REKLAMAA1-AUTO-WIMAR---11-09----10-01-2021
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ15 października 2020, 09:43 komentarzy 5

    Redakcja Haloursynow.pl

    napisz maila ‹
    moje artykuły ‹

    (policja)

    Ursynowscy kryminalni rozwikłali sprawę sfingowanego zgłoszenia o kradzieży samochodu, który faktycznie został sprzedany za wschodnią granicą. Zatrzymano pięciu podejrzanych.

    Policjanci dostali zgłoszenie o kradzieży auta z parkingu przy ul. Pelikanów. Zgłaszający 30-latek nie potrafił jednak powiedzieć jak doszło do zniknięcia auta. Nie miał też do niego kluczyków, co wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy.

    - Policjanci ustalili, że 35-letni obywatel Rosji, mieszkujący tymczasowo na terenie Warszawy, dostał zlecenie na samochód marki toyota corolla. W związku z tym, że kradzież jest kłopotliwa i generuje większe prawdopodobieństwo wpadki, postanowił wypożyczyć samochód i sprzedać go klientowi na Litwie. Zwerbował do tego 30-letniego obywatela Białorusi i trzech dwudziestoparoletnich obywateli Ukrainy - relacjonuje podkom. Robert Koniuszy z mokotowskiej komendy policji.

    Białorusin miał za zadanie wynająć samochód z wypożyczalni na warszawskim Okęciu, co też zrobił. Po otrzymaniu szczegółowych instrukcji od kontrahenta, 35-latek polecił pojechać 30-latkowi i jego młodszemu koledze na Litwę. Tam w wyznaczonym miejscu mieli przekazać samochód z kluczykami, prawdopodobnie obywatelowi Rosji. Drugim samochodem mieli pojechać dwaj inni mężczyźni, żeby dopilnować transakcji.

    Po przekazaniu samochodu, kilka kilometrów za granicą Polski z Litwą, mężczyźni przesiedli się do swoich kolegów i wrócili do Polski.

    - Po powrocie 30-latek zgłosił kradzież ursynowskim policjantom na ul. Pelikana. Okazało się to nieprawdą. Z dowodów ewidentnie wynikało, że zgłaszający wspólnie ze swoimi kolegami dopuścili się kradzieży i sprzedaży samochodu. W ciągu kolejnych dni, pięciu podejrzanych, na czele z mężczyzną kierującym całą akcją, trafiło do policyjnych aresztów - dodaje Koniuszy.

    Wszyscy usłyszeli prokuratorskie zarzuty. Mężczyźni, w zależności od udziału w przestępstwie, odpowiedzą za kradzież, podżeganie i pomocnictwo w kradzieży oraz za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie. Grożą im kary do 5 lat więzienia. Na wniosek policjantów i prokuratora mokotowski sąd aresztował ich tymczasowo na 3 miesiące.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 9

    • 1
      BARDZO PRZYDATNY
    • 1
      ZASKOCZONY
    • 2
      PRZYDATNY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 1
      WKURZONY
    • 4
      BRAK SŁÓW

    5Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Max 5 4 dni temuocena: 100% 

      Deportacja i dożywotni zakaz wjazdu na terytorium Polski.

      Edytowany: 4 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Sąsiad 4 5 dni temuocena: 100% 

      Nie macie wrażeni że Ukraińcy proporcjonalnie popełniają u nas coraz więcej przestępstw? Jak nie kradzieże w sklepach to narkotyki a teraz taki numer. O pijaństwie za kółkiem nie wspomnę. Niestety nasza komenda nie zawsze podaje narodowość sprawcy a przeważnie to są właśnie druzja z UA.

      Edytowany: 5 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Irfy 3 5 dni temuocena: 100% 

      O! Kolejny gang Olsena. Ponieważ kradzież corrolki jak widać przekraczała ich możliwości, postanowili działać "sprytnie". Udali się do wypożyczalni, gdzie wszystkie samochody mają wbudowane GPS-y śledzące. Dalej to już łatwizna. Cała banda idiotów, wyposażona w samochód z GPS-em i własne komórki udała się na Litwę. Tam sprzedali samochód, wrócili, zgłosili policji "kradzież". Policjanci, nie ruszając tyłków zza biurek skontaktowali się z operatorami komórkowymi i wypożyczalnią, prześledzili trasę corrolki i imbecyli, wykryli luki w "zeznaniach" matołów, dwie godziny, sprawa zamknięta. Wstyd mi. Wstyd mi za tych złodziei.

      Edytowany: 5 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Sasiad 2 5 dni temuocena: 100% 

      Haha, dobre.

      Edytowany: 5 dni temu

      oceń komentarz 4 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 1 5 dni temuocena: 100% 

      Być może tak, ale tacy złodzieje stosują zagłuszarki. Wprawdzie dalej jest możliwość namiaru takiej "wędrującej" dziury, ale jest dużo trudniejsze. Tych to chyba jednak przerosło.

      Edytowany: 5 dni temu

      oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.3362 sekundy
    REKLAMAA2-SanGiovanni--01-10----31-10-2020