REKLAMAA1-PizzaSANGIOVANNI-01-11----30-11-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ22 października 2019, 06:28 komentarzy 4

    (SK)

    Wyborcze emocje wprawdzie opadły, ale na ulicach nadal widać ślady ostatniej kampanii. Do 12 listopada komitety muszą zadbać o to, aby wszelkie plakaty, hasła i instalacje agitacyjne zniknęły z przestrzeni publicznej. Zarząd Oczyszczania Miasta zauważa, że w ostatnich latach zmienił się charakter dystrybucji materiałów wyborczych.

    Tegoroczne wybory parlamentarne są już historią, jednak ślady ostatniego głosowania wciąż można zaobserwować na ogrodzeniach, słupach czy budynkach. Z dnia na dzień plakaty niszczeją, szpecą okolicę i coraz bardziej irytują mieszkańców dzielnicy.

    - Jeszcze może przed wyborami to kogoś interesowało, teraz już nie mogę na to patrzeć. Dziurawe, naderwane, zmoczone deszczem - te wszystkie plakaty powinny być zabierane w jeden dzień i po sprawie - stanowczo komentuje Wojciech z Ursynowa.

    Zasady rozmieszczania i usuwania materiałów promujących kandydatów reguluje ustawa - Kodeks wyborczy - w artykule 110 czytamy:

    Plakaty i hasła wyborcze oraz urządzenia ogłoszeniowe ustawione w celu prowadzenia agitacji wyborczej pełnomocnicy wyborczy obowiązani są usunąć w terminie 30 dni po dniu wyborów.

    Komitety wyborcze muszą uporać się z porządkami do 12 listopada. Jeśli tego nie zrobią, miasto może je upomnieć w formie reprymendy albo mandatem od kilkuset do kilku tysięcy zł. Jeśli takie "motywacje" zawiodą, władze miasta same zajmą się usunięcięm plakatów. Koszt takiej operacji poniesie oczywiście konkretny komitet wyborczy. Kto jednak weryfikuje czystość warszawskich dzielnic?

    - Stałą praktyką Zarządu Oczyszczania Miasta jest przypominanie komitetom o obowiązku usunięcia ogłoszeń wyborczych w ustawowym terminie oraz o obiążaniu kosztami sprzątania tych komitetów, które z obowiązku się nie wywiążą - mówi Magdalena Niedziałek z warszawskiego ZOM.

    Ten rok nie jest wyjątkiem i ZOM działa zgodnie ze sprawdzoną już praktyką. - Aktualnie również wysłaliśmy takie pisma. Po ustawowym okresie służby kontrolne ZOM przejrzą miasto pod kątem pozostałości po kampanii - dodaje Niedziałek.

    Zarząd Oczyszczania Miasta twierdzi jednak, że komitety wywiązują się z obowiązku, a 30 dni wystarcza w zupełności. - Po poprzednich wyborach - samorządowych, a zwłaszcza do europarlamentu - liczba plakatów, które służby oczyszczania miasta musiały sprzątnąć, była bardzo niewielka - kontynuuje Magdalena Niedziałek.

    Według ZOM jest to spowodowane tym, że zmienił się charakter prowadzonych kampanii. Kiedyś agitacja opierała się na ulotkach, oklejonych ogrodzeniach i elewacjach budynków. Dziś liczą się nowe kanały promocyjne.

    - Obserwowaliśmy zmianę stylu promocji materiałów wyborczych. Agitacja jest prowadzona głównie przez media - w internecie, radiu i telewizji. W przestrzeni publicznej korzysta się częściej z reklamy wielkoformatowej - billboardy i bannery - kończy Magdalena Niedziałek z ZOM.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 10

    • 2
      BARDZO PRZYDATNY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 3
      PRZYDATNY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 2
      WKURZONY
    • 3
      BRAK SŁÓW

    4Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~nono 4 miesiąc temuocena: 100% 

      Na Ursynowie widać jeszcze plakaty z kampanii samorządowej.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zniesmak 3 miesiąc temuocena: 86% 

      Plakaty wyborcze tej od progów na ścieżkach rowerowych już dawno pozrywał wiatr... Cwana z niej gapa, sprzątać nie musi.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~hbk 2 miesiąc temuocena: 100% 

      Przed SP 330 wciąż na latarniach wisi p. Krajewska. Dużo też na latarniach w tym rejonie Patrycji Chmiel, która nie raczyła pytać się o zgodę na zawiśnięcie właścicieli terenu. Podejrzewam, że one działają jak pisowy ekspeowiec Jaworski. On nigdy po sobie nie sprzątał.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~s8S9ssss 1 miesiąc temuocena: 89% 

      Znając naszego burmistrz do żeby usnąć plakaty trzeba będzie wyciąć 1500 drzew i krzewów przy okazji.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.362 sekundy
    REKLAMAA2-AUCHAN----DODATKOWO