REKLAMAA1-CUK-od-14-12-2017-do-14-02-2018
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (pixabay.com)

    REKLAMA

    Cekolada, ziabka, siafa – choć pierwsze, nieporadnie wypowiadane przez malucha słowa brzmią słodko, u dzieci starszych pomijanie pewnych dźwięków zdecydowanie powinno wzbudzić naszą czujność. Co można zatem uznać za normę i gdzie przebiega jej granica? A także kiedy powinniśmy zaprosić do życia dziecka logopedę. O problemie seplenienia u dzieci rozmawiamy z logopedą, trenerem dykcji i emisji głosu Martą Janeczek z Bona Verba - Centrum Rozwoju i Terapii.

    Czy wady wymowy wśród polskich dzieci to duży problem?

    Bardzo duży. Jak pokazują badania prowadzone wśród dzieci w młodszym wieku szkolnym, ponad połowa 7-latków ma utrzymujący się problem z wadliwą wymową, zaś co najmniej 40% maluchów rozpoczynających szkołę boryka się z seplenieniem. Aczkolwiek problem seplenienia de facto występuje w każdym wieku, również u młodzieży oraz osób dorosłych.

    Ale kiedy powinniśmy zacząć się martwić tym, że dziecko sepleni?

    Może warto powiedzieć, że nie na każdy nieprawidłowo wypowiadany dźwięk powinniśmy reagować paniką. Nie ma powodów do niepokoju, jeżeli dziecko zamiast określonych dźwięków wypowiada inne, ale z naszego, polskiego systemu fonologicznego i mieści się to w normie wiekowej, np. mając 3 lata komunikuje się werbalnie i prawidłowo wymawia głoski [ś], [ź], [ć] [dź] zamiast [sz], [ż], [cz], [dż] lub [s], [z], [c], [dz], czyli zamiast mówić [szafa] - mówi [śafa], zamiast [spodnie] – [śpodnie].  Ze spokojem możemy czekać, aż u dziecka te dźwięki się pojawią. Nie możemy jednak czekać w nieskończoność. Wyznacznikiem powinien być wiek dziecka, bo to, co jest normą dla 3-latka, nie jest nią dla cztero-, pięcio-, czy sześciolatka.

    Jak powinno mówić nasze dziecko w wieku trzech a jak w wieku pięciu lat? Kiedy poprosić logopedę o pomoc?

    Dziecko 3 letnie powinno swobodnie posługiwać się mową – jeśli nie mówi lub wypowiada zaledwie pojedyncze słowa, należy zgłosić się do logopedy. W kwestii wymowy, mam tu już na myśli dziecko mówiące, jeśli 3-latek nie wypowiada takich dźwięków jak [ś], [ź], [ć], [dź] i realizuje je jako [ti], np. nie mówi [ciocia] a [tiotia], nie [ciastko] a [tiato] i sytuacja znacząco utrudnia zrozumienie dziecka, to powinniśmy poprosić logopedę o zestaw ćwiczeń do realizacji w domu. W wieku czterech lat dziecko powinno sprawnie wypowiadać głoski [s], [z], [c], [dz], czyli mówić już nie [śpodnie] a [spodnie]. U 5-latków powinny pojawiać się głoski z najtrudniejszej grupy [sz], [ż], [cz] [dż], zatem jeśli 5-latek mówi [ziabka] czy [ciapka] to zdecydowanie powinniśmy poszukać pomocy specjalisty.

    Warto jednak wspomnieć, że seplenienie bardzo często dotyczy deformacji dźwięków. Najpowszechniejszymi typami deformacji są seplenienie międzyzębowe, dorsalne i boczne. Takie realizacje w żadnym wieku nie są normatywne i powinny być korygowane jak najwcześniej.

    W razie wątpliwości w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca zapraszam na bezpłatną konsultację logopedyczną. Wystarczy się zapisać, aby rozwiać wątpliwości dotyczące mowy swojego dziecka.

    Dlaczego dzieci seplenią? Czym to wytłumaczyć?

    Istnieje co najmniej kilka różnych przyczyn seplenienia. Jednym z powodów są nieprawidłowe warunki anatomiczne: nieprawidłowa budowa języka, podniebienia czy nieprawidłowy zgryz. Inne to ubytek słuchu, przyswajanie nieprawidłowych wzorców ze środowiska dziecka, częste infekcje wpływające na tor oddychania lub obniżona sprawność artykulatorów. Istniejące przyczyny należy usunąć lub zniwelować, czasami poprzez odpowiednie zabiegi, jak podcięcie wędzidełka podjęzykowego, albo poprzez ćwiczenia. Jednak są też czynniki zewnętrzne, pielęgnacyjne, zależne wyłącznie od rodziców.

    Na przykład?

    Długotrwałe używanie smoczka. Przez smoczek mam na myśli nie tylko ten, który maluch dostaje np. do zasypiania, ale również ten w butelce! Smoczek należy odstawić około pierwszego roku życia. Przedłużanie korzystania ze smoczka do trzeciego, czwartego, piątego roku życia, a czasami i dłużej źle wpływa na rozwój sprawności języka i warg oraz kształtowanie dojrzałego typu połykania.

    Czy to w jaki sposób dziecko je i w jaki sposób się odżywia ma wpływ na to, czy będzie miało wadę wymowy?

    Zdecydowanie tak. Dziecko powinno nauczyć się prawidłowego odgryzania i żucia oraz dojrzałego sposobu połykania, aby przygotować się technicznie do trudnej sztuki prawidłowego wymawiania. I tak np. mało urozmaicona dieta, w tym zbyt długie podawanie dziecku do jedzenia miksowanych papek sprawia, że narząd żucia nie rozwija się prawidłowo, nie ćwiczy w sytuacjach naturalnych, a warto podkreślić, że język, wargi i żuchwa inaczej pracują przy konsystencjach gładkich lub rozdrobnionych, a zupełnie inaczej aktywizują się przy pokarmach wymagających „obróbki technicznej”.  Bardzo ważny okres w rozwoju funkcji fizjologicznych w obrębie aparatu artykulacyjnego to 6-7 miesiąc, gdy obserwujemy wyżynanie się u dziecka pierwszych ząbków, a odruch kąsania ustępuje pojawiającemu się odruchowi żucia. W tym czasie dziecko pod kontrolą rodziców powinno podejmować próby gryzienia i żucia „dorosłego pokarmu”. Dawniej babcie dawały maluchom skórki od chleba i to był hit! Dzięki temu dzieci kształtowały sprawności techniczne istotne później dla mówienia, była to motywacja do nauki odgryzania, żucia po elipsie i z zamkniętą buzią i wreszcie pierwsza stymulacja do przekształcenia sposobu połykania z niemowlęcego na dorosły. Teraz dzieci dostają modne gryzaki, którymi szybko się nudzą, a na talerzach niezmiennie dania ze słoiczków... Efekty niestety widać w szkołach.

    Jakie jeszcze błędy popełniają rodzice?

    Nie tylko rodzice, ale babcie, ciocie czy znajomi. Mówię tu o spieszczaniu mowy, które może zrobić naprawdę dużo szkody. Dziecko to mała, kochana istota, więc absolutnie mówmy do niego w sposób czuły, ale to nie oznacza - zniekształcony! „Dam ci ciasteczko”, a nie [ciaciećko], „Weź cukiereczek”, a nie [tjutiejejek] – dziecko przejmie ten nieprawidłowy wzorzec, który później trzeba będzie korygować.

    Mówi Pani o wzorcu, to znaczy, że jeśli np. my seplenimy, to dziecko też będzie?

    Nie jest to regułą, ale jest duże prawdopodobieństwo, że jeżeli rodzic ma wadliwą wymowę, dziecko nauczy się tego samego sposobu realizacji, jaki słyszy na co dzień. Więc warto zadbać też o korekcję swoich wad wymowy, jeżeli takie istnieją.

    Na czym polega terapia seplenienia?

    Nie ma jednego przepisu na seplenienie, każdy pacjent potrzebuje indywidualnego podejścia. Czasami udaje się poprowadzić dziecko w sposób książkowy, jednak jest pewna grupa dzieci, która bez rezultatów przechodzi z rąk do rąk. Okazuje się, że standardowe ćwiczenia to za mało, a w takim wypadku nie każdy logopeda ma pomysł na to, co robić dalej. Mam kilkoro dzieci, które mają za sobą długą karierę logopedyczną i podczas gdy powinny już dawno zakończyć terapię, idą do pierwszej klasy i w dalszym ciągu nie wypowiadają głosek [ś], [ź], [ć], [dź]!

    Jak długo trwa leczenie?

    Rok, dwa lata - w zależności od pracy, jaką trzeba z dzieckiem wykonać.

    Rodzicom może wydawać się, że to długo...

    W perspektywie całego życia ten rok to naprawdę krótko. Trzeba zrozumieć, że aby nauczyć się prawidłowo wypowiadać dźwięki, trzeba odpowiednio wytrenować mięśnie aparatu artykulacyjnego. I ten proces musi trwać. Tak jak na siłowni. Jeżeli nie ćwiczyliśmy przez lata, nie od razu podniesiemy sztangę!

    Po jakim czasie można spodziewać się pierwszych efektów?

    Efekty powinny być widoczne już po pierwszych zajęciach! Czasami na pierwszym spotkaniu udaje się nawiązać kontakt z dzieckiem, gdy jest bardzo nieśmiałe, a czasami wywołać głoskę. Ale to najłatwiejsza część i początek drogi. Sztuka w tym, żeby zdobyte umiejętności utrwalić w mowie codziennej. Tu sam logopeda nie wystarczy, dziecko musi pracować też z rodzicami w domu.

    Przykładowe ćwiczenia?

    Koci grzbiet, czyli wypychanie środka języka, dotykanie czubkiem języka do górnych i dolnych zębów, łyżeczka, czyli podwijanie szerokiego języka do podniebienia. Równie ważne są ćwiczenia warg, np. naprzemienne ćwiczenie uśmiechu i dzióbka.

    A jeżeli już jesteśmy dorośli i seplenimy? Czy można dorosłego nauczyć prawidłowej wymowy?

    Jak najbardziej! Prowadzę ludzi w każdym wieku. Nigdy nie jest za późno, aby nauczyć się mówić poprawnie.

    Bona Verba - Centrum Rozwoju i Terapii

    • ul. Puszczyka 20, Ursynów
    • tel. (22) 400 56 26, tel. kom. 532 699 950
    •  godziny otwarcia: pon. - pt. 14:00 - 20:00

    (materiał promocyjny)

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 0

    • 0
      BARDZO PRZYDATNY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 0
      PRZYDATNY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 0
      WKURZONY
    • 0
      BRAK SŁÓW
    Artykuł załadowany: 0.0772 sekundy
    REKLAMA