REKLAMAA1-BOBOWOZKI-(X2)-04-02----03-05-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ23 stycznia 2019, 07:14 komentarzy 18

    (pixabay.com)

    REKLAMA

    Ubiegły rok nie był dobry dla ursynowskich drzew. Ponad tysiąc z nich zostało wyciętych, a nowe nasadzenia nie zrekompensowały ubytków. Bilans jest ujemny, dlaczego?

    Wycinanie drzew wzbudza ogromne emocje. Wielu mieszkańców walczy o ich uratowanie, nie zawsze skutecznie, ale też nie zawsze słusznie. Drzewa mają swój określony wiek życia, gdy chorują stwarzają zagrożenie dla przechodniów. Takie drzewa należy wycinać, ale z rozwagą. Na Ursynowie często jej brakuje. Mnóstwo emocji budzą wycinki drzew ocenianych przez mieszkańców jako "zdrowe" oraz niefachowe przycinki dokonywane przez spółdzielnie mieszkaniowe.

    Zgody na wycinki wydaje dzielnica, miasto oraz urząd marszałkowski. Ten ostatni w przypadku, gdy o decyzję starają się miejskie jednostki na terenach należących do miasta.

    Sam urząd dzielnicy przez cały ubiegły rok wydał zgody na usunięcie 854 drzew. Powody były różne, od ich złego stanu zdrowia po oczyszczenie terenu pod zabudowę. Tak było m.in. w przypadku zgody na wycięcie 320 drzew na prywatnej działce, na rogu Puławskiej i Baletowej na której powstanie inwestycja biurowo-handlowa Polkomtela.

    W miejsce wyciętych drzew dzielnica nakazuje właścicielom terenu nasadzenia zastępcze. Tych, ogółem w 2018 roku było 690. Czyli bilans jest ujemny - więcej roślin ubywa.

    - Nie zawsze możliwe jest nasadzenie zastępcze. W przypadku wycięcia drzewa, które zagłusza inne, nie ma sensu sadziś tam nowego. Nie wszędzie też da się posadzić ze względu na infrastrukturę podziemną - mówił podczas posiedzenia Komisji Architeltury i Ochrony Środowiska Paweł Czermiński z ratusza. 

    Dzielnica ma zamiar wystąpić do właścicieli terenów np. spółdzielni, wspólnot mieszkaniowych, szkół i uczelni o wskazanie miejsc, gdzie można byłoby dokonać nasadzeń zastępczych.

    - Chcemy stworzyć bazę danych na temat miejsc, w których będzie można na Ursynowie posadzić drzewa. Jeśli ktoś będzie chciał wyciąć 10 drzew i nie będzie miał gdzie posadzić nowych, to my mu wskażemy dostępne lokalizacje - mówił wiceburmistrz Bartosz Dominiak.

    Oprócz nasadzeń zastępczych w ubiegłym roku na zlecenie ursynowskich urzedników posadzono 59 nowych drzew w pasach drogowych dzielnicowych ulic, m.in. przy ulicah: Nugat, Przy Bażantarni, Wyczółki, Lanciego, Akustycznej, Zaruby, Jeżewskiego oraz w parkach: Przy Bażantarni i Moczydełko.

    Sporo kontrowersji na posiedzeniu komisji wzbudziła informacja, że dzielnicowy Wydział Ochrony Środowiska najwcześniej w październiku poinformuje, ile drzew i gdzie zostaną posadzone w tym roku. Urzędnicy tłumaczyli, że do sierpnia muszą czekać na zgłoszenia od mieszkańców, gdzie warto posadzić nowe rośliny, następnie rozpatrzyć te lokalizacje i podjąć decyzje. A nasadzenia, aby były skuteczne i tak wykonuje się jesienią, inaczej młode drzewa mają małe szanse, aby się ukorzenić.

    Kolejne setki wyciętych drzew

    Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego w ubiegłym roku zezwolił na wycięcie 313 drzew, zdecydowaną większość ze wzgledów bezpieczeństwa lub złego stanu zdrowia. Najwięcej drzew pozwolono wyciąć Metru Warszawskiemu przy ul Wilczy Dół - aż 78. Duże wycinki były również w spółdzieni "Stokłosy" - 27 drzew oraz na wniosek spóldzielni "Kasztanowa Aleja" przy Jeżewskiego, pod topór poszło 14 drzew. 

    W miejsce wyciętych 313 drzew nakazał posadzić 288 młodych, w pozostałych przypadkach uznał, że nie ma gdzie dokonać nasadzeń zastępczych.

    Z podsumowania danych dzielnicy i urzędu marszłkowskiego wynika, że na Ursynowie w ubiegłym roku wycięto 1167 drzew, a posadzono nowych 1037. Ubyło więc 130 roślin.

    - Najgorsze jest wycinanie dużych drzew, które dają ludziom latem cień, schronienie ptakom, a sadzi się patyki, które bardzo często usychają. Trzy lata temu na Olkówku posadzono 12 drzew, dzisiaj zostały z tego trzy kikuty. Nigdy nie doczekamy się dużych drzew! - skarżyła się radnym mieszkanka Zofia Żydaczewska.

    Ursynowski ratusz zapowiedział też, że w tym roku będzie starał się zakupić więcej worków do kropelkowego podlewania młodych drzew, które sprawdziły się podczas ostatniego suchego lata. Było ich 80 i dzięki nim przetrwały m.in. drzewa przy ul. Cynamonowej.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 70

    • 8
      BARDZO PRZYDATNY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 8
      PRZYDATNY
    • 8
      OBOJĘTNY
    • 5
      NIEPRZYDATNY
    • 18
      WKURZONY
    • 23
      BRAK SŁÓW

    18Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~dendro 18 2 miesiące temu

      trzeba brać pod uwagę że część drzew właściciele wycinaja nielegalnie i one nie sa uwzglednione w żadnych statystykach. drzewa sadzone to kpina ogromne drzewo z malutkim systemem korzeniowym nie ma szans przetrwać ! dodatkowo te drzewa są często sprowadzane z holandii, danii, niemiec

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Soczek 17 2 miesiące temuocena: 100% 

      Te tutaj to są pojedyncze drzewa .... prawdziwa rzeź to była na terenie Polkomtela ( róg Puławskiej i Baletowej ) . Teraz jest tam łyso ! :-( i tylko ciężarówki szaleją "w tą i nazad"

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mirek W. 16 2 miesiące temuocena: 76% 

      Na Hawajskiej też są ścinane zdrowe drzewa. Parę dni temu ścięto dwa zdrowe, piękne drzewa przy Hawajskiej 21. Na jakiej zasadzie wydawana jest zgoda na wycinanie? Czy spółdzielnie mają plany zazielenienia? Tak jak ktoś napisał to pieniacze i parkujący chcą mieś więcej miejsca na parkingi. Dodatkowo podobno dozorcy narzekają, że mają za dużo pracy z grabieniem liści. Uwierzylibyście? Trzeba ten proceder wycinania drzew poddać ścisłej kontroli społeczności Ursynowa.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ola22 15 2 miesiące temuocena: 62% 

      Kiedyś drzewa posadzono w bezpośredniej bliskości ścian i okien budynków (nawet 2 - 3 metry od budynku). Dzisiaj to są ogromne drzewa z koronami dotykającymi ścian bloków, zasłaniającymi dostęp światła. Takie drzewa należy jednak wycinać i za to sadzić nowe w większej odległości od ścian i okien (np. minimum 15 - 20 metrów) lub sadzić drzewa niskopienne. Takie niskopienne drzewa sadzi się teraz w bliskości nowych bloków. - Są też miejsca gdzie można posadzić nowe drzewa, np. między Puławską, a parkingiem Megasamu.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jerzy12 14 2 miesiące temuocena: 64% 

      Niestety w spółdzielni drzewa są wycinane na życzenie największych pieniaczy. Ten kto będzie wydzwaniał, chodził do administracji - ten będzie mieć wycięte drzewo. A później ścięte pnie na pakę pojazdu należącego do ekipy zieleni i przydadzą się na opał. Wystarczy przeanalizować prawdziwe powody wycinek np. w "Na Skraju". Nowych nasadzeń nie pielęgnują, stare, zwłaszcza krzewy - ścinane do poziomu gleby - na pewno odbiją.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~kazur 13 2 miesiące temuocena: 83% 

      Taka sama procedura w SM Wyżyny... A jeśli dodać do tego miejską inwestycje pt. Żłobek przy Kazury i wycinkę drzew przy tej okazji, o masowym wycięciu drzew od strony POW już nie wspominając, to okolica i samo osiedle od kilku lat zamienia się w betonowy krajobraz, przy aprobacie samych urzędników niestety. Okazuje się, że w XXI w. drzewa nam zagrażają na skalę masową, bo taki jest najczęściej podawany powód wycięcia. A może najprostszy aby łatwo uzyskać zgodę???

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 10 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~blachosmrodek 12 2 miesiące temuocena: 67% 

      Spółdzielnie wycinają drzewa bo mieszkańcy tego chcą. A mieszkańcy chcą żeby było gdzie zaparkować, najlepiej pod klatką a drzewa przeszkadzają bo liście i gałęzie i samochodzik może się uszkodzić. Bo samochodzik to podstawa, najlepiej mieć ze trzy. Kto tam będzie metrem jeździł z tą biedotą. Drzewa za duże urosły, W że latem samochodzik na słoneczku to nie szkodzi, odpali się i włączy klimę. Wszystko powinno być wycięte i wybetonowane i podzielona na miejsca parkingowe.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~aaaa 11 2 miesiące temuocena: 77% 

      Ostatnio wycieli dużą topolę na osiedlu Lokajskiego. Pomijająć, że pocięte drzewo leży już od 2 miesięcy i nikt nie garnie się, aby posprzątać ten teren to drzewo zostało ocenione na spróchniałe i stąd decyzja o wycięciu. Nie jestem ekspertem, ale po pozostałościach drzewa raczej trudno powiedzieć, że one było chore i kwalifikowało się do wycięcia... Komuś przeszkadzało, bo wcześniej spółdzielnia chciała je usunąć, jednak petycja mieszkańców zablokowała ten procerder. Zastanawiam się więc jak z tym tak naprawdę jest, bo jak widać, jak chcą usunąć to sposób zawsze się znajdzie...

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~mimi 10 2 miesiące temuocena: 83% 

      Tak, leżą ogromne bale zdrowego pociętego drzewa. Szkoda tej topoli, wg tego co widzimy to pień jest bez oznak próchnicy. Można zrobić z tego ściętego niestety materiału oryginalne siedziska dla mieszkańców lub może biblioteczki. Jak dużej pnie poleżą to nic z nich się nie wydobędzie.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 5 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~mimi 9 2 miesiące temuocena: 75% 

      Tak, leżą ogromne bale zdrowego pociętego drzewa. Szkoda tej topoli, wg tego co widzimy to pień jest bez oznak próchnicy. Można zrobić z tego ściętego niestety materiału oryginalne siedziska dla mieszkańców lub może biblioteczki. Jak dużej pnie poleżą to nic z nich się nie wydobędzie.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 3 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~aaaa 8 2 miesiące temuocena: 83% 

      Dokładnie, na klatce wisiała informacja, że drzewo jest chore i stanowi zagrożenie. Pień na spróchniały czy zagrzybiony nie wygląda, ale najwyraźniej komuś przeszkadzało to drzewo i postawił na swoim. Szkoda, bo rosło już tam bardzo długo.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 5 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Miłośnik drzew 7 miesiąc temu

      Szkoda tej topoli, pamiętam jakie to było fantastyczne miejsce do zabawy...Teraz ostrzą sobie zęby na dwie piękne zdrowe wierzby pomiędzy Lokajskiego 26 a 28. Kiedy ta bezmyślne barbarzyństwo się skończy...

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Roger That 6 2 miesiące temuocena: 44% 

      Brawo redakcje! nalezy obnażac zakłamanie ludzi Guziała! Dominiak nic tylko by ciął te drzewa! co za skandal!

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~MS 5 2 miesiące temuocena: 83% 

      Przede wszystkim, takie maleństwa mają się nijak do dużych drzew pod względem produkcji tlenu i wchłaniania zanieczyszczeń z powietrza. Więc bilans na minus jest kolosalny! W kontekście walki ze smogiem, to jest tragedia. Do tego, te małe drzewa zazwyczaj nie są po zasadzeniu w żaden sposób doglądane, i schną, więc nawet po posadzeniu nowego proces oczekiwania na duże, wartościowe drzewo się wydłuża, albo wręcz nigdy się go nie doczekamy.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~alisterkabat 4 2 miesiące temuocena: 80% 

      Prawda. Ta kwestia to kolejny przykład hipokryzji urzędników (o co chodzi, przecież są nasadzenia?) i współpracy z firmami zainteresowanymi wycinką. Zabytkowa Aleja Kasztanowa z roku na rok marnieje od smogu i pozornej pielęgnacji drzew.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 8 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Imielin 3 2 miesiące temuocena: 57% 

      Głosowaliście na PO to macie...

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~MS 2 2 miesiące temuocena: 45% 

      A Ty na kogo głosowałeś, aby było lepiej? Tylko nie mów, że na PiS, bo opluję ekranik ze śmiechu :-)

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 9 11 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jednooka_Królowa 1 2 miesiące temuocena: 100% 

      Otwarty Ursynów rządzi ... jak umie :)

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 10 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.2332 sekundy
    REKLAMAA2-GOODBIKE-11-04----10-05-2019