REKLAMAA1_FortSluzew-stary-od-01-01-do-31-01-2018
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (nadesłane)

    REKLAMA

    Budowa wiaduktu przy Karczunkowskiej rozpoczęła się z ponad rocznym opóźnieniem. Teraz mieszkańcy muszą iść na przystanek kolejowy przez plac budowy. - Kolejne buty nadają się wyrzucenia – grzmią, brodząc po kostki w błocie.

    Wydawało się, że po przebudowie podziemnych instalacji w pierwszej fazie inwestycji, na Karczunkowskiej nie będzie już wszędobylskiego błota. Wizja rychłego ucywilizowania dojścia do przystanku PKP Jeziorki okazała się zbyt optymistyczna. Mieszkańcy nadal przedzierają się przez ogromne kałuże.

    Mamy dość codziennego brodzenia w błocie rozjeżdżonym przez sprzęt budowlany. Szczególnie jest to uciążliwe dla osób starszych i dla osób prowadzących wózki z dziećmi – mówią Joanna i Paweł Żurawińscy, mieszkańcy, którzy poprosili nas o interwencję.

    Zgodnie z początkowymi planami wiadukt powinien być już gotowy, jednak roboty ruszyły dopiero pod koniec października. To nie pierwszy raz, kiedy mieszkańcy narzekają na bałagan na budowie.

    powyżej: tak wygląda dojście do przystanku kolejowego

    W ostatnim czasie wykonawca wyznaczył mieszkańcom dojścia do przystanku kolejowego i podsypał je tłuczniem. Niestety dróżki szybko zamieniają się w błoto. Przydałyby się płyty, po których można bez szwanku przejść.

    - Informacje o trudnościach zostały przekazane do wykonawcy. Powinien jak najszyciej ułatwić mieszkańcom dojście do przystanku PKP Jeziorki - deklaruje Karol Jakubowski z PKP Polskie Linie Kolejowe, które modernizuje linię kolejową nr 8.

    Mieszkańcy pytają jak mają przetrwać ten rok w takich warunkach i liczą na dotrzymanie słowa przez PKP, w kwestii poprawy dojścia do przystanków. Będziemy się przyglądać sprawie - poinformujemy o tym, jak kolejarze rozwiązali problem sąsiadów.

    GALERIA ZDJĘĆ: Tak wygląda budowa wiaduktu na Karczunkowskiej

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 1

    • 0
      BARDZO PRZYDATNY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 0
      PRZYDATNY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 0
      WKURZONY
    • 1
      BRAK SŁÓW

    4Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~autochton 4 miesiąc temu

      Oczywiście, to wszystko "powinno się" to tylko wtedy, gdyby nie miało się w [wyrażenie niecenzuralne] społeczności lokalnej.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~autochton 3 miesiąc temu

      Po pierwsze, powinny zostać zbudowane drewniane pomosty na tym bardaku od ul. Nawłockiej aż do przejścia kolejowego na peron z Warszawy i tak samo na peron do Warszawy z miejscami na wjazdy do garaży. Po drugie, powinna jak najszybciej zostać odbudowana (choćby z tymczasowym asfaltem, ale przejezdna "na suwak") północna strona jezdni Karczunkowskiej, zaś południową niech sobie już w cholerę wygrodzą na czas budowy i tam jeżdżą ciężkim sprzętem. Po trzecie, w miejscu tego bardaku i pociejowa, gdzie się wchodzi na ścieżkę na peron do Warszawy powinno się w części jezdnej ułożyć wbite płyty, żeby można było po nich przejść przechodząc w obie strony. Podobnie w miejscu, gdzie przechodzi się na drugą stronę w kierunku na pętlę/Biedronkę. A poza wszystkim to zgodnie ze standardami unijnymi powinno się codziennie po budowie lub raz na tydzień sczyszczać i spychać ten syf z Buszyckiej w kierunku placu budowy. Zwyczajnie powinno się to wypychać pługiem.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kamila 2 miesiąc temuocena: 100% 

      Ta budowa to śmiech na sali. A problem mają nie tylko piesi, ale również kierowcy, gdyż jadąc już za Biedronką w kierunku Nowej Woli stoi mnóstwo zaparkowanych byle jak samochodów, ludzie chodzą po jezdni (brak chodnika), co utrudnia przejazd już i tak dosyć wąską, prowizoryczną ulicą.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mieszkanka 1 miesiąc temuocena: 50% 

      Codziennie rano musze przejść całą drogę od ul. Nawłockiej do PKP Jeziorki i rzeczywiście jest tragedia! Tłuczeń może i sprawdził się latem ale nie zimą. Podobnie jest z przejściem chodnikiem z ul. Achillesa do ul. Karczunkowskej, tłuczeń usypany ale rozjeżdżony przez ciężki sprzęt!

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.1166 sekundy
    REKLAMAA2-NEONOWKA-3tygodnie-od-08-01-do-28-01-2018