REKLAMAA1 DaGRASSO / KUCHARKI   14.11.2020 - 13.02.2021
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (mat. pasowe)

    Na pytania związane z psychoterapią odpowiada Łukasz Dumiszewski, psychoterapeuta Gestalt przyjmujący klientów online oraz w gabinecie na warszawskim Mokotowie.

    Czym jest psychoterapia Gestalt?

    Psychoterapia Gestalt jest jednym z nurtów terapeutycznych wyrosłych z psychoanalizy. W psychoterapii Gestalt przyjmuje się, że ludzkie problemy psychologiczne powstają i ujawniają się głównie w trudnych, niejasnych relacjach z innymi ludźmi (zwłaszcza z bliskimi osobami w dzieciństwie). Z tego powodu najskuteczniejszym sposobem ich rozwiązania jest pełne uświadomienie sobie tych problemów i przeżycie ich w leczącej relacji z drugim człowiekiem.

    Taką bezpieczną i wolną od opinii przestrzeń relacyjną może zapewnić odpowiednio przygotowany psychoterapeuta. Innym ważnym aspektem psychoterapii Gestalt jest waga jaką przykłada się w niej do człowieka jako całości, nie tylko jego myśli, ale również emocji, uczuć i ciała. Przyjmuje się, że człowiek może prawdziwie rozwiązać swoje konflikty wewnętrzne dopiero, gdy zmiana dotknie jego głębokiej warstwy emocjonalnej. Innymi słowy: nie wystarczy sobie uświadomić źródła swoich problemów, np. “Mam tak, bo mój ojciec tak i tak mnie traktował”. Do świadomej i trwałej zmiany potrzebne jest również autentyczne, pełne wsparcia drugiej osoby, przeżycie trudnych emocji.

    Kto może skorzystać z psychoterapii Gestalt?

    Właściwie każdy, kto jest zainteresowany poprawą jakości swojego życia np. ulepszeniem relacji z innymi ludźmi, zwiększeniem świadomości własnych wyborów czy pozbyciem się natrętnych myśli.

    Zwykle ludzie zgłaszają się na terapię w chwili, gdy emocje, które przeżywają stają się na tyle męczące, że coraz trudniej z nimi funkcjonować. Osoby takie mają świadomość, że dochodzą do ściany, że ciągle wpadają w te same emocjonalne kryzysy, że już dalej nie chcą tkwić w silnym lęku, smutku czy niepokoju i postanawiają coś z tym zrobić. Czasem taka decyzja zapada po ciężkim doświadczeniu życiowym jak rozstanie, żałoba czy ciężka choroba, czyli zdarzeniach, które wyzwalają silne i trudne do poradzenia sobie emocje. Ale bywa, że dzieje się tak bez takiego wyraźnego zewnętrznego wyzwalacza. Pozornie wszystko jest ok i jednocześnie ktoś czuje się nieszczęśliwy albo miewa kłopoty w relacjach czy w pracy - bez oczywistego na pierwszy rzut oka powodu.

    Chcę tutaj podkreślić, że terapię rozpocząć może każdy, w każdym wieku. Mogą z niej skorzystać nie tylko osoby, które bardzo cierpią, ale też te, które chcą być bardziej świadome siebie, żyć w większej zgodzie z samym sobą, doświadczać życia w jego wielu wymiarach.

    Na czym polega proces psychoterapeutyczny?

    Proces psychoterapeutyczny polega z jednej strony na uświadamianiu sobie własnych konfliktów, ograniczeń, trudności a z drugiej na ich przepracowywaniu nie tylko na poziomie werbalnym, ale przede wszystkim emocjonalnym. Jest to proces piękny, uwalniający i jednocześnie może bywać trudny a nawet bolesny. Polega on na odkrywaniu i uwalnianiu niełatwych emocji, które w ciągu życia obudowaliśmy własnymi opiniami czy iluzjami, a które w terapii powoli jak ropnie dojrzewają, bolą, pęcznieją aż w końcu pękają i się goją… i wtedy przychodzi wzruszenie, ulga i radość.

    Proces psychoterapeutyczny można porównać do zdejmowania gorsetu, który nałożyliśmy na siebie w dzieciństwie, by się chronić przed przykrymi, zagrażającymi bodźcami z zewnątrz. Jako dzieci nakładaliśmy go często, tak często aż o nim zapomnieliśmy i go zostawiliśmy na sobie. No i nosimy go, mimo że jesteśmy dorośli i tak naprawdę go nie potrzebujemy, bo sytuacja się zmieniła. Gorset daje nam ciągle pewne iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa i jednocześnie obciąża nas kosztami związanymi z jego noszeniem: trudno się w nim oddycha, bardzo usztywnia nasze ruchy, wywołuje ból uciskiem na pewne części ciała, zabiera nam wolność i swobodę. W procesie terapeutycznym najpierw zaczynamy sobie uświadamiać, że mamy taki gorset i że daje on nam pewną iluzję bezpieczeństwa. Jednocześnie zaczynamy zdawać sobie sprawę, że on nas bardzo krępuje, że nie pozwala nam żyć pełnią życia. Realne koszty, które ponosimy stają się dla nas na tyle jasne i wyraźne, że zaczynamy powoli ten gorset rozluźniać, a potem zdejmować. To jest bardzo trudny moment, bo wraz ze ściąganiem z siebie tego ograniczającego nas jarzma możemy przeżywać lęki i ból z dzieciństwa, przed którymi ono nas chroniło. Na szczęście sytuacja jest inna, miejsce jest inne, no i blisko jest osoba, terapeuta, który rozumie ten trud i pomaga w przejściu całego procesu. Po skończonej terapii czujemy wolność i radość, bo ściągnęliśmy te niewidzialne więzy, który przez wiele lat nie pozwalały nam cieszyć się życiem.

    Oczywiście przytoczony wyżej gorset jest tylko zobrazowaniem psychologicznych ograniczeń, usztywnień, które być może kiedyś nas chroniły, ale teraz przeszkadzają nam szczęśliwie żyć. Takimi ograniczeniami mogą być lęk przed bliskością, ciągły stres i niepokój o przyszłość, brak wiary we własne możliwości i wiele innych przykrych stanów emocjonalnych. Ich zobaczenie i pełne przepracowanie sprawia, że stajemy się szczęśliwszymi i bardziej świadomymi ludźmi.

    Czy do tego potrzebny nam terapeuta? Czy nie można pomóc sobie samemu albo radząc się bliskich?

    Dobre, bliskie relacje z innymi ludźmi są niezwykle cenne, mogą być wspierające i na pewno warto je budować i się nimi cieszyć. Niekoniecznie jednak takie relacje pozwolą nam uświadomić sobie i przepracować nasze wewnętrzne trudności. Np. rady, których mogą nam udzielać w dobrej wierze nasi bliscy, mogą nam dawać krótkotrwałą ulgę i jednocześnie wręcz ukrywać przed nami sedno naszego problemu. To jest trochę jak z bólem kolana, możemy odpocząć i wypić zioła, ale jeśli ból się powtarza, jest silny, lepiej udać się do ortopedy.
    Warto też zdawać sobie sprawę, że nasze problemy najczęściej powstały właśnie w relacjach z bliskimi, którzy zupełnie nieświadomie mogą je wzmacniać. Wyobraźmy sobie osobę pomagającą wszystkim wkoło, osobę która nie potrafi nikomu nic odmówić. Taka osoba może być bardzo lubiana w rodzinie, dla wszystkich dookoła może to być wygodne, bo jest ktoś, kto coś za nich załatwi, nigdy nie powie “nie”. I jednocześnie na głębszym poziomie wewnętrznym ‘pomagacz’ cierpi, bo w środku może czuć, że jest nic nie wart, że tylko tyle znaczy, ile da innym. Z tego powodu nigdy nikomu nie odmawia, pozwala się nadużywać, bo boi się odrzucenia. To jest układ, który może być zupełnie niewidoczny dla całej rodziny, bo każdy czerpie z niego jakąś korzyść, ale na dnie może być w nim dużo cierpienia.

    Dobry psychoterapeuta jest osobą niezależną, nieuwikłaną w prywatne relacje z klientem i jego rodziną, odpowiednio przygotowaną, by widzieć nieuświadomione połączenia i by nie dać się wplątać w niejasne powiązania. Potrafi słuchać klienta i zawsze jest po jego stronie. Pozwala mu w pełni wyrazić siebie, przeżyć różne emocje, bez narażania się na krytykę czy krzywdzącą ocenę. Dobry psychoterapeuta Gestalt nie udziela rad, on towarzyszy klientowi w uświadomieniu i przekroczeniu wewnętrznych konfliktów na głębokim emocjonalnym poziomie, wykorzystując swoją naukową wiedzę i doświadczenie.

    Jak często odbywają się spotkania i ile trwa jedna sesja terapeutyczna?

    Każde spotkanie trwa 50 minut i odbywa się co tydzień. Doświadczenie uczy, że taka częstotliwość spotkań jest na tyle duża, by proces terapeutyczny mógł się rozwijać i jednocześnie na tyle mała, by klient miał czas na to, by zasymilować, przyjąć i ułożyć w sobie doświadczenia z sesji.

    Jak znaleźć dobrego psychoterapeutę?

    Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na to, czy ktoś jest rzeczywiście psychoterapeutą. W Polsce ciągle nie ma ustawy o zawodzie psychoterapeuty, więc właściwie każdy może siebie nazwać psychoterapeutą, nawet jeśli formalnie nie ma takiego wykształcenia. Pierwszą sprawą, na którą należy zwrócić uwagę jest to, czy terapeuta posiada certyfikat (EAGT bądź PTPG w przypadku psychoterapii Gestalt) bądź jest w trakcie certyfikacji lub szkolenia w akredytowanej szkole. Drugą ważną sprawą jest upewnienie się, czy psychoterapeuta poddaje swoją pracę stałej superwizji, czyli weryfikacji i wsparciu przez osobę posiadającą odpowiednie kompetencje poparte certyfikatem superwizora. Takie informacje powinny być umieszczone na stronie gabinetu psychoterapeutycznego.

    Dodatkową kwestią, której warto się dowiedzieć jest to, czy psychoterapeuta sam przeszedł własny proces terapeutyczny. Niestety, nie wszystkie nurty psychoterapeutyczne tego wymagają, a własne, nieprzepracowane ograniczenia psychoterapeuty mogą wg mnie negatywnie wpływać na terapię. W nurcie psychoterapii Gestalt każdy psychoterapeuta, aby skończyć szkołę i uzyskać certyfikat EAGT, musi sam odbyć minimum 100 godzin terapii własnej oraz 150 godzin terapii grupowej.

    Oczywiście biorąc wszystko powyższe pod uwagę, warto zdawać sobie sprawę, że terapeuci i klienci są różni i nie każdy terapeuta będzie odpowiadał wszystkim klientom. Zachęcam tutaj, by pójść na 2-3 konsultacje i dopiero wtedy zdecydować, czy na pewno chcemy pracować z osobą, do której się zgłosiliśmy.

    Łukasz Dumiszewski, psychoterapeuta pracujący w nurcie Gestalt, prowadzi prywatny gabinet terapeutyczny “W swoją stronę” na warszawskim Mokotowie. Więcej na stronie gabinetu: wswojastrone.pl

    Kontakt z gabinetem: tel. 732 733 132

    Artykuł załadowany: 0.2817 sekundy
    REKLAMAA2 DaGRASSO / KUCHARKI   14.11.2020 - 13.02.2021