstąpil' mu swoje miejsce w budynku Dereniowa 10 Czyli nie był przeciwny budowaniu nowych budynków jak nie miał swojego mieszkania?

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Z Amundsena 21 2 miesiące temuocena: 31% 

      A najciekawsze, że i w tych wyborach brane były pod uwagę głosy uczestniczące w głosowaniu, a nie liczba obecnych na WZ. Głosowanie przebiegało dokładnie tak jak w 2017 roku, co zakwestionował Sąd Apelacyjny.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Warchoł 20 2 miesiące temuocena: 92% 

      To nieprawda. Na tym WZ były brane pod uwagę wszystkie aktywne w danym momencie piloty, bez względu na to czy ktoś zagłosował czy mogę. Problem WZ z 2017 roku był taki że nikt nie sprawdzał liczby osób uczestniczących w danym momencie w WZ, więc sąd mógł się kierować tylko całkowitą liczbą uczestników zapisaną w protokole.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 12 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Warchoł 19 2 miesiące temuocena: 100% 

      *czy ktoś zagłosował czy nie. Sorry, telefon coś wariuje ;)

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 6 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Gosia8282 18 2 miesiące temuocena: 0% 

      Też mam takie zdanie, co prawda były liczone aktywne piloty ale nikt nie zaznaczał kto w którym momencie zdał pilot i wyszedł, część osób wychodziła zostawiając piloty innym bez pełnomocnictwa (nie czytano nowych pełnomocnictw pod koniec głosowań), niestety otwiera to drogę do podważenia wyboru

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 0 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jerzy Krajewski 17 2 miesiące temuocena: 92% 

      Wiele osób przyszło na Walne po raz pierwszy. Buta i arogancja radnego Ryszarda Zięciaka który przedstawiając się nie powiedział nic ponad to, kim to on nie był w swoim życiu były przerażające. Chamskie wręcz pogrózki - po usłyszeniu wykładni prawnej odsłoniły jego oblicze. Że też taki ktoś został radnym dzielnicy.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 33 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~grzesiu 16 2 miesiące temuocena: 79% 

      A czy to nie lepiej, że do Rady dostali się ludzie, którzy nie są poplecznikami prezesa. Dajmy im szanse, pomóżmy i napiszmy, co jest do zrobienia. Od tego jest Rada by kontrolować prezesa a nie go komplementowac i tylko pobierać dietę. A Pan Pomianowski? Jako radny ma swoich zwolenników i przeciwników, ale za to co robi dla Spółdzielni... wielki szacunek

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 23 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~profesor68 15 2 miesiące temuocena: 50% 

      czyli za co?

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 4 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~hbk 14 2 miesiące temuocena: 87% 

      profesorze68, chociażby za to, że potrząsnął starym układem i zmobilizował mieszkańców do udziału w walnym zgromadzeniu. Prawie dwudziestoprocentowa frekwencja o czymś świadczy. W sąsiednich spółdzielniach frekwencja na walnych jest 10-krotnie niższa. Frekwencja świadczy również o tym, że w Imielinie źle się dzieje. Nawet tak sprawna osoba jak p. Pomianowski nic by nie zrobiła, gdyby w spółdzielni wszystko było OK.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 13 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~SM 13 2 miesiące temuocena: 0% 

      Co robi? Wszak członkiem jest od 2 lat Od kiedy dzikim truchtem zdobył mieszkanie Dereniowa 10 Teraz czekam aż zgodnie z panią O. Zabudują Dereniową jako deweloperzy

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 0 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~amunds1 12 2 miesiące temuocena: 34% 

      Prawda jest bolesna. Bogu duch winni spółdzielcy dali sie zmanipulować politykom z Projektu Ursynow i IMU, wiec układ SLD-PO, który panował w spółdzielni został zastąpiony układem PU-IMU. Oby nam nie wyszło to bokiem...

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 19 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Pol 11 2 miesiące temuocena: 29% 

      Pisowski nienawistny kłamczuszek

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 6 15 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~profesor68 10 2 miesiące temuocena: 50% 

      od PiSowców bym sobie nie urągał, kariery działaczy lokalnych pozwalają założyć, że mają oni NIEOGRANICZONE zdolności koalicyjne oraz ambicję odwrotnie proporcjonalne do wagi zajmowanych stanowisk :-) patrz PiSożerca Łukasz Ciołko bliski ongiś naszemu burmistrzowi wielce a teraz bliski wielce już komuś znacznie ważniejszemu

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 3 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Karolu 9 2 miesiące temuocena: 60% 

      Pomianowski i ekipa wylecieli z urzędu to teraz chcą kasę na majątku Imielina zarabiać?

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 18 12 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~konstytucja 8 2 miesiące temuocena: 44% 

      Dokładnie. Z Pomianowskim na pokładzie to ja wam szczęścia nie wróżę.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 4 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wyru 7 2 miesiące temuocena: 57% 

      Na razie widać ze ekipa jest chętna na stołek prezesa. A to ciężki kawałek chleba jeśli ktoś wie jak gospodarować. Wyprowadza kasę się łatwo. Słyszano ze w spoldzielni było za dobrze i rozum odjęło ludkom, bo chcieli sobie pałace ze starych domów porobić. Już wiadomo komu pałece postawia, a jak czytam to spora kasa jest do wyprowadzenia. Oj, miałeś chamie zloty róg.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 17 13 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~eSeMBe 6 2 miesiące temuocena: 87% 

      "(...)Dariusz Mrozik, administrator profilu społecznościowego „SMB Imielin”, członek nowej rady." Którą usuną od razu po tym jak dostał się do rady.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 27 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Rychu 5 2 miesiące temuocena: 46% 

      Czy radny Pomianowski (bezbarwna postać, bezideowa postać) może być radnym dzielnicy i spodzielni. A co z kolizja interesów tego Pana?

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 18 21 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kazik 4 2 miesiące temuocena: 98% 

      Oczywiście radny Rychu Zięciak, wieloletni doświadczony radny PO, doświadczony z zawodu dyrektor miejskiego przedsiębiorstwa, z mianowania partyjnego prezydenta nigdy takiego konfliktu nie miał ...

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 39 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ryś 3 2 miesiące temuocena: 59% 

      To teraz się zacznie dziać w spółdzielni. Czy PU i IMU zatrudnią swoich działaczy? Czy w Imielinie objawi się były prezes Jarów zwolniony przez tamtejszą radę nadzorczą? A może wróci z pisowskiego ministerstwa kultury były wiceburmiszcz Ciołko? Pożyjemy zobaczymy. Będzie ciekawie. Ale czy z korzyścią dla spółdzielców?

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 22 15 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~noname 2 2 miesiące temuocena: 60% 

      Dlaczego pan Janowski został zwolniony z prezesa Jarów? Sprzeciwiał się czemuś? Popierał coś? Ma to związek z Zakątkiem Cybisa, czy może te większe budowy w okolicach Domu Sztuki? To jest chyba całkiem rzeczowy gość, więc dlaczego?

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 3 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kuś 1 2 miesiące temuocena: 50% 

      Noname, to nie jest rzeczowy gość tylko lekko nadpobudliwy dziwak

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 2 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.3046 sekundy
    REKLAMAA2-DESEROWNIA--20-03---19-04-2020