REKLAMAA1-AD-BUD--01-04----30-06-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    Redakcja Haloursynow.pl

    napisz maila ‹
    moje artykuły ‹

    (SK)

    Kolizji z udziałem rowerzystów nie brakuje - również na Ursynowie. Winę ponoszą i kierowcy aut, i kierowcy jednośladów – nieznajomość przepisów i zbytnia pewność siebie często sprawiają, że dochodzi do niebezpiecznych zdarzeń. O czym powinny pamiętać obie strony, a czego bezwzględnie unikać?

    Popularność dwóch kółek rośnie. Sezon w pełni, kolejne ścieżki rowerowe oddawane do użytku, wypożyczalnie rowerów miejskich – wszystko to sprawia, że pasjonatów przemieszczania się na jednośladach przybywa. Wraz z nimi przybywa niestety niebezpiecznych często zdarzeń na drodze.

    - Czasami wydaje mi się, że obie strony mają głęboko w poważaniu to, że nie są na drodze sami. Pokora i szacunek naprawdę wystarczą, żeby uniknąć większości takich zdarzeń. Obowiązuje nas ten sam kodeks jako kierowców, naprawdę – mówi Przemek.

    W alei KEN bardzo często wyjeżdżające z parkingów i uliczek poprzecznych auta wpadają na rowerzystów jadących ścieżką rowerową. Kodeks drogowy jasno mówi o tym, że to rowerzysta ma w tej sytuacji pierwszeństwo. Dlaczego więc nieustannie dochodzi do wypadków właśnie na skrzyżowaniu rowerowych traktów i jezdni?

    - To, czego brakuje, to zastosowania zasady ograniczonego zaufania. Posiadanie prawa do pierwszeństwa nie oznacza, że jesteśmy bezpieczni. Każdy rowerzysta powinien mieć na uwadze, że nie zawsze jest widoczny wystarczająco dobrze, bo osobnik w samochodzie koncentruje się z reguły na innych autach. Zwolnienie przed takim miejscem może uratować życie. Myślę, że napis „Miałem pierwszeństwo” na nagrobku nikogo nie satysfakcjonuje – mówi Piotr, kurier rowerowy.

    Kierowcy aut mają swoje złe nawyki – główny grzech to wymuszanie pierwszeństwa na rowerzystach i traktowanie ich z góry, ale i oni nie pozostają święci. Najczęstsze oskarżenia? Przejeżdżanie przez pasy.

    - Bardzo łatwo zapomnieć, że rowerem przez przejście nie wolno przejeżdżać, a większość tak robi. Mało tego, nie zwalniają, czują się panami sytuacji. Pieszy z takim rozpędzonym rowerzystą nie ma szans. Po tym, jak jeden wjechał mi w plecy właśnie na pasach, przez dwa miesiące byłam unieruchomiona, a obrażenia kwalifikowały się do operacji – mówi mieszkanka Imielina.

    Każdy rowerzysta zobowiązany jest do zejścia z roweru, jeśli chce przekroczyć przez pasy. Wtedy staje się pieszym i ma prawo do przejścia przez zebrę. Rowerzyści równie niefrasobliwie poruszają się po chodnikach – często szarżują i zapominają o tym, że tutaj są tylko gośćmi.

    - Z chodnika może korzystać tylko w szczególnych przypadkach: gdy opiekuje się osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem; kiedy szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów oraz w sytuacji, kiedy warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła) – przypomina na swoich stronach Wydział Ruchu Drogowego stołecznej policji.

    To, o czym obie strony zapominają równie często, to bezwzględny zakaz korzystania z telefonu komórkowego bez zestawu słuchawkowego podczas jazdy. Rowerzysta, który prowadzi pogawędkę trzymając aparat w ręku, musi liczyć się z konsekwencjami.

    Jak zmniejszyć ilość wypadków z udziałem rowerzystów? Odpowiedź jest banalnie prosta.

    - Po prostu myślmy. Na drodze nie ma miejsca na wyobrażenia i teoretyzowanie, a każda decyzja to przede wszystkim nasze zdrowie i nasze życie. Jeżdżę też samochodem i wtedy jestem równie czujny. Moja rozwaga to tylko połowa sukcesu, bo nigdy nie jestem na drodze sam – komentuje Piotr, który na rowerze przejeżdża kilkaset kilometrów miesięcznie.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 29

    • 14
      BARDZO PRZYDATNY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 4
      PRZYDATNY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 3
      NIEPRZYDATNY
    • 3
      WKURZONY
    • 5
      BRAK SŁÓW

    23Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~tom 23 10 miesięcy temuocena: 100% 

      Dlaczego rowerzyści jeżdżą po parkach, gdzie jest zakaz jazdy na rowerze i nikt im nie wlepi mandatu? Gdzie dzieci mają biegać nie narażając się na zderzenie z pędzącym rowerem? Ścieżki rowerowe są budowane z naszych pieniędzy, a z osobami pieszymi nikt się nie liczy. Parki są dla osób spacerujących a nie dla pędzących rowerów.

      Edytowany: 10 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~1980 22 11 miesięcy temuocena: 100% 

      Kilka lat temu coraz częściej zacząłem wybierać zamiast auta rower jako środek dojazdu do pracy. Kilkukrotnie na wspólny dojazd rowerem skusił się kolega z pracy mieszkający niedaleko mnie. Dobry kierowca, jeżdżący ładnie i przepisowo od wielu lat. Zgadnijcie co zrobił na pierwszych pasach? Przejechał na rowerze. Co zrobił na czerwonym świetle? Ulica pusta więc również przejechał, nawet nie zauważył, że się zatrzymałem. Nie dzielmy więc proszę ludzi na kierowców i rowerzystów, bo to najczęściej ci sami ludzie. Z jakiegoś powodu wiele osób uważa, że na rowerze przepisy można bardziej naginać niż w samochodzie.

      Edytowany: 11 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~issa 21 11 miesięcy temuocena: 86% 

      bardzo cię przepraszam ale...rowerzsyta NIE MUSI ZNAC PRZEPISOW KODEKSU DROGOWEGO! Nie musi znać a wiec MOZE przejeżdzać na czerwonym świetle (bo dlaczego nie?), skoro nikt od niego nie wymaga znajomosci przepisow. To, że twój kolega jest jednoczesnie kierowca, a wiec (domyslnie) posiada prawo jazdy, niczego nie usprawiedliwia. Bo akurat obok moze jechać rowerzysta, który nie ma prawa jazdy. Osobiscie uwazam (a jestem i kierowcą i rowerzystką), ze wpuszczanie rowerzystów, bez uprawnien, na jezdnie jest skrajna nieodpowiedzialnoscia władz miejskich/państwowych i to oni sa odpowiedzialni za te wszystkie smiertelne ofiary (rowerzystów), które juz byly, niestety. jako rowerzstka jeżdze bezpiecznie o tyle, ze nigdy nie wjeżdżam na jezdnie, kiedy moge przejechac bezpiecznie (pustym!) chodnikiem obok. Np Pulawska, nigdy nie zrozumiem dlaczego rowerzyscici wpier.dzielają się na jezdnie, podczas gdy obok jest wygodnna sciezka rowerowa a tam, gdzie jej nie ma, jest całowicie pusty chodnik.

      Edytowany: 11 miesięcy temu

      oceń komentarz 6 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Fazi 20 11 miesięcy temuocena: 100% 

      Rowerzyści przejeżdżają przez przejścia z ogromną prędkością, zupełnie nie zachowując należytej ostrożności. Jestem kierowcą, lecz często jeżdżę również rowerem. Tam gdzie nie ma ścieżki powinni przeprowadzić rower, a praktycznie oprócz mnie nikt tego nie robi. Kiedy dojeżdżam do skrzyżowania, gdzie skręcam w prawo zawsze zatrzymuje się lecz bardzo często kiedy mogę jechać z mojej prawej strony czyli kierunku, gdzie czasem trudno ocenić sytuację (stoją piesi, krzaki, słupy, itp.) wrzucam bieg, powoli ruszam i wtedy nadjeżdża z prędkością ponaddźwiękową rowerzysta grożący mi pięścią (w najlepszym przypadku) lub przeklinający z tekstem, że on ma pierwszeństwo i co ja robię? Dlatego apeluję do rowerzystów, aby z mniejszą prędkością przekraczali te miejsca i mieli rozwagę.

      Edytowany: 11 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~1980 19 11 miesięcy temuocena: 75% 

      Ze wszystkim się zgadzam, sam podobnie to widzę. Dla odmiany podam dzisiejszą sytuację - jadę rowerem po drodze rowerowej, dojeżdżam do przejazdu i co widzę? Z osiedlowej drogi wyjeżdża pani w aucie pochłonięta prawdopodobnie wciskaniem czegoś w GPSie lub radiu. Kontrolnie zerka tylko w lewo, żeby uniknąć zderzenia z innym autem podczas włączania się do ruchu. Zapomniała, że przecina pasy i przejazd rowerowy. Zmusiła mnie do hamowania poprzez wymuszenie pierwszeństwa. Ale najgorsze jest to, że WCALE nie patrzyła na chodnik ani na drogę rowerową. I to jest chyba największy grzech kierowców, bo odkąd przesiadłem się z auta na rower to przynajmniej 1-2 razy dziennie mam podobne sytuacje.

      Edytowany: 11 miesięcy temu

      oceń komentarz 9 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Michał 18 11 miesięcy temuocena: 80% 

      "Zasada ograniczonego zaufania - zasada stanowiąca, że zarówno każdy uczestnik ruchu drogowego, jak też inna osoba znajdująca się na drodze oraz w jej otoczeniu, ma prawo liczyć, że inni uczestnicy ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że aktualne zachowanie uczestnika stanowi uzasadnione podejrzenie do odmiennego jego zachowania" Tak gwoli ścisłości, bo w artykule jest błędnie przytoczona.

      Edytowany: 11 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • Cytad 17 11 miesięcy temuocena: 100% 

      To prawda. Inaczej trzeba byłoby się zatrzymywac na zielonym, bo ktoś moze akurat wjechać na czerwonym. Ale z mojej praktyki wynika, że praktycznie każdy wyjazd samochodu z drogi wewnętrznej/strefy ruchu/streafy zamieszkania, gdzie jest przecięcie drogi dla rowerów, jest powodem do podejrzewania, że nie zechce on ustąpić pierwszeństwa. Podobnie jak przy prawoskręcie na zielonym.

      Edytowany: 11 miesięcy temu

      oceń komentarz 7 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~goostav 234 16 11 miesięcy temuocena: 50% 

      Gdzie wy mieszkacie że tak szczujecie na te rowery? Na Stryjeńskich rowerów prawie nie ma a niebezpiecznie na przejściach jest przez samochody. Może ktoś by się zainteresował ta upiorna droga? Nie ma tygodnia bez wypadku. Dopiero co dzwon na skrzyżowaniu z Belgradzka był. I co? I nic, dalej wyścigi.

      Edytowany: 11 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 12 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kenez. 15 11 miesięcy temuocena: 67% 

      Wstawaj przebierańcu. Sfajdałeś się. A na Stryjeńskich na przejściach dla pieszych ze światłami bezpieczniej niż na Dereniowej i Cynamonowej. I tak już zostanie. Za to na szczęście już wkrótce skoncza się wyścigi turdefransow w kalesonach na KEN i uda się przywrócić bezpieczeństwo pieszych i normalnych rowerzystów.

      Edytowany: 11 miesięcy temu

      oceń komentarz 2 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Rafałek 14 11 miesięcy temuocena: 56% 

      Przecież rowerzysta nie musi uważać, on ma prawo pierwszeństwa zawsze i wszędzie. Może jechać 30 km/godz przez ulicę, przejście dla pieszych przez ulicę czy przejście dla pieszych przez ścieżkę rowerową. Może rowerzyści powinni używać niebieskich świateł migających i syren jak karetki czy policja?

      Edytowany: 11 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~mała 13 11 miesięcy temuocena: 76% 

      a rowerzyści to święte krowy, na czerwonym przejeżdzają przed maską. Nie liczą się z nikim i niczym, po chodniku zapierdzielają.

      Edytowany: 11 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 19 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~kabaciara 12 11 miesięcy temuocena: 85% 

      No właśnie...: "Rowerzyści równie niefrasobliwie poruszają się po chodnikach – często szarżują i zapominają o tym, że tutaj są tylko gośćmi. - Z chodnika może korzystać tylko w szczególnych przypadkach: gdy opiekuje się osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem; kiedy szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów oraz w sytuacji, kiedy warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła) – przypomina na swoich stronach Wydział Ruchu Drogowego stołecznej policji."

      Edytowany: 11 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~bob 11 11 miesięcy temuocena: 79% 

      tylko kto to będzie egzekwował ? Widział ktoś kiedyś policjanta który zatrzymuje łamiącego w rażący sposób rowerzystę? Ja nigdy, nawet jak stoją obok w radiowozie :(

      Edytowany: 11 miesięcy temu

      oceń komentarz 11 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jasiu 10 11 miesięcy temuocena: 80% 

      Rowerzyści są bezkarni, dlatego robią co chcą. Obowiązkowe OC i rozsądne przepisy i wiele problemów z głowy

      Edytowany: 11 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~abc 9 11 miesięcy temuocena: 37% 

      A co zmieni obowiązkowe OC? Jest obowiązkowe dla kierowców i chyba nie powiesz, że kierowcy jeżdżą bezpiecznie, przepisowo, a w przypadku kolizji nie uciekają z miejsca zdarzenia?

      Edytowany: 11 miesięcy temu

      oceń komentarz 7 12 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ursynowiankaaa 8 11 miesięcy temuocena: 71% 

      Są bezkarni, bo w nie są w żaden sposób zarejestrowani. Samochód czy motocykl musi mieć rejestrację, rower już nie. Można bezkarnie spowodować kolizję lub potrącić pieszego i szukaj wiatru w polu...Każdy rower powinien mieć jakiś numer i być zarejestrowany, tak jak samochód.

      Edytowany: 11 miesięcy temu

      oceń komentarz 10 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ooo 7 11 miesięcy temuocena: 33% 

      do @ursynowianka: mało to ucieczek z miejsca zdarzenia przez kierowców samochodów lub motocyklistów? Poza tym kolizję można spowodować też idąc pieszo. Może pieszych też oznakujmy jakimiś tatuażami na czole?

      Edytowany: 11 miesięcy temu

      oceń komentarz 3 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jasiu, nie pij tyle... 6 11 miesięcy temuocena: 50% 

      Również piesi powinni mieć opłacone obowiązkowe ubezpieczenie OC i tabliczkę z numerem rejestracyjnym (może to być numer PESEL) przyśrubowaną do d**y...

      Edytowany: 11 miesięcy temu

      oceń komentarz 3 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Pełnynocnik_rowerowy 5 ponad rok temuocena: 86% 

      Niestety sytuacja zmienia się na gorsze. Rowerzyści zachowują się często jak władcy nie tylko ścieżki rowerowej, ale także chodnika i jezdni - w zależności od tego, jak jest im wygodnie. Szczególnie dobrze widać to przy Al. KEN, gdzie pomimo tego, że są świetne ścieżki rowerowe, to i tak cykliści a to blokują ruch samochodów, a to potrącają pieszych.

      Edytowany: ponad rok temu

      odpowiedz oceń komentarz 31 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~fackingcyclists. 4 ponad rok temuocena: 76% 

      Rowerzyści jeżdżą jak debile i święte krowy. Co chwilę wiedzę jakiegoś przekraczającego skrzyżowanie na czerwonym świetle, przejeżdżającego na przejściach, jadącego po chodniku lub uczepionego pasu środkowego, albo nawet gorzej, takiego co wpycha się na pierwszego na światłach a i tak wszyscy kierowcy muszą go po zapaleniu zielonego omijać stwarzając niebezpieczeństwo. Już chyba nawet nie muszę wspominać o tym, że mało który jeździ w kasku, a z tego co wiem to jest taki obowiązek. Rowerzyści to w większości ignoranci i po prostu samolubni ignoranci. Królowie mas krytycznych i "wszystko mi wolno". Zapomniał bym ubrani jak "kolaże tour de france" cisną bez przerwy po ulicach/ulicy mimo wyznaczonej ścieżki rowerowej..

      Edytowany: ponad rok temu

      odpowiedz oceń komentarz 39 12 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~abc 3 11 miesięcy temuocena: 43% 

      Praktycznie to samo można napisać o kierowcach: Kierowcy jeżdżą jak debile i święte krowy. Przejeżdżają na czerwonym, przekraczają prędkość, wymuszają pierwszeństwo, wyprzedzają nie zachowując odległości, zajeżdżają drogę. I tak dalej... A jazda w kasku nie jest obowiązkowa, więc masz złe informacje.

      Edytowany: 11 miesięcy temu

      oceń komentarz 10 13 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~cykl 2 11 miesięcy temuocena: 55% 

      Co do środkowych pasów na jezdni. Obejrzyj na YT rowerzysta vs drzwi do samochodu to zrozumiesz dlaczego tak jeżdżą. (jest to nagminne) Jednak życie ważniejsze. A tak w ogóle to zawsze taka burza. kierowcy na rowerzystów, rowerzyści na kierowców. Zobaczcie pieszych? wchodzą na ścieżki i poruszać się nie potrafią. Nie potrafimy chodzić a wy się dziwicie że jeździć

      Edytowany: 11 miesięcy temu

      oceń komentarz 6 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • Cytad 1 11 miesięcy temuocena: 100% 

      Chyba Pan jakichś innych rowerzystów spotyka na swojej drodze. Taki pech życiowy. Owszem, debile się zdarzają, którzy psuja opinię wszystkim rowerzystom, ale zapewniam Pana, że normalnych ludzi poruszających się na rowerach, którzy często są też kierowcami i zawsze są pieszymi, takie zachowania również wkurzają. Zamiast szczuć zbiorowo jedni na drugich po prostu piętnujmy debili i głupków, bez względu na to, czym sięporuszają po drodze.

      Edytowany: 11 miesięcy temu

      oceń komentarz 3 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.2369 sekundy
    REKLAMAA2-Colorissimo-14-06----29-06-2019