REKLAMAA1-PizzaSANGIOVANNI-01-03----31-03-2020
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ26 marca 2020, 15:17 komentarzy 10

    Redakcja Haloursynow.pl

    napisz maila ‹
    moje artykuły ‹

    (NIO)

    - Narodowy Instytut Onkologii zamyka usta pracownikom, grożąc im zwolnieniami dyscyplinarnymi - alarmuje tygodnik "Polityka". Informację o wprowadzeniu wewnętrznego zarządzenia o zakazie wypowiadania się na temat działalności szpitala potwierdzają anonimowo także naszej redakcji pracownicy tej instytucji. Powtarzamy więc pytanie za "Polityką": Czy cenzura to dobra droga do walki z fałszywymi informacjami?

    Jak informuje tygodnik "Polityka" wszystko zaczęło się od plotki, że na jednym z pięter szpitala przebywał pacjent z potwierdzeniem zakażenia koronawirusem lub otrzymał takie potwierdzenie po wypisaniu do domu. Dyrekcja placówki tę informację zdementowała.

    - Powtarzające się fake newsy o wykryciu przypadków wirusa SARS-Cov-2 na terenie Instytutu prowadzą do niepokoju, który nie może mieć miejsca – oświadczyła dyrekcja cytowana przez tygodnik. - Takie informacje budzą szczególny niepokój wśród pacjentów onkologicznych, którzy często posiadają obniżoną odporność - dodają władze Narodowego Instytutu Onkologii w komunikacie kierowanym do pracowników.

    Jak podaje "Polityka" wprowadzono też zakaz kontaktowania się mediami bez zgody dyrekcji lub rzecznika prasowego, a w przypadku mediów społecznościowych zakaz prezentowania własnych opinii na temat funkcjonowania placówki.

    Lekarka: "Od kilku dni nie ma maseczek"

    Zarządzenie zbiegło się w czasie z apelem lekarki z Centrum Onkologii na portalu Wykop.pl o zbiórkę maseczek ochronnych dla pracowników.

    - Opowiem Wam jak to wygląda w tym, bądź co bądź, referencyjnym szpitalu. Od kilku dni NIE MA maseczek. NIE MA i obietnice, że 'już jutro będą", że dostawa, że właśnie szyją, że będzie dużo maseczek... są - póki co - czczym gadaniem (że nie nazwę tego oszustwem). Lekarze, pielęgniarki, technicy, cały pozostały personel NIE MA masek. Ludzie czasami używają tej samej jednorazowej zwykłej maseczki przez 4 dni.. Albo chodzą bez. Wiem, że nasz szpital nie jest odosobniony w tym problemie - napisała lekarka z NIO.

    W środę - jak informuje "Polityka" - dyrekcja szpitala poinformowała, że nieprzestrzeganie zakazu wypowiadania się w mediach na temat sytuacji w szpitalu będzie traktowane jako naruszenie dyscypliny pracy.

    Tygodnik ocenia, że "nie ma nic wyjątkowego w tym, że korporacja ustala czytelne zasady kontaktowania się z mediami, zwłaszcza w kryzysie". Od tego są rzecznicy prasowi, którzy takie kontakty powinni mediom ułatwiać.

    - Rozumiem niezadowolenie mediów z podjętej decyzji, ale proszę zrozumieć też nas – nie możemy sobie pozwolić na to, by każdy pracownik, kierując się różnymi pobudkami, wypowiadał się o funkcjonowaniu szpitala – mówi Mariusz Gierej, rzecznik Instytutu, cytowany przez "Politykę".

    - Czarę goryczy rzeczywiście przelała plotka o stwierdzonym przypadku zakażenia – dodaje Gierej. – Co wykluczyliśmy, bo mamy bardzo dobry system kontroli. Wprowadziliśmy go jako jedni z pierwszych i od 14 dni działa bez zarzutu.

    Korporacyjne zasady czy raczej cenzura?

    Autor artykułu obawia się jednak, że to nowa forma cenzury i chodzi o to, by informacje niekorzystne dla władz szpitala czy też rządu, który nie radzi sobie z zapewnieniem środków ochrony w szpitalach, nie wypływały do opinii publicznej.

    Coraz częściej przekonujemy się też o tym, że rząd posługuje się półprawdami w kontaktach z opinią publiczną. Wiarygodnymi informatorami o rozmiarach kryzysu stał się więc personel medyczny – lekarze, pielęgniarki, diagności i farmaceuci – bo brakuje dla nich środków ochrony, a do decyzji dyrektorów wkrada się chaos. Nic dziwnego zresztą, skoro sprzeczne komunikaty płynące od rządu, niepotrafiącego zapanować nad sytuacją i reagującego w pośpiechu, bez przygotowania, są również dla nich niezrozumiałe.

    Więc czy teraz, w ślad za listem wiceminister zdrowia, przyszła instrukcja do dyrekcji Instytutu Onkologii, aby ten kanał informacyjny zamknąć? Czy za tym przykładem braku zaufania do własnego personelu pójdą inni?

    - pyta publicysta tygodnika "Polityka" Paweł Walewski.

    Cały artykuł znajduje się tutaj.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 57

    • 6
      BARDZO PRZYDATNY
    • 6
      ZASKOCZONY
    • 4
      PRZYDATNY
    • 1
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 21
      WKURZONY
    • 19
      BRAK SŁÓW

    10Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Aj f 10 wczoraj 06:18ocena: 43% 

      A gdzie była polityka kiedy Buzek, Miller, Hausner reformowani służbę zdrowia? Niech się cieszy Polityka że Onkologia jeszcze jest wogole. Profesor Balcerowicz już 20 lat temu mówił że służba zdrowia powinna być jak najszybciej sprywatyzowana. Jak ktoś jest biedny to niech nie choruje.

      Edytowany: wczoraj 08:30

      odpowiedz oceń komentarz 9 12 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~mm 9 2 dni temuocena: 40% 

      maseczek w szpitalu nie ma a sąsiad ma, pytanie skąd? ktoś odpowiada za logistykę w szpitalu i jeśli nie ma podstawowych środków ochrony powinien zostać wwalony na zbity psyk.

      Edytowany: 2 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Do warsiawiaków 8 2 dni temuocena: 32% 

      Te jadowite komentarze świadczą o niewdzięczności niektórych mieszkańców Ursynowa - zapewne wyborców Trzaskowskiego, Kidawy i innych wspaniałych "wybrańców" narodu - oczywiście tego lepszego, wykształconego i światłego z wielkich miast (choć słoma im z butów wychodzi). Porównajcie sobie działania Kopacz, gdy grasowała świńska grypa (wielu ludzi zmarło, ale o tym cicho sza) i cwaniaka Arłukowicza. A ile ofiar jest w Niemczech? Lepiej siedź w domu warsiawiaku, najwięcej zarażonych w mazowieckiem.

      Edytowany: 2 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 28 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Gustaw 7 2 dni temuocena: 75% 

      Problem polega na tym, że pacjenci onkologiczni i tak są w trudnej sytuacji. Nie dość, że mają straszną chorobę. Często nie mają praktycznie odporności. To w mediach codziennie słychać, że nie leczą i nie będą ich leczyć. (Akurat w Centrum Onkologii leczą i nie przerywają!) Odwołują wizyty, zamykają oddziały. To na grupach co i rusz pojawiają się plotki, że ktoś pracuje i ma na 100% pewną informację, że wykryli koronawirusa, albo u lekarza, albo u pacjenta. I tak od kilkunastu dni. Jak to wpływa na pacjentów, na tego co ma przyjść następnego dnia na chemię lub radioterapię? Czy jakiś idiota piszący taką plotkę się zastanowił? Jak jest tak źle to przecież każdy z pacjentów, który tam jest może dać głos. Mało tego kilka dni temu widziałem u Pani Krystyny Jandy jazdę po tym, że pacjenci onkologiczni czekają w długiej kolejce do wejścia do Centrum Onkologii ... no bo do cholery sprawdzają i póki co nie było tam potwierdzonego przypadku. ALE KOLEJKA... no a jak ma być? Nie dogodzi.

      Edytowany: 2 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~pppp 6 2 dni temuocena: 77% 

      Poszukajcie sobie w sieci łatwo znajdziecie scany pisma z Min. Zdrowia do konsultantów krajowych aby zakazać konsultantom wojewódzkim "nieautoryzowanych wypowiedzi". Doskonale rozumiem, że panika może być gorsza od choroby ale z drugiej strony zamykanie ust lekarzom doprowadziło w Chinach do wybuchu pandemii na dużą skalę. A lekarze są jak żołnierze na froncie - oni tylko mówią "nie mamy amunicji". Jak personel medyczny polegnie to kto będzie walczył? Chyba Szumowski z Karczewskim ale nawet jeśli się Radziwiłł dołączy to jednak trochę mało.

      Edytowany: 2 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~jot 5 2 dni temuocena: 79% 

      No Radziwiłł jak na lekarza to jakoś mało się chyba ostatnio udziela w zakresie medycyny. Jedyne jego działanie, które kojarzę to wysłanie Karczewskiego do tego szpitala, z którego po 2 dniach zniknął podobno z powodu kwarantanny. Ale może ja czegoś nie wiem...

      Edytowany: 2 dni temu

      oceń komentarz 11 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~leniwy 4 2 dni temuocena: 35% 

      Własnie na Okęciu przyjmowane jest 65 ton materiałów dla szpitali przestańcie siać panikę.

      Edytowany: 2 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 17 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~kew 3 2 dni temuocena: 81% 

      Przypuszczam, że to kropla w morzu potrzeb. I podkreślmy że z Chin. Nasz prezydent powychwalał w rozmowie z prezydentem Chin ich sukcesy w walce z koronawirusem i uzyskał zgodę na zakup tych środków. Które zresztą kupiły zdaje się prywatne firmy, a nie państwo. Ale to od USA kupujemy broń czy gaz za bajońskie sumy. a jak problem to do Chin.

      Edytowany: 2 dni temu

      oceń komentarz 21 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zniesmaczon 2 2 dni temuocena: 71% 

      Rychło w czas... Ciekawe ile osób już się zaraziło.

      Edytowany: wczoraj 18:40

      oceń komentarz 15 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~onyx2 1 2 dni temuocena: 68% 

      Jak to? Przecież Rząd Mateuszka od stycznia już obraduje nad epidemią! Przecież już od stycznia trwają przygotowania!

      Edytowany: 2 dni temu

      oceń komentarz 17 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.2233 sekundy
    REKLAMAA2-DESEROWNIA--20-03---19-04-2020