REKLAMAA1_FortSluzew-10-09----30.09.2018
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ23 marca 2018, 13:50 komentarzy 4

    Redakcja Haloursynow.pl

    napisz maila ‹
    moje artykuły ‹

    (nadesłane)

    REKLAMA

    Przystanki autobusowe w alei KEN są gotowe na przyjęcie nowych linii autobusowych. Ale drogowcy zapomnieli o wygodnym przejściu z pętli. - W efekcie wszyscy będą niszczyć trawnik - twierdzą mieszkańcy i apelują o dobudowanie chodnika.

    Przy Tesco niedawno zakończono budowę dodatkowych przystanków autobusowych, które mają obsłużyć nowe linie autobusowe z Góry Kalwarii przez Rosnowskiego do Metra Kabaty. Po zakończeniu przebudowy dwóch skrzyżowań na Relaksowej (z Rosnowskiego i z Wąwozową), ZTM ma tędy puścić linie 710, 724 i 742. 

    Wybudowana wzdłuż Tesco nowa zatoczka o długości ok. 80 metrów będzie wykorzystywana do regularnej obsługi pasażerów, jako przystanek początkowy.

    Ale nie wszystko udało się dobrze zaprojektować. Mieszkańcy martwią się o stan trawnika pomiędzy pętlą autobusową "Osiedle Kabaty" a nową zatoką. 

    - Jak zwykle wykonano część robót, bo projektant (na pewno nie z Ursynowa) nie miał pełnej wyobraźni. Brakuje połączenia chodnikiem pomiędzy przystankami końcowymi, aktualnymi i projektowanymi. Można iść na skróty przez trawę. Tak często postępują pracownicy metra z przystanku autobusów idący do pracy - mówi pan Krzysztof z Kabackiego Duktu.

    I na dowód przesyła zdjęcia, z których wynika, że niszczenie zieleni przez pasażerów jest niemal pewne, bo nikt przecież nie lubi chodzić naokoło.

    ZTM: Będziemy monitorować

    Wiktor Paul z Zarządu Transportu Miejskiego obiecuje, że zarząd przyjrzy się problemowi. Jednak braku chodnika łączącego dotychczasowe przystanki z nowymi, nie uważa za błąd.

    - W tej relacji pasażerowie raczej nie będą się przesiadać, więc nie będzie potrzeby przechodzenia od przystanku do przystanku. Będziemy jednak monitorować sprawę. Jeśli pojawią się przedepty, wybudujemy tam chodnik - mówi Wiktor Paul.

    Drugim przykładem projektowania, które zadziwia mieszkańców jest nowe przejście dla pieszych w rejonie zatoczki przystankowej.

    - Nie połączono tego przejścia z chodnikiem przy pierzei domów stojących po zachodniej stronie KEN (Kabacki Dukt 2, 3, 4, 5, 6). Pieszy idący z przystanku autobusowego, po przejściu przez KEN musi iść przez trawę, ponieważ na jezdni systematycznie po opadach stoi spora kałuża - dodaje pan Krzysztof.

    Taka sytuacja występuje w co najmniej kilku miejscach wzdłuż alei Komisji Edukacji Narodowej. Zdaniem Biura Polityki Mobilności i Transportu w urzędzie m. st. Warszawy, jest to jak najbardziej dozwolone. A kałuże to kwestia odwodnienia ulicy, na co nie ma pieniędzy.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 24

    • 1
      BARDZO PRZYDATNY
    • 1
      ZASKOCZONY
    • 5
      PRZYDATNY
    • 4
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 5
      WKURZONY
    • 8
      BRAK SŁÓW

    4Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~mlk 4 5 miesięcy temu

      Dla mnie rozplanowanie tej petli to modelowy przyklad... BRAKU umiejetnosci planowania. Autobusy 1.parkuja JAK NAJDALEJ od metra i 2.jak najdalej od wejscia do sklepu oraz 3.stoja tylem do nadchodzacych pasazerow, wiec ci nie widza ile zostalo do odjazdu (isc spokojnie czy sie spieszyc). Myslenie o ludziach, ktorzy placa na ZTM, to ostatnia rzecz jaka kieruje sie ZTM. Odwrocic przystanki i zrobic oddzielna wyjazdowke dla autobusow - tylko tyle.

      Edytowany: 5 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~miro 3 5 miesięcy temu

      Ten niby trawnik jest wiecznie zabrudzony przez dokarmiane w tym miejscu gołębie spleśniałym chlebem. Więc nie ma się czym przejmować.

      Edytowany: 5 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~mlk 2 5 miesięcy temu

      No, przeciez DUKT (pobliska ulica) to "droga w lesie powstała przez wycięcie drzew, przesieka". Jak ktos mieszka przy Kabackim Dukcie lub pracuje w Wilczym Dole, to chyba oczywiste, ze ma ublocone buty. ;) Ta godna Barei zasada kieruja sie polaczone sily ZTM i Zarzadu Drog w Warszawie. Howk!

      Edytowany: 5 miesięcy temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~polak 1 5 miesięcy temuocena: 80% 

      Przecież od drogowców trudno wymagać, żeby coś porządnie zaplanowali i zrobili. Oni funkcjonują w innej rzeczywistości. To takie zdezelowane cyborgi bez pomyślunku i wyobraźni.

      Edytowany: 5 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.1596 sekundy
    REKLAMAA2-SAKOWICZ-REHAB-10-09----30-09-2018