REKLAMAA1-SAN-GIOVANNI-01-09----30-09-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ10 września 2019, 13:30 komentarzy 94
    Nowa stołówka w szkole przy Hirszfelda

    Nowa stołówka w szkole przy Hirszfelda (AŁ)

    Rodzice z podstawówki przy Hirszfelda przecierają oczy ze zdumienia. Wszystko przez ceny obiadów w nowej szkolnej stołówce. Dwudaniowy posiłek dla dziecka jest nawet o 70% droższy niż w innych szkołach.  - To najwyższe ceny na Ursynowie - burzy się jeden z ojców.

    To co miało cieszyć, przyprawia część rodziców o ból głowy. Od września Szkoła Podstawowa nr 323 powiększyła się o nowe skrzydło. Dzięki temu dzieci pierwszy raz od sześciu lat nie będą musiały biec na obiad do sąsiedniego liceum, tylko zjedzą go u siebie w nowej stołówce

    Posiłki są przywożone przez firmę cateringową, bo na zbudowanie kuchni nie było miejsca. Ale ceny posiłków szokują. Trudno na Ursynowie znaleźć szkołę, w której jest drożej.

    Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu ceny posiłków są bardzo wysokie. Poza tym nie ma rozróżnienia na porcje mniejsze i większe tak jak w innych szkołach. Dodatkowo mogę zafundować mojemu dziecku sushi, tu już firma cateringowa pomyliła ofertę dla szkół z ofertą dla firm...

    - napisał do nas pan Grzegorz, oburzony ojciec ucznia.

    Sprawdziliśmy jaki jest wybór posiłków na stołówce przy Hirszfelda i ile trzeba za nie zapłacić. Ceny rzeczywiście nie są niskie. Za obiad złożony z zupy i drugiego dania trzeba zapłacić 12 złotych, z podwieczorkiem - 15,50 zł. Do wyboru jest też... sushi. Mała porcja kosztuje 15, duża 20 złotych.

    - Jeśli pani dyrektor podjęła decyzję o wpuszczeniu na swój teren firmy cateringowej z tak wysokimi stawkami za posiłki dla uczniów, to niech nie liczy na moje wsparcie w postaci zasilenia konta Rady Rodziców czy też opłaty za świetlicę. Pieniądze na to otrzyma ode mnie w opłatach za obiady - odgraża się pan Grzegorz.

    Koszt zapewnienia dziecku dwudaniowego obiadu w październiku, w którym są 23 dni nauki, to 276 złotych, a z podwieczorkiem - aż 356 złotych.

    Jak się okazuje to najdrożej na Ursynowie. Takich cen nie mają nawet prywatne szkoły w naszej dzielnicy, gdzie dzieci posyłają ludzie zamożniejsi. W innych szkołach koszt dwudaniowego obiadu wygląda następująco:

    • 7 złotych w: W SP 340 przy ul. Lokajskiego, SP 16 przy ul. Wilczy Dół i SP 330 przy ul. Mandarynki, za październik to 161 złotych
    • 7,80 złotych w SP 343 przy ul. Kopcińskiego, za październik to 179,40 złotych
    • 11,50 złotych w NSP 47 Fundacji Primus oraz Chrześcijańskiej SP „Daniel” (w cenie dodatkowo podwieczorek), za październik 264 złotych

    Różnice między szkołami biorą się ze sposobu przygotowywania posiłków. Jeśli szkoła ma własną kuchnię, to obiady są dla rodziców tańsze. Koszt utrzymania kuchni pokrywa dzielnica. Jeśli w szkole nie ma kuchni to trzeba wynająć catering - i ten z reguły okazuje się droższy.

    Okazuje się, że decyzję o wyborze firmy cateringowej szkole przy Hirszfelda, nie podjęła dyrekcja szkoły, ale sami rodzice, którzy zgłosili się do specjalnego zespołu.

    - Wybierali oni spośród ponad 20 ofert różnych ajentów. Rodzice musieli włożyć w to wiele pracy i czasu, posiłki były próbowane, porównywane, tak żeby dzieci dostały najlepsze z nich. To była suwerenna decyzja rodziców, to również oni zgodzili się na takie ceny posiłków - mówi Wioletta Krzyżanowska, dyrektor SP 323 im. Polskich Olimpijczyków.

    Rodzice  z pięcioosobowego zespołu tłumaczą, że zależalo im na zdrowych i pełnowartościowych posiłkach, bez sztucznych konserwantów, a takich za mniejszą cenę nie było. Liczą się również z tym, że zawsze znajdzie się grupa innych rodziców, ktorzy będą niezadowoleni z ich wyboru.

    W podstawówce przy Hirszfelda uczy się ponad 800 dzieci, jeszcze nie wiadomo ile z nich będzie jadło obiady w nowej stołówce w kolejnych miesiącach. Wciąż trwają zapisy. 

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 311

    • 39
      BARDZO PRZYDATNY
    • 26
      ZASKOCZONY
    • 16
      PRZYDATNY
    • 31
      OBOJĘTNY
    • 14
      NIEPRZYDATNY
    • 53
      WKURZONY
    • 132
      BRAK SŁÓW

    94Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Dadada 94 dzisiaj 08:10

      Wicky szkoła nigdy nie miała swojej kuchni. Przez pewien okres czasu (jak uczniów było mniej) korzystała z kuchni z przedszkola obok. Tak samo jest w szkole na Warchałowskiego. Szkoła korzysta z kuchni przedszkolnej... I tam obiady są ciut tańsze. Z tego co wiem to Rada Rodziców wspólnie podjęła decyzję o tym konkretnie cateringu. Uważam, że jak obiady są smaczne i dzieci chętniej je jedzą to warto zapłacić trochę więcej niż płacić mniej a obiad wywalić w kosz.

      Edytowany: dzisiaj 12:36

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wicky 93 wczoraj 14:02ocena: 100% 

      Moje dziecko także uczęszcza do tej szkoły. Ale pozwolę sobie nie zgodzić się z "Zadowolonym rodzicem". Zakupu obiadu dla dziecka w szkole nie można porównać z zakupem dla niego obiadu na tzw. mieście. To jest uproszczony sposób myślenia. Firma cateringowa u której zamawia się ok 800 obiadów dziennie powinna zaproponować korzystniejszą cenę jednostkową obiadu. Ta szkoła miała kiedyś kuchnię, w której gotowano obiady na miejscu. Bardzo źle się stało, że ją zlikwidowano i zaczęto korzystać z firm cateringowych. A swoją drogą, zastanawiam się, co takiego dobrego do degustacji podano rodzicom z Rady Rodziców że zdecydowali się na catering tej firmy.....

      Edytowany: wczoraj 14:16

      odpowiedz oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zadowolony rodzic 92 2 dni temu 15:44ocena: 25% 

      Moje dziecko chodzi do szkoły na Hirszfelda. Cena za drugie plus zupa wynosi 12 zł. Rzeczywiście wcześniej płaciło się mniej, ale co z tego, jak obiady często były niezjadliwe? Szkoda było pieniędzy. Teraz za to słyszę od dziecka, że jedzenie jest pyszne. Poza tym jak córka ma obiad o 11, to nie je zupy, bo nie dałaby rady (to dla nas takie pół porcji). Deser (3 zł) też spokojnie można sobie darować, bo to zwykle jest owoc - jabłko, gruszka, śliwka itp. To chyba można dać dziecku z domu? Nie wyobrażam sobie, że można taniej zjeść dobry obiad "na mieście". Zresztą - z tego, co wiem - firmy nie wybierała sama dyrekcja, ale we współpracy z Radą Rodziców, czyli z przedstawicielami rodziców. Ten hejt naprawdę jest niepotrzebny. Zawsze znajdzie się niezadowolony rodzic, który chciałby za małe pieniądze super usługę. Tak nie ma. Ja osobiście jestem zadowolona. Ponadto każdego dnia mogę wybrać, czy wezmę jedzenie, czy wezmę samą zupę itp. To bardzo fajne.

      Edytowany: 2 dni temu 19:44

      odpowiedz oceń komentarz 1 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wk 91 2 dni temu 20:11ocena: 100% 

      Ojej, poprzednie obiady były również pyszne i o wiele tańsze.

      Edytowany: 2 dni temu 22:19

      oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Olesia 90 5 dni temuocena: 100% 

      SP340 ul.Lokajskiego Cennik – wrzesień 2019 r. Rodzaje posiłków Opłaty za wrzesień (20 dni) Zestaw mały - kl.0-3 (zupa + II danie) 7,00 x 20 = 140,00 Zestaw duży – kl.4-5 (zupa + II danie duże) 8,00 x 20 = 160,00 Zestaw wegetariański – kl. 0-5 (zupa + II danie weg. +deser + napój) 8,00 x 20 = 160,00 Zupa 1,50 x 20 = 30,00 II danie małe – kl. 0-3 5,80 x 20 = 116,00 II danie duże – kl. 4-5 6,50 x 20 = 130,00 II danie wegetariańskie + deser + napój 6,50 x 20 = 130,00 Śniadanie – kl. 0-1 3,50 x 20 = 70,00 Podwieczorek – kl. 0-1 2,50 x 20 = 50,00 Całodzienne wyżywienie (śniadanie + zestaw obiadowy mały+ podwieczorek)- kl. 0-1 12,00 x 20 = 240,00

      Edytowany: 5 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ewka 89 8 dni temuocena: 17% 

      Dyrektor szkoły nie jest od karmienia dzieci, tylko od organizacji nauki i zapewnienia dobrych nauczycieli i dobrego nauczania. Od karmienia dzieci są rodzice.

      Edytowany: 7 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 15 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wk 88 8 dni temuocena: 79% 

      Jak widać od wielu lat dyr szkoły do tego się nie nadaje, gdzie rodzice, burmistrz, wydział oświaty. Można zmienić ten układ, przyjdzie ktoś świeży z pomysłem, zaangażowany. Warto spróbować. Piszę jeszcze raz, bo sekretariat czujny jak pies podwójny i zgłasza do modernizacji. Pozdrawiam.

      Edytowany: wczoraj 10:37

      odpowiedz oceń komentarz 15 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wk 87 8 dni temuocena: 87% 

      Jak widać od wielu lat dyr szkoły do tego się nie nadaje, gdzie rodzice, burmistrz, wydział oświaty. Można zmienić ten układ, przyjdzie ktoś świeży z pomysłem, zaangażowany. Warto spróbować.

      Edytowany: wczoraj 10:37

      odpowiedz oceń komentarz 20 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~byłyplatfus 86 9 dni temuocena: 76% 

      Odpowiedz jest prosta odkąd niepodzielnie rządzi w warszawie jedna opcja liberalna następuje masowy odwrót od tzw kucharek które miały zakładać działalność do prywatnych interesów ktoś wyczuł łatwą kasę na dzieciach i sprywatyzował stołówki i to jest świetny interes pomnóżcie sobie 1000 dzieciaków x 12 zł to jest 12000 dziennie i niech zostanie z tego 2 złote z obiadu dla właściciela to jest 2000 zł dziennie czystego zysku. Efekt skali oczywiście tu działa tym bardziej że wielu tzw ajentów ma kilka szkolnych stołówek nawet 5 na dzielni więc już będzie 10000 dziennie zysku. 10 km od Wawy dla posiadaczy 500 metrowych will obiad 2 daniowy kosztuje 3zł za dzień ale rodzice wybierają uczciwych wójtów itp bo tacy w jak w wawie wylecieli w 1 roku kadencji. Coś PSL mówi o ciepłej zupie w szkole za darmo może na nich teraz głosować a nie tylko 2 opcje .

      Edytowany: 9 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jo-anna 85 9 dni temuocena: 42% 

      W artykule są podane nieprawdziwe informacje. Moja córka chodzi do SP 340, obiady kosztują 10,50 jeśli wykupuje się abonament na miesiąc, a 13,50 bez abonamentu, a nie jak autor pisze 7zł. Uważam, że przy obecnych cenach produktów spożywczych to nie jest drogo. A zbulwersowani cenami rodzice niech sami zadbają o żywienie swoich pociech, wyjdzie taniej.

      Edytowany: 9 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 14 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~sranna 84 9 dni temuocena: 76% 

      Nie kłam hejterko, marionetko Krzyżanowskiej! Ceny są na stronie Sunrest i nie zgadzają się z tym co piszesz. Zestaw dla klas młodsyzch to 7 złotych, dla starszych 8. Więc bezczelnie manipulujesz!

      Edytowany: 9 dni temu

      oceń komentarz 13 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~44 83 9 dni temuocena: 100% 

      W Białymstoku miasto dofinansowuje obiady, wychodzi jakieś 60 zł miesięcznie - zapraszam

      Edytowany: 2 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 22 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~anita Sp323 82 9 dni temuocena: 88% 

      większość dzieci albo spóźniła się na lekcje albo po prostu zrezygnowała za zapłacony obiad bo w porze gdzie miały jeść dzieci z 7 i 8 klas przyszła wielka pani nauczycielka i powiedziała że przyszły maluszki i mają ich przepuścić i 2 klasy 3klasitów zjadły mimo że to nie ich czas był a 7 i 8 klasisci albo nie zjedli albo się spóźnili bo przyszła Pani i sobie zarządziła

      Edytowany: 9 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 15 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Szymek 81 9 dni temuocena: 86% 

      Cena kosmos a godziny obiadów masakra . Dziecko idzie do szkoly na 13:45 a obiad o 11:00 za 15.50 zlotego. Wiele osób zrezygnowało i nie będzie korzystać ze stołówki.

      Edytowany: 2 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~elka 80 9 dni temuocena: 56% 

      Szkoły przy takiej ilości uczniów powinny zrezygnować z dokarmiania. Ewentualnie tylko ciepłą zupę dla dzieci które długo przebywają w świetlicy. Karmienie dzieci należy do obowiązku rodziców a nie nauczycieli.

      Edytowany: 9 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~mała 79 10 dni temuocena: 71% 

      A gdzie zapis, iż każde dziecko może zjeść zupę???? nie ma takiej możliwości. To jest skandal, podejrzewam, że jakaś duża łapówka poszła

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~xd 78 9 dni temuocena: 62% 

      padłam :) ale łapówka dla kogo? dla rodziców czy dla firmy kateringowej od rodziców? ;)

      Edytowany: 2 dni temu

      oceń komentarz 8 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Hg 77 10 dni temuocena: 56% 

      Jeżeli jest dobra jakość to i cena ok.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~zwykły obserwator 76 10 dni temuocena: 47% 

      Po to sabotażyści z Ratusza likwidują stołówki i forują catering, dają zarobić, kosztem także zdrowia uczniów. Neurobiałki wybrały i będą wybierać bez zm.

      Edytowany: 2 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Do niezorientowanych 75 2 dni temu 15:50

      W tej szkole nie było co likwidować, bo kuchni nigdy nie było. Dotąd nie było nawet stołówki, więc teraz jest i tak lepiej niż było.

      Edytowany: 2 dni temu 19:44

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Gggggggg 74 10 dni temuocena: 70% 

      12 zł za obiad, to dość przyzwoita cena, jeśli jego jakość jest na dobrym poziomie. Na mieście, danie dnia kosztuje ok 20zł -30zł. Tak na prawdę nie wiem, co szkoła może zaserwować za 7,5 zł przy obecnych cenach produktów i kosztach pracy. Chyba tylko parówki z kapustą kiszoną i ryżem albo naleśniki, ewentualnie zupę na kurzych łapkach. Wszystko zdrożało szanowni Państwo. Więc, albo trzeba podnieść cenę posiłku i karmić dobrze i zdrowo, albo koszty na tym samym poziomie i serwować niskiej jakości produkty i kombinować, żeby to jeszcze jako tako smakowało. Tu chodzi o wasze dzieci. Teraz kazde dziecko dostaje 500zł, więc kasa jest.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 14 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~edek 73 9 dni temuocena: 50% 

      jak za naleśnika za 10 zł czy kluski leniwe to cena wygórowana , za tą cenę można samemu zrobić jedzonko i wyżywić co najmniej 10 osób a nie jedną , im więcej szykujesz tym taniej wychodzi .

      Edytowany: 2 dni temu

      oceń komentarz 3 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Matka dwóch 72 10 dni temuocena: 69% 

      Według mnie drogo, ceny porównywalne do "dania dnia" w różnych lokalach a jednak w szkole sprzedaż gwarantowana i ilości nieporównywalnie większe. A jakie mają być konserwanty w mielonym, czy ziemniakach? Podawanie takich argumentów to robienie wody z mózgu rodzicom

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Piotr 1234 71 10 dni temuocena: 40% 

      Też mi drogo, chciało się mieszkać w stolicy to trzeba płacić. Ja mieszkam parę kilometrów za granicami stolicy i w przedszkolu państwowym place 8.50 za dzień

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~żonaPiotra4321 70 9 dni temuocena: 67% 

      Dziwię się , że w ogóle Pan płaci za jedzenie. Mieszkając poza miastem powinien Pan sam zdobywać żywność tzn polować, hodować ew zbierać w lesie.

      Edytowany: 9 dni temu

      oceń komentarz 6 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Marek 69 10 dni temuocena: 61% 

      Co za jeczydupy... Chciałbym sobie zjeść na mieście obiad z zupa za 12 zł. Według Was to dużo??? To nie jest stołówka dla bezdomnych a państwo nie dokłada do tego więc firma musi mieć na obiad, pracowników którzy go przygotują, transport i inne koszty. Odliczcie sobie od 12 zł VAT i podatek dochodowy to zostanie 9zł. I w tych 9 są składniki, pracownicy i transport..... Przypomnę tylko że koszt 1kg piersi kurczaka to 15-20zł.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wieslawa 68 10 dni temuocena: 50% 

      to jest naprawde skandal ze ta piatka rodzicow pobrala lapowki za ten katering a teraz wszyscy musza bulic kase

      Edytowany: 9 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~mała 67 10 dni temuocena: 57% 

      popieram

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 4 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mick 66 9 dni temuocena: 78% 

      W Radzie Rodziców prym wiedzie Pani która się dobrze zna z Dyrektorką. Jej mąż jako jedyny może na terenie szkoły prowadzić zajęcia judo więc ręka rękę myje

      Edytowany: 2 dni temu

      oceń komentarz 7 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~edek 65 9 dni temuocena: 80% 

      a może to jest catering jednego z rodziców ??

      Edytowany: 9 dni temu

      oceń komentarz 4 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Olaaa 64 10 dni temuocena: 55% 

      Nie rozumiem was ludzie jak piszecie, że za 8 zł na osobę nie da się dobrego obiadu ugotować... Jak sobie podsumujecie koszt obiadu domowego a potem podzielcie na członków rodziny to gwarantuję że wyjdzie wam tanio. Im większa rodzina tym taniej na osobę. A w szkole gdzie jest 800 dzieci można skorzystać z efektu skali, kupować w hurtowniach składniki bez marży sklepu etc.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kalkulator 63 10 dni temuocena: 75% 

      Ale w obiedzie domowym kalkulujesz wyłącznie koszt produktów. Dolicz do tego wynagrodzenia pracowników z narzutami, koszty administracyjne prowadzenia działalności, zysk firmy. Zapewne o czymś mogłem zapomnieć więc liczę, że mój wpis zostanie skorygowany.

      Edytowany: 3 dni temu

      oceń komentarz 12 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Twojeparanoje 62 10 dni temuocena: 59% 

      To ja na podlaskim zadupiu za dwudaniowy obiad place 11 zl i uwazam ze jest to nie duzo. A Warszawie gdzie zarobki sa z reguly wyzsze niz w reszcie kraju narzekaja ze 12 to majatek . Smieszne snoby

      Edytowany: 2 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Karinka01 61 10 dni temuocena: 8% 

      A wy co wykształcouchy myślicie??? Jak z 500+ ledwo mi starcza na zapewnienie dobrego życia moim bombelkom to co ja mam Jeszce płacić za te obiady tyle?

      Edytowany: 2 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 12 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Twojeparanoje 60 10 dni temuocena: 77% 

      500 plus ma byc tylko finansową pomoca w wychowaniu dzieci a nie jedynym zrodlem utrzymania. To twoje dzieci czy panstwa i wszystkich podatnikow? Ludzie juz chyba zapomnieli ze jeszcze 4 lata temu 500 plus nie bylo i tez musieli sobie radziic

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 10 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kasia S. 59 10 dni temuocena: 82% 

      Obiad podany zimny a dziecko czekało ponad godzinę na jego wydanie...

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~mała 58 10 dni temuocena: 86% 

      to jakaś porażka bo dzieci stały w takich kolejkach - widziałam, chociaż moje dziecko tam nie będzie jadło

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 6 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Anita Sp323 57 9 dni temuocena: 88% 

      większość dzieci albo spóźniła się na lekcje albo po prostu zrezygnowała za zapłacony obiad bo w porze gdzie miały jeść dzieci z 7 i 8 klas przyszła wielka pani nauczycielka i powiedziała że przyszły maluszki i mają ich przepuścić i 2 klasy 3klasitów zjadły mimo że to nie ich czas był a 7 i 8 klasisci albo nie zjedli albo się spóźnili bo przyszła Pani i sobie zarządziła

      Edytowany: 9 dni temu

      oceń komentarz 7 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Anonim 56 10 dni temuocena: 100% 

      A u nas w Oświęcimiu 3 zł :D

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Karinka01 55 10 dni temuocena: 29% 

      Podobno smaczne te obiadki. Bombelek był zachwycony

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Waldek 14l 54 10 dni temuocena: 78% 

      To jest efekt pincetplus. 500 pln podzielić na 20 dni szkolnych to wychodzi na 25 pln na dzień. więc obiady są w cenie OK.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~luki 53 10 dni temuocena: 58% 

      Według logiki większości mieszkańców Ursynowa, którzy mają dzieci wszystkie posiłki powinny być za darmo. Także drogie Grażynki i Januszki takie życie ;-)

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Warszawiak67 52 10 dni temuocena: 78% 

      No oczywiście zawsze można pójść do Mc- a i kupić jakieś śmieci za 20 zł...

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Olo 51 10 dni temuocena: 86% 

      Bo suweren chce żeby kosztowało 5zł, było smaczne, ekologiczne i zdrowe. Ale nie kuma że przez jego 500+ wszystko kosmicznie drożeje. Produkty, prąd, koszty pracy. A tutaj i dowóz. Bo my 500+ to tak, a oni to złodzieje.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~mm263 50 10 dni temuocena: 65% 

      Już nie przesadzajcie,ludzie.12 zł za porządny,dwudaniowy obiad,to dużo?

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 15 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wk 49 10 dni temuocena: 63% 

      Ale nie w szkole.

      Edytowany: 2 dni temu

      oceń komentarz 15 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mama 48 10 dni temuocena: 79% 

      Syn na Targówku również ma takie ceny za obiady, czyli dokładnie 12 zł za zupę i drugie danie, a dzielnica jednak biedniejsza ;)

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wk 47 10 dni temuocena: 77% 

      Obiady na miarę szefostwa, już nikt nie będzie musiał donosić szanownym paniom obiadu z Karpielówki.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 20 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wk 46 10 dni temuocena: 85% 

      Oj, chyba głównorządząca neguje i 50% poszło. Pozdrawiam

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 17 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~lolek40 45 10 dni temuocena: 55% 

      12 zł za obiad to drogo????? chyba przesadzacie!!!

      Edytowany: 2 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~hakutamanata 44 10 dni temuocena: 57% 

      tak jeśli płacimy 12zł codziennie

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 8 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wyborca 43 10 dni temuocena: 64% 

      nie płaczcie pomioty pisowskie będzie jeszce gorzej 500+ od podatników musicie dołozyć swoje 500+ aby dzieciak zjadł obiad- spójrzcie tylko w oczy Morawieckiego o ile się da spojrzeć zezolowi i zrozumiecie w co wdepneliście z pisem- zaraz wam zaproponują kredyty obiadowe w bankach

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 14 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ewka 42 10 dni temuocena: 80% 

      Roszczeniowi rodzice z 500+ chcą mieć wszystko za darmo. Nie pracować. Wysłać dziecko do szkoły, żeby prawie za darmo nakarmili i zaopiekowali się do godz.18 tej. A ugotować dobry obiad dziecku w domu to nie można. Przecież dziecko w wieku szkolnym może zjeść obiad o godz.17 tej i nie zejdzie z głodu jak dostanie kanapki do szkoły i picie.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Eva 41 10 dni temuocena: 81% 

      Obiad dla dziecka dwudaniowy za 7 lub 8 zł? Co można za tę kwotę na dwa dania zaoferować, czy rodzice naprawdę chcą, żeby ich dzieci jadły takie posiłki?

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Gerry 40 10 dni temuocena: 82% 

      500 + biorą to niech nie kwiczą tylko płacą tym bardziej w bogatej Warszawie

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~haha 39 10 dni temuocena: 86% 

      tatuś juz sie przyzwyczaił do darmowych obiadkow,500+,300+ i innych wiec teraz tylko żądać bedzie. A czemu mieliby podawac twemu synalkowi za 5zl? Obiadek pod nosek powiniem kosztowac 50zl + 50zl za zmywanie!

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~GlodnY 38 10 dni temuocena: 86% 

      Tatus jaki ty jestes miekkim zz robiony.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~CzerwonyWieprz1970 37 10 dni temuocena: 79% 

      A jak ja za okropnej dyktatury komunistów chodziłem do szkoły to obiady miałem za darmo. Ksiązki też grosze kosztowały. A poziom naukowo wychowawczy był o jakiś 13467% wyższy niż obecnie. Jak to możliwe? Co poszło nie tak? Moja ocena PRL jest im dalej od niego tym wyższa. Może prezydent miasta naszego zamiast dotować nauczycieli co nie potrafię nauczyć nikogo niczego zacznie dotowac obiady dla dzieci?

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 15 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~też red. 36 10 dni temuocena: 92% 

      Pani red. Łobocka. Proszę rzetelnie sprawdzać pisownię swoich artykułów. Bardzo nie lubię niechlujstwa. To potrafi zabić każdy temat.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Joanna 1973 35 10 dni temuocena: 72% 

      Ale to absolutnie normalna cena. Obiad w stołówce w Krakowie ok 11-14 zl

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wk 34 10 dni temuocena: 61% 

      A w Szwajcarii?

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 11 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wk 33 8 dni temuocena: 100% 

      Ile kosztują obiady w Szwajcarii? W Krakowie wiemy i SP 323.

      Edytowany: 8 dni temu

      oceń komentarz 5 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Pol 32 10 dni temuocena: 83% 

      Za 10-zł z kartą zniżkową nażrę się w kebabie na Dereniowej. Za 13 zł w pierwszym lepszym Chińczyku. A oni tez płacą za wynajem i na inne składki. Może nie jest to zdrowe jedzenie ale nikt mi nie wmówi że smażony schabowy czy mielony z najtańszej wieprzowej tłustej mielonki jest zdrowszy.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~mama_ucznia_na_hirszfelda 31 10 dni temuocena: 52% 

      Mój syn był zachwyconym dzisiejszym obiadem w SP na Hirszfelda. Był smaczny i ciepły. W końcu miał czas, aby zjeść spokojnie dwa dania.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 15 14 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Pol 30 10 dni temuocena: 58% 

      Czyżby odezwała się Pani Dyrektor?

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 14 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~~ma 29 10 dni temuocena: 63% 

      mój też powiedział, że obiad był bardzo dobry. Choć narzekał, że organizacja dziś nawaliła. Oby się to ustabilizowało. Wszyscy muszą się nauczyć nowego systemu. Za kilka dni jest szansa, że się poukłada.

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 10 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wk 28 10 dni temuocena: 79% 

      Och jak miło.

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 11 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wk 27 8 dni temuocena: 88% 

      Może szanowna pani pomyliła szkoły.

      Edytowany: 8 dni temu

      oceń komentarz 7 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~prawda boli? 26 10 dni temuocena: 72% 

      czyżby 500= NIE WYSTARCZAŁO? cZYŻBY PRYMITYWNA MIERZWA ZAMIERZAŁA WYCIAGAĆ BRUDNE, NIESKALANE ŻADNĄ PRACĄ ŁAPY PO KOLEJNĄ JAŁMUŻNĘ? tERAZ OBIADEK+ ?

      Edytowany: 8 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Pol 25 10 dni temuocena: 47% 

      U mnie w firmie czyli w jednym z dużych ursynowskich hipermarketów przy Puławskiej jest dofinansowanie do posiłków. Obiad czyli zupa,drugie danie i kompot kosztuje ...........4.50 ! Śniadanie np.jajecznica,sałatka lub kiełbasa na gorąco.......... ..2 złote ! Wystarczy dobry manager i stabilność finansowa.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~MrFrosty 24 10 dni temuocena: 67% 

      a miskę ryżu pewnie za darmo masz...

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 6 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~RRR 23 10 dni temuocena: 50% 

      jaka mamy gwarancje ze jedzenie jest rzeczywiscie bez konserwantow?ZADNEJ! PANI DYR.WZIELA PEWNIE JAKOES EXTRA WYNAGRODZENIE OD LIFERANTA

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wk 22 8 dni temuocena: 100% 

      Trzeba to sprawdzić.

      Edytowany: 8 dni temu

      oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~papi 21 10 dni temuocena: 63% 

      tylko drugie danie w szkole mojego dziecka (ursynow) kosztuje 13 zl, akceptuję cenę ale niestety obiady są zimne i niesmaczne

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~gastronomia 20 10 dni temuocena: 68% 

      Jest drogo i będzie drożej. Jestem ajetem pomieszczenia w szkole, gdzie za wynajem salki plus zaplecza płacę rynkowo, do tego ZUS za siebie i pracownika, urządzenia są na prąd lodówki, podrzewacze, piekarniki, czajnki. Prąd od nowego roku idzie w górę, utrzymanie czystości jest po mojej stronie. Jak ktos nie pamieta to kilogram pietruszki kosztuje 15 złotych. Za czasów realnego socjalizmu wszystcy bili na etacie szkoły, kuratorium dawało dofiansowanie, a szkoła płaciła za gaz, prąd. Pan Grzegorz może i ma prawo być oburzony, tylko zapomniał o realiach w jakich żyjemy.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 15 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zły porucznik 19 10 dni temuocena: 85% 

      A realia w jakich żyjemy są takie: jeśli uznam, że jest w jakimś miejscu, dajmy na to w Pana lokalu, za drogo, to zaopatrzę dziecko w żywność - tak, by nie musiało u Pana kupować. Bo mamy przecież prawo wyboru. O tym warto pamiętać, wytykając panu Grzegorzowi jego niepamięć.

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 11 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Prawo wyboru 18 10 dni temuocena: 100% 

      @ ~Zły porucznik Oczywiście, że ma Pan takie prawo. Wtedy przygotowanie takiego posiłku będzie kosztowało co składniki do niego.

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~gastronomia 17 10 dni temuocena: 100% 

      Jest drogo i będzie drożej. Jestem ajetem pomieszczenia w szkole, gdzie za wynajem salki plus zaplecza płacę rynkowo, do tego ZUS za siebie i pracownika, urządzenia są na prąd lodówki, podrzewacze, piekarniki, czajnki. Prąd od nowego roku idzie w górę, utrzymanie czystości jest po mojej stronie. Jak ktos nie pamieta to kilogram pietruszki kosztuje 15 złotych. Za czasów realnego socjalizmu wszystcy bili na etacie szkoły, kuratorium dawało dofiansowanie, a szkoła płaciła za gaz, prąd. Pan Grzegorz może i ma prawo być oburzony, tylko zapomniał o realiach w jakich żyjemy.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~sis81 16 10 dni temuocena: 84% 

      Narzekacie na drogie jedzenie, ale pomyślcie że nie musicie gotować i dzieci jedzą o czasie, nie ma co narzekać przecież dostajecie 500+, to jeszcze po odliczeniu kosztów wyżywienia dziecka zostaje trochę kasy...

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Pol 15 10 dni temuocena: 83% 

      Niektórzy wolą pewnoe wydać te 500+ na flaszkę zamiast ubrać czy nakarmić własne dziecko.

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 10 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ja 14 10 dni temuocena: 73% 

      Przeciez rodzice dostaja 500 od pisu to niech placa.Stac ich chyba ze pieniazki wydaja na siebie

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~też ja 13 10 dni temuocena: 91% 

      Przecież to nie są pieniądze od pisu, tylko od nas wszystkich, zwłaszcza od tych co dzieci nie mają, albo mają, ale już wyrośnięte. I to nie jest 500 tylko 6000 / 12000 / 18000 itd. zł rocznie. Zakładając, że do tej pory żyli bez tej kasy, to te pieniądze spokojnie powinny być przeznaczone na dzieci. Ale jakoś mam dziwne wrażenie, że nie są.

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 10 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ja 12 10 dni temuocena: 60% 

      Przeciez rodzice dostaja 500 od pisu to niech placa.Stac ich chyba ze pieniazki wydaja na siebie

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Marta Sz. 11 10 dni temuocena: 67% 

      Dziecku odmówisz? ;)

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Adi 10 10 dni temuocena: 73% 

      Uwaga!!! Moje dziecko czekało dzisiaj w szkole na Hirszfelda 1,5 godziny żeby zjeść obiad. Nie dość że drogo to jeszcze super przepustowość stołówki.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Sushi:-) 9 10 dni temuocena: 100% 

      Zapisałam tylko syna na obiady, ponieważ jest w klasie III, starszej córki już nie zapisywałam, ale ona wraca do domu i tam zjada obiad. Oceniać, jeżeli stołówka ruszyła dzisiaj, chyba nie ma sensu. Zobaczmy chociaż czy cena ma wpływ na jakość. Jeżeli rodzic decydując o wyborze takiego a nie innego ajenta wiedzieli jakie ceny proponują, to być może rodzice zasiadając w zespole decydującym, zarabiają dużo więcej niż średnia krajowa. Wrzesień to próba, jeżeli nie sprawdzi się ajent, wracam z obiadami do sąsiadującego liceum. Nie prowadzi już stołówki Pani Wałdykowska, tylko przejęły ją jej pracownice, które maja nowe pomysły, zmieniły menu i sposób gotowania, a obiady są "normalne" - indyk w sosie mango - to chyba dobre danie ale w restauracji, nie w szkolnej stołówce. Wystarczyło z nimi ustalić menu, a posiłki przygotowane w Liceum i dostarczona za ścianę chyba byłyby dobrym rozwiązaniem.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~qperNIK 8 10 dni temuocena: 67% 

      W szkole moich dzieci wprowadzono w zeszłym roku tanią firmę. Bodajże 7,90zł za obiad z zupą. Efekt - dzieci przestały jeść obiady a wszystko wędrowało do kosza. 15zł to dość dużo ale jak na sushi to i tak mało.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mario 7 10 dni temuocena: 88% 

      Drogo to jest w SP322 na Dembowskiego ja dla swojej córy za pełne wyżywienie zapłaciłem 350 zł .To jest dopiero jazda tyle wydać kasy a na podwieczorek dają parówkę w cieście francuskim .Pełno wartościowe jedzenie bez konserwantów barwników ...

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Sepuku 6 10 dni temuocena: 95% 

      Drogo to dopiero bedzie. Poczekajcie, aż pensja minimalna będzie 4 tys.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 21 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~malgosia1973 5 10 dni temuocena: 100% 

      Takich oczywistych zależności ekonomicznych suweren nie jest w stanie przyswoić. Obawiam się, że piszesz na Berdyczów.

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 9 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • StasioJasio 4 10 dni temuocena: 80% 

      Moim zdaniem dyrekcja troche zaspala , ale niewtpie ze da sie ceny negocjowac w trakcie roku szkolnego.. dlaczego? Takie ceny to ceny komercyjne dla pojedynczego czlowieka na miescie - tu moiwmy o zywieniu grupowym - W zaleznosci ilu uczniow zapisze sie na takie miesieczne obiady (powiedzmy ze 100) to mysle ze cene powinno dac sie zbic o okolo 3-4 zlocisze na sztuce . Jak firma nie bedzie chciala - zawsze mozna zmienic na taka ktora bedzie sklonna negocjowac

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~~ma 3 10 dni temuocena: 80% 

      Może zamiast zaczynać od zjechania nowego ajenta, sprawdźmy, co oferuje. Bo zdaje się nie macie tej wiedzy (bo zaczynają dziś). Nie wiem, gdzie jest rozróżnienie na mniejsze i większe porcje. Do tej pory takiej opcji też nie było. Teraz można dowolnie zestawić zamówienie (zupa, drugie, deser, podwieczorek), zaplanować je z wyprzedzeniem, dobrać zgodnie z preferencjami - wcześniej takiej opcji nie było. Obiady były takie, że syn wychodząc ze stołówki w sąsiednim liceum często był głodny. (Na dokładki, a czasem i na zjedzenie dwóch dań nie było czasu). Liczę, że wreszcie będzie lepiej, sprawniej i przede wszystkim spokojniej. Sushi jest, ale nikt go nie każe zamawiać. Tak, jest drożej - liczę że jakość będzie adekwatna do ceny. Na razie mówię sprawdzam. Póki co obiady moich dzieci to dziennie 12zł. lub 13,50, gdy dodałam deser. PS. Nie brałam udziału w wyborze ajenta, ale istotnie taki zespół działał. Można się było do niego zgłosić, o czym wielokrotnie informowano.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~robi 2 11 dni temuocena: 83% 

      ceny to jedno, jakość to drugie. tego czasami nie da się jeść!

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.1965 sekundy
    REKLAMAA2-KUCHAREK6-(X2)--20-07----20-10-2019