REKLAMAA1 QCLINIQUE 22.11.2021 - 21.02.2022
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (GS)

    Historia dobermana z Kabat poruszyła serca wielu osób. Interwencje organizacji zwierzęcych udały się. Pies, który całe dnie spędzał w ogródku na łańcuchu, będzie miał nowy dom.

    Dwuletni doberman Ramzes był trzymany przez właściciela w ogródku apartamentowca na Kabatach. Przywiązany łańcuchem do budy piszczał i szczekał całe dnie. Widok przypominał wiejskie podwórko sprzed lat.

    Mimo iż właściciel nie łamał prawa, to widok psa na łańcuchu w takiej okolicy wywołał sensację. Zbliżające się mrozy zmotywowały mieszkańców i różne organizacje do działania. Pies należy do rasy, która nie ma tzw. podszerstka, a więc nie może godzinami przebywać na wolnym powietrzu. Początkowo reakcja mieszkańców niezbyt się podobała właścicielowi - musiała nawet interweniować policja. Mimo iż sprawa jeszcze nie jest zamknięta, to po namowach zdecydował się oddać psa.

    - Właściciel jest obcokrajowcem i jak sam przyznał w jego kulturze, rola psa jest troszkę inna. Dopiero po rozmowie z nami zaczął trochę rozumieć, że doberman to nie jest rasa do trzymania na zewnątrz na łańcuchu. Wiemy, że pies nie był bity - pies traktował tego pana jak przewodnika i mu ufał - mówi Anna Bobek z fundacji "Nadzieja Dobermana", która podjęła interwencję.

    Drugie, lepsze życie

    W tej chwili pies znajduje się jeszcze u właściciela, ale już nie przebywa na podwórku. Zapoznaje się też powoli z nowym domem na Ursynowie, w którym mieszka inny pies. Ramzes ma być pod stałą opieką behawiorystyczną. Nie wykazuje agresywnych zachowań i jest otwarty na kontakty z ludźmi i innymi psami.

    W sytuacji gdyby nie udało się stworzyć stada w nowym ursynowskim domu, pojawiła się opcja zapasowa - drugi dom czeka na Ramzesa w domu na Kaszubach.

    - Wszystko zapowiada się więc dobrze i daje psu nadzieje na lepsze jutro - mówią przedstawieciele organizacji "Nadzieja Dobermana".

    Jak dodają, obecny (jeszcze) właściciel psa jest wdzięczny za interwencję mieszkańców. Początkowo nie rozumiał sytuacji i uważał, że to atak na jego osobę. Po przedstawieniu mu sytuacji zrozumiał i przeprosił. Teraz liczy na to, że ktoś lepiej niż on zajmie się wymagającym uwagi i ruchu 2-letnim dobermanem. O dalszych losach Ramzesa będziemy jeszcze informować.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 826

    • 484
      BARDZO PRZYDATNY
    • 49
      ZASKOCZONY
    • 64
      PRZYDATNY
    • 6
      OBOJĘTNY
    • 8
      NIEPRZYDATNY
    • 77
      WKURZONY
    • 138
      BRAK SŁÓW

    7Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).
    Uwaga! Komentarze ukazują się dopiero po moderacji przez redakcję.

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~666 7 miesiąc temuocena: 100% 

      Mam dobermana od niedawna (do tek pory mamy14 letniego kundelka) , wiem jaki ta rasa ma charakter, jak jest przywiązana do przewodnika,, ile musi mieć ruchu w ciągu dnia, ile aktywności fizycznej i psychicznej i jest mi przykro, że ktoś funduje sobie takiego psa aby trzymać go na tak małej powierzchni. Nawet pomijając tego konkretnego psa uważam, że tak nie powinno się traktować zwierząt zwłaszcza jeżeli to nasze własne zwierzę , za które człowiek - w końcu istota inteligentna, dorosła, myśląca, bierze odpowiedzialność.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Doktorpraw 6 miesiąc temuocena: 76% 

      Jako prawnikowi "podoba" mi się to stwierdzenie, że "nie łamano prawa". Nieprawda. Ustawa o ochronie zwierząt zakazuje wszelkiego znęcania się nad zwierzętami, a to oznacza między innymi traktowanie zwierzęcia w sposób inny, niż ono tego wymaga. Trzymanie dobermana na dworze pod to podpada. Ale ostatecznie najważniejsze, że teraz ktoś o psa zadba. Szkoda tylko, że policja i straż miejska nie rozumieją przepisów, na podstawie których mają podejmować interwencję.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 25 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jurek 5 miesiąc temuocena: 21% 

      Dzisiaj wszyscy są prawnikami przez telefon i w necie. Milej zmiany w markecie

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 6 22 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Doktorpraw 4 miesiąc temuocena: 87% 

      @Jurek - tak, prawnicy to mityczne stworzenia, w realnym świecie ich nie ma, za to co druga osoba pracuje na kasie. Ciekawa wizja świata. Choć z drugiej strony pewna ostrożność wobec tego, co czyta się w sieci, jest wskazana. No nic.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 13 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kama 3 miesiąc temuocena: 82% 

      Jak to nie łamał prawa? W Polsce trzymanie psa na łańcuchu jest nadal legalne?? :(

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 14 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Chyży rój 2 miesiąc temuocena: 94% 

      Nie wystarczy mieć pieniądze, trzeba też mieć otwarty umysł ! Jeśli to do tego pana dotarło, to znaczy, że ma umysł !

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~DBC 1 miesiąc temuocena: 90% 

      Uff. Jak rzadko szczęśliwy finał tego typu historii.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 28 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.4174 sekundy
    REKLAMAA2 AUTO WIMAR 01.11.2021 - 31.01.2022