REKLAMAA1-DAGRASSO----13-05----13-08-2020
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    Na Stryjeńskich w 2019 roku miała powstać ścieżka rowerowa

    Na Stryjeńskich w 2019 roku miała powstać ścieżka rowerowa (SK)

    To już pewne. Ścieżka rowerowa po wschodniej stronie ul. Stryjeńskich powstanie z ogromnym opóźnieniem. Najwcześniej w 2021 roku, czyli dwa lata po terminie. Zarząd Dróg Miejskich dopiero miesiąc temu ogłosił wyniki przetargu na projekt. Firma, która go wygrała ma czas na zaprojektowanie zaledwie 450 metrowego odcinka aż do grudnia.

    Trasa rowerowa wzdłuż ul. Stryjeńskich na odcinku od Wąwozowej do Przy Bażantarni miała być gotowa już rok temu. Jednak inwestycja finansowana z Budżetu Obywatelskiego na 2019 r. od początku napotyka na wiele trudności. Pierwsze opóźnienia miejscy drogowcy tłumaczyli zbyt dużą liczbą projektów obywatelskich, które były do zrealizowania w 2019 roku. Na ursynowską ścieżkę zabrakło czasu i pieniędzy.

    W połowie stycznia 2020 r. drogowcy zapewniali nas, że "lada dzień" ogłoszą przetarg na dokumentację projektową, której nie mogą zrobić sami m.in. z powodu nawału pracy i skomplikowania podziemnej infrastruktury pod planowaną ścieżką. Ostatecznie przetarg został ogłoszony dopiero po miesiącu, a rozstrzygnięty po kolejnych dwóch.

    Dlaczego tak długo?

    Dopiero w połowie kwietnia wyłoniona została firma, która zaprojektuje ścieżkę wzdłuż Stryjeńskich. Za prawie 34,5 tys. złotych zrobi to warszawska spółka Azet, która zaproponowała najniższą stawkę. Zaskakujące jest to, że na zaprojektowanie zaledwie 450 metrów ścieżki, z jednym tylko skrzyżowaniem przy uliczce Pala Telekiego, obok bazarku, dostała czas aż do końca tego roku.

    - Wiąże się to z tym, że pod projektowaną ścieżką jest ciepłociąg. Potrzebne będą uzgodnienia z operatorem sieci ciepłowniczej, firmą Veolia Energia Warszawa, w sprawie przebudowy tejże sieci. Możliwe, że projektowanie potrwa krócej, ale na wszelki wypadek, gdyby wyniknęły jakieś trudności został on wyznaczony do grudnia - wyjaśnia jakub Dybalski, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie.

    Po otrzymaniu projektu drogowcy ogłoszą przetarg na wykonawcę inwestycji i dopiero po jego rozstrzygnięciu zwycięska firma będzie mogła rozpocząć prace w terenie. Biorąc pod uwagę wszystkie wymagane prawem terminy, cała procedura potrwa kilka miesięcy, a to oznacza, że pierwsi rowerzyści skorzystają ze ścieżki najwcześniej wiosną przyszłego roku, czyli dwa lata po terminie. Przypomnijmy, zgodnie z regulaminem Budżetu Obywatelskiego realizacja projektu powinna się odbywać w roku, którego projekt dotyczy

    To nie jedyny projekt niezrealizowany w terminie przez Zarząd Dróg Miejskich w naszej dzielnicy. Wciąż nie ma także drugiego z 2018 roku, który zakładał usprawnienie ruchu rowerów od alei KEN do Doliny Służewieckiej. Najpierw urzędnicy zlecili projekt, później uznali, że zakres robót znacznie przekroczy budżet, po czym przystąpili do sporządzania projektu o mniejszym zakresie. Ostatecznie miejskie Biuro Polityki Mobilności i Transportu odrzuciło także ten projekt. Nie wiadomo czy w ogóle dojdzie do realizacji pomysłu mieszkańców.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 13

    • 3
      BARDZO PRZYDATNY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 0
      PRZYDATNY
    • 1
      OBOJĘTNY
    • 1
      NIEPRZYDATNY
    • 4
      WKURZONY
    • 4
      BRAK SŁÓW

    25Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~pgc 25 5 dni temuocena: 50% 

      Wystarczy przebudować Stryjeńskich jak Dereniową i problem rozwiązany. Całkowita separacja ruchu pieszego i kołowego, możliwość wykorzystania roweru wszystkich zalet roweru w bezpieczny sposób (prędkość), uspokojenie ruchu samochodowego, ogólny wzrost bezpieczeństwa.

      Edytowany: 5 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Peruwiańczyk 24 5 dni temu

      Głupota. Wychodzi taniej ale bardziej niebezpiecznie . Chodnik jest na tyle szeroki i wokół niego jest tyle miejsca że można spokojnie budować normalna ścieżkę

      Edytowany: 5 dni temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~WojtekA 23 14 dni temuocena: 61% 

      Ten fragment ścieżki rowerowej jest bardzo potrzebny, gdyż łączy już istniejące ścieżki rowerowe ze sobą. Na razie nie ma tam jak przejechać a nie każdy lubi jeździć ulicą

      Edytowany: 14 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 22 15 dni temuocena: 72% 

      Hmm, zastanawia mnie jedynie po co w ogóle buduje się te ścieżki rowerowe, skoro rowerzyści i tak nagminnie jeżdżą po chodniku, czasem dokładnie obok ścieżki lub nawet po ulicy, mimo że znowu - obok jest ścieżka rowerowa. Zrobiono ścieżki rowerowe na ul. Cynamonowej i Dereniowej, które praktycznie nie są używane. Widać są równi i równiejsi w przestrzeganiu prawa o ruchu drogowym, choć obstawiam raczej zupełny brak jego znajomości.

      Edytowany: 15 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 28 11 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Egon 21 15 dni temuocena: 37% 

      a ja zastanawiam sie , po co w ogóle buduje sie chodniki, skoro piesi i tak nagminnie chodzą ( zwłaszcza z psami i wózkami) po drogach rowerowych tuż obok

      Edytowany: 15 dni temu

      oceń komentarz 16 27 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 20 15 dni temuocena: 73% 

      ~Egon Niby gdzie? W którym to miejscu na Ursynowie piesi tak niby nagminnie chodzą po ścieżkach rowerowych? Za to rowerzyści jeżdżą po chodnikach wszędzie, podobnie jak przejeżdżają po pasach i nie stosują się do sygnalizacji świetlnej.

      Edytowany: 14 dni temu

      oceń komentarz 27 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wek 19 15 dni temuocena: 70% 

      Wżyciu mi się nie zdarzyło, żeby rowerzysta ustąpił mi należnego mi pierwszeństwa na przejściu dla pieszych przez ścieżkę rowerową. Większość pędzi przed siebie i ma mnie w nosie. Mniejszość patrzy czy jednak nie wejdę na ścieżkę i czeka i ... przejeżdża a ja potulnie czekam przed przejściem aż państwo rowerzyści przejadą. Nie zdarzyło mi się, żeby któryś się zatrzymał albo chociaż na tyle zwolnił bym mógł bezpiecznie zrobić te kilka kroków.

      Edytowany: 15 dni temu

      oceń komentarz 19 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~malgosia1973 18 15 dni temuocena: 20% 

      wek, według mojej najlepszej wiedzy w Warszawie jest jedno miejsce, które jest normatywnym przejściem dla pieszych wyznaczonym przez ddr i jest to na ddr biegnącej wzdłuż ul. Czerniakowskiej. O tym miejscu piszesz? Bo tam faktycznie rowerzysta powinien wobec pieszego zachować się tak samo, jak kierowca.

      Edytowany: 15 dni temu

      oceń komentarz 4 16 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zosia samosia 17 15 dni temuocena: 69% 

      Czyli faktycznie malgorzata, mowimy o swietych krowach, jezeli rowerzysta ma pierwszenstwo przed pieszym. I pora to zmienic. Ciekawe, ze naczelnemu mesjaszowi ursynowa to nie przeszkadza, bo tak sie zawsze wyciera koniecznoscia ochrony tych slabszych uczestnikow ruchu. Ale jak widze to chodzi tylko o robienie z rowerzystow swietych krow.

      Edytowany: 15 dni temu

      oceń komentarz 9 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 16 15 dni temuocena: 80% 

      ~malgosia1973 Normatywne przejście dla pieszych? A co z normatywnym zakazem jazdy po chodniku i łamaniem wielu, wielu innych przepisów przez rowerzystów? Zrobiono z nich bezkarne święte krowy, które swoim chamskim zachowaniem uprzykrzają innym życie.

      Edytowany: 15 dni temu

      oceń komentarz 12 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wek 15 14 dni temuocena: 78% 

      Czyli zdaniem Małgosia pieszy nie ma pierwszeństwa przed rowerzystą na wymalowanej zebrze przez ścieżkę dla rowerów, w ciągu pieszym (chodnik)?

      Edytowany: 14 dni temu

      oceń komentarz 7 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Rowerem40 14 14 dni temuocena: 58% 

      Jestem rowerzystą. Staram się jeździć po ścieżkach. Pasy rowerowe na Cynamonowej i Dereniowej to średnie rozwiązanie - mogą wydawać się niektórym rowerzystom mało bezpieczne. Pieszy przechodząc przez przejście na ścieżce rowerowej powinien się choć rozejrzeć a nie iść „bo mi się należy” - rower nie stanie w miejscu! Wiele razy zdarza mi się zwolnić i przepuścić przechodnia. Tak jak - przyznaje - zdarza mi się tez przejechać ulice przejściem dla pieszych - z prędkością pieszego i z zachowaniem zasady ze to on ma tam pierwszeństwo

      Edytowany: 14 dni temu

      oceń komentarz 7 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wek 13 14 dni temuocena: 60% 

      Rowerem 40 być może są tacy piesi co się nie rozglądają. Ale większość do nich nie należy - rowerzystą i tak wymusza pierwszeństwo. Poza tym pamiętaj, że samochód też nie staje w miejscu, a jednak zawsze musi ustąpić pierwszeństwa na przejściu i pieszemu i rowerzyście nawet jeśli się nie rozglądają. I analogiczne zasady obowiązują rowerzystów. A przynajmniej powinny obowiązywać.

      Edytowany: 14 dni temu

      oceń komentarz 6 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Rowerem40 12 14 dni temuocena: 56% 

      A naprawdę tak trudno temu pieszemu zaczekać chwile? Poruszam się tez jako pieszy i jakoś nie przechodzę przez ścieżkę wymuszając pierwszeństwo Może dlatego, ze znam sytuacje od drugiej strony - strony rowerzysty. Mam tez wrażenie ze ruch samochodowy jest bardziej oddzielony od pieszego. Pamiętaj, ze ścieżka rowerowa często idzie na tym samym chodniku co piesi praktycznie, nawet bez krawężnika. Idący rownolegle pieszy może w każdej chwili skręcić i sobie przejść przez przejście tak po prostu bo wymalowano je. Niestety i pieszym i rowerzystom brakuje często myślenia. Pieszy tez powinien myśleć i znać podstawy ruchu drogowego i fizyki. Najgorszymi uczestnikami ruchu są piesi(!!) i rowerzyści którzy nie maja prawa jazdy i tym samym nie znają nawet zasad ruchu drogowego. Uważam tez, że ci którzy nie maja prawa jazdy chcąc jeździć rowerem powinni zdać egzamin na coś podobnego do karty rowerowej - takie mini prawo jazdy. Choćby z powodu nagminnego nie sygnalizowania manewru skrętu ręka

      Edytowany: 14 dni temu

      oceń komentarz 5 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wek 11 14 dni temuocena: 82% 

      Pieszy wchodzący na zebrę na ścieżce rowerowej nie wymusza pierwszeństwa. On tam ma pierwszeństwo! Zawsze! Co innego gdy wchodzi w innym miejscu. To rowerzyści wymuszają pierwszeństwo na tych przejściach. Rozumiem, że piesi psują im płynność ruchu. Ale tak samo jest z samochodami. A przecież idąc tokiem twojego rozumowania to piesi nie powinni wchodzić na zebry póki nie przejadą samochody, co jest absurdem. Osobiście mimo przysługującego mi pierwszeństwa na skrzyżowaniu chodnika i ścieżki ZAWSZE przepuszczam rowery. Bo nie chcę być rozjechany. Różnica przy przejściu przez ulicę a przez ścieżkę rowerową jest taka, że ok. 80 proc. kierowców się zatrzymuje, a rowerzysty który by się zatrzymał jeszcze nie spotkałem. Max 20 proc zwalnia. Pozostali gnają co sił do przodu.

      Edytowany: 14 dni temu

      oceń komentarz 9 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Rowerem40 10 14 dni temuocena: 33% 

      Masz trochę racji powtarzam. Sam często zwalniam. A czasem przepuszczam. Widzę jednak różnice między ruchem samochodowym i pieszym oraz rowerowym i pieszym. Ścieżka rowerowa wzdłuż idącego obok chodnika i przejścia co 50-100m jak w al. Ken. Sorry ale piesi musza się rozglądać i nigdy nie powinni przechodzić bo im się należało. Może to być zgubne i dla pieszego i dla rowerzysty a także jadących za nim gdy nagle zahamuje. Dalej uważam ze tez łatwiej pieszemu nie dać kroku i poczekać te 10 sekund niż rowerzyście zatrzymać się w odległości 10 m przed ścieżka. I pisze to i jako rowerzysta i jako pieszy. Nigdy sam nie chciałbym mieć nagłego spotkania z rowerem.

      Edytowany: 14 dni temu

      oceń komentarz 3 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 9 14 dni temuocena: 70% 

      ~Wek Mam dokładnie takie same spostrzeżenia. Nagle się okazuje że i kierowcy i piesi mają uważać i przepuszczać rowerzystów? No bez jaj, tak się kończy bezprawne uprzywilejowanie uczestników ruchu. Policja oczywiście bezradna i nie reaguje na rowerzystów. W zeszłym roku zostałem 4 razy potrącony na chodniku przez rowerzystów. W tym roku już 1 raz. Pewnie moja wina, co?

      Edytowany: 14 dni temu

      oceń komentarz 7 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~WojtekA 8 14 dni temuocena: 43% 

      @Boom - a jeździsz rowerem? Bo obstawiam, że chyba nie

      Edytowany: 14 dni temu

      oceń komentarz 3 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wek 7 14 dni temuocena: 63% 

      Rowerem40 żyjemy w dużym mieście. I tak jak kierowcy muszą się pogodzić z faktem, że w niektórych miejscach są już światła co 50- 100 metrów, tak samo rowerzyści muszą się z tym pogodzić, że równie gęsto będą mieli przejścia dla pieszych. Albo zsiąść z rowerów.

      Edytowany: 14 dni temu

      oceń komentarz 5 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~WojtekA 6 14 dni temuocena: 63% 

      Ale na ścieżce świateł nie ma! Są namalowane mini-zebry. Jedziesz rowerem, idzie po chodniku człowiek (równolegle do ścieżki), jest pół metra od tej zebry, ty jedziesz ścieżką za jego plecami. Czy rzeczywiście normalne jest by on nagle się odwrócił o 90 stopnie i po prostu na tę ścieżkę wszedł? Bo mu się należało.

      Edytowany: 14 dni temu

      oceń komentarz 5 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~WojtekA 5 14 dni temuocena: 60% 

      Oczywiście w pełni racja, że rowerzysta na takiej ścieżce nie powinien pędzić jak szalony bo to kompletne nieporozumienie w mieście - to nie miejsce na wyścigi. I jeszcze dwie uwagi do innych rowerzystów: 1) nie wyprzedajcie nigdy drugiego z lewej strony, 2) przy oczekiwaniu na zmianę świateł ustawiajcie się za innymi a nie obok

      Edytowany: 14 dni temu

      oceń komentarz 3 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wek 4 14 dni temuocena: 60% 

      WojtekA jeżeli przechodzi po zebrze to ma takie prawo. Takie problemy mają też kierowcy i muszą sobie radzić. Kierujący musi to przewidzieć, że każdy pieszy czy rowerzystą może wejść na przejście. Lub wjechać jak rowerzyści na przejścia dla pieszych przez ulicę. Przy czym pieszy porusza się4 km/ godz, a rowerzystą i 40 km. I często wpada na jezdnię np. zza żywopłotu za którym kierowca go nie widzi. A mimo to nicgo nie zwalnia z odpowiedzialności.

      Edytowany: 14 dni temu

      oceń komentarz 3 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 3 14 dni temuocena: 71% 

      Do ~WojtekA Wystarczy że mam prawo jazdy i znam przepisy, które obowiązują wszystkich bez wyjątku, nawet rowerzystów. Nie zauważyłem jakiś wyjątków w pord. Ale zauważyłem za to wiele roszczeń rowerzystów w stosunku do innych uczestników ruchu drogowego, choć chodnikowych kolarzy najwyraźniej nic nie obowiązuje. Nie mam absolutnie nic do rowerzystów przestrzegających pord, ale takich prawie nie ma.

      Edytowany: 14 dni temu

      oceń komentarz 5 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ar 2 14 dni temuocena: 67% 

      Od lat piszę tutaj to samo. Rowerem trudno się rozpędzić, więc rowerzysta robi wszystko, żeby tego uniknąć. Efektem jest mało kulturalne zachowanie względem pieszych. W czasach gdy rowerzystów było niewielu dało się z tym żyć. Niestety przy obecnej ich liczbie ruch rowerowy musi zostać uporzadkowany. A że będzie wam - rowerzystom - mniej wygodne, cóż musicie się z tym pogodzić.

      Edytowany: 14 dni temu

      oceń komentarz 2 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.3919 sekundy
    REKLAMAA2-DAGRASSO----13-05----13-06-2020