REKLAMAA1_Auchan_od-01-01-do-31-03-2018
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (MSO)

    REKLAMA

    Lęk przed tym co się stanie, kiedy ich zabraknie - to spędza sen z powiek rodzicom dorosłych, niepełnosprawnych dzieci. Sieroty często czeka okrutna tułaczka po przypadkowo wybranych domach opieki. Stowarzyszenie „Maja” walczy dla nich o lepszą przyszłość. Właśnie pojawiła się nadzieja.

    Budowa na Ursynowie całodobowego domu opieki to kwestia priorytetowa dla wszystkich związanych ze Stowarzyszeniem Rodzin i Przyjaciół Osób Głęboko Upośledzonych „Maja”. Większość rodzin ze stowarzyszenia to ursynowianie. Ośrodek zakładali pod koniec lat dziewięćdziesiątych, teraz ich dzieci mają po trzydzieści i więcej lat, a najstarsi rodzice skończyli lat osiemdziesiąt.Wszyscy czują, że upływający czas i ciężka codzienna praca przy pielęgnacji niepełnosprawnych, odcisnęły piętno na ich zdrowiu i kondycji.

    Dom musi powstać

    Rodzice im są starsi, z tym większą determinacją walczą o dom dla swoich dzieci. Dom, który da im schronienie i opiekę, kiedy oni sami nie będą już mieli siły lub kiedy ich zabraknie.

    - Ten dom powinien być tu, w tej dzielnicy. Przecież to wstyd, żeby ludzie musieli gdzieś odchodzić – mówi pani Małgosia, która prowadzi zajęcia plastyczne w ośrodku.

    Podopieczni ośrodka od lat spotykają się w tym samym miejscu z tymi samymi ludźmi. Świetnie się znają, czują się ze sobą bezpiecznie, jak z rodziną. Po śmierci rodziców prawdopodobnie trafią do losowo wybranych domów opieki społecznej. To będzie dla nich ogromny szok i cios. Niestety często taka gwałtowna zmiana otoczenia kończy się depresją i przedwczesną śmiercią.

    Oni muszą tu zostać

    O problemie pisaliśmy w październiku, kiedy Stowarzyszenie „Maja” nie doczekało się od ursynowskich działaczy żadnej odpowiedzi na pismo z prośbą o poparcie budowy domu dla niepełnosprawnych sierot w naszej dzielnicy.

    Osobom, często z bardzo głębokim upośledzeniem, potrzebna jest całodobowa opieką, której rodzice z czasem, nie będą w stanie im zapewnić. Dom, o jakim marzą podopieczni, to taki, w którym znajdzie się także miejsce dla ich coraz starszych rodziców.

    Członkowie stowarzyszenia nie dali za wygraną. Przyszli z rozpaczliwymi transparentami na sesję rady dzielnicy. Hasła głosiły: „Nie pozbywajcie się z dzielnicy niepełnosprawnych sierot”, „My też jesteśmy mieszkańcami Ursynowa”, „Potrzebny dom”.

    Rozmowy z władzami przyniosły zamierzony efekt. Problem został zauważony, a podczas sesji rady dzielnicy, 12 grudnia, pojawiła się iskierka nadziei dla osób niepełnosprawnych i ich rodzin.

    Co na to miasto?

    Ewa Cygańska, ursynowska radna, która przygotowała projekt uchwalonego stanowiska Rady Dzielnicy mówiła, że mamy w Polsce bardzo dobrą sytuację prawną dla osób niepełnosprawnych, jednak życie nie nadąża za prawem. Dom domknie system wsparcia dla osób z niepełnosprawnością intelektualną i sprzężoną, zależnych od pomocy innych, rozwiązując jeden z najpoważniejszych problemów rodzin.

    W stanowisku Rady wskazana jest lokalizacja dla przyszłego domu - w sąsiedztwie dziennego ośrodka wsparcia budowanego z budżetu partycypacyjnego. Działka miejska w rejonie Moczydłowskiej i Gminnej może być przeznaczona na tego rodzaju działalność.

    Rada dzielnicy jednogłośnie przyjęła stanowisko w sprawie utworzenia całodobowego domu dla niepełnosprawnych sierot oraz osób starszych na Ursynowie. Kolejnym krokiem jest przekazanie stanowiska do Rady M. St. Warszawy.

    Wzruszeni i szczęśliwi przedstawiciele stowarzyszenia wręczyli radnym ceramiczne anioły, zrobione przez podopiecznych na zajęciach. Każdy z nich miał kartkę z imieniem i nazwiskiem konkretnej osoby.

    - W imieniu rodzin i dzieci z ośrodka „Maja” chcę państwu serdecznie podziękować za ten prezent. Jestem bardzo wzruszona – mówiła przedstawicielka stowarzyszenia, Anna Jabłońska.

    Czy dom powstanie? Nie wiadomo. Na razie ruszył pierwszy tryb ogromnej machiny. Ewa Wiśniewska, założycielka stowarzyszenia, nie traci nadziei i mówi, że nie ma najmniejszej wątpliwości, że dom wkrótce będzie.

    - Mam nadzieję, że wszyscy doczekamy realizacji tej inwestycji. Nie waham się nazwać decyzji Zarządu i Rady Dzielnicy decyzją historyczną, za którą będą im wdzięczne obecne i przyszłe pokolenia - mówi.

    Ten dom to chluba Ursynowa. Teraz wszystkich proszę o aktywne pilnowanie, aby sprawa była rozwiązana do końca, dzięki pozytywnym decyzjom Zarządu, Rady i odpowiedzialnych urzędników Miasta Stołecznego Warszawy. Życzę wszystkim i sobie, aby w roku 2018 została wbita łopata rozpoczynająca budowę domu - podsumowuje.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 8

    • 7
      BARDZO PRZYDATNY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 0
      PRZYDATNY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 1
      WKURZONY
    • 0
      BRAK SŁÓW

    0Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
      Nie ma jeszcze komentarzy...
    Artykuł załadowany: 0.1212 sekundy
    REKLAMA