REKLAMAA1 AUTO WIMAR 01.08.2021 - 31.10.2021
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (KW)

    Na przejściu dla pieszych na Płaskowickiej przy Hirszfelda zamiast sygnalizacji jest tylko ograniczenie prędkości i pasy ostrzegawcze dla kierowców. Zdaniem mieszkańców obudziłyby one nawet zmarłego. Montaż świateł jest w planach drogowców, ale bardzo dalekich.

    Mieszkańcy okolic ul. Płaskowickiej z utęsknieniem czekali na przywrócenie przejścia dla pieszych na wysokości ul. Hirszfelda. Zebra zniknęła w lutym 2018 roku i od tamtej pory dostanie się na drugą stronę było nie lada wyprawą. Kolejne najbliższe przejścia znajdują się przy ul. Pileckiego - ponad 170 metrów - a drugie przy Dereniowej i Stryjeńskich - blisko 400 metrów dalej.

    Nadzieje na powrót przejścia przy Hirszfelda, które zostało zlikwidowane po rozpoczęciu budowy tunelu POW, w końcu się ziściły i od kilku dni znowu można z niego korzystać. Wraz z otwarciem zebry spełniły się również obawy - przejście jest pozbawione sygnalizacji świetlnej. Jedynym zabezpieczeniem dla pieszych jest ograniczenie prędkości do 30 km/h oraz czerwone pasy ostrzegawcze dla kierowców.

    - Zaprojektowane rozwiązania w teorii może i byłyby skuteczne, jednak z moich obserwacji wynika, że znacząca większość kierowców porusza się z prędkością ponad dwukrotnie większą i pokonanie dwupasmowej ulicy jest dość niebezpieczne – stwierdza pan Sławomir, mieszkaniec okolicy.

    Hałaśliwe przejście dla pieszych

    Zamontowane pasy ostrzegawcze na jezdni to zmora dla mieszkańców pobliskich bloków. Przejazd samochodów po szorstkiej nawierzchni tworzy duży hałas. Ten jest szczególnie odczuwalny w nocy – zwłaszcza teraz, gdy spanie z otwartymi oknami to norma.

    - To tylko hałasuje, a efektu żadnego. Tu przydałyby się światła albo progi jak na Dereniowej - mówi mieszkaniec pobliskiej ul. Kazury.

    Jak zauważa rzecznik Zarządu Dróg Miejskich Mikołaj Pieńkos, szybciej jadące samochody rzeczywiście mogą powodować wzmożony hałas, przejeżdżając przez pasy. Zaś same w sobie nie służą do zmuszenia kierowców do zdjęcia nogi z gazu. Mają jedynie być wyczuwalne pod kołami i ostrzegać przed przejściem dla pieszych.

    - Nie ma za bardzo innych rozwiązań na ten moment. Można było oczywiście zostawić samo ograniczenie prędkości, ale efekt byłby jeszcze słabszy – zauważa Pieńkos.

    Dlaczego w takim razie nie zamontowano progów zwalniających - cichszego i skuteczniejszego rozwiązania? Otóż zamontować ich tam nie można - ul. Płaskowickiej to aktualnie droga kategorii „G”, czyli głównej. Montaż tego typu przeszkód byłby niezgodny z przepisami.

    - Odstępstwa od tej reguły nie ma – przekonuje rzecznik ZDM.

    Światła będą. Kiedyś

    Pieńkos zaznacza również, że światła rzeczywiście powinny się na tym przejściu znaleźć. Tak też wykazał przeprowadzony przez drogowców w 2017 roku audyt przejść dla pieszych. Budowę sygnalizacji na zebrze przekreśliła budowa POW – nie było sensu jej stawiać, skoro cała ulica miała zostać rozkopana. Natomiast teraz zmieniły się priorytety.

    - Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie zgodziła się, by obciążyć ją kosztami montażu sygnalizacji. My natomiast musimy równo rozdzielić nasze działania także na inne dzielnice. Na chwilę obecną nie ma zabezpieczonych środków na budowę sygnalizacji na tym przejściu i nie trwają żadne prace nad jej projektem – przekazuje Mikołaj Pieńkos.

    Światła pojawią się za to na zebrach na ul. Gandhi – na wysokości Hirszfelda oraz Teligi. GDDKiA została zobowiązana do ich montażu ze względu na budowę POW – po otwarciu trasy ruch na Gandhi może się zwiększyć i tamtędy prowadzić będą ewentualne objazdy.

    Nie oznacza to, że świateł na przejściu przez ul. Płaskowickiej przy ul. Hirszfelda nigdy nie będzie. Kiedy powstaną, zniknie ograniczenie prędkości oraz uciążliwe pasy ostrzegawcze. Trzeba jednak na to trochę poczekać.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 101

    • 7
      BARDZO PRZYDATNY
    • 5
      ZASKOCZONY
    • 8
      PRZYDATNY
    • 8
      OBOJĘTNY
    • 3
      NIEPRZYDATNY
    • 36
      WKURZONY
    • 34
      BRAK SŁÓW

    39Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).
    Uwaga! Komentarze ukazują się dopiero po moderacji przez redakcję.

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~arks 39 3 miesiące temuocena: 0% 

      Jak widzę kogoś z psem na pasach to zaraz mam pytanie - gdzie to lezie i po co? Piesek musi się wybiegać? To wynocha na wieś.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Tomek 38 3 miesiące temuocena: 73% 

      Oczywiście sygnalizacja świetlna wydaje się najlepszym rozwiązaniem. To co zrobiono obecnie jest idiotyczne, podobnie jak umieszczanie progów zwalniających na ulicach (chyba, że osiedlowych). W trosce o bezpieczeństwo nie dajmy się zwariować, proponując na przykład zwężanie ulic. Jeśli analiza z roku 2017 wskazywała na potrzebę sygnalizacji, to jej brak dzisiaj powinien skutkować dotkliwymi konsekwencjami dla "drogowców".

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 19 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ats 37 3 miesiące temuocena: 67% 

      Pewnie. I jeszcze jedne światła na wyjeździe z parkingu. Albo w ogóle obrócić tą płaskowicką w deptak. Potem tylko posłuchać kwiku tych samych postulujących światła i przejścia co 20m głupoli, że wyjazd z ursynowa lub dojazd do niego zajmuje 40 minut. No ale jak bezpiecznie, jak wszędzie by się jeździło 15 albo 30 na godzinę!

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 8 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ets 36 3 miesiące temuocena: 100% 

      @~ats wystarczy skomunikować ze sobą sygnalizację aby powstawały zielone fale, zresztą na tej ulicy do najbliższych świateł jest ponad kilometr

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~BMW Fan 35 3 miesiące temuocena: 31% 

      Ja tam zawsze mam około 100tki jak się dobrze rozpędzić z ronda, to sam wydech słychać w mojej BeEmCe, a co dopiero reszta ;-)

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 11 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~głos rozsądku 34 3 miesiące temuocena: 52% 

      Połączenie Pileckiego z Belgradzką wokół górki Kazurki znacznie odciąży ten fragment Płaskowickiej. Samochody jadące Płaskowicką od Puławskiej skręcą przed tym odcinkiem w prawo w Belgradzką. Samochody jadące Stryjeńskich od strony Wąwozowej skręcą w lewo w Belgradzką i wyjadą za tym odcinkiem dopiero przy Pileckiego.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 27 25 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~swój 33 3 miesiące temuocena: 64% 

      Dlaczego tylko połączenie wokół Kazurki? Ruch samochodowy wokół Kopy Cwila udrożniłoby przecież połączenie Końskiego Jaru z Puławską ! (Sarkazm jakby ktoś nie zrozumiał )

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 21 12 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~pol 32 3 miesiące temuocena: 53% 

      Ręce precz od przedpola Lasu Kabackiego!!!! Może jeszcze w samym lesie zrobić parkingi????? W tej okolicy korki już się skończyły. Co najwyżej lekkie spowolnienie ok godz 8-9. Korki są dopiero od Ghandi do Puławskiej (jeden pas ruchu). A na to i tak nie pomoże BEZSENSOWNE przedłużenie Belgradzkiej.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 21 19 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Cik 31 3 miesiące temuocena: 74% 

      Jak spojrzeć na plany Warszawy z lat 80-tych to ówczesna Findera miała biec prosto, a potem wzdłuż STP na Kabatach.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 17 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~swój 30 3 miesiące temuocena: 40% 

      A w planach z lat 60tych byłą tu autostrada przez pole i las Kabacki, patrz wybudowali na środku Ursynów miedzyczasie.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 4 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Cik 29 3 miesiące temuocena: 80% 

      Na Sluzewie tu gdzie jest m. in. Os. ARBUZOWA, od lat 50-tych mieszkańcom nie wolno było nic budować czy remontować. Osoby które pomimo zakazu coś wybudowaly miały to zaraz rozebrane z urzędu. Te tereny już wtedy były przewidziane pod budownictwo mieszkaniowe. Tereny Ursynowa zapewne też, także zapis o latach 60-tych raczej jest nietrafiony.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 4 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~issaa 28 2 miesiące temu

      ~Cik, ba... ja mieszkałam (jako dziecko) przez kilkanascie lat przy samym zakręcie ulicy, ktory miał być "wyprostowany" (wiele wypadkow tam było) a mieszkańcy przesiedleni do nowych budynkow. Matka lata czekała na to przesiedlenie az w końcu zapisała się do SM i przeprowadziliśmy się. Ulicy nigdy nie "wyprostowano", dzis jest tam rondo. Natomiosta jesli chodzi o STP to faktycznie miala być tam główna jezdnia (obwodnica Ursynowa) jeszcze pod koniec lat 90-tych. W planach miasta. Dlatego wybralismy mieszkanie po przeciwnej stronie, w budynku obok przewidywanej jezdni.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Marek 27 3 miesiące temuocena: 83% 

      Jeżeli światła były planowane, to dlaczego ZDM nie mógł "wymusić" rozwiązania na Astaldii? Przeciez są wydawane warunki, potem projekt jest uzgadniany. To nie jest tak, że Wykonawca buduje co chce, tylko to na co wyrazą zgodę urzędnicy ZDM, Dz. Ursynów i GDDKiA. Dlaczego zatem przy inwestycji za miliardy nie udało się wybudować świateł za kilkaset tysięcy? Czy musi dojść do wypadku, żeby ktoś zdecydował o przesunięciu budżetu?

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 20 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 26 3 miesiące temuocena: 48% 

      Drogę zwęzić i puścić odbarczenie przedłużeniem Belgradzkiej :-)

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 20 22 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~pol 25 3 miesiące temuocena: 39% 

      Głupszych propozycji nie masz????? Ręce precz od przedpola Lasu Kabackiego

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 13 20 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~głos rozsądku 24 3 miesiące temuocena: 69% 

      To nie żadne przedpole tylko góra śmieci zwiezionych na kupę podczas budowy Ursynowa.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 18 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ats 23 3 miesiące temuocena: 33% 

      @pol Pewnie, a w ogóle to zburzyć ten Ursynów w cholerę i zrobić tu z powrotem sady. Ale gdzie wtedy ci wszyscy zieloni aktywiści by się podziali?

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 3 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~2BORNOT2B 22 3 miesiące temuocena: 62% 

      "ul. Płaskowickiej to aktualnie droga kategorii +G+, czyli głównej. Montaż tego typu przeszkód byłby niezgodny z przepisami." Może zatem należy obniżyć kategorię tej drogi? Poza tym, zamiast ograniczenia do 30 km/h w rejonie przejścia dla pieszych, lepsze byłoby ograniczenie do 40 km/h na całym odcinku od Pileckiego do Stryjeńskich/Dereniowej.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ats 21 3 miesiące temuocena: 100% 

      Lepiej do 10 i z pięć fotoradarów. Bo jak to tak- poruszać się po tej dzielnicy wszerz? A po co, skoro można wsiąść do kluczącego 179 albo stać w korku na płaskowickiej...

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 3 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~2BORNOT2B 20 3 miesiące temuocena: 0% 

      "ul. Płaskowickiej to aktualnie droga kategorii >>G

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Trolololo 19 3 miesiące temuocena: 54% 

      postawić ekrany od strony Kazury! :)

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 18 3 miesiące temuocena: 86% 

      Otoczyć ekranami i nalać wody :-)

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 19 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Cik 17 3 miesiące temuocena: 20% 

      Zwężenie z dwóch pasów do jednego, tak jak na Stryjenskich, mogło by tutaj rozwiązać problem halasujacych pasów na jezdni.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 20 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Tomek 16 3 miesiące temuocena: 80% 

      Bez urazy, idąc dalej tym tokiem myślenia, uznamy, że najlepszy będzie jeden pas w obu kierunkach (ruch naprzemienny). Mówiąc poważnie ulice powinny być szerokie, aby ruch w godzinach szczytu odbywał się możliwie płynnie, a kwestię bezpieczeństwa rozwiąże skutecznie sygnalizacja świetlna na przejściu. Zwężenie Stryjeńskich niczego nie rozwiązało w kwestii bezpieczeństwa, natomiast powoduje korki w tym miejscu.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 8 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Asdf 15 3 miesiące temuocena: 100% 

      Stryjeńskich najpierw zwęzili do jednego pasa bo nie stać było na światła. Logiczne wydawałoby się że jak zrobią światła to powrócą dwa pasy. No, to mamy zwężenie i światła i korek prawie cały dzień. Do pełnego bezpieczeństwa brakuje tylko progów. Ale aktywistów mamy pomysłowych i ponieważ obok szkoła i bezpieczeństwo bąbelków najważniejsze, to progi na Stryjeńskich są tylko kwestią czasu.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Rwlah 14 3 miesiące temuocena: 56% 

      Tym kazurakom to nigdy nic nie pasuje. Zawsze anty, no chyba, ze trzeba dla ich autek wybetonowac przedpola lasu kabackiego, albo z fragmentu Pileckiego uczynic prywatną drogę dla osiedla, wtedy jest ok. Progi tez by im za chwile przeszkadzały, ten typ już tak ma.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 25 20 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Roman 13 3 miesiące temuocena: 41% 

      Życzę miłego dnia i polecam żyć sprawami swoimi a nie innych :)

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 14 20 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Joka 12 3 miesiące temuocena: 67% 

      Fakt. Mieszkańcy Kazury do wszystkiego mają zastrzeżenia. To stan umysłu

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 10 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Bareja Miś 11 3 miesiące temuocena: 29% 

      Wczoraj jechałem tędy, tych domów jeszcze nie było. - Tak mówicie? A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców, a tego domu wczoraj by jeszcze nie było, a dzisiaj już by był, to wy byście staruszkę przejechali, tak? - A to być może wasza matka!

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 12 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~AK 10 3 miesiące temuocena: 100% 

      Najbliższy taras widokowy w Radomiu . A matka siedzi z tyłu.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 3 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~fsdf 9 3 miesiące temuocena: 36% 

      takie pasy są dobre, ponieważ działają na zmysły kierowców: słuch, dotyk, no i wzrok. Próg też jest dobry, ale wymusza zwolenie do 30km/h i powoduje zatory, a w tym miejscu to by było uciążliwe bo zbyt ruchliwa ulica. .

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~SKazury 8 3 miesiące temuocena: 75% 

      Żebyś Ty, człowieku wiedział, jak te pasy działają na słuch okolicznych mieszkańców….

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 18 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~issaa 7 3 miesiące temuocena: 67% 

      na mnie nic nie zadziałało...właśnie dzis przejeżdżałam tędy, pewnie nie zauważyłabym nawet (lub ledwo co) gdyby nie wątek tu. Wbrew sobie (kierowcy) napiszę, że jednak zdecydowanie bardziej działają progi zwalniające czyli "śpiacy policjanci"

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 4 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Korbol 6 3 miesiące temuocena: 86% 

      To miejsce nie powinno istnieć w takiej formie. Robienie ograniczenia do 30 na drodze ze statusem "G", robi to samo co światła na Wale Miedzeszyńskim po jego otwarciu. Tam na szczęście policja interweniowała i wyłączono ten absurdalny system, tu ograniczenie nie wnosi nic, prócz tego że przyzwyczaja kierowców do swobodnego traktowania znaków z ograniczeniem prędkości. Co do wyjazdu z "KAZURY" i przecinania drogi ze statusem "G", bezpieczniej jest włączyć się do ruchu na rondzie przy straży.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 25 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~asd 5 3 miesiące temuocena: 60% 

      Bo tam powinny być światła z radarem. Radarem nie do robienia zdjęć kierowcom. Jeżeli samochód podróżuje z nadmierną prędkością - światła zmieniają się na czerwone, tylko po to by kierowcę wyhamować. Po kilku razach, nauczyłby się, że jak będzie jechać przepisowo, to ten odcinek pokona w krótszym czasie. Ograniczenie do 30 km/h to jakieś nieporozumienie. Nieśmieszny żart.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 9 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~zbuk 4 3 miesiące temuocena: 90% 

      ~asd Tak było na Wale. Kierowcy przestali stawać na czerwonym. Skala była ogromna i policja kazała to wyłączyć. O tym pisał Korbol

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 9 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~asd 3 3 miesiące temuocena: 78% 

      Bo żeby to dobrze działało, konieczne jest SENSOWNE ograniczenie prędkości. A nie typowo polskie podejście - nawrzucać ograniczeń i zadowoleni. Jeżeli ludzie ignorowali by czerwone światła - zainstalować rejestratory przejazdu na czerwonym.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 14 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Tomek 2 3 miesiące temuocena: 88% 

      Bezsensowne ograniczenia powodują ich lekceważenie, często nieznaczne (jadę 40 km/h zamiast 30 km/h) ale powszechne co utrwala nawyk lekceważenia prawa. Takim przykładem jest ulica Pileckiego prowadząca od ulicy Puławskiej w kierunku Ciszewskiego. Szeroka, trzypasmowa arteria powinna mieć w mieście ograniczenie do 70 km/h. Obecnie jest to 50 km/h czego strzeże radar. Ulica jest bezpieczna, przejście dla pieszych z sygnalizacją świetlną. Oczywiście tu jadą wszyscy 50 km/h. W kierunku przeciwnym już niekoniecznie. Podkreślam; problemem nie jest radar tylko drastyczne, nieuzasadnione na takiej drodze ograniczenie prędkości.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 7 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~issaa 1 2 miesiące temu

      ~Tomek, stówę czy dwie mnie kosztował przejazd Pileckiego....żesz...za "przekroczenie" 12 km chyba, juz nie pomne...zwyczajne ciecie kasy (strzyżenie baranów). I dlatego dzis jeżdżę wyłącznie z włączonym garminkiem, w ktorym wgrane są fotoradary (fotoradary=naganiacze kasy dla nicnierobiacej gddika)

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.2741 sekundy
    REKLAMAA2 DaGRASSO 25.08.2021 - 24.11.2021