REKLAMAA1-Galileusz--01-09----30-09-2020
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (AŁ)

    Stumetrowy odcinek ścieżki rowerowej wzdłuż alei KEN przebiega tak blisko jezdni, że boi się nim jeździć wiele osób. Po interwencji radnego Otwartego Ursynowa sprawą zajmie się miejskie Biuro Polityki Mobilności i Transportu. Urzędnicy potrzebują kilku tygodni, by zdecydować, czy w tym miejscu potrzebne są barierki.

    Ścieżka rowerowa wzdłuż al. KEN biegnie zasadniczo w bezpiecznym oddaleniu od jezdni. Nie można tego powiedzieć tylko o odcinku od skrzyżowania z ul. Gandhi do wjazdu na parking w okolicy Polinezyjskiej 8. Tuż przy wyjściu ze stacji metra Imielin trawnik oddzielający trasy ma zaledwie 1,5 metra. Dalej w stronę centrum jest tylko gorzej. Kierując się na północ, po kilkudziesięciu metrach zmniejsza się on do bardzo wąskiego paska zieleni. To powoduje, że ścieżka niemal styka się z bardzo ruchliwą ulicą.

    Jak bardzo to przeszkadza rowerzystom przekonał się radny Otwartego Ursynowa. 

    - Dotarł do mnie sygnał jednego z mieszkańców zaniepokojonego brakiem dostatecznego oddzielenia ścieżki rowerowej od ulicy. To nie tylko kwestia bezpieczeństwa, które jest najważniejsza ale też ochrony przed pochlapaniem w czasie deszczu przez samochody. Z tego powodu najlepszym rozwiązaniem byłby żywopłot, ale sprawdziłyby się też metalowe barierki - mówi Paweł Lenarczyk.

    Zwolenników lepszego oddzielenia ścieżki od jezdni jest więcej. Pytani przez nas rowerzyści mówią jednym głosem. 

    - Bezwzględnie powinna być bariera ochronna. Strach jeździć tym odcinkiem z dziećmi, które w każdej chwili mogą stracić panowanie nad rowerem, ze strachu przed blisko przejeżdżającą ciężarówką. Starszemu też może się to przytrafić - mówi pan Kamil.

    Z nieco innej perspektywy na całą sprawę patrzy mieszkanka Natolina, która ścieżką wzdłuż alei KEN często jeździ w odwiedziny do rodziców.

    - To nie jest tak, że tylko rowerzysta może wjechać na ulicę. Dużo groźniejsza w skutkach może być sytuacja, kiedy to rozpędzony samochód wjedzie na ścieżkę. Ucierpieć może wtedy więcej osób, tym bardziej się dziwię, że nie powstało w tym miejscu żadne trwałe i wytrzymałe zabezpieczenie. Żywopłot moim zdaniem nie spełni tej funkcji. Powinny być metalowe barierki - ocenia pani Marcelina. 

    Urzędnicy "będą analizować"

    Czy zatem jest szansa, aby rowerzyści na tym fragmencie ścieżki rowerowej poczuli się komfortowo? Urząd dzielnicy przekazał interpelację radnego do Zarządu Dróg Miejskich, a ten zamierza przekazać ją do urzędników odpowiedzialnych za bezpieczeństwo ruchu w mieście.

    - To jest bardzo świeża sprawa. Interpelację niezwłocznie przekażemy do miejskiego Biura Polityki Mobilności i Transportu. Tam sprawa zostanie przeanalizowana i jeśli to tylko możliwe, ścieżka zostanie odseparowana od ulicy. Za wcześnie w tej chwili mówić o tym, czy może to być żywopłot, czy też metalowe barierki. Decyzja zapadnie w ciągu najbliższych paru tygodni - zapowiada Mikołaj Pieńkos z ZDM.

    - Mam nadzieję, że nie postawią nam tutaj tego okropnego żółtego płotu, którymi upstrzona jest cała Polska. Najlepiej, gdyby to był metalowy płot obsadzony pnączem. Pomarzyć zawsze można - wzdycha pani Marcelina.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 87

    • 24
      BARDZO PRZYDATNY
    • 17
      ZASKOCZONY
    • 5
      PRZYDATNY
    • 12
      OBOJĘTNY
    • 11
      NIEPRZYDATNY
    • 8
      WKURZONY
    • 10
      BRAK SŁÓW

    84Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~śpiwój1 84 2 miesiące temuocena: 50% 

      Trzeba zwęzić KEN do jednego pasa i zrobić szeroką ścieżkę dla rowerów i hulajnóg. Mamy metro, to zostawmy auta pod domem, a dla tranzytu z PI niech będzie ulica Rosoła.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Lajkra princess 83 miesiąc temuocena: 100% 

      I ktorą linia metra na gocław albo ochote? Kolejny spiwoj od niedawna w Warszawie??? A po ch.j szeroka sciezka dla rowerów? Przeciez plynnosc ruchu na zwezonej ddr sie poprawi, prawda? Same korzysci, ruch kalesoniarzy sie uspokoi, poprawi sie bezpieczeństwo uczestników ruchu, zwlaszcza tych najsłabiej chronionych czyli pieszych. Obecnie rowerzysci jezdza zbyt szybko i nieostrożnie, i jesli nie potrafią normalnie jezdzic, to nalezy ich do tego zmusić. Zwlaszcza, ze sa anonimowi i czują się bezkarni łamiąc przepisy, doprowadzając do zagrażających życiu wypadków i ignorując pieszych. Na postepowym zachodzie ograniczniki predkosci dla kalesoniarzy powoli stają sie standardem i dobrze.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~nick_znik 82 2 miesiące temuocena: 89% 

      Uważam że stawianie tam barierek byłoby szkodliwe. Barierki są niebezpieczne wbrew pozorom. Kilku ma jakieś lęki i zaraz barierki stawiają. Za mojego życia zrobiło się tak, że już zaczęliśmy się bać własnego cienia.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Interpretator 81 2 miesiące temuocena: 100% 

      Radni są niespójni w swoich działaniach. Najpierw robią scieżki rowerowe wprost na jezdni, co z jednej strony zawęża jezdnię z 2 pasów do 1-go, a z drugiej strony stwarza niebezpieczeństwo, a potem uznają ze 1,5 metrowy pas nie chroni odpowiednio rowerzystów. To jakaś hipokryzja!

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~nick_znik 80 2 miesiące temuocena: 33% 

      Zgadza się. Zepchnęli rowery na chodniki zamiast konsekwentnie wszędzie wydzielić je z ulic. Efekt jest taki, że tam gdzie ścieżek nie ma, ludzie pchają się po chodnikach rowerami siejąc chaos a kierowcy triumfują pędząc na złamanie karku i terroryzując tych nielicznych, którzy jadą zgodnie z przepisami.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 1 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~zwykły obserwator 79 2 miesiące temuocena: 44% 

      Na Dereniowej bezpieczeństwo nie jest problemem bo zadanie paraliżu ulicy wykonane a KEN jeszcze dycha mimo czerwonej wszechfali, pewnie zwężą o jeden pas w tym miejscu, hi, hi.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ja 78 2 miesiące temuocena: 100% 

      Dokladnie! Za to co zrobili z Dereniowa to kryminał, tam i kierowca boi sie otworzyc drzwi i rowerzysta boi sie tam jechac no ale jakis madral to przeciez wymyslil a inny zatwierdził;) takie historie tylko w Polsce;(

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • Jaro 77 2 miesiące temuocena: 62% 

      Jak będziemy mieli jeszcze ze 100 lat jako tako normalnego ustroju (jak już zapomnimy o postkomunie, neokapitalizmie...), to może dojrzejemy, jako społeczeństwo, do odruchów empatii i takie tematy nauczymy się załatwiać w duchu zrozumienia potrzeb wszystkich stron. Póki co, to jest tylko wdzięczny temat do kolejnego grzania się jednych z drugimi. Moja racja jest mojsza, bo jest najmojsza... Nie rozjeżdżam biegaczy i spacerowiczów na DDR-ce wzdłuż Al. Kasztanowej, chociaż mógłbym (obok mają chodnik) posługując się stosowaną tu darwinistyczną logiką. Rozumiem, że niektórym robi się czerwono przed oczami, gdy tylko pojawia się jakikolwiek temat "rowerowy" na tym forum. Tylko że w ten sposób niczego nie załatwimy. Niech płyną lata, może znormalniejemy... ;-)

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 76 2 miesiące temuocena: 71% 

      Na ulicy nie ma miejsca na empatię, bo obowiązuje prawo o ruchu drogowym. I może rzeczywiście musi minąć ze 100 lat by w końcu policja zaczęła pilnować jego przestrzegania. Jak na razie duże grupy użytkowników dróg pozostają anonimowi i bezkarni. I to powoduje frustracje.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 5 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ jako 75 2 miesiące temuocena: 50% 

      @Boom - czyli zdejmujemy słupki uniemożliwiające nielegalne parkowanie, bo zgodnie z przepisami od teraz wszyscy będą parkowali tylko tam gdzie wolno? Zdejmujemy też barierki ogradzające torowiska tramwajowe i kolejowe, bo nie wolno przez nie przechodzić, więc nikt przechodził nie będzie? Czy zrobiono tak w jakimkolwiek cywilizowanym kraju? Nawet tam, gdzie mandaty są bardzo wysokie a kary nieuchronne?

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 3 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 74 2 miesiące temuocena: 40% 

      Coś słabo kontaktujesz w tym upale. To empatia stawia słupki i ogrodzenia? Czy też empatia stoi na straży PORD?

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 2 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Stein 73 2 miesiące temuocena: 18% 

      A co na to Bartosz ? Niechaj Pierwszy Bartnik Trzeciej Rzeczypospolitej zabierze głos !

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~samochodziarz 72 2 miesiące temuocena: 90% 

      Trochę problem na wyrost. Zgodnie z przepisami dziecko do lat 10 i rodzic mają OBOWIĄZEK jechać po chodniku, nie mogą jechać drogą dla rowerów. Jeśli więc dziecko powyżej tego wieku nie radzi sobie z jazdą po drodze dla rowerów, to może nie jest to środek transportu dla niego? Nie każdy ma prawo jazdy dla pojazdów silnikowych, nie każdy tez musi jeździć na rowerze? Często korzystam z dróg rowerowych jako rowerzysta i mocno mnie mierzi, gdy taką drogą spotykam rodziców z pociechami, które jadą od lewej do prawej jej strony. Naprawdę, to nie jest miejsce na zabawę, to nie jest miejsce na naukę jazdy na rowerze. Tymi drogami poruszają się ludzie, którzy osiągają spore prędkości i zgodnie z PORD mają do tego pełne prawo. Na takie eskapady chyba dobrze wybrać jest bardziej ustronne miejsce.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 38 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~andy 71 2 miesiące temuocena: 100% 

      Sama łapka w górę to za mało, więc napiszę i odpowiedź: zakaz korzystania przez dzieci poniżej 10 roku życia ze ścieżek rowerowych jest jak najbardziej zasadny. Poważny wypadek z udziałem dziecka to tylko kwestia czasu na serpentynach wzdłuż Rosoła. Jeżeli samo nie potrafi utrzymać toru jazdy w sytuacji stresującej, polecam wybrać jazdę chodnikiem - w przypadku zderzenia z pieszym skutki będą znacznie mniejsze dotkliwe niż z udziałem dorosłej osoby na ścieżce. Ta sama rada tyczy się dorosłych, jeżeli nie potrafią jechać w obrębie swojej połowy ścieżki rowerowej. Prawo to jedno, a bezpieczeństwo dziecka i innych to drugie.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ jako 70 2 miesiące temuocena: 69% 

      2/2 i przestańcie na litość boską podawać przykład Dereniowej. Jak pisałem to dzieło oszołoma-aktywisty, który wykorzystując słabości budżetu obywatelskiego postanowił zrealizować swoją wizję. I w sumie dobrze się stało - dzięki temu widać jak bardzo kretyńskie jest to rozwiązanie, z którego nikt nie korzysta, wszyscy jeżdżą po chodniku. Czas Dereniową uporządkować i wytyczyć normalne DDRy, oddzielone od jezdni. Miejsce jest. Eksperyment zakończył się sukcesem - wiemy czego nie robić i jak uszczelnić budżet obywatelski by wizje jednego człowieka nie wypływały na życie tysięcy innych. Pokój Wam wszystkim.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 22 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • Jaro 69 2 miesiące temuocena: 60% 

      Duże wirtualne piwo dla Kolegi za tę wypowiedź.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 9 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ jako 68 2 miesiące temuocena: 50% 

      Bardzo dziękuję, wychylę z przyjemnością w taki upał

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 1 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ jako 67 2 miesiące temuocena: 56% 

      Ależ żeście się zawzięli na tych biednych rowerzystów. Niesłusznie. Jako osoba przyspawana do samochodu nie raz rowerzystę najchętniej bym zamordował na miejscu. Ale nie zapominajcie, że idiocie są wszędzie. Wśród rowerzystów, kierowców, pieszych. W każdej grupie ktoś myśli, że jest Bogiem i pragnie udowodnić to wszystkim innym. A WARSZAWA powinna być dla wszystkich. TAK, dla wszystkich. Rozumiem, że macie dość barierek i słupków. Popieram. Ale niektóre Wasze argumenty w tej dyskusji, są, wybaczcie, do dupy. Że na ścieżce nie powinno być dzieci poniżej 10 lat? Ale są. Na chodnikach nie powinno być samochodów, ale są. Dlatego miasto jest osłupkowane. Piesi nie powinni przechodzić przez torowiska tramwajowe, ale przechodzą. Dlatego są one ogrodzone barierkami. Samochody powinny jeździć 50 km/h, ale nie jeżdżą, więc przy drogach są solidne metalowe bariery. Więc zlitujcie się i przestańcie wrzeszczeć, że ten płotek się nie przyda. Przyda się. Tylko trzeba to zasłonić roślinami i już. 1/2

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 14 11 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~issaa 66 2 miesiące temuocena: 63% 

      jakim cudem wiec uruchomiono sciezki rowerowe wydzielone z jezdni???!!! Np. na Cynamonowej czy Dereniowej... Tam to dopiero jest niebezpiecznie - niech ci sie noga omsknie z pedału (rowerowego) czy najedziesz na kamień tp i lądujesz wprost pod kolami samochodu. Przy tym sciezka wzdłuz KEN to luzik... I dlatego ja nigdy niekorzystam ztakich "pasków tylko wjeżdżam na szeroki chodnik - jeszcze mi zycie miłe...

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ursy 65 2 miesiące temuocena: 71% 

      To są jakieś ja.ja. :_) kabaret na Ursynowie.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 15 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wek 64 2 miesiące temuocena: 44% 

      Ogólnie jak prześledzić wypowiedzi wielu osób zamieszczane w artykułach HU to można odnieść wrażenie, że wszystkie ścieżki rowerowe są niebezpieczne. Dla rowerzystów. Do niedawna przetaczała się fala dyskusji o niebezpiecznych przejściach dla pieszych. Jeszcze wcześniej o niebezpiecznych skrzyżowaniach. w większości zupełnie normalnych. Życie jest ogólnie niebezpieczne. Szczególnie dla tych którzy nie wiedzą jak dbać o swoje bezpieczeństwo i się tym chlubią.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Irfy 63 2 miesiące temuocena: 71% 

      Litości. Niebezpiecznie to jest wzdłuż Rosoła, gdzie ścieżki są wąskie jak cholera, do tego na sporych odcinkach widok ograniczają krzaki. Albo na Puławskiej, tam gdzie przez pół roku jacyś debile tę ścieżkę grodzili, a jak w końcu oddali, to rów, wzdłuż którego ta ścieżka prowadzi dalej straszy i wpadając do niego można się zabić. A jest jakieś 40 cm od ścieżki. Niebezpiecznie jest na tych idiotycznych "pasach dla rowerów" na Gandhi, prowadzących znikąd donikąd i kończących się znienacka bez żadnego ostrzeżenia. Więc widzi mi się, że tutaj jakiś "społecznik" ma na oku deal na budowę tych barier a nie jakieś "bezpieczeństwo".

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~pieniądze na potrzebne rzeczy 62 2 miesiące temuocena: 31% 

      Barierki w takich miejscach są BEZWZGLĘDNIE potrzebne. Jeżeli droga rowerowa przebiega 0.5m od jezdni to jest to potencjalne miejsce śmiertelnych wypadków. Ci którzy twierdzą że nie , albo sami nie jeżdżą na rowerze albo nie znają praw fizyki , którym taka jazda podlega. Sam miałem taki przypadek że zostałem delikatnie trącony w łokieć przez wyprzedzającego , żadne uderzenie - dosłownie muśnięcie - a spowodowało wytrącenie z toru jazdy o około dwa metry w bok (zjechałem na trawę dla zachowania równowagi) , dzieje się to automatycznie , nikt nad tym nie zapanuje . I teraz można sobie wyobrazić co by się działo gdyby to nastąpiło w miejscu gdzie o pół metra w prawo jadą samochody. Tam gdzie ścieżka rowerowa styka się z jezdnią barierki są bezwzględnie potrzebne , w razie jakiegokolwiek zdarzenia wolę wjechać w barierkę i złamać rękę , niż wjechać na jezdnię i czołowo zderzyć się z samochodem. A kozacy którym to niepotrzebne niech sobie pojeżdżą na dachu wieżowca , pół metra od krawędzi .

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 29 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 61 2 miesiące temuocena: 75% 

      Co za mrożąca krew w żyłach historia jak jeden rowerzysta potrącił drugiego. Ależ oczywiście należy wszystkie ścieżki od razu zabezpieczyć, bo przecież życie rowerzysty jest najważniejsze. Na pewno miałeś kask, więc musiałeś czuć się już bezpiecznie. Ale może powinieneś pomyśleć o kombinezonie ochronnym jak używają motocykliści. Przecież jadąc na rowerze zagląda się śmierci w oczy, nie?

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 21 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wek 60 2 miesiące temuocena: 68% 

      No i trzeba nauczyć się jeździć. Samochody też się ocierają, wtedy jest to kolizja lub wypadek ze wszystkimi konsekwencjami dla winnych zdarzenia.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 13 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~pieniądze na potrzebne rzeczy 59 2 miesiące temuocena: 31% 

      ~Boom - opowiedz swoje dykteryjki rodzicom rowerzystki , która zginęła w 2018 roku na moście Poniatowskiego w podobnych okolicznościach , ciekawe czy podzielą twoje poczucie humoru. Pewnie nawet nie umiesz jeździć na rowerze.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 8 18 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 58 2 miesiące temuocena: 69% 

      Gościu od pieniędzy, ona zginęła na własne życzenie. Jechała tam gdzie nie powinna i nie zachowała należytej ostrożności. Traumę to ma kierowca samochodu z powodu niedouczonych rowerzystów. Nie każdy musi jeździć na rowerze.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 18 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~pieniądze na potrzebne rzeczy 57 2 miesiące temuocena: 38% 

      ~Boom jesteś pewnie mistrzem wszechświata we wszystkim, ale mam złe wiadomości - statystyka jest nieubłagana dopadnie też Ciebie - wyskoczy pies , wbiegnie dziecko , ktoś potrąci , czy stanie się cokolwiek innego , i wtedy powiesz - szkoda że nie było jakiegoś zabezpieczenia , a inny cwaniaczek powie - sam jesteś sobie winien. Idąc Twoim tokiem rozumowania to na schodach też niepotrzebne są barierki bo kto jest takim gamoniem żeby spadł ze schodów. A jeśli chodzi o pieniądze to lepiej wydać na coś co może uratować komuś życie i zdrowie , niż na ułożenie palet na dwa miesiące w centrum miasta .

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 6 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 56 2 miesiące temuocena: 72% 

      Gościu od pieniędzy, szkoda że z taką siłą nie walczysz o przestrzeganie przepisów rowerzystów tak jak szukasz idiotycznego uzasadnienia zabezpieczenia wszystkich i wszędzie. Zderzyłeś się jadąc na rowerze, a obwiniasz wszystkich dookoła.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 13 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~AdamZ 55 2 miesiące temuocena: 36% 

      Boom - rozumiem ze ty z tej grupy asów kierownicy którzy fenomenalnie jeżdżą, dynamicznie, bezwypadkowo, po prostu super i są w tym po prostu boscy.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 4 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 54 2 miesiące temuocena: 70% 

      Adamie, tak, jestem super kierowcą co zatrzymuje się na czerwonym, przepuszcza pieszych i rowerzystów, nie jeździ po chodnikach, wpuszczam innych kierowców. A Ty jakim jesteś kierowcą, skoro z powodu braku argumentów przechodzimy do wycieczek osobistych?

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 7 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~AdamZ 53 2 miesiące temuocena: 38% 

      Boom - to nie miała być aż tak znowu wycieczka osobista. Ale sam widzisz, ze bardzo Cię w opisie doceniłem :-) Ja jestem ostrożnym kierowca i rowerzysta. A ty jeździsz rowerem? Jeśli tak - zakładam ze przed każdym przejściem jesteś w stanie zahamowac i przepuścić tego żądnego realizacji swoich praw pieszego. Nie proponuje eksperymentu polegającego na tym, ze idę rownolegle chodnikiem do ścieżki po której jedziesz i nagle - podobno mi wolno - postanawiam przez nią przejść bo cenie swoje zdrowie (i twoje jako cyklisty tez). Po prostu uważam ze prawo powinno tak mówić, ze pieszy ma obowiązek - zarówno przekraczając jezdnie jak i ddr bezwględnie się upewnić, ze może to zrobić bezpiecznie a jeśli swoim zachowaniem zmusił kogos do ostrego hamowania to znaczy ze popełnił błąd. Inaczej będzie coraz więcej wypadków gdzie obie strony będą czuły się niewinne. Dobry przepis powinien chronić każdego uczestnika ruchu, czasem tez myśleć za niego i zmuszać do myślenia.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 3 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~issaa 52 2 miesiące temuocena: 50% 

      ~AdamZ, że tak się wtrącę w waszą dyskusje...Po pierwsze przepisy trzeba znać! rowerzyści oraz piesi nie maja takiego obowiazku, a przynajmniej nie jest on egzekwowany wiec nie można miec pewnosci, iz go znaja. Tym samym reszta twojego wywodu (ze kogokolwiek przed czymkolwiek przepis chroni) jest bezuzyteczna. Sama jestem kierowcą, rowerzystka i, oczywiscie, piesza. Podstawowy "przepis" to myslenie i wyobraźnia.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 1 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~malgosia1973 51 2 miesiące temuocena: 100% 

      ~issaa - na powszechnej znajomości prawa zasadza się współczesny koncept państwa prawnego. Rowerzyści i piesi mają obowiązek znajomości przepisów o ruchu drogowym, przynajmniej w zakresie, który ich dotyczy. Ta znajomość jest "egzekwowana" wówczas, gdy pieszy lub rowerzysta dostaje karę (najczęściej mandat lub upomnienie) za naruszenie przepisów PRD. Powtarzanie - z gruntu fałszywej - tezy, że piesi i rowerzyści nie mają obowiązku znajomości przepisów nie służy sprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~AdamZ 50 2 miesiące temuocena: 100% 

      isaaa - często zgadzam się z twoimi komentarzami, ten zostawiam bez komentarza. Małgosia - trafiłaś w sedno. Musza znać przepisy, jeśli nie znają nie chroni to ich przed odpowiedzialnością. Dlatego uważam ze każdy rowerzysta jeżdżący poza swoim ogrodem powinien mieć obowiązek posiadania albo prawa jazdy albo karty rowerowej. Tyle. I najlepiej wszystkich dyscyplinują kary finansowe i odszkodowania - a społeczeństwo mamy coraz bardziej roszczeniowe, jak w USA. Może i dobrze. Może to nauczy.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Nick 49 2 miesiące temuocena: 75% 

      Tam jest niebezpiecznie? Litości. Niebezpiecznie to jest zrobiona relaksowa gdzie ścieżka jest w odległości 50cm od jezdni przez kilkaset metrów. Tam jest pas zieleni i względnie daleko od drogi. To za Relaksową powinni się wziąć, ale nie wezmą bo zbyt nowa i byłby wstyd że bubel oddali.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 15 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Pasztet 48 2 miesiące temuocena: 63% 

      Poważnie? nie ma ważniejszych spraw tylko sprawy ugrupowania terrorystycznego w obcisłych majtach? Dzizas!

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 26 15 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~qq 47 2 miesiące temuocena: 47% 

      Pewnie niezaRadny mieszka w pobliżu i go boli że przez 20 metrów ścieżka jest bliżej niż dalej. Mam wrażenie że to są jakieś tematy zastępcze bo żeby to było faktycznie problemem to nie wierzą nawet rowerzyści.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 8 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wek 46 2 miesiące temuocena: 75% 

      `qq ja mam wrażenie że to jak z budżetem obywatelskim: wystarczy, że np. kilkadziesiąt osób będzie za. Zdobywa się tym popularność i będzie się kandydować w następnych wyborach dzięki tej inicjatywie i zdobytej popularności, także w komitecie wyborczym. A wtedy jest się już wybieranym z listy. Tak więc wystarczy wyskoczyć z kilkoma inicjatywami, zdobyć kilkudziesięciu zwolenników (ponad 100 to już wyczyn) i jest się wybranym na następną kadencję ze wszystkimi konsekwencjami (diety). I jak w budżecie: nie ważne ilu było przeciw. Ważna zdobyta popularność.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 12 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wawa 45 2 miesiące temuocena: 70% 

      CO zatem ze ścieżkami na ulicy Dereniowej, Cynamonowej??? Lobbowane i wyczekiwane przez rowerzystów.. Są NAMALOWANE NA JEZDNI . I jest ok? Pedalarze się nie skarżą??? Jeżdżą grzecznie.... Dziwne.. Co do ścieżki przy KEN to powinny być progi zwalniające na ścieżce postawione. Pedalarze jeżdża tam bardzo szybko, czasami strach z dzieckiem przejść przez przejście.. Dramat.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 26 11 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Oko 44 2 miesiące temuocena: 19% 

      Progi zwalniające proponuję na jrzdni dla samochodów postawic

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 7 29 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~nick_znik 43 2 miesiące temu

      I po co to "pedalarze"? Pamiętaj, że "strach" jest tylko funkcją, która ma miejsce w głowie. Droga to droga... nie ma co się bać.. trzeba być czujnym.. na ulicy jesteś czujny a DDR to też ulica.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 42 2 miesiące temuocena: 69% 

      A co z bezpieczeństwem pieszych na przejściach przez pasy na ścieżkach rowerowych? Kiedy jakieś progi zwalniające, bo na przestrzeganie przepisów przez rowerzystów nie ma co liczyć.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 31 14 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~samochodziarz 41 2 miesiące temuocena: 0% 

      Nie wolno ich stosować na drogach dla rowerów, ponieważ mogą stanowić ogromne niebezpieczeństwo - stabilność roweru może ulec drastycznej zmianie przy najechaniu na takowy próg pod kątem innym od 90 stopni. œówczas może dojść do sytuacji, w której rower/rowerzysta może stanowić większy problem, niż przywołany w poście. Inna rzecz - rower to pojazd i obowiązują go takie same ograniczenia, jak inne pojazdy. Po drodze dla rowerów - podkreślę to jeszcze raz - DRODZE, można poruszać się z prędkościami dozwolonymi prawem, czyli w terenie zabudowanym, do 50km/h. Jednocześnie przypominam, że zgodnie z przepisami pieszy nie ma prawa wejść na pasy przed bezpośrednio nadjeżdżający pojazd. Czy to na drodze "dla samochodów", czy dla drodze dla rowerów. Traktujmy ten element infrastruktury jako jezdnię, będzie łatwiej. Pod koła auta nie wchodzimy, więc to samo róbmy, a raczej nie róbmy przy krzyżowaniu się dróg rowerowych i traktów pieszych.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 0 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 40 2 miesiące temuocena: 75% 

      Samochodziarz, a ja widziałem w Sopocie progi zwalniające dla rowerzystów, więc się da. I przypomnij mi proszę ten przepis o ustępowaniu pieszemu pierwszeństwa na pasach, szczególnie po ostatniej nowelizacji przepisów. Jak na razie to pieszy musi stać na pasach przy ścieżce rowerowej i przepuszczać rowerzystów, a nie odwrotnie, bo żaden rowerzysta się nie zatrzyma.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 9 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~malgosia1973 39 2 miesiące temuocena: 83% 

      Boom, o jakiej "ostatniej nowelizacji" dotyczącej przepuszczania pieszego na pasach piszesz? Kiedy była i na czym polegała? Bo jeżeli o tej, co była szumnie zapowiadana na 1 lipca i miała dać pieszym "bezwzględne pierwszeństwo" (cokolwiek to znaczy), to zwróć uwagę, że nie miała miejsca.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 5 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~AdamZ 38 2 miesiące temuocena: 38% 

      Boom - rowerzyści się zatrzymują, sam często przepuszczam ludzi. Oczywiście pieszy nie powinien wtargnąć nagle na ścieżkę (nawet na pasach) bo może się zdziwić - tak jak nie wchodzi na ulice tuż przed samochodem. Rower nie zatrzyma się w miejscu. Przepis mówi ze należy ustąpić pierwszeństwa. Ale piesi musza pamiętać, ze w przepisie nic nie ma o tym, ze można wchodzić nagle, najlepiej z nosem w telefonie lub plotkując z drugim

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 6 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wek 37 2 miesiące temuocena: 50% 

      @Adam Z ale kierowca musi zachować tzw. szczególną ostrożność gdy zbliża się do miejsc gdzie może wtargnąć pieszy lub rowerzystą. I gdy potrąci pieszego który wbiegł a kierowca mógł to przewidzieć to pójdzie siedzieć.... A samochód tym bardziej nie staje w miejscu. I dlatego zbliżając się do przejścia powinieneś jechać np 5 km/godz. A poza przejściem widząc pieszego wpatrzonego w smartfon też musisz się liczyć, że niestety wtargnie.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 4 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~AdamZ 36 2 miesiące temuocena: 36% 

      Tylko ze przejście dla pieszych przez jezdnie np w al ken jest co kilkaset metrów. Przejście przez ścieżkę rowerowa w al ken np na odcinku w okolicach al Kasztanowej jest co kilkadziesiąt metrów, do tego chodnik biegnie przy ścieżce wzdłuż. Trudno żeby rowerzysta jechał tam cały czas 5 km/h a i tak nie zahamuje przed kimś kto idąc dosłownie obok chodnikiem postanowi nagle zrobić półobrotu i przejść przez ścieżkę rowerowa - oczywiście nie sprawdzając nawet czy może to zrobić bezpiecznie bo... przecież ma prawo. Niestety mentalność w Polsce mamy mocno roszczeniowa i często bez wyobraźni. Piesi bez prawa jazdy oraz rowerzysci bez prawa jazdy nie maja wyobraźni

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 4 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~AdamZ 35 2 miesiące temuocena: 40% 

      Poza tym w tej dyskusji ocena komentarzy to nie na zasadzie „kto dobrze pisze” ale znów odwieczny heit piesi kontra rowerzyści oraz - szczegolnie(!) - rowerzyści kontra kierowcy. A to wypacza dyskusje.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 4 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 34 2 miesiące temuocena: 75% 

      Tak, Adamie, jak są przejścia dla pieszych to masz jechać z taką prędkością by piesi mogli przejść. Prawo nie wyróżnia tutaj kierowców. Jakoś w stosunku do kierowców samochodów piesi i rowerzyści żądają bezwzględnego przepuszczania, tak rowerzystom w drugą stronę już nie pasuje. Taka mentalność Kalego.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 6 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wek 33 2 miesiące temuocena: 100% 

      @ Adam Z jest alternatywą dla DDR obok chodników. Czyli DDR jak na Cynamonowej obok jezdni z samochodami. Wtedy przejścia dla pieszych będziesz miał tak często jak samochody. Mi się taka wersja osobiście nie podoba.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 4 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~gdzie jest ABW i kontrwywiad? 32 2 miesiące temuocena: 42% 

      1) Na przykładzie tego wątku potwierdza się, że trolle celowo nasyłane są na Polaków, aby ich skłócać. Czy troll sensownie uzasadni, dlaczego ścieżka rowerowa ma nie być oddzielona od jezdni? Nie, troll ma za zadanie zajadle krytykować pomysł takiego oddzielenia. Troll ma siać ferment. Ma pluć jadem i skłócać społeczeństwo. 2) W ub. roku Unia Europejska zobowiązała kraje członkowskie do wprowadzenia zakazu trąbienia dla pociągów, aby ulżyć osobom mieszkającym blisko torów. Polska wprowadziła ten zakaz, ale na STP Metra nie jest on przestrzegany. Gdy sąsiedzi STP domagają się, aby zakaz był przestrzegany to trolle radzą im, aby się wyprowadzili! Troll nie chce, aby było ciszej wokół nas. Troll ma za zadanie skłócić społeczeństwo!

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 18 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Marcin 31 2 miesiące temuocena: 56% 

      Głupi przykład dałeś bo to takie typowe Januszowanie trochę. Wprowadzając się w pewne rejony warto wcześniej się zainteresować w jakim otoczeniu się mieszka lub mieszkać będzie a nie potem płakać, że olaboga gwiżdżą , budują itp.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 9 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Randy 30 2 miesiące temuocena: 71% 

      "...dlaczego ścieżka rowerowa ma nie być oddzielona od jezdni..." Ze względów finansowych ? Ile kierowców straciło w ostatnich latach panowanie nad samochodem w Al. KEN i wtargnęło na ścieżkę rowerową biegnącą równolegle do jezdni ? Był taki chociaż jeden ? Tylko proszę mi nie pisać, że na skrzyżowaniach zdarzały się takie przypadki (na skrzyżowaniu nie zbuduje wam nikt płotku w poprzek ulicy) A może nad ścieżką rowerową wybudujmy jeszcze betonowe zadaszenie ? Jak będzie przelatywał meteoryt, to zadaszenie ochroni rowerzystę przed spadającymi kawałkami z nieba. Jeżdżę ścieżką przy KEN w tym miejscu dość często i uważam, że nie ma tam ryzyka, że samochód wjedzie na ścieżkę. Trzeba tylko uważać na skrzyżowaniach i stosować zasadę ograniczonego zaufania do pozostałych uczestników ruchu, a nie jechać jak wariat, nie oglądając się na nikogo i na nic. Roszczeniowa postawa rowerzystów mnie irytuje, chociaż sam też jeżdżę rowerem.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 22 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~rowerzysta 29 2 miesiące temuocena: 79% 

      Postawią metalowe barierki to mogę sie założyć,że co tydzień będzie taki przypadek,ze jakis rowerzysta głowe sobie o te barierki uszkodzi lub inne czesci ciala sobie polamie, to dopiero bedzie niebezpieczne dla rowerzystow . Metalowy płot hahaha, chyba piszą to osoby które nigdy na rowerze nie jeździły, pozdrawiam

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 27 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wek 28 2 miesiące temuocena: 79% 

      Wtedy będzie akcja za rozebraniem barierek. Bo rowerzystom jest tak źle

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 23 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Viki 27 2 miesiące temuocena: 67% 

      Wymyślają jakieś pomysłu na siłę tego typu, są ważniejsze problemy: 1. typu zapadnięta i niekomfortowa ścieżka rowerowa wzdłuż ulicy Ciszewskiego- tu trzeba wymienić całą ścieżkę , 2. Drugi ważny problem to niech się radny zajmie może starym, zapadającym sie chodnikiem z płyt chodnikowych wzdłuż ulicy al KEN od ulicy Surowieckiego do ulicy Ciszewskiego , tu to dopiero woda stoi, zapraszamy na spacer po opadach deszczu

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~asd 26 2 miesiące temuocena: 70% 

      Cywilizowane kraje: Polska: Ludzie drodzy, mało macie problemów że wam takie rzeczy przeszkadzają. Jak tam straszno z dziećmi jeździć to droga wolna, jest tyle ścieżek w Warszawie, że nie ma co narzekać.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 14 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~koLega 25 2 miesiące temuocena: 100% 

      Jasne, tym bardziej, że zgodnie z przepisami ścieżka rowerowa przeznaczona jest dla osób powyżej 10 roku życia więc już nie takimi dziećmi.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 7 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~det 24 2 miesiące temuocena: 88% 

      Redakcjo, przecież do ukończenia 10 roku życia dziecko nie może jeździć po DDR. Ludzie o tym zapominają że jak jadą z maluchami (do 10 lat)na rowerach to są jak piesi - czyli tylko chodniki.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 23 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 23 2 miesiące temuocena: 80% 

      Zapominają? Oni w ogóle nie znają przepisów. A najgorsze, że rowerzyści uważają, że skoro nie jest potrzebna karta rowerowa to nie muszą znać przepisów. A brak karty rowerowej nie zwalnia z obowiązku przestrzegania PORD.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 16 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wek 22 2 miesiące temuocena: 93% 

      Moim zdaniem to często nie zapominają a świadomie je ignorują. Wielu z nich ma prawa jazdy. Tak więc mają przynajmniej pojęcie. A często widzę, że czerwone światło ich nie obowiązuje. Wytworzyła się sytuacja, że pieszym wolno wiele, a rowerzystom wiele razy więcej. O ile z pieszymi jest to akceptowalne, bo są najsłabszymi uczestnikami ruchu i nie znają często przepisów, o tyle rowerzystów należałoby traktować jak kierowców ze wszystkimi konsekwencjami. Tzn. wiele wymagać i karać mandatami.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 13 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~AdamZ 21 2 miesiące temuocena: 100% 

      Boom - tu się z tobą zgadzam. Uważam ze karta rowerowa powinna być obowiązkowa. Lub prawo jazdy. Nie masz dokumentu, powinieneś zdać egzamin. Nauczyć się trochę o przepisach, sygnalizowania manewrów skrętu (to jakaś plaga! jeśli ktoś boi się wystawić rękę przed skrętem, niech jeździ po swoim ogródku), zasad pokonywania zakrętów i utrzymywania toru jazdy, zasady ustawiania się za rowerzysta a nie obok niego w oczekiwaniu na zielone światło itp

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 6 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kk 20 2 miesiące temuocena: 90% 

      Za dzieciaka do szkoły jeździłam na rowerze, nie w mieście ale po ruchliwej drodze gdzie co jakis czas jechało parę tirów. Nie było chodnika, ścieżki rowerowej, jechałam po ulicy. Przez lata szkoły nie pamiętam żadnego wypadku z udziałem rowerzysty dziecka. Barierki są zbędne- jeśli dziecko umie jeździć dobrze na rowerze jedzie prosto, jeśli nie porusza sie po chodniku, proste. Sama na Ken mialam prawie 2 wypadki przez rodziców (bo dzieci tu nic nie są winne), bo raz rodzic uczył jeździć dziecko na ścieżce na ken z kijkiem przyczepionym do roweru i akurat jak ich wyprzedzałam to bym dobry moment by dziecko spróbowało same jechać. Drugi raz rodzice z dziećmi nagle zatrzymali się na calej szerokości ścieżki. Na szczęście w obu przypadkach jechalam ostrożnie i odbiłam na pas zieleni. Czy ktoś wie ile w tym miejscu bylo wypadków samochód/rower w ciągu ostatnich 10 lat?

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 19 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wek 19 2 miesiące temuocena: 81% 

      Strach to chodzić w pobliżu ścieżki rowerowej.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 22 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Fazi 18 2 miesiące temuocena: 64% 

      Czy Wy nie macie już większych problemów? A woda na ścieżce nie przeszkadza? A może zadaszenie jeszcze na całej długości? Ciekawe jak będziesz musiał jechać po drodze razem z autami, bo po chodniku nie będzie można co wtedy będzie przeszkadzało, auta???

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 21 12 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ jako 17 2 miesiące temuocena: 45% 

      Serio? Musisz pluć jadem bo są ludzie, którzy czuja się tam niekomfortowo? Barierka zamiast śmierci dzieciaka to taki wielki problem?

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 18 22 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Fazi 16 2 miesiące temuocena: 61% 

      @jako Jakim jadem? W artykule jest mowa, że chodzi o jakieś wyimaginowane pochlapanie, dlatego zapytałem, czy woda na jezdni lub ścieżce nie przeszkadza? Jeśli czujesz się niekomfortowo możesz jechać chodnikiem. Od jezdni do ścieżki jest może 1,5 m, ale samochody nie jeżdżą przecież przy samym krawężniku. Jak wyglądałoby nasze miasto jeśli wszędzie będą barierki, słupki i podobne "udogodnienia". Barierka nie wiele da jak kierowca pędzi >80. Niech policja częściej robi kontrole+wysokość mandatów za przekroczenie prędkości min. 2000 zł i wszyscy będziemy bezpieczni.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 14 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ jako 15 2 miesiące temuocena: 75% 

      wyimaginowane pochlapanie mam w d... (no wiesz gdzie). Barierka nie jest dla samochodów, tylko dla rowerzystów. Oczywiście, że pędzący samochód skosi wszytko. Ale rowerzysta na barierce się zatrzyma. Bo się zachwiał, bo wpadł na hulajnogę, bo wywaliło się dziecko. Sam możesz na pewno wymyślić setki innych sytuacji. I zgadzam się co do wysokości mandatów, choć wolałbym, aby takich nie było :-)

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 3 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Lajkra princess 14 2 miesiące temuocena: 78% 

      A to ciekawe, bo ci same kalesoniarze na dereniowej i cynamonowej chcieli pas dla rowerow na jezdni, i tu im ochlapanie nie przeszkadza? Tu juz sie samochodow i autobusow nie boja? Niektórym to quwa nigdy sie nie dogodzi. I tak dobrze, ze juz nawet sam zdm przyznal, ze te durne maziaje na jezdni dla rowerow sie nie sprawdziły. Teraz jeszcze niech cofną te idiotyzmy.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 35 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ jako 13 2 miesiące temuocena: 57% 

      Nie ci sami. Pasy na Dereniowej wymyślił sobie aktywista oszołom. Nikt normalny z nich nie korzysta, zwłaszcza z dziećmi. Wszyscy jeżdżą chodnikiem, bo zamiast zrobić zwykły DDR pan wymyślił sobie pasy z zgłosił do budżetu obywatelskiego.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 20 15 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~kurkawodna 12 2 miesiące temuocena: 58% 

      Ba bym im na tej ścieżce zrobiła dodatkowe światła, zwęziła, ograniczyła prędkość do 10 km/h, obowiązkowe "śpiące policjanty" i fotoradar na ograniczeniu.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 14 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~fre 11 2 miesiące temuocena: 70% 

      DDR jest dla świadomych użytkowników dróg (dzieci na rowerze do 10 lat to piesi zgodnie prawem). Najlepiej jak by wszystkie tak były poprowadzone - chodniki dla pieszych a jezdnia dla pojazdów (czy to DDR czy jezdnie do 60km/h). A nie tak jak teraz, jak jest DDR przy chodniku to jak się kończy to rower jedzie po chodniku, a wiadomo że są tacy co nie będę respektować pierwszeństwa pieszego i nerwowe sytuacje gotowe.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 7 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 10 2 miesiące temuocena: 86% 

      Tam im nie przeszkadza, bo po prostu jeżdżą po chodnikach.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 12 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ona 9 2 miesiące temuocena: 67% 

      Wymyślają problemy. Ścieżka jest ok, barierki to strata pieniędzy

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 24 12 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ jako 8 2 miesiące temuocena: 42% 

      Powtórzysz to jak zgonie tam jakiś dzieciak?

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 14 19 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~det 7 2 miesiące temuocena: 65% 

      @jako - to pierwsze pytanie będzie co tam robił jak nie powinien tam być (poniżej 10 lat).

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 11 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wek 6 2 miesiące temuocena: 88% 

      Ostatnio widziałem jak tatuś po przejechaniu ulicy i jeszcze z 10 metrów zatrzymał się i obejrzał gdzie jest jego syn który pedałował na dziecięcym rowerze i właśnie zatrzymał się na środku przejazdu przez ulicę. To jest odpowiedzialność rodzica za dziecko.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 15 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Marcin 5 2 miesiące temuocena: 73% 

      ~jako ja mogę powtórzyc i nawet się nie zająkne bo jak zginie tam jakiś dzieciak to będzie to kolejny wypadek jakich wiele i przesuniecie o 50 cm trawki albo dostawienie pseudo barierek niczego nie zmieni w temacie bezpieczeństwa na tym odcinku trasy. Samochód przez te 50 cm trawniczka i tak przeleci jak będzie szybko jechać i podobnież przez jakieś pseudo barierki.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 11 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 4 2 miesiące temuocena: 82% 

      Jako, jak niby ma zginąć na ścieżce rowerowej? A jak zjedzie ze ścieżki na ulicę pod samochód to będzie wypadek z jego winy. Poza tym dzieciaki jadące ścieżką muszą mieć powyżej 10 lat, więc ogarniają gdzie jest ścieżka. Chcesz wszędzie stawiać płoty?

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 14 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wek 3 2 miesiące temuocena: 88% 

      ~jako to może postawić barierki wszędzie tam gdzie chodnik jest blisko ulicy (czyli prawie wszędzie). I oczywiście wydzielić barierkami ścieżkę rowerową od chodnika, żeby rowerzyści nie wjeżdżali na chodnik, a piesi nie wchodzili na ścieżkę? A samą ścieżkę rowerową też rozgrodić na środku barierką, bo ostatnio rowerzyści coraz częściej mają zderzenia czołowe? Ostatnio na świeżo oddanym i prostym jak drut odcinku przy ul. Górczewskiej.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 7 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kkk 2 2 miesiące temuocena: 67% 

      Rower to pojazd. Czym DDR bliższy jezdni tym lepiej, bo widoczność lepsza i rowerzysta jest widoczny dla kierowców. Dopiero ukrycie go za krzakami albo płotem stwarza niebezpieczeństwo gdy zbliżając się do przejazdu dla rowerów rowerzysta w ostatniej chwili pojawia się w polu widzenia kierowcy. Panie radny, niech pan pojeździ trochę rowerem po Warszawie, wtedy nie będzie popierał pan kiepskich pomysłów.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Lajkra princess 1 2 miesiące temuocena: 63% 

      Tylko jeszcze, zeby swiatla mieli, albo uzywali, zwlaszcza wieczorem i w nocy.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 10 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.3551 sekundy
    REKLAMAA2-BONAVERBA--01-09----30-10-2020