REKLAMAA1 PSYCHOCARE  01.08.2021 - 31.10.2021
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ23 lipca 2021, 07:26 komentarzy 13

    (KW)

    Powstał do robienia zdjęć, ale wykonuje ich niewiele. Co to jest? Fotoradar w al. KEN. Czy jego funkcjonowanie ma jeszcze sens? Główny Inspektorat Transportu Drogowego przekonuje, że jak najbardziej tak.

    Fotoradar w al. KEN przy skrzyżowaniu z ulicami Surowieckiego i Bartóka wita kierowców wjeżdżających na Ursynów od dobrych kilku lat. Stanął w grudniu 2014 roku po fali wypadków, która pozostała na szczęście już tylko przykrym wspomnieniem. Drogowcy zainwestowali w poprawę bezpieczeństwa w alei, przede wszystkim montując światła na każdym przejściu, co znacznie zmniejszyło prędkość. Obrócony w kierunku północnym fotoradar niczym strażnik pilnuje, aby wszelkie pojazdy na tym stosunkowo krótkim odcinku ursynowskiej arterii zbytnio się nie rozpędzały.

    Okazuje się jednak, że nie za bardzo ma czego pilnować. Fotoradar ten od 2017 roku - kiedy to został użyczony przez miasto Głównemu Inspektoratowi Transportu Drogowego - do 12 lipca 2021 roku wykonał zaledwie 3,7 tys. zdjęć. Dla porównania drugi z ursynowskich fotoradarów znajdujący na ul. Pileckiego na wysokości ul. Herbsta w przez te cztery lata "strzelił" ok. 45,5 tys. fotek. Natomiast warszawski rekordzista - fotoradar na ul. Spacerowej na Mokotowie - zrobił mniej więcej 56,7 tys. zdjęć.

    Rekordowe... 1,2 tys. zdjęć

    Z liczby wykonanych przez urządzenie zdjęć nie można wyciągnąć żadnego trendu. Najwięcej przypadków zbyt szybkiej jazdy fotoradar ten odnotował w 2018 i 2020 roku - po mniej więcej 1,2 tys. Najmniej fotografii wykonał w 2019 roku - ok. 300. Zaś do 12 lipca tego roku - ok. 400. Oznaczałoby to, że prędkość w tym miejscu przekracza zaledwie... 2 kierowców dziennie.

    Do zera jeszcze trochę brakuje, ale liczby te nijak mają się do wyników fotoradarów na Pileckiego, który w tym roku zrobił do 12 lipca już 7,5 tys. zdjęć (40 dziennie), czy Spacerowej - 10,1 tys. (53 dziennie). Ponadto urządzenie w al. KEN, nie robiąc zdjęć, nie zarabia. A swoje kosztuje i trzeba je utrzymywać.

    - W przypadku stacjonarnych urządzeń rejestrujących można przyjąć, że szacunkowy koszt zakupu i montażu jednego urządzenia może wynosić ok. 200 tys. zł. Koszt utrzymania urządzenia zależy od rodzaju urządzenia rejestrującego oraz długości okresu eksploatacji - przekazuje Biuro Informacji i Promocji GITD.

    Nie robi zdjęć? To dobrze!

    Czy w takim razie fotoradar w al. KEN jest w ogóle potrzebny? Czy nie lepiej by było przenieść urządzenie gdzie indziej, gdzie trzeba radykalnie ograniczyć prędkość? GITD zrobić tego nie może. Przynajmniej nie w tym przypadku - urządzenie to należy do miasta i to władze stolicy decydują o jego ewentualnej likwidacji. Tak czy inaczej na usunięcie urządzenia raczej się nie zanosi, gdyż zdaniem Inspektoratu doskonale spełnia swoją rolę.

    - Obecność urządzeń rejestrujących ma wpłynąć na spowolnienie ruchu na określonym odcinku drogi. Stąd też, jeżeli urządzenie rejestrujące wykonuje coraz mniej zdjęć, to znaczy, że spełnia swoje zadanie - przekonuje Biuro Informacji i Promocji.

    Urzędnicy od bezpieczeństwa ruchu drogowego obawiają się, że bez fotoradaru kierowców zbyt szybko jeżdżacych byłoby więcej. Urządzenie przy KEN ma pełnić głównie rolę odstraszającą.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 45

    • 21
      BARDZO PRZYDATNY
    • 2
      ZASKOCZONY
    • 6
      PRZYDATNY
    • 3
      OBOJĘTNY
    • 1
      NIEPRZYDATNY
    • 3
      WKURZONY
    • 9
      BRAK SŁÓW

    13Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).
    Uwaga! Komentarze ukazują się dopiero po moderacji przez redakcję.

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~nick_znik 13 2 miesiące temuocena: 88% 

      Głupie tezy w tym artykule.. Radary nie są po to żeby na siebie zarabiać! One są po to żeby ratować zdrowie i życie ludzi!

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 14 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~DBC 12 2 miesiące temuocena: 82% 

      Dla niektórych jak tylko coś na siebie nie zarabia, np. muzeum albo fotoradar, tylko jest finansowane odgórnie, to od razu mamy komunizm ;)

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 9 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 11 2 miesiące temuocena: 93% 

      Pretensje do kierowców, że przestrzegają przepisów. Ktoś chyba nie rozumie funkcji fotoradarów.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Obserwator 10 2 miesiące temuocena: 91% 

      Polska czyli fotoradar ma stać tam.gdzie zrobi dużo zdjęć. A ja słyszałem kiedyś jakiegoś naprawdę mądrego, że fotoradary powinny stac w okolicach np. szkół, aby pełnić rolę prewencyjna, a nie w miejscach gdzie mają robić pieniądze. Ten w Al. Ken spełnia zatem swoją rolę.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~hgw 9 2 miesiące temuocena: 67% 

      Na wysokości Stryjeńskich 17 powinien stanąć, kierunek Kabaty. Było by więcej zdjęć niż na Spacerowej.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ats 8 2 miesiące temuocena: 67% 

      Tak i jeszcze garby tam zrobić i ograniczenie do 15. Kto to słyszał, żeby przemieszczać się po dwupasmowej alei jakoś "szybciej", jak można z niej zrobić kolejną zapchaną osiedlową uliczkę. Potem jeszcze tylko słuchać kwękania tych wszystkich turbobezpiecznych, że "panie korki som", w autobusach pluskwy, a rowerem to nie ten klimat, żeby zastępował samochód.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 2 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Władysław 7 2 miesiące temuocena: 83% 

      Pileckiego to złe miejsce dla radaru, bo tam jest płot między jezdniami. Przenieście go na południowy odcinek Rosoła, tam będzie rekordzistą!

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ares 6 2 miesiące temuocena: 85% 

      No głupszego artykułu nie czytałem dawno. On ma ograniczać prędkość i dzięki temu może uratować lomuś życie a nie robić zdjęcia. Na tym przejściu ginęli ludzie.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ats 5 2 miesiące temuocena: 100% 

      Przeważnie też dlatego, że ładowali się pod auta, bez upewnienia się, że mogą wejść. No ale taki mamy głupi naród, że trzeba go batem jak prosię, bo inaczej się zabije, to zrobiono światełka- jedne, drugie, piąte... Przepustowość alei KEN? Zadna, no ale przynajmniej skretyniały pieszy może sobie wcisnąć guzik i nie załadować się pod auto. Ustawa o zniesieniu fizyki i zezwoleniu na wbieganie pod koła już leży w sejmie...

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~DBC 4 2 miesiące temuocena: 93% 

      Myślę, że sama obecność fotoradaru wpływa na to, że kierowcy hamują.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~tmk 3 2 miesiące temuocena: 83% 

      Oba ursynowskie fotoradary to zbędne zabawki. Oba obecnie stoją w absurdalnych miejscach. Światła plotki oddzielające itp. Może poszukać nowych miejsc. Skrzyżowanie Al. KEN i ul. J. Ciszewskiego jest lokalizacją, gdzie dla obu kierunków byłoby co fotgrafować.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Dark 2 2 miesiące temuocena: 80% 

      Wow, fotoradar, który działa :D A wystarczyło zmienić fazy świateł na "gęstsze" i już by się nikt nie rozpędzał. Mnie kiedyś błysnął przy 65, ale obok mnie jechał inny kolo, więc nie przysłali.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~nick_znik 1 miesiąc temuocena: 0% 

      Nie dlatego nie przysłali, że "jechał inny kolo". Policja nie jest po prostu na tyle sprawna, żeby egzekwować prawo. Radar doskonale wyłapuje właściwy pojazd. Po prostu tych zdjęć są tysiące i służby nie są w stanie ich obsłużyć. Sam fakt ustawienia tego radaru na prędkość znacznie wyższą niż obowiązujące ograniczenie jest najlepszym dowodem amatorszczyzny w egzekwowaniu prawa. Przez lata można było przejechać przed nim 80 km/h! To patologia.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 0 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.3795 sekundy
    REKLAMAA2 DaGRASSO 25.08.2021 - 24.11.2021