REKLAMAA1-SALONin360--19-08----18-09-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    To na tej działce ma powstać wieża Polkomtela

    To na tej działce ma powstać wieża Polkomtela (AŁ)

    Miała być wspólna uchwała radnych Ursynowa i Wilanowa przeciw kontrowersyjnej budowie masztu telefonii komórkowej przy ul. Gąsek. Ale na razie jej nie będzie, bo zabrakło... kworum. Mieszkańcy i samorządowcy szukają sposobu na zablokowanie inwestycji Polkomtela na granicy obu dzielnic.

    Jak już informowaliśmy przy ul. Gąsek 57 operator "Plusa" chce postawić kilkunastopiętrową wieżę z antenami po to, by mieszkańcy Kabat mieli lepszy zasięg i szybszy internet. Działka, na której ma ona stanąć, administracyjnie należy do Wilanowa, ale znajduje się przy samej granicy z Ursynowem. Dlatego część lokatorów bloków i domów jednorodzinnych m.in. z ul. Nowoursynowskiej, Kuny, Kabackiej i Gąsek protestuje przeciw inwestycji, bojąc się jej złego wpływu na swoje zdrowie i środowisko.

    Ludzie pisali w tej sprawie do wojewody mazowieckiego, skierowali też swój protest do prezydenta Warszawy. Teraz na pomoc ruszyli radni obu dzielnic, którzy postanowili uchwalić sprzeciw wobec inwestycji. W poniedziałek wieczorem spotkali się w wilanowskim ratuszu.

    - Trzeba dać sygnał inwestorowi, że budowa masztu telekomunikacyjnego w tym miejscu jest społecznie negatywnie odbierana z wielu względów. Pojawiają się tu aspekty środowiskowe, komunikacyjne i ładu przestrzennego - mówił Przemysław Królicki (PO), przewodniczący wilanowskiej Komisji Planowania Przestrzennego i Ochrony Środowiska.

    Mieszkańcy mają szereg argumentów przeciwko stawianiu masztu - kilkadziesiąt metrów od najbliższych budynków, w strefie ochronnej Skarpy Warszawskiej, w otulinie Lasu Kabackiego, który jest rezerwatem przyrody i na styku lasu z parkiem Natolińskim, należącym do Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu.

    - Jest wiele zagrożeń, które niesie za sobą ta inwestycja. Na wąskiej działce trzeba będzie zrobić duży wykop pod fundamnent, a to może doprowadzić do upłynnienia gruntu i osunięcia się Skarpy - mówił z kolei Krzysztof Moreń ze stowarzyszenia Zielone Mazowsze, które jako strona społeczna sprzeciwia się budowie. 

    Polkomtel powtarza, że nie ma powodów do obaw, bo przy projektowaniu stacji są brane pod uwagę wszelkie uwarunkowania związane z terenem i podłożem, tak by budowa była bezpieczna, a mieszkańcy nie mają też powodu, by bać się o zdrowie. Już teraz anteny są dosłownie wszędzie, a promieniowanie przez nie emitowane nie jest szkodliwe.

    Radnych to nie przekonuje i proponują, by szukać w Polsce przypadków podobnych do ursynowsko-wilanowskiego. 

    - Analogiczna sytuacja była w Olsztynie. Spółdzielnia mieszkaniowa zaskarżyła decyzję o lokalizacji masztu do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a ten ją uchylił. Okazało się, że decyzje środowiskowe muszą być wydane przez zewnętrznych ekspertów, a nie przez inwestora, jak to ma miejsce w naszym przypadku - mówiła radna Katarzyna Radzikowska ze Stowarzyszenia Mieszkańców Miasteczka Wilanów.

    Polkomtel skorzystał z ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, dzięki której budowę masztu można potraktować jako inwestycję publiczną. W tym przypadku tryb wydania decyzji o lokalizacji masztu jest uproszczony. I właśnie wg tych reguł stołeczne Biuro Architektury i Planowania Przestrzennego dało zielone światło.

    Ale inwestor ma jedynie zgodę na lokalizację masztu, nie ma natomiast pozwolenia na budowę. I tu jest pole do działania dla radnych, mieszkańców i urzędników.

    - Proces wydania zgody jest opatrzony wieloma rygorami. Musi być np. wytyczona droga dojazdowa do inwestycji. Warto, żeby miasto było stroną w postępowaniu, tak jak stowarzyszenia - powiedziała Joanna Decka, naczelnik wilanowskiego Wydziału Architektury i Budownictwa.

    Mieszkańcy, których na posiedzeniu połączonych komisji pojawiło się kilkudziesięciu, też mieli swoje pomysły na zablokowanie inwestycji.

    - Może miasto powinno przeprowadzić negocjacje z właścicielem działki i odkupić ten teren? Wówczas inwestor nie będzie miał gdzie budować - radził pan Paweł z ul. Nowoursynowskiej. 

    - W tej części miasta jesteśmy narażeni na duże natężenie pola elektromagnetycznego. Warto zbadać jaki jest teraz poziom, a jaki będzie po postawieniu nowych anten, może to będzie argument przeciw - dodawał pan Piotr z ul. Relaksowej. 

    Ursynów nie głosuje, wspólnej uchwały brak

    Słuchając mieszkańców radni obu dzielnic byli zgodni, że specjalna uchwała jest potrzebna, ale wielu pytało co dalej, wyrażając obawę, że ich sprzeciw niewiele będzie znaczył. 

    - Żeby nasze uchwały nie były tylko opinią w sprawie, powinny pochylić się nad nią kompetentne osoby, które wnikliwie przeanalizują sytuację. Trzeba wziąć pod uwagę wpływ inwestycji na Skarpę Warszawską, otulinę Lasu Kabackiego, ale też istotne są względy komunikacyjne, walory widokowe i obawy mieszkańców przed falami emitowanymi przez anteny - mówił Tomasz Sieradz, radny Koalicji Obywatelskiej z Ursynowa. 

    Dlatego do pierwotnej wersji uchwały został dopisany paragraf, w którym komisja wnioskuje, by zarząd Wilanowa przedstawił analizę zgodności z prawem inwestycji Polkomtela, biorąc pod uwagę postulaty mieszkańców i organizacji społecznych. Analiza ma być przekazana m.in. prezydentowi Warszawy i dyrektorowi stołecznego Biura Architektury.

    Po ponad dwóch godzinach dyskusji Komisja Planowania Przestrzennego i Ochrony Środowiska Wilanowa przyjęła uchwałę, w której negatywnie zaopiniowała lokalizację masztu telefonii komórkowej o wysokości 45 metrów wraz z infrastrukturą telekomunikacyjną i energetyczną na działce przy ul. Gąsek 57.

    Radni z ursynowskiej Komisji Architektury i Ochrony Środowiska nie byli w stanie przegłosować tej uchwały, ponieważ... zabrakło kworum. Na posiedzenie w sprawie masztu zjawiło się zaledwie czworo radnych - Krystian Malesa, Tomasz Sieradz, Leszek i Paweł Lenarczykowie. Nie przyszli: Halina Kupiecka, Maciej Antosiuk, Sylwia Krajewska, Kamil Orzeł, Karol Radziwiłł i Karolina Zdrodowska. Wobec tego ta ważna dla protestujących mieszkańców uchwała zostanie przegłosowana na Ursynowie 4 czerwca. 

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 35

    • 4
      BARDZO PRZYDATNY
    • 3
      ZASKOCZONY
    • 1
      PRZYDATNY
    • 2
      OBOJĘTNY
    • 1
      NIEPRZYDATNY
    • 17
      WKURZONY
    • 7
      BRAK SŁÓW

    6Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~qwr 6 2 miesiące temuocena: 100% 

      Maszt postawi Polkomtel, ten sam Polkomtel, który buduje „Baletowa Business Park" przy Puławskiej 466 niszcząc przy tym istniejący od stuleci Staw Głęboki, gdzie już interweniowali kontrolerzy z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego ze względu "na istotne odstępstwa w stosunku do zatwierdzonego projektu budowlanego w zakresie projektu zagospodarowania terenu i w sposób mogący spowodować zagrożenie bezpieczeństwa ludzi lub mienia, bądź zagrożenie środowiska". Przypadek?

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 15 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~MasztowySkarpiec 5 2 miesiące temuocena: 13% 

      Powiedzmy to wprost - Polkomtelem kierują reptilianie, ziemia jest płaska a szczepienia sprawiają, że potem pisze się głupie komentarze w Internecie.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 2 14 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~qwr 4 2 miesiące temuocena: 100% 

      Powiedzmy to wprost: duży może więcej. Przeciętny mieszkaniec Skarpy Ursynowskiej nie może budy dla psa postawić na własnej działce, bo to obszar chroniony. Polkomtel jako wielki koncern wie komu i ile trzeba zapłacić aby uzyskać pozwolenie na budowę, a jak się już zacznie budowę, można robić co się chce, niszcząc przyrodę, bo decyzję o wstrzymaniu robót zawsze można zaskarżyć. Tu nie chodzi o szkodliwość promieniowania tylko o niszczenie skarpy. Staw Głęboki też miał być chroniony, a co jest każdy widzi.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 14 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mieszkaniec z Polaka 3 2 miesiące temuocena: 93% 

      A może Redakcja poda nam mieszkańcom pełna listę Radnych, którzy zrobili sobie urlopik od posiedzenia. To oburzające oddaliśmy głosy na ludzi, którzy powinni nas reprezentowac a oni tylko kasę biorą i nawet nie raczą być w ratuszu kiedy trzeba. Ciekaw jestem czy jak chodzi o ich pensję to też są tak nieobecni, czy przeciwnie pierwsi do brania ostatni do działania.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 14 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Marcin 2 2 miesiące temuocena: 100% 

      Wystarczy czasem obejrzeć sobie zdjęcia/nagrania z Sejmu jak cos się proceduje. Połowy albo i więcej praktycznie nie ma ale jak toczy sie dyskusja o poselskich apanażach to chłopie...98 % frekwencja obowiązkowo.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 10 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~MasztowySkarpiec 1 2 miesiące temuocena: 54% 

      Na swój sposób rozumiem mieszkańców, bo kto by chciał szpetny maszt widzieć z okien, ale argumenty o szkodliwości promieniowania właśnie z tego konkretnego masztu są absurdalne. Stacje bazowe (maszty) telefonii komórkowej spełniają rygorystyczne normy, a żyjemy z nimi od ponad dwudziestu lat i jakoś dwugłowe dzieci się nie rodzą. A czy może dojść do osunięcia się skarpy? Być może nie jest to wykluczone, ale na skarpie powstawały dużo większe budowle (w tym koszmarny, żelbetowy bunkier kościoła przy Orszady) i nigdy nic złego się nie stało, o ile mi wiadomo.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 11 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.3059 sekundy
    REKLAMAA2-KUCHAREK6-(X2)--20-07----20-10-2019