REKLAMAA1-KUCHAREK6-(X2)--20-07----20-10-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (SK)

    Ścieżka rowerowa przy Kopie Cwila po wielu miesiącach wreszcie ukończona. Rowerzystów zadziwia jednak niekonsekwencja urzędników dzielnicy. Brakuje zaledwie 180 metrów asfaltu, by połączyć dwie porządne ścieżki. Są też uwagi do jakości samych prac.

    Po perturbacjach z wykonawcą, który zimą położył asfalt na nowej drodze rowerowej w parku Romana Kozłowskiego, a wiosną okazało się, że trzeba go zrywać, rowerzyści i piesi wreszcie mają dla siebie dużo miejsca. Wzdłuż Kopy ciągnie się blisko 280 metrów chodnika z płyt oraz asfaltowa ścieżka dla rowerzystów. Główny cel - rozdzielenie ruchu pieszych od ruchu rowerzystów - został osiągnięty, a to właśnie przyświecało autorce projektu do Budżetu Partycypacyjnego.

    - Problem w tym, że urząd dzielnicy ograniczył się do realizacji projektu, zabrakło przemyślenia sytuacji pod Kopą Cwila - mówi Adrian, mieszkaniec północnej części Ursynowa, rowerzysta.

    O co chodzi? Zdaniem kierowców jednośladów dzielnica powinna była wyremontować całość drogi między wiaduktem przy Surowieckiego a wiaduktami Doliny Służewieckiej, czyli ok. 500 metrów zamiast 280. Wówczas piesi zyskaliby nowe chodniki, a rowerzyści asfalt zamiast starej kostki.

    - Przecież i tak, pewnie za kilka lat będzie trzeba wymienić tę kostkę na asfalt! Po co robić to na dwa razy, jak można to zrobić za jednym zamachem? Nie rozumiem tego. Czy ktoś w tym urzędzie myśli? - skarży się naszej redakcji pan Adrian.

    Rzut oka na mapę i wszystko jasne. Przy wiadukcie na Surowieckiego jest wysłużona kostka i stare asfaltowe chodniki. Podobnie przy wiaduktach Doliny Służewieckiej.

    Jeszcze za czasów burmistrza Piotra Guziała udało się połączyć asfaltem Ursynów z Mokotowem - wybudowano kilkadziesiąt metrów drogi rowerowej za Doliną, prowadzącej w kierunku Potoku Służewieckiego. Naturalną konsekwencją powinno być wydłużenie asfaltu aż pod Kopę Cwila, ale urzędnicy o tym nie pomyśleli. Dlaczego?

    Od burmistrza usłyszeliśmy, że urzędnicy skupili się na realizacji projektu z Budżetu Partycypacyjnego. Były określone środki na projekt i więcej nie dało się zrobić. - W tym roku na pewno do tego nie wrócimy - mówi Robert Kempa.

    Kikadziesiąt metrów starej kostki złości również Krzysztofa Nawrockiego, ursynowskiego społecznika i rowerzystę.

    - Budżet Partycypacyjny słabo się sprawdza przy takich inwestycjach. Regulamin nakazuje natychmiastową realizację projektów, podczas gdy sensowniej byłoby przyjąć decyzję mieszkańców, zarezerwować środki, i zaplanować kompleksowe zmiany gwarantujące spójność inwestycji, choćby przyszło na nie poczekać kolejny rok albo i dłużej. Niedaleko mamy niemal identyczny przypadek - droga rowerowa w alei Kasztanowej, gdzie też wyremontowano 3/4 długości, bo ktoś po prostu przegapił błąd w projekcie - komentuje Nawrocki.

    Społecznik krytykuje też marnej jakości prace przy Kopie. Jego zdaniem, także druga próba jej nałożenia jest nieudana.

    - Krawężniki wystawały ponad podbudowę zaledwie na pojedyncze centymetry. Wątpię, czy na całej długości ten asfalt ma choćby 3 cm grubości, nie mówiąc już o dwóch warstwach. Ciekaw jestem, czy dzielnica zleciła pobranie próbek? - pyta Nawrocki.

    Jak ustaliliśmy w urzędzie dzielnicy inwestycja została odebrana bez większych zastrzeżeń. Będą jedynie stawiane słupki zabezpieczające ścieżkę przed wjazdem samochodów. 

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 24

    • 4
      BARDZO PRZYDATNY
    • 2
      ZASKOCZONY
    • 0
      PRZYDATNY
    • 2
      OBOJĘTNY
    • 1
      NIEPRZYDATNY
    • 5
      WKURZONY
    • 10
      BRAK SŁÓW

    10Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~szopa 10 12 dni temu

      Jeśli rowerzysta może wpaść na słupek stojący po środku drogi rowerowej, a możne, to wpadnie na 100%. Wystarczy tylko poczekać odpowiednio długo. Skutki będą opłakane w najlepszym przypadku szpital. Wtedy zacznie się dyskusja kto wpadł na tak "mądry" pomysł. A prawdopodobieństwo rośnie z każdym dniem bo słupki stawia się na każdym skrzyżowaniu ścieżki z ulicą. Argument, że to przeciwdziała wjazdom samochodów to bzdura. W wielu miejscach to wręcz niemożliwe. A słupek jest. Ciekawe ile kosztuje i kto za to bierze kasę?

      Edytowany: 12 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~okon83 9 miesiąc temu

      Nawierzchnia jest wtórna wobec innego nonsensu: ta ścieżka niepotrzebnie krzyżuje się z chodnikiem...

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mama 8 2 miesiące temu

      Droga rowerowa na odcinku pod wiaduktem Dolinki jest choćby z kostki ale odkąd ja mieszkam 15 lat na Ursynowie nie ma dla pieszych a właściwie np.wózkow dobrego chodnika, bo zaraz pod wiaduktem są schody bez żadnej platformy dla wózków. Chodzę z wózkiem ścieżką rowerową bo inaczej nie ma jak. Proszę poruszyć ten temat.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~szopa 7 2 miesiące temuocena: 27% 

      Te słupki to "miła" niespodzianka dla rowerzystów. Stawiają na środku drogi rowerowej. Jeśli cokolwiek mają zabezpieczać to wizytę w szpitalu dla rowerzysty który wcześniej czy później na niego wjedzie.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jaro 6 2 miesiące temuocena: 22% 

      Ktoś po alko kopie koparką w pobliżu kolektora kanalizacyjnego... A to oznacza tylko jedno...

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~:D 5 2 miesiące temuocena: 0% 

      Ciiiiii.... ryby płoszysz.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 0 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jaro 4 2 miesiące temuocena: 0% 

      No i się dokopał... wybiło...

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 0 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~sebek 3 2 miesiące temuocena: 83% 

      ale o co chodzi ? po co mieli wymieniac ten odcinek w kostce ? nie ma wazniejszych wydatków ?

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Olè 2 2 miesiące temuocena: 57% 

      Kto w Urzędzie obecnie odpowiada za takie inwestycje? Który burmistrz?

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zet 1 2 miesiące temuocena: 92% 

      Odpowiem na pytanie postawione w tytule: Myślenie NIE jest pożądaną cechą urzędnika. Ważna jest zgodność postępowania z najgłupszymi nawet procedurami. Pozytywnie odbierane jest też lizusostwo wobec przełożonego.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.2915 sekundy
    REKLAMAA2-AUCHAN----DODATKOWO