REKLAMAA1-DZIELNICA-BO-02-12----31-12-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (Sławek Kińczyk)

    Dla ponad trzystu dzieci z Ursynowa brakuje miejsc w przedszkolach - przynajmniej na tym etapie rekrutacji. Rodzice właśnie składają odwołania do dyrektorów placówek lub dowiadują się już o rezultatach odwołań. Ale miejsc nikt nie wyczaruje. Bo zaniedbania są wieloletnie. 

    - Brakuje ponad 300 miejsc - przyznaje w rozmowie z Haloursynow.pl z-ca burmistrza Witold Kołodziejski, odpowiedzialny za dzielnicową oświatę.

    9 maja w systemie rekrutacyjnym oraz w przedszkolach opublikowano listę dzieci przyjętych i nieprzyjętych. Do 16 maja rodzice mogli występować do komisji rekrutacyjnych z wnioskiem o uzasadnienie odmowy przyjęcia dziecka. Potem w 7 dni od otrzymania takiego uzasadnienia można się odwołać do dyrektora placówki. Wielu rodziców właśnie czeka na efekty odwołań, wielu już wie, że przegrało walkę o miejsce w publicznej placówce. 

    System rekrutacji jest pełen dziur i niejasności - przynajmniej dla rodziców. Urzędnicy twierdzą, że wszystko jest proste: odwołania należy składać tylko, gdy rodzice są przekonani, że złamano procedurę.

    Tymczasem rodzice donoszą, że w niektórych przedszkolach dyrektorzy wręcz zachęcają do składania odwołań. Są też takie placówki, w którym zamiast odwołania radzi się napisać wniosek do dyrektora o wpisanie dziecka na listę rezerwową. Jednym słowem - miało być sprawnie i sprawiedliwie a w praktyce jest bałagan i uznaniowość. Nagle okazuje się, że jedno z dzieci z tą samą liczbą punktów i z podobnymi kryteriami dostaje się a inne nie. 

    - To jest dramat. Rekrutacja przypomina rywalizację o Nagrodę Nobla, jest to tak skomplikowane, że trudno połapać się o co w tym wszystkim chodzi. A i tak do końca nie wiadomo czy dziecko dostanie się do przedszkola - mówi Anna, matka Adrianka. Dziecko nie dostało się do ani jednego z 9 przedszkoli, w tym najbliższego od domu! 

    - Absurdalne jest też to, że rodzice tak naprawdę ostatecznie dowiedzą się czy ich dziecko będzie przyjęte dopiero we wrześniu. Po zakończeniu pełnej rekrutacji - mówi wiceburmistrz Ursynowa Witold Kołodziejski. Przez całe wakacje rodzice mają gryźć paznokcie z nerwów?

    Problem również z zerówkami...

    Rodzice z Ursynowa zgłaszają też problemy z zapisaniem dziecka do "zerówek". Sugerują, że miastu bardzo zależy na zmuszeniu dzieci do pójścia do pierwszej klasy. 

    - To jeden wielki pic. Mój syn przy liczbie 84 punktów nie dostał się do zerówki na Puszczyka, podczas gdy jego kolega dostał się z tą samą liczbą punktów... Pani dyrektor na moje pytanie o najniższą liczbę punktów, z jaką dzieci się dostały powiedziała, że nie może udzielić takiej informacji - czyli wiadomo, że w przypadku zbyt dużej liczby dzieci z tą samą punktacją, to szkoła decyduje o tym kogo przyjmie, a kogo nie... - pisze na jednym z forów w internecie rozżalona matka, która zamierza walczyć w sądzie administracyjnym. Rozważa też zbieranie podpisów pod petycją o utworzenie w szkole przy Puszczyka dodatkowej grupy zerówki.

    Skąd aż takie problemy?

    Przyczyna jest prozaiczna - przedszkoli brakuje, a raczej brakuje w nich miejsc. Na Ursynowie sytuacja jest szczególna. To dzielnica z dużym przyrostem naturalnym oraz szybko rozbudowującymi się osiedlami - na Kabatach przedszkoli brakuje odkąd powstały!

    Urząd dzielnicy po naszym ostatnim krytycznym artykule na temat braku miejsc w przedszkolach przysłał do nas sążnistą polemikę, w której chwali się, że za kadencji Piotra Guziała zrobiono w tej materii bardzo dużo - utworzono 395 miejsc. Do końca wakacji urząd obiecuje powstanie kolejnych 145 nowych miejsc w modernizowanych przedszkolach. Fakty są jednak takie, że mimo to miejsc brakuje. Widocznie zrobiono za mało.

    Co się planuje a co się robi...

    Od lat planuje się budowę przedszkola na Kabatach przy ul. Zaruby (przy Kabackiej). Dlaczego inwestycja nie rusza? Był problem z działkami. Jest tam teren pod zabudowę oświatową (szkołę i przedszkole), ale jego kawałki należą do właściciela prywatnego. Na wykup nie było pieniędzy (Piotr Guział oczywiście zrzuca winę na miasto), więc dopiero niedawno dzielnica wpadła na pomysł - zamiany działek. Urząd przekaże działki położone bliżej ul. Sępa-Szarzyńskiego przeznaczone na zabudowę mieszkaniową a właściciel odda swoje kawałki na oświatę.

    - Do końca kadencji mam nadzieję uporamy się z uzyskaniem w ten sposób 5.000 metrów gruntu, które będziemy mogli przeznaczyć pod budowę nowego przedszkola - mówi Witold Kołodziejski. Lepiej późno niż wcale.

    A co z przedszkolem przy ul. Tanecznej? Budowa jeszcze nie ruszyła, bo... opóźnia się rozstrzygnięcie przetargu. Miał być rozstrzygnięty na początku maja. Placówka ma zostać oddana do użytku w grudniu 2015 roku.

    Czy miasto nie daje pieniędzy na przedszkola?

    W tym roku "duży" Ratusz ogłosił budowę nowych 50 przedszkoli w całej Warszawie. Na budowę i modernizację w pójdzie ponad 90 mln złotych. Dodatkowo Hanna Gronkiewicz-Waltz postanowiła przekazać dzielnicom dodatkowe środki - w sumie 75 mln złotych extra. Ursynów - oprócz pieniędzy na Taneczną - dostał dodatkowo 3,9 mln złotych na rozbudowę trzech przedszkoli. 5 dzielnic dostało więcej, 6 mniej niż Ursynów, a reszta nie dostała nic. 

    Środki na budowę i rozbudowę placówek nie wyczarują jednak miejsc od razu. - A dzieci rosną i na przedszkola nie poczekają - komentują rodzice.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 0

    • 0
      BARDZO PRZYDATNY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 0
      PRZYDATNY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 0
      WKURZONY
    • 0
      BRAK SŁÓW

    5Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~kak 5 ponad rok temuocena: 100% 

      Przyjezdni spoza Warszawy - nie dość, że zajmują miejsca pracy rodowitym Warszawiakom, to na dodatek nie ma przez nich miejsc w przedszkolach....

      Edytowany: ponad rok temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~anka 4 ponad rok temu

      Moje dziecko tez niestety poleglo... Ale coz trzeba bylo od razu startowac do przedszkola prywatnego.

      Edytowany: ponad rok temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~kondzio 3 ponad rok temuocena: 67% 

      Guzial jak zwykle zajmuje sie tylko propagandą. To wkurzajace - przez 4 lata tylko tyle zrobione????

      Edytowany: ponad rok temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kinga z FB 2 ponad rok temuocena: 100% 

      Swietnie.Ciekawe co bedzie w szkolach za rok....molochy,przechowalnie!

      Edytowany: ponad rok temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ja 1 ponad rok temuocena: 100% 

      Państwo zachęca by rodzic dzieci!!! ale aby potem zagwarantować miejsce w przedszkolu to już nie bardzo....

      Edytowany: ponad rok temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.2726 sekundy
    REKLAMAA2-AUCHAN----DODATKOWO