REKLAMAA1-PizzaSANGIOVANNI-01-12----31-12-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ3 września 2019, 14:05 komentarzy 11

    (AŁ)

    Wystarczy trochę deszczu, by przy przejściu dla pieszych obok bloku przy ul. Kazury 1 utworzyła się głęboka kałuża. Po ulewie trudno przejechać tędy samochodem. Spółdzielnia "Wyżyny" twierdzi, że to wina progu, który w tym miejscu zbudował Zarząd Dróg Miejskich i czeka aż zostanie naprawiony. Drogowcy twierdzą, że to nie ich teren.

    Wysepka z zebrą przy Kazury 1 powstała w ubiegłym roku w ramach likwidacji na Ursynowie barier architektonicznych. To popularne przejście w tej części Natolina, z którego korzysta wiele osób w drodze na przystanek autobusowy i do pobliskiego kościoła. Została zbudowana z inicjatywy jednej z mieszkanek osiedla.

    - Dwa lata o to walczyłam, żeby można było wygodnie i bezpiecznie przejechać tędy wózkiem dziecięcym, poza tym żyje tu wiele straszych osób, dla których wysoki krawężnik był trudny do pokonania. Spółdzielnia nie chciała tego zrobić. Po dwóch latach starań wreszcie się udało - mówi Hanna Wróbel.

    Po wybudowaniu progu pojawił się niespodziewany problem. Pod ciężarem samochodów dostawczych zapadła się jezdnia za progiem. Po każdym deszczu tworzy się gigantyczna kałuża. Mieszkańcy obwiniają o to spółdzielnię "Wyżyny".

    - Jako członek spółdzielni, który regularnie płaci czynsz oczekuję, że zajmie się tym, co utrudnia życie na osiedlu. A sytuacja, która tu jest po każdym deszczu, jest nie do przyjęcia. Teraz jest rozlewisko, a zimą będzie lodowisko - mówi pan Andrzej, mieszkaniec osiedla przy Kazury.

    - To woła o pomstę do nieba. Jak można coś takiego zrobić, żeby nie było odpływu. Jeszcze parę ulew i któregoś dnia droga się zarwie pod samochodem. A tu ciągle ktoś jeździ z dostawami, ciężarówka za ciężarówką. Powinien być zakaz. A to wiadomo co tam jest pod spodem, może już dziura się robi, a ludzie ze spółdzielni udają, że tego nie widzą - denerwuje się pani Jolanta. 

    "To nie my"

    Spółdzielnia "Wyżyny" nie poczuwa się do winy i czeka na działania Zarządu Dróg Miejskich.

    - Po pierwsze wyniesione przejście zrobił ZDM. A po drugie teren, na którym zbiera się woda jest pod ich zarządem. Wystąpiliśmy do ZDM o naprawę, ale otrzymaliśmy odpowiedź, że prace w tym miejscu są jeszcze nieukończone. Raz jeszcze napiszemy do nich w tej sprawie, bo zimą będzie woda zamarzać i zrobi się niebezpiecznie - tłumaczy Andrzej Grad, członek zarządu spółdzielni "Wyżyny".

    Zarząd Dróg Miejskich twierdzi z kolei, że zalewany teren należy... do spółdzielni. - Nasz Zarząd kończy się na granicy progu, pomimo to, skoro sytuacja wymaga naprawy, nasz pracownik, który zajmuje się odwodnieniem, przeanalizuje, co można zrobić, żeby woda nie zatrzymywała się w tym miejscu. Jeśli okaże się, że wystarczy przebudować próg, to zrobimy to najszybciej jak się da - mówi Mikołaj Pieńkos z ZDM. 

    Wyniesione przejście dla pieszych na Kazury ma oprócz wygody inne zalety. Uspokaja ruch, zmuszając kierowców do zdjęcia nogi z gazu. Dzięki temu poprawia się bezpieczeństwo pieszych, którzy zyskują dodatkowy czas na przekroczenie jezdni.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 28

    • 11
      BARDZO PRZYDATNY
    • 1
      ZASKOCZONY
    • 0
      PRZYDATNY
    • 4
      OBOJĘTNY
    • 4
      NIEPRZYDATNY
    • 3
      WKURZONY
    • 5
      BRAK SŁÓW

    11Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Hal67 11 2 miesiące temu

      02.07.2019 napisałam interpelację w sprawie odwodnienia tego miejsca , 9 lipca zostało wysłane pismo z Urzędu Dzielnicy do Dyrektora Zarządu Dróg Miejskich ale do tej pory nie ma odpowiedzi i nic nie zostało zrobione . Halina Kupiecka Radna Dzielnicy Ursynów

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~zwykły obserwator 10 3 miesiące temuocena: 100% 

      A może inne pytanie, kto odpowiada za ten dziwoląg? Kto koszty poniesie? Kto podpisał odbiór? Zresztą takich pozornych "głupot" jest mnóstwo.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~mbar 9 3 miesiące temuocena: 100% 

      "Po wybudowaniu progu pojawił się niespodziewany problem." To nie jest niespodziewany problem. Nic się nie zapadło po prostu wyniesione przejście zatrzymuje spływającą zgodnie ze spadkiem drogi wodę. Wada projektowa, brak przyłożenia się do zleconej roboty - chcieli wyniesione przejście dla pieszych to mają, kasa wywalona. Przykre, że nikt się nie poczuła do spapranej roboty.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Patent 8 3 miesiące temuocena: 100% 

      wiaderka w dłoń i nosić do "jeziora zgorzała"

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Korbol 7 3 miesiące temuocena: 57% 

      "Wysepka z zebrą przy Kazury 1 powstała w ubiegłym roku .......... - Dwa lata o to walczyłam, żeby można było wygodnie i bezpiecznie przejechać tędy wózkiem ......................................." Czas na kolejną walkę.................. Ważne i warto powtarzać "tym kazurowiczom to wszystko przeszkadza...A to samochody, a to deszcz, a to kałuża... Najpierw chcą "wysepki", potem im przeszkadza.. Teraz "wywalczyli" szlabany, za chwile beda plakać, ze kurier dojechać pod drzwi nie moze i trzeba popylać na Stryjeńskich... Co za ludzie...."

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~issaa 6 3 miesiące temuocena: 67% 

      tym kazurowiczom to wszystko przeszkadza...A to samochody, a to deszcz, a to kałuża... Najpierw chcą "wysepki", potem im przeszkadza.. Teraz "wywalczyli" szlabany, za chwile beda plakać, ze kurier dojechać pod drzwi nie moze i trzeba popylać na Stryjeńskich... Co za ludzie....

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Sąsiad 5 3 miesiące temuocena: 60% 

      Issa tu masz rację.Proponuje zawieszenie broni:)

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 3 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~kurkawodna 4 3 miesiące temuocena: 25% 

      Kurier będzie mógł dojechać, bo będzie cieć wpuszczający.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 1 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Gafał Raweł 3 3 miesiące temuocena: 67% 

      Kurier nie będzie czekać, aż mu jakiś cieć otworzy, nie ma to czasu. Zresztą biorąc pod uwagę ile tam osób mieszka i to, że kurierzy jeżdżą non stop, to ten ciec musiałby pop..lać na rowerku od szlabanu do szlabanu i nic innego nie robić tylko kurierów wpuszczać. I dobrze, g.no mnie to obchodzi. Chcieli, to mają. Ja bym im jeszcze wyjazd z Pileckiego w stronę Płaskowickiej zamknął, bo to publiczna ulica a służy teraz wyłącznie temu osiedlu. I hrabiostwo ma własny prywatny wyjazd.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 4 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~NooN 2 3 miesiące temuocena: 67% 

      Obok ul.Cynamonowej przy przejściu dla pieszych od stacji metra Imielin w stronę ul. Szolc-Rogozińskiego z 30 lat takie jezioro istnieje po deszczu. Kierunek na solarne ławki:)

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Stanislaw 1 3 miesiące temuocena: 80% 

      niech ta mieszkanka może teraz z łopata to wodę rozgarnia....

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.2705 sekundy
    REKLAMAA2-LiveHealthy-06-11----06-12.2019