REKLAMAA1-AD-BUD--01-04----30-06-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ25 maja 2019, 07:32 komentarzy 31

    Redakcja Haloursynow.pl

    napisz maila ‹
    moje artykuły ‹

    (MK)

    Psy bez smyczy, szczekające czy buszujące po krzakach to częsty widok w Lesie Kabackim. Czy powinny tam być? Zdania wśród mieszkańców są podzielone. Jedni postulują przestrzeganie przepisów, inni uważają, że wystarczy, aby czworonogi były na smyczy.

    Portal Piasecznonews.pl poruszył problem, o którym pisaliśmy w ubiegłym roku – zakazu wstępu psów do Lasu Kabackiego. Mieszkaniec Nowej Iwicznej, który od roku codziennie spaceruje po lesie twierdzi, że wielokrotnie został tam obszczekany przez psa.

    – Punktualnie o godzinie 6 rano rozpoczynam 10-kilometrowy spacer – opowiada portalowi. – Często zdarza się, że jestem atakowany przez biegające luzem psy. Nie raz wdepnąłem też w przykrytą liśćmi kupę. Kiedy próbuję zwracać uwagę właścicielom czworonogów, spotykam się z agresją. Tylko czemu ja jestem winny? Przecież Las Kabacki to rezerwat przyrody, do którego w ogóle nie wolno wchodzić z psami… – dziwi pan Jacek.

    Tak, ale na smyczy

    Mieszkańcy Ursynowa potwierdzają, że psy w lesie są, choć niekoniecznie uważają to za problem. – Psów jest naprawdę dużo, ale to mnie nie dziwi, dziwi mnie zakaz, bo moim zdaniem, mimo że nie mam psa, jest bez sensu – mówi pani Małgorzata, która po Lesie Kabackim biega i spaceruje z córeczką w wózku.

    Wszędzie na Kabatach są zamknięte osiedla, gdzie ludzie mają chodzić? Duża grupa ludzi też biega z psami i co z nimi? Nie mogą po lesie? – pyta i dodaje, że optymalne rozwiązanie to psy w lesie, ale na smyczy. Osobiście nigdy nie została w jakikolwiek sposób zaatakowana czy obszczekana.

    Podobnego zdania jest Basia Muzyka – pomysłodawczyni ursynowskiego Parkrunu, która w Lesie Kabackim biega i jeździ na rowerze. Mówi, że nie jest specjalne przeciwna psom w lesie, bo skoro jako ludzkość je udomowiliśmy, to powinniśmy się nimi dobrze zajmować – w tym zapewniać odpowiednią dawkę ruchu. Zwraca natomiast uwagę na inny problem.

    – Ścieżki w lesie są mocno zagęszczone, biegający bez smyczy pies może bardziej zaszkodzić jadącemu z pewną prędkością rowerzyście, który nie ma szansy stanąć w miejscu jak pieszy czy biegacz – mówi.

    Podkreśla jednak, że las to przede wszystkim dom dla zwierzyny leśnej i to powinno być naszym priorytetem. – Pies w Lesie Kabackim tak, ale na smyczy – podsumowuje i dodaje, że przypadki, kiedy podbiegł do niej pies są naprawdę rzadkością.

    Także pan Filip, który po Lesie Kabackim biega i jeździ na rowerze mówi, że jako biegaczowi psy mu nie przeszkadzają, mimo że widuje je w lesie regularnie. Został kilka razy przez psa zaczepiony, ale nie na Ursynowie. – Na rowerze jest gorzej, bo psy włażą pod koła. Nie wiadomo czy nagle nie wbiegnie na ścieżkę – mówi.

    Nie, bo grozi mandat

    Zdania mieszkańców są więc w tym temacie podzielone. Ale zgodnie z planem ochrony rezerwatu przyrody Las Kabacki z 2016 r., na jego teren nie wolno wprowadzać psów – ani na smyczy, ani bez. Dobitnie świadczą o tym tabliczki ustawione przy wejściach do lasu.

    Radni z Ursynowa na początku 2018 r. usiłowali przeforsować zmianę przepisów na takie, które zezwalałyby na wprowadzanie czwórnogów do lasu, ale bez skutku.

    - W czasie prac nad planem jako jedno ze zdiagnozowanych zagrożeń, wskazano obecność psów, które nie tylko płoszą i niepokoją zwierzęta, ale również powodują straty w lęgach ptaków budujących gniazda na ziemi lub nisko na drzewach i krzewach (wyjadają jaja i pisklęta), a także zanieczyszczają rezerwat odchodami – tłumaczyła wówczas Agata Antonowicz z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie.

    Jak sprawa wygląda w praktyce? Leśnicy patrolują teren, ale nie mają żadnej możliwości interwencji, oprócz wezwania straży miejskiej. Straż może wystawić mandat do wysokości 500 zł na podstawie kodeksu wykroczeń (art. 166), za „puszczanie psa luzem, poza czynnościami związanymi z polowaniem”.

    Ale jak przyznaje rzecznik straży miejskiej Jerzy Jabraszko – ciężko jest na takim obszarze namierzyć psa i jego właściciela. Dodaje, że teren Lasu Kabackiego jest cały czas monitorowany, a tym roku były pojedyncze zgłoszenia w tym rejonie, nie wystawiono jednak żadnych mandatów.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 81

    • 15
      BARDZO PRZYDATNY
    • 5
      ZASKOCZONY
    • 16
      PRZYDATNY
    • 6
      OBOJĘTNY
    • 4
      NIEPRZYDATNY
    • 21
      WKURZONY
    • 14
      BRAK SŁÓW

    31Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Zaniepokojony 31 26 dni temuocena: 100% 

      JEST ZAKAZ I NALEŻY GO RESPEKTOWAĆ .

      Edytowany: 26 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~dajmy szanse wszystkim 30 29 dni temuocena: 100% 

      Nie ma dobrego rozwiązania. Sama miałam dużego psa i mimo że był łagodny dla ludzi to nie lubił psów, dlatego zawsze chodził na smyczy. W Lesie Kabackim niejednokrotnie pies wbiegł mi pod koła roweru, jadąc tempem rekreacyjnym trudno było wyhamować a co dopiero jak ktoś pędzi. Teraz jestem mamą dwulatka, którego uczę że nie wolno zaczepia psów, ale niejednokrotnie pies podbiegł do dziecka - to tylko zwierzak i nigdy nie wiadomo jak zareaguje na dziecko. Dlatego zakaz wprowadzania psów jest niepotrzebny ale psy powinny obowiązkowo być na smyczy. Wiem że pies też musi się wybiegać więc może dobrym rozwiązaniem byłoby wygrodzenie do tego celu jakiejś polanki. Niestety rowerzyści też powinni mieć swoje osobne ścieżki, po których nie wchodziliby spacerowicze - dla bezpieczeństwa jednych i drugich. Trudno przewidzieć gdzie pobiegnie małe dziecko a rower w miejscu nie stanie, tym bardziej jak ktoś nim pędzi i nie respektuje pierwszeństwa pieszych

      Edytowany: 29 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Janisław 29 miesiąc temuocena: 32% 

      Rowerzyści WON i psy WON z Rezerwatu !!!

      Edytowany: 29 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 13 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~issaa 28 29 dni temuocena: 33% 

      Ludzie WON z rezerwatu!!! Janisław WON z rezerwatu!!!

      Edytowany: 29 dni temu

      oceń komentarz 1 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Perun 27 miesiąc temuocena: 74% 

      Zachęcam wszystkich. Zgłaszajcie każdy przypadek wprowadzenia psa do Lasu Kabackiego straży miejskiej. Róbcie zdjęcia takich osób i wysyłajcie do straży. Jak będzie dużo zgłoszeń, nie będą mogli zbywać twierdzeniami, że mają mało zgłoszeń. A najlepiej by regularnie patrolowali las na rowerach (kiedyś raz taki patrol widziałem). Natomiast jeśli zobaczycie dużego psa luzem, natychmiast zgłaszajcie na policję, bo taki stanowi zagrożenie dla zdrowia a nawet życia ludzi. Dopiero co był taki przypadek w podobnym lesie w Łodzi.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 20 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~mela 26 miesiąc temuocena: 42% 

      perun wyluzuj człowieku, największym zagrożeniem nie jest pies nawet duży, ale populacja kleszczy w ponad 40% zarażonych boleriozą i to jest prawdziwy problem lasu kabackiego, pieski sobie w lesie biegają od lat i jeśli mają obroże przeciwkleszczowe to ok, bo w przeciwnym razie ich zdrowie też jest w niebezpieczeństwie, właściciele czworonogów muszą pamiętać o zabezpieczeniu psa przed kleszczami, las kabacki jest bardzo niebezpieczny pod tym względem!!!

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 10 14 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~elka 25 miesiąc temuocena: 45% 

      Powinno się wydzielić trasy dla rowerów bo jeżdżą nawet po wąskich ścieżkach. Emeryci i osoby z małymi dziećmi nie mogą spokojnie spacerować. Trzeba mieć oczy dookoła głowy. Las powinien służyć do spacerów i odpoczynku. A w tej chwili jest torem wyścigowym dla rowerzystów rozpędzających spacerujących ludzi na pobocza. To nie psy są problemem tylko rowerzyści. Niedługo wystąpią z zakazem wprowadzania do lasu dzieci, bo biegają i trzeba na nie uważać.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 12 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~pytek 24 miesiąc temuocena: 57% 

      ja jestem za tym żeby nic nie było- rowerzystów, psów, dzieci, spacerowiczów...

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 8 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~issaa 23 29 dni temuocena: 50% 

      a niby DLACZEGO las ma słuzyć wyłacznie do spacerów i odpoczynku? a nie także dla rowerów czy biegaczy? bo TOBIE tak się podoba??? a mnie akurat podoba się cos całkiem innego, np. właśnie rower bo ja akurat tak spedzam czas w lesie kabackim. A mojemu sąsiadowi cos jeszcze innego, np. place zabaw dla dzieci i bieganie malych dziei luzem i wszędzie - bo akurat on ma dzieci przedszkolne. No...zastanow sie kobito! kazdy z nas ma inne oczekiwania ale WSZYSCY żyjemy w jednej spoleczności. Byloby miłe gdybys respektowała także moje potrzeby! i wzajemnie, oczywiscie - z tym, że ja jestem na nie otwarta a ty jakoś nie za bardzo...

      Edytowany: 29 dni temu

      oceń komentarz 1 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jeden taki 22 miesiąc temuocena: 50% 

      Jeżeli psy nie mogą wchodzić do lasu to rowerzyści też nie powinni jeździć po lesie.

      Edytowany: 29 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 16 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zet 21 miesiąc temuocena: 66% 

      Niestety niektórzy ludzie posiadający psy to hołota, bydło które ma gdzieś przepisy i prawo. Tacy co łamią nawet tak proste przepisy, tłumacząc że piesek niegroźny, za chwilę kogoś okradną, tłumacząc że to mała szkoda, albo zgwałcą mówiąc że przecież sama chciała.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 27 14 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~mela 20 miesiąc temuocena: 73% 

      dziwi mnie to że jest tak ogromny bulwers z powodu spacerujących psów a nikomu nie przeszkadza las zasyfiony butelkami po napojach wyskokowych puszkami workami, papierami nawet pampersami i innymi odpadami

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 30 11 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~issaa 19 29 dni temuocena: 100% 

      ~mela, mnie psy absolutnie nie przeszkadzaja, nigdy nie przeszkadzały. Przeszkadzają natomiast ich właściciele, którzy mają innych uzytkownikow lasu w odwłoku. Innymi slowy - wlaściciel powinien pilnowac swojego psa. Sama dziesiąt lat miałam psy i wiem na czym polega opieka nad nimi i ich dozór. ps. moj pies, owczarek niemiecki, mieszkajacy w miescie, przeszedł podstawowe szkolenie. M.in. w tym upatruje odpowiedzialnosc włascicieli psów i to nie tylko duzych ras.

      Edytowany: 29 dni temu

      oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zeus 18 miesiąc temuocena: 67% 

      Jest zakaz wprowadzania psów do lasu i koniec. Zakazu należy przestrzegać choćby dlatego, że wprowadzili go ludzie mądrzejsi od byle właściciela brudnego kundla

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 29 14 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~issaa 17 29 dni temu

      tu akurat bym dyskutowała bo "zakazy" w lesie kabacki ewoluuja. Najpierw była całkowita dobrowolnosc, potem wprowadzono dosyc restrykcyjny zakaz dla rowerów, nawet dotyczacy samych wjazdów do lasu. Za chwile zakazy dla rowerów zniknely, za to wprowadzono nakaz prowadzenia psów na smyczy a za rok chyba, wprowadzono całkowity zakaz dla psow, za to rowery moga jeździc wszędzie. "Idzie" zgłupieć. Zero logiki i wszystko wyglada na losowanie w pijanym widzie - dzis to a jutro tamto. Chyba zalezy, czy szef lasów ma psa, czy jeździ na rowerze albo ma małe dzieci i stawia na place zabaw i "wozki niemowlęce wszedzie"

      Edytowany: 29 dni temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Hmmm 16 miesiąc temuocena: 68% 

      Czy solidny kopniak pomaga?

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 21 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Igor 15 miesiąc temuocena: 24% 

      Biegacze niczego nie pewno nie płoszą w lesie podmiejskim, zdiagnozowano to RDOŚ.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 19 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Litości 14 miesiąc temuocena: 33% 

      Pies wyjadający jaja i pisklęta?!?!? Pies ?!?!?

      Edytowany: 29 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 24 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Dox 13 miesiąc temuocena: 92% 

      Kilkukrotnie miałem spotkania 4 stopnia z pieskami.Schemat zawsze był ten sam piesek puszczony bez smyczy ,właściciel który zapewnia on nie gryzie .Efekt pogryzione łydki i konieczność zastrzyków przeciw tężcowi.Wyegzekwować od właściciela kwit że pupil był szczepiony na wściekliznę też do łatwych nie należy.Dlatego teraz profilaktycznie mam przy sobie gaz który skutecznie ratuje mnie przed niemiłymi konsekwencjami beztroski właścicieli psów.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 34 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Janek 12 miesiąc temuocena: 82% 

      Polecam dwie puszki. Jedną zużyłem na atakującego psa, drugą musiałem na właściciela, którego ego zostało tym faktem niemile połechotane

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 18 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~PrzyjacielPsa 11 miesiąc temuocena: 62% 

      Przyznaję, że mam psa i chodzę z nim do Lasu K., ale pies zawsze jest na smyczy, a ja trzymam się szlaków. Tak jest bezpieczniej i dla niego, i dla rowerzystów, i dla dziko żyjących zwierząt. A póki do lasu mogą wchodzić ludzie, po których zostają zapachy śmieci (nawet w koszach) i niespodzianki fizjologiczne w krzakach, nie przekona mnie argument, że chodzenie po szlakach właśnie psa, i to na uwięzi, jest bardziej szkodliwe dla ekosystemu.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 24 15 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~asia 10 miesiąc temuocena: 14% 

      przecież pies to nie tygrys albo inny dziki zwierz, nie zje nikogo

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 44 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~mela 9 miesiąc temuocena: 36% 

      dlaczego mieszkańcom przeszkadzają psy a nie przeszkadzają szczury, które coraz śmielej wylegają na ulice nawet w czasie dnia np koło galerii przy belgradzkiej biegają stadami

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 14 25 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Legionista 8 miesiąc temuocena: 71% 

      a hodujesz szczura w domu ? co to za porównanie psa do szczura ? Różnica jest taka, że pies zazwyczaj ma właściciela, a szczury nie. ogarnij się kobieto!

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 22 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Roni 7 miesiąc temuocena: 100% 

      Zjeść nie zje ale narobi masę niepotrzebnych kłopotów typu konieczność szczepień itp.Pies powinien być prowadzony na smyczy lub w kagańcu to takie minimum przyzwoitości ze strony właścicieli.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 29 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Legionista 6 miesiąc temuocena: 88% 

      100% racji Roni. co za problem prowadzić psa na smyczy ? poza tym chyba jest zakaz wprowadzania psów do Lasu Kabackiego ?!

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 22 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~pol 5 miesiąc temuocena: 33% 

      C za wiecznie niezadowolony naburmuszony naród. Spaceruję i jeżdżę rowerem po Lesie Kabackim od 20 lat. NIGDY NIE BYŁEM OBSZCZEKANY,CZY TYM BARDZIEJ ZAATAKOWANY przez psa. Ludzie..........UŚMIECHNIJCIE SIĘ W KOŃCU DO SIEBIE

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 18 36 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~issaa 4 miesiąc temuocena: 79% 

      to się ciesz....bo akurat pod koła mojego roweru wbiegł pies, wielkości owczarka niemieckiego, puszczony luzem. Myslałam, że właścielka idąca na przeciwko mnie (a więc widząca nadjeżdżający rower) jakoś zareaguje i chociaż psa zawoła. A skądże! Pies nie chciał mnie zaatakować ale po prostu sobie biegał - jak chciał. Chciał tam, gdzie jechałam rowerem. Dosyć mnie to zdarzenie zdenerwowało więc "zwróciłam" pani uwagę, że pies w ogóle w lesie nie powinien być. Pani byla zdziwiona i obruszona, ze "o co mi chodzi"?

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 19 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~mb 3 miesiąc temuocena: 38% 

      Hmmmm, agresja w postaci obszczekania?...to doprawdy straszne. Clou problemu jest raczej to, o czym mówią cytowani w tekscie użytkownicy lasu, czyli wpadanie pod koła, czy "atakowanie" biegających, co stanowi przecież w sumie naturę psa. Egzekwować psy na smyczy i tyle. A tlumaczenie, że szkodzą przyrodzie? Akurat tam? Przy tych tłumach nawiedzających rezerwat i przewalających się w każdy weekend? Większym szkodnikiem jest pies, czy hałasujacy i rozrzucający wokół siebie śmieci człowiek?

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 15 24 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~pytek 2 miesiąc temuocena: 83% 

      Ćwiczę w lesie regularnie, nigdy nie widziałem straży miejskiej, strażnika leśnego itp. Psów jest mnóstwo. Saren i dzików coraz mniej. Czekam na kłady i krosy na ścieżkach bo auta na polanie z ogniskami już są:-)

      Edytowany: 26 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 44 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~pol 1 miesiąc temuocena: 12% 

      psów mnóstwo.................buuuhhaaaahhhaaaa. Może jeszcze więcej krasnoludków???????

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 5 36 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.3186 sekundy
    REKLAMAA2-Colorissimo-14-06----29-06-2019