REKLAMA
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ8 listopada 2018, 17:30 komentarzy 4

    Redakcja Haloursynow.pl

    napisz maila ‹
    moje artykuły ‹

    (SK)

    REKLAMA

    4-letnie dziecko włożyło rękę między drzwi w windzie. Interweniowali strażacy, a dziewczynka została zabrana do szpitala. Służby apelują o rozwagę podczas korzystania z wind i pilnowanie swoich pociech.

    Popołudnie, blok na osiedlu Marvipolu przy ul. Jurajskiej. 4-letnia dziewczynka wchodzi z rodzicami do windy. Dziecko niepostrzeżenie chwyta za otwierające się drzwi. Dłoń malucha zostaje wciągnięta między skrzydła. Dziewczynka zaczyna płakać, nie mogąc wyjąć zaklinowanej rączki. Spanikowani rodzice (matka ze złamaną nogą chodzi o kulach) dzwonią na straż pożarną po pomoc.

    - Rękę udało się wyswobodzić samodzielnie przed naszym przybyciem, na miejscu stwierdziliśmy widoczny uraz dłoni - mówi z-ca dowódcy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 17 z Ursynowa asp. sztab. Leszek Borlik.

    Na miejsce przyjechała karetka pogotowia. Zanim przybyła, ursynowscy strażacy próbowali uspokoić przerażoną dziewczynkę. Dziecko dostało pluszaka od strażaków, wysłuchało też opowieści o strażackich samochodach, dzięki czemu dotrwało do przyjazdu karetki. Dziewczynka została przewieziona do szpitala na dodatkowe badania.

    Prawdopodobnie tym razem dziecku nic poważniejszego się nie stało, ale strażacy apelują - zachowajmy ostrożność podczas korzystania z windy, pilnujmy swoich pociech.

    - Niektóre siłowniki drzwi wyjściowych potrafią w ostatniej fazie wykonać szybkie domknięcie. Jeśli znajdzie się tam dłoń dziecka, może być to katastrofalne w skutkach. Zdarzyło się już nam takie uwalnianie, szczęśliwie drzwi nie amputowały palców, choć było bardzo blisko - mówi Leszek Borlik z ursynowskiej straży.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 52

    • 17
      BARDZO PRZYDATNY
    • 6
      ZASKOCZONY
    • 8
      PRZYDATNY
    • 4
      OBOJĘTNY
    • 3
      NIEPRZYDATNY
    • 3
      WKURZONY
    • 11
      BRAK SŁÓW

    4Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~nickznik 4 4 dni temuocena: 100% 

      A jaką tolerancję domknięcia drzwi miała ta winda? Przecież powinny się same otworzyć. Tam serwis trzeba wezwać, a nie durnie komentować.

      Edytowany: 4 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~znajomi e i s 3 4 dni temuocena: 67% 

      Krew mnie zalewa jak czytam o nieupilnowaniu czy zapatrzeniu Rodziców w telefon. Znam rodzinę i zapewniam, że to odpowiedzialni,kochający rodzice,dla których dziewczynka jest oczkiem w głowie. To był nieszczęśliwy wypadek. Każdy rodzic, nawet ten najbardziej kochający zapewne przeżył sytuację kiedy dziecko upadło, czy zrobiło sobie coś na oczach . Przypadki chodzą po ludziach. A wyssane z palca informacje o wieku dziecka,tak jak zrobienie mu zdjęcia bez zgody rodziców,jak również podanie tak dokładnej lokalizacji zdarzenia,to bardzo nieprofesjonalne zachowanie "prasy",na które trzeba odpowiednio zareagować!

      Edytowany: 4 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~zażenowana 2 5 dni temuocena: 42% 

      2 oddziały straży pożarnej jako niańki do nieupilnowanego dzieciaka? Ciekawe, co by było jakby w tym czasie stało się coś poważnego (pożar czy wypadek samochodowy).

      Edytowany: 5 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Rodzic dziecka 1 5 dni temuocena: 75% 

      Po pierwsze mała ma 2,5 roku, a nie 4 lata. Po drugie dziecko było zawsze było pilnowane w windzie, a to był nieszczęśliwy wypadek. Mała w ostatniej chwili wsunęła rączkę i nie było jakichkolwiek szans na reakcję. Po trzecie: gdyby pani dziecko znalazło się w takiej sytuacji, to ciekawe czy pani ocena byłaby taka sama. Po czwarte: łatwo oczerniać ludzi przez internet. Gratuluję.

      Edytowany: 5 dni temu

      oceń komentarz 9 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.1494 sekundy
    REKLAMA