REKLAMAA1 MAGICAL PLACES 15.06.2022 - 14.09.2022
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ16 grudnia 2021, 06:30 komentarzy 12

    (GS)

    Spółdzielnia "Na Skraju" planuje wycinkę kilkunastu drzew na swoim osiedlu. Najpierw informowała o czterech wierzbach, teraz ta liczba rośnie. Działacze z organizacji Miasto Jest Nasze wystosowali apel do zarządcy terenu i ruszają z akcją ratowania drzew.

    Ursynów słynie z osiedlowej zieleni. Chroni ona mieszkańców przed słońcem, zapewnia intymność i wprawia w dobry nastrój. Niektóre z drzew mają już ponad 40 lat. Były sadzone, gdy rosły ursynowskie bloki i wraz z nimi się starzeją.

    Pod koniec listopada spółdzielnia "Na Skraju" powiadomiła mieszkańców o planach wycinki dwóch wierzb na ul. Kulczyńskiego i po jednej na ul. Szolca-Rogozińskiego oraz ul. Grzegorzewskiej. Drzewa mają być puste w środku i niebezpiecznie przechylone w kierunku zabudowań. Ostateczną decyzję podejmą urzędnicy dzielnicy.

    Przy sondowaniu środka drzewa za pomocą drutu oceniliśmy, że jest puste. Obie wierzby - przy Kulczyńskiego 10 i 12 - są w złym stanie. Na Szolca-Rogozińskiego jest kolejna schorowana wierzba, popalona i połamana. Obok jest siłownia plenerowa i może być niebezpiecznie. Być może zostaną zlecone zabiegi polegające na zmniejszeniu korony drzewa, albo zostanie ono wycięte. Chcemy też zaproponować mieszkańcom nowe drzewka w ich miejsce. Ostatecznie po wnioskach mieszkańców zarząd spółdzielni decyduje, czy składa wniosek do ratusza, czy nie. Później dzielnica decyduje co dalej z drzewami zrobić - mówi Andrzej Cichocki, Mistrz Zieleni i Grupy Gospodarczej z SM "Na Skraju".

    Mieszkańcy z informacji podanej na drzwiach klatki schodowej dowiedzieli się, że wszelkie sprzeciwy mogą wysyłać spółdzielni do 20 grudnia. Na tydzień przed tym terminem okazało się, że wyciętych może być aż 18 drzew. Rosnącą liczbą planowanych wycinek zainteresowali się społecznicy.

    Spółdzielnia chce wyciąć kilkanaście drzew na swoim terenie. Większość tych wycinek jest w naszym odczuciu niepotrzebna. To niszczenie drzew, które są ważne dla mieszkańców i ekosystemu miasta. Liczymy na to, że nasze działania sprawią, że spółdzielnia zrezygnuje z tego pomysłu - mówi Paweł Przewłocki z ursynowskiego Miasto Jest Nasze.

    Happening i petycja

    Miasto Jest Nasze zachęca mieszkańców do sprzeciwu wobec wycinek. Ci, którym los drzew nie jest obojętny,mogą sobie robić zdjęcia przed zagrożonymi drzewami. Fotografie z napisem "NIE dla wycinki drzew na Na Skraju" lub "Pielęgnujcie, nie wycinajcie" trafią w formie kolażu do spółdzielni i do mediów społecznościowych. MJN zachęca mieszkańców do wrzucenia zdjęć na swoje profile z hashtagiem #NIEDlaWycinkiNaSkraju. Akcji towarzyszy petycja.

    - Startujemy z petycją do spółdzielni "Na Skraju". Sprzeciwiamy się w niej wycince 18 drzew bez badań, które potwierdziłyby taką konieczność. Zachęcamy wszystkich mieszkańców, którym leży na sercu ich los do składania podpisów pod petycją - mówi Julian Popielarski z MJN, twórca petycji.

    Podpisać może się każdy mieszkaniec Ursynowa - na stronie naszademokracja.pl. Petycja dotyczy: pięciu wierzb z ul. Grzegorzewskiej 13, ul. Kulczyńskiego 8-10 i 12-6, ul. Szolc-Rogozińskiego 19 i 21, ośmiu głogów z ul. Szolc-Rogozińskiego 8 i 10, trzech jabłoni przy ul. Strzeleckiego 3, a także klonu i robinii przy ul. Magellana 2.

    We wniosku do spółdzielni MJN apeluje o wykonanie ekspertyzy dendrologicznej drzew, opinię ornitologiczną i chiropterologiczną, która określi, czy drzewa są siedliskiem dla zwierząt.

    - Ekspertyza powinna być dostępna do wglądu dla wszystkich zainteresowanych - mówią społecznicy.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 35

    • 17
      BARDZO PRZYDATNY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 2
      PRZYDATNY
    • 4
      OBOJĘTNY
    • 3
      NIEPRZYDATNY
    • 9
      WKURZONY
    • 0
      BRAK SŁÓW

    12Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).
    Uwaga! Komentarze ukazują się dopiero po moderacji przez redakcję.

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~rychulec 12 7 miesięcy temu

      22.06.2021 przy Wasilkowskiego 11 wichura przewaliła taką właśnie starą wierzbę płaczącą. Była ta wierzba piękna,ogromna,chroniła przed słońcem i zapewniała intymność mieszkańcom. Niestety swoim upadkiem uśmierciła trzy auta zaparkowane na parkingu.

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jan 11 7 miesięcy temu

      Dobrym przykładem jak ci ... z SM Na skraju dbają o zieleń jest ogromna wierzba przy Magellana 1, którą w ramach pielęgnacji tak ogołocili z gałęzi, że uschła, wiec wycięli do pnia. Obok stoi kilka suchych dzikich czereśni, które jednak im nie przeszkadzają, widać uznali, że nie warto wycinać, bo się same przewrócą za kilka lat. Wierzba była solidniejsza, co widać po pniu, więc spotkał ją inny los.

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Obserwator 10 8 miesięcy temuocena: 43% 

      Czy w razie wypadku, jeśli takie drzewo przewróciłoby się np. na przechodzącą osobę, organizatorzy akcji wezmą na siebie odpowiedzialność za taką sytuację, czy będzie to wina spółdzielni?

      Edytowany: 8 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jan 9 7 miesięcy temu

      Są jakieś granice odpowiedzialności, jeśli drzewo jest zdrowe to nie ma powodu go wycinać, tylko dlatego, że ktoś może pod nim przechodzić kiedy się zwali od odpowiednio silnego wiatru. Tak, odpowiednio silny wiatr przewróci każde drzewo, jeśli nie złamie to wyrwie z korzeniami.

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wbjs 8 8 miesięcy temuocena: 56% 

      Stan drzew powinien być oceniony przez specjalistów ( może z SGGW ? ) . I dopiero wtedy decyzja !

      Edytowany: 8 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Antonio 7 8 miesięcy temuocena: 57% 

      Powinni Laszczkowskiego zaprosić żeby ładnie w gazetach ściemniał jak w temacie parku. Ale pies Pana L. widocznie po drzewach nie biega to i zainteresowania nie ma :)

      Edytowany: 8 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~debenek 6 8 miesięcy temuocena: 40% 

      A co, Lenarczyk ma coś wspólnego z wycinką tych drzew? Czy to kolejna zieleń, którą chce zniszczyć? Czy na miejscu tych drzew powstanie semafor, plac z trylinki i ramy widokowe?

      Edytowany: 8 miesięcy temu

      oceń komentarz 2 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~MNJW 5 8 miesięcy temuocena: 52% 

      MJN wyplaci odszkodowania, jak sie te drzewa spitolą komuś na łeb? Nie mowiac o tym, ze jak wycinają drzewa w Warszawie pod sciezki rowerowe to wam nie przeszkadza.

      Edytowany: 8 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 22 20 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • StasioJasio 4 8 miesięcy temuocena: 57% 

      wyplaci wlasciciel terenu na ktorym rosna drzewa- ma od tego np ubezpieczenie. Najlatwiej jest wyciac. Obowiazkiem spoldzielni czy dzielnicy jak i Miasta w zaleznosci gdzie drzewo rosnie jest dbanie o jego stan zdrowia i oby nie zagrazalo zdrowiu i bezpieczenstwu.- Zlecanie przycinek, badanie stanu zdrowia przez ekspertow na to wszystko potrzeba pieniazkow i czasu. Wiadomo ze najlatwiej jest wyciac, posadzic w to miejsce jakiegos malego kikuta ktory bedzie potrzebowal okolo 15-20 lat aby dorosl do takich rozmiarow. Jedno z drzew ma 199cm obwodu drugie 257 - nie uwazasz ze tak okazale drzewa rosnace od 40 lat sa warte proby ratowania pielegnacji? Sasiedzi z innych spoldzielni tez zmagaja sie z plaga wycinek na swoich terenach - czesci udalo sie zapobiec i trzeba dziekowac ludziom ze chca walczyc o nasza najblizsza okolice. Dzis wycinaja tam, jutro moga chciac wycinac w twojej okolicy - bo np grupa 3-5 lokatorow zamiast trawnika z krzewami wymyslila sobie parking dla kilku aut.

      Edytowany: 8 miesięcy temu

      oceń komentarz 13 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Obserwator 3 8 miesięcy temuocena: 22% 

      Jeśli skutki przewrócenia drzewa będą poważniejsze to nic tu nie da ubezpieczenie, bo wtedy wchodzi prokurator. Była już taka sytuacja w Warszawie jakieś 3 lata temu.

      Edytowany: 8 miesięcy temu

      oceń komentarz 2 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Niestety 2 8 miesięcy temuocena: 27% 

      @stasiojasio zapłaci ubezpieczyciel. Ściągnie on tę sumę albo od spółdzielni (jeśli coś zaniedbała lub nie było tego w warunkach umowy) lub sam. W tym drugim przypadku podniesie składkę od następnego roku szczególnie jeśli podejrzanych drzew będzie więcej. Tak czy inaczej zapłacą spółdzielcy. Warto o tym pamiętać. A nie aktywiści z mjn którzy takimi akcjami początkują swoją drogę do stołków.

      Edytowany: 8 miesięcy temu

      oceń komentarz 3 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jan 1 7 miesięcy temu

      StasioJasio - z tym ostatnim trafiłeś w sedno. Kiedyś przy wycinkach (bo to nie pierwsza SM Na Skraju) wydzwaniałem do spółdzielni pytać się dlaczego wycinają zdrowe drzewa i w 3ech na 4 przypadki były to skargi pań z parteru, że mi kwiatki w ogródku pod oknem nie rosną, lub ciemno mają w mieszkaniu. Ten jeden inny przypadek, to korzenie wchodzące w kanalizację - 2 duże dęby barany wycięli, zamiast zmusić MPWiK do poprawienia starej kanalizacji. O ile nie dzieje się to pod oknami ich prywatnych mieszkań, to Spółdzielnia zgodzi się na wszystko dla świętego spokoju.

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.4777 sekundy
    REKLAMAA2 DaGRASSO 26.05.2022 - 25.08.2022