REKLAMAA-1-SOKRATES-1-30-09
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (pixabay.com)

    REKLAMA

    Po raz pierwszy w ciągu pięciu lat przez dwa kwartały pod rząd zmniejsza się liczba sprzedanych mieszkań. Powód jest bardzo prosty. Mieszkania stały się horrendalnie drogie i dla wielu ludzi stały się po prostu poza zasięgiem. Jak sytuacja wygląda we wrześniu? 

    Zdążyliśmy się już przyzwyczaić w Polsce do trwającego od wielu lat boomu mieszkaniowego. Tanie kredyty oraz duży popyt powodowały, że z roku na rok zwiększały się rekordy sprzedaży. Tylko w Warszawie w 2017 roku zostało sprzedanych ponad 28 000 mieszkań. Średnia sprzedaż przez wiele lat była na poziomie 14 000. Na sześciu największych rynkach mieszkaniowych w kraju zostało sprzedanych blisko 73 000 mieszkań. Stało się tak, częściowo dzięki zakupom spekulacyjnym albo w charakterze lokaty kapitału (mieszkania pod wynajem). Przyjmuje się, że co czwarte mieszkanie jest kupowane pod wynajem, a w Krakowie lub w Trójmieście - nawet co trzecie.

    Popyt ciągle dużo wyższy niż podaż

    Taka rekordowa sprzedaż obecnie jest już tylko wspomnieniem. W drugim kwartale 2018 roku na wspomnianych wcześniej sześciu rynkach zostało sprzedanych jedynie 15,6 tys. mieszkań. Stabilne koszty kredytów mieszkaniowych, malejące bezrobocie i wzrost wynagrodzeń nie są wystarczające, aby coś zmienić. Sprzedaż ciągle spada. Bardzo niski odsetek gotowych niesprzedanych lokali udowadnia, że popyt jest dużo większy niż podaż. Była to jedna z przyczyn, dla których w każdym mieście w Polsce wzrosły ceny nieruchomości. Niektórzy nabywcy nie byli w stanie pogodzić się z tymi podwyżkami.

    Co więcej, praktycznie od dwóch kwartałów, Ci, którzy mieli problemy ze zdolnością kredytową, dodatkowo nie mogą ubiegać się o dofinansowanie od rządu z programu „Mieszkanie dla młodych” (MdM).

    Ceny mieszkań w Warszawie są gigantyczne - brak chętnych do ich kupna

    Rząd zakończył program MdM. Zastępstwem tego programu miał być tani najem lokali budowanych w najważniejszym projekcie rządu, czyli Mieszkania+. Jego realizacja się opóźnia. Do chwili obecnej powstało tylko jedno osiedle. Znajduje się ono w Białej Podlaskiej. Składa się z 186 mieszkań. Natomiast na rynku komercyjnym znalezienie tanich mieszkań jest po prostu niemożliwe. Ceny rosną i sprawiają wrażenie, że już nigdy się nie zatrzymają.

    W Warszawie średnia cena za metr kwadratowy w 2010 roku oscylowała w wąskim przedziale 7,8 - 8,2 tys. złotych Obecnie jest to już 9,2 tys. zł za metr kwadratowy. To aż o 13 procent więcej niż w roku poprzednim. Najszybciej jednak rosną ceny w Trójmieście. W ciągu roku wzrosły aż o 16 procent. Obecnie za metr kwadratowy w tej aglomeracji trzeba zapłacić aż 8,2 tys. złotych. Trójmiasto jest drugim najdroższym rynkiem nieruchomości w Polsce, zaraz po Warszawie. Natomiast w Poznaniu mieszkania zdrożały o jedną dziesiątą (7,1 tys. zł za metr kwadratowy), a w Krakowie – o 8 procent, do 7,3 tys. zł. Podwyżki cen mieszkań nie ominęły również Łodzi. Cena za metr kwadratowy zwiększyła się aż o 7 procent. Obecnie za metr kwadratowy trzeba zapłacić 5,5 tys. zł.

    Poniżej znajdziesz raport, przygotowany przez darmową wyceniarkę mieszkań Sonarhome.pl

    Jak obecnie kształtują się ceny mieszkań w Warszawie?

    Cena za metr kwadratowy w Warszawie we wrześniu w porównaniu do sierpniowego raportu wzrosła o 1.35%. W sierpniu cena za metr kwadratowy kształtowała się na poziomie 8880 zł, obecnie jest to już okrągłe 9000 zł. Od początku bieżącego roku cena za metr kwadratowy wzrosła już o prawie 550 zł.

    Coraz mniej chętnych osób do pracy w branży budowlanej

    Skąd aż tak duży wzrost cen? Jedną z najistotniejszych przyczyn jest dynamiczny wzrost generalnego wykonawstwa. Jest to nawet 30 procent w porównaniu z cenami z poprzednich kilku miesięcy. W branży budowlanej coraz bardziej brakuje osób chętnych do pracy. W Warszawie dochodzi nawet do takich sytuacji, że firmy przejmują robotników z sąsiednich placów budowy, obiecują im dużo wyższe wynagrodzenia, jeżeli natychmiast zaczną dla nich pracować. Niestety czasami im się to udaje i jedna firma z dnia na dzień zostaje bez pracowników.

    Wzrastają ceny działek oraz materiałów budowlanych. Na wyższe ceny za metr kwadratowy wpływa również to, że coraz dłużej czeka się na otrzymanie pozwolenia na budowę. Uzyskanie ich w urzędach miast przedłużyło się między innymi dlatego, że razem z bezprecedensowym boomem budowlanym nie zwiększyło się zatrudnienie w urzędach. Urzędnicy po prostu nie wyrabiają się z pracą.

    Hamowanie inwestycji przez aktywistów

    Wpływ na wzrost cen mieszkań, nie tylko w Warszawie, ma zwiększająca się presja aktywistów miejskich, którzy sprzeciwiają się inwestycjom, które wiążą się na przykład z wycinką kilku drzew. Dłuższy czas oczekiwania na pozwolenia na budowę deweloperzy niestety bardzo często dodają do kosztów swojej działalności. To również sprawia, że ceny mieszkań są automatycznie wyższe.

    Działki warte miliony oraz wiele mieszkań - jednak jest pewien problem

    Jak twierdzą eksperci, podwyżki cen nieruchomości są napędzane przez sytuację w gospodarce i niezmienna moda na inwestowanie w mieszkania. Ma to wpływ zarówno na sprzedaż w biurach deweloperów, jak i na rynku wtórnym. Dla rynku nieruchomości spore znaczenie ma również aktualny poziom stóp procentowych, dzięki czemu łatwiejsze jest finansowanie zakupu mieszkań za pomocą kredytów hipotecznych.

    Gdańsk i Warszawa w czołówce

    W odniesieniu do poprzedniego roku ceny wzrosły od 6 procent do 14 procent w Gdańsku, gdzie aktualne ceny są najwyższe od chwili rozpoczęcia publikacji cen z rynku wtórnego, czyli od stycznia 2011 roku. W Warszawie ceny za metr kwadratowy przez cały czas kształtują się na bardzo wysokim poziomie.

    Duży popyt idzie za zwiększającymi się cenami

    Ponad 18 miliardów zł kredytów wypłaconych w pierwszych czterech miesiącach wyraźnie pokazuje, że rynek nieruchomości w Polsce cieszy się naprawdę gigantycznym zainteresowaniem. Gdy dołożymy do tego dane o sposobie finansowania zakupów, z których można wywnioskować, że 70 procent zakupów jest robionych za gotówkę, to możemy sobie wyobrazić, jak ogromna jest skala zakupów. W tej sytuacji nie powinno nikogo dziwić, że duży popyt na mieszkania ma swoje odzwierciedlenie w zwiększających się cenach.

    Skąd aż taki popyt na mieszkania?

    Coraz więcej osób szuka możliwości polepszenia swoich warunków bytowych. Natomiast dobre informacje z rynku pracy oraz poprawa kondycji domowych budżetów umożliwia wielu rodzinom optymistyczne patrzenie na przyszłość oraz daje bardzo dobrą okazję do zamiany mieszkania na większe, o wyższym standardzie, w dogodniejszej lokalizacji. Należy tutaj wspomnieć również o tym, że wiele osób, które zmieniają obecne mieszkanie nie zastanawia się wcale nad tym, żeby sprzedać aktualny lokal. Popyt na mieszkania do wynajmu w największych miastach w Polsce, mimo rosnącej z kwartału na kwartał podaży, nie zmniejsza się. jest to więc jedna z bardzo korzystnych możliwości uzyskania dodatkowego dochodu.

    Nie można zapomnieć o tym, że po prostu brakuje gruntów

    Wzrost cen mieszkań wiąże się również z coraz wyższymi kosztami zakupu gruntów na terenach miejskich, czyli po prostu w miastach. To jest jedna z przyczyn, że ogólnie w Polsce nowe mieszkania zdrożały o 7,5 procent. W obecnym czasie można zauważyć ciągły wzrost cen mieszkań na najważniejszych rynkach nieruchomości w Polsce. Przyczyny takiego stanu rzeczy trzeba szukać w bardzo dużym wzroście cen gruntów w większych miastach. Nie jest to pozytywnie zarówno dla deweloperów, jak i dla kupujących. Na drogim gruncie nie mogą powstać mieszkania w atrakcyjnych cenach. Na rynku wtórnym też wcale nie jest lepiej, bo sprzedający zdają sobie sprawę, że ich mieszkania są coraz więcej warte.

    Gdzie jest najdrożej?

    W ciągu ostatnich miesięcy najbardziej podrożały mieszkania we Wrocławiu oraz w Łodzi. W stolicy Dolnego Śląska za metr kwadratowy powierzchni mieszkaniowej trzeba było zapłacić prawie 6000 zł. Jest to wzrost aż o 6,2 procent w porównaniu do cen w maju. Wrocław bardzo szybko również znalazł się w czołówce największych podwyżek cen mieszkań w skali roku. W maju tego roku za metr kwadratowy trzeba było zapłacić średnio więcej o ponad 12 procent w porównaniu do tego samego miesiąca w poprzednim roku. Analitycy twierdzą, że bardzo dużą część inwestycji mieszkaniowych stanowią nieruchomości kupowane pod wynajem.

    Gdańsk i Poznań - porównanie cen mieszkań

    O więcej niż 3 procent w odniesieniu do poprzedniego miesiąca podrożały ceny w Poznaniu oraz w Gdańsku. W Poznaniu cena za metr kwadratowy to już prawie 6000 zł. Aktualnie jest to już 5816 zł. Jest to już o 8 procent więcej niż rok temu.

    Natomiast rekordzistą jeżeli chodzi o wzrost cen z roku na rok jest Gdańsk. Obecnie za metr kwadratowy mieszkania należy zapłacić 6282 zł. W porównaniu do analogicznego okresu jest to aż o 14 procent więcej. Cenę konkretnego mieszkania w Gdańsku możesz sprawdzić w naszym kalkulatorze. Znajdziesz go tutaj: https://sonarhome.pl/wycena-mieszkania. Wystarczy podać takie dane, jak: miasto, nazwę ulicy, numer budynku, powierzchnię w metrach kwadratowych, piętro, rok budowy i liczbę pokoi. Wycena wyświetlana jest na ekranie od razu. To narzędzie jest przydatne zarówno dla kupujących, jak i dla sprzedających.

    Źródło: https://sonarhome.pl/raporty/raport-ceny-mieszkan-w-warszawie-wrzesien-2018

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 121

    • 14
      BARDZO PRZYDATNY
    • 8
      ZASKOCZONY
    • 18
      PRZYDATNY
    • 17
      OBOJĘTNY
    • 14
      NIEPRZYDATNY
    • 22
      WKURZONY
    • 28
      BRAK SŁÓW

    0Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
      Nie ma jeszcze komentarzy...
    Artykuł załadowany: 0.1382 sekundy
    REKLAMAA2-SAKOWICZ-REHAB-10-09----30-09-2018