REKLAMAA1-AD-BUD--01-04----30-06-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (AŁ)

    Koniec z łamaniem zakazu. Kierowcy na Nowoursynowskiej już za kilka tygodni nie będą mogli straszyć pieszych, jeżdżąc spacerową uliczką. Ratusz zablokuje wjazd stawiając słupki od strony ul. Rosoła w kierunku Belgradzkiej. Zmiany zostaną wprowadzone w czerwcu.

    Po zamknięciu ul. Braci Wagów i Lanciego w kierunku Płaskowickiej, wielu kierowców szuka możliwości wyjazdu w stronę centrum bez stania w korkach. I to właśnie fragment ulicy Nowoursynowskiej od Centrum Europejskiego Natolin do ul. Belgradzkiej dla wielu kierowców stał się doskonałym skrótem. W porannych godzinach szczytu można nim ominąć spory odcinek zakorkowanej ul. Rosoła.

    Kierowcy nie przejmują się zakazem wjazdu, nie pomogły też protesty i próby blokowania samochodów przez spacerowiczów. Nawet patrole Straży Miejskiej, którą osiem miesięcy temu informowaliśmy o problemie, nie przyniosły skutku.

    - Należy to wreszcie zrobić skutecznie. Wysłaliśmy nowy projekt organizacji ruchu do Biura Polityki Mobilności i Transportu. Gdy tylko go zatwierdzi, od strony ul. Rosoła za wjazdem do Centrum Europejskiego Natolin postawimy słupki, a od strony ul. Belgradzkiej znak informujacy o ślepej uliczce z wjazdem tylko dla samochodów służb. Mam nadzieję, że uda się to zrobić w połowie czerwca - mówi Wojciech Janowicz, z wydział infrastruktury urzędu dzielnicy.

    Po postawieniu blokady dla samochodów fragment Nowoursynowskiej wzdłuż Parku Natolińskiego znów stanie się bezpiecznym miejscem do spacerów wśród zieleni i podziwiania kilkusetletniego dębu Mieszko. 

    Pomimo policyjnych patroli nadal nie rozwiązany jest problem z jazdą pod prąd. Zakaz wjazdu łamią też kierowcy jadący z Wilanowa ulicą Orszady w kierunku ul. Rosoła. Zamiast jechać tak, jak nakazują znaki - czyli przez Kokosową, wjeżdżają w zakaz, chcąc zaoszczędzić kilku minut. 

    - Tu niestety nie ma innego wyjścia, jak częstsze kontrole, albo zamontowanie kamery, która wyłapywałaby łamiących zakaz. Niektórzy się czają, ale wielu na pełnym gazie wjeżdża pod prąd. Raz widziałem tylko  policjantów, a powinni codziennie stać, łapać i wlepiać mandaty. W większości jeżdżą tędy ci sami kierowcy, trzeba przemówić im do kieszeni, inaczej się nie da - mówi pani Jolanta.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 54

    • 31
      BARDZO PRZYDATNY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 3
      PRZYDATNY
    • 3
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 5
      WKURZONY
    • 12
      BRAK SŁÓW

    8Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Zakorkowany 8 5 dni temuocena: 41% 

      Na zdjęciu widać sznur pędzących na oślep samochodów, a tłumy spacerowiczów w popłochu pochowały się w krzakach. Czasem warto zachować trochę zdrowego rozsądku i nie ulegać presji dwóch właścicielek czworonogów, bo na spacery w godzinach porannego szczytu raczej mało kto tam wychodzi.

      Edytowany: 5 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 16 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wojak_Szwejk 7 7 dni temuocena: 21% 

      „Powinni codziennie stać” pani Jolanta powinna codziennie stać pod komisariatem i zobaczyć ile załóg wyjeżdża na rejon - ewentualnie spytać dyżurnego ile załóg w terenie, ile interwencji oczekuje na dyspozycje...

      Edytowany: 7 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 19 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Nieroby 6 5 dni temuocena: 86% 

      8 maja około godz. 17-18 trafiłam do placówki Straży Miejskiej w jednej z dzielnic Warszawy . Cały parking był zastawiony oznakowanymi pojazdami SM. Stało ze 20 aut. Przypadek? Żadnych zgłoszeń?

      Edytowany: 5 dni temu

      oceń komentarz 6 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~SenorKanapka 5 5 dni temuocena: 85% 

      Kiedyś zobaczyłem nielegalnie zaparkowany samochód, a niedaleko dwóch strażników miejskich siedziało w radiowozie i niespiesznie jadło kanapki. Podszedłem do nich uprzejmie prosząc o interwencję, a ci nerwowo odłożyli jedzenie oświadczając, że mają pilne zgłoszenie, i odjechali... Chciałbym wierzyć, że niskie opinie o SM są wynikiem nieporozumień, ale chyba niestety coś się za nimi rzeczywiście kryje.

      Edytowany: 4 dni temu

      oceń komentarz 11 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~jot 4 5 dni temuocena: 100% 

      ~SenorKanapka Mi w identycznej sytuacji panowie ze stojącego samochodu SM odpowiedzieli, że nie mogą nic zrobić (ze swojej inicjatywy lub na osobiste zgłoszenie tzw. przechodnia) dopóki nie dostaną formalnego nakazu z 'góry'. Nie odjechali. Nadal sobie stali, a właściwie siedzieli w swoim samochodzie, obok zaparkowanych samochodów, które utrudniały wyjazd z garaży i blokowały uliczkę (w tym drogę ppoż).

      Edytowany: 4 dni temu

      oceń komentarz 6 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Yoma 3 7 dni temuocena: 83% 

      Tak samo trzeba zablokować chodnik i parking pod kościołem przy Stryjeńskich, a również chodnik za kościołem, pod Górą Kazury. Oszołomy skracają sobie czas stania w korku wjeżdżając na chodnik i przejeżdżając parkingiem w Kazury.

      Edytowany: 7 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 19 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Stanislaw 2 7 dni temuocena: 28% 

      wystarczy postawić patrol straży miejskiej i po problemie, szybko zniknie problem

      Edytowany: 7 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 13 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Halina 1 7 dni temuocena: 88% 

      Chyba na stałe, bo jak stali 3 dni to był spokój, a po tygodniu znowu horror. Bardzo dobra decyzja urzędu!

      Edytowany: 7 dni temu

      oceń komentarz 22 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.2431 sekundy
    REKLAMAA2-TOSIA.pl--06-05----05-06-2019