REKLAMAA1-AUCHAN-01-07----31-12-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ21 października 2018, 14:00
    Niezabezpieczona urna w jednej z komisji na Puszczyka

    Niezabezpieczona urna w jednej z komisji na Puszczyka (nadesłane przez czytelnika)

    W większości komisji wyborczych na Ursynowie są kolejki. Na oddanie głosu trzeba czekać nawet 10-20 minut - informują nas czytelnicy. Nie obyło się bez incydentów.

    Frekwencja na godz. 12:00 na Ursynowie sięga 18,16% - to więcej niż w skali kraju. Państwowa Komisja Wyborcza poinformowała, że do urn w całej Polsce do południa poszło 15,62% wyborców, a w Warszawie - 17,01%.

    W większość komisji ursynowskich są w tej chwili kolejki. - Myślę, że frekwencja będzie wyższa niż w poprzednich wyborach. Spore kolejki ustawiają się m.in. w komisjach na Dembowskiego - mówi Artur Leśko, urzędnik wyborczy na Ursynowie.

    Dzielnica jest gotowa na dowózkę kart do głosowania, których pod wieczór może zabraknąć. - Większy problem będzie z przepełnionymi urnami - przyznaje Artur Leśko.

    Zanotowano kilka incydentów

    Wybory, jak na razie, przebiegają bez większych problemów. Są jednak wpadki organizacyjne. - Dziś ok. godz. 13.35 w lokalach wyborczych nr 575 i 576 przy ul. Puszczyka urny wyborcze nie były ani zaplombowane, ani opieczętowane, co jest sprzeczne z wytycznymi PKW - poinformował nas czytelnik, załączając na dowód zdjęcia.

    Na tę informację zareagowali już urzędnicy - przewodniczący komisji przy Puszczyka dostali nakaz natychmiastowego zabezpieczenia urn. - To obowiązek przewodniczących, którzy za to odpowiadają i muszą tego dopilnować - mówi Leśko.

    Sporo ludzi, którzy dopisywali się do rejestru wyborców przez internet, odchodzi z kwitkiem. W komisji wyborczej okazuje się, że nie ma ich na liście uprawnionych do głosowania. To wywołuje irytację.

    - Ludzie skarżą się, że nie dostali żadnej odmowy dopisania do rejestru, żadnej zwrotnej informacji z urzędu - mówi nam jeden z członków obwodowej komisji wyborczej na Ursynowie.

    W komisji obwodowej nr 600 w liceum ogólnokształcącym przy ul. Szolc-Rogozińskiego nie wywieszono listy z kandydatami na radnych m.st. Warszawy. Po interwencji wyborcy i wskazaniu komisji przepisów, listy zawisły. 

    Przypomnijmy, do udziału w głosowaniu uprawnionych jest w naszej dzielnicy nieco ponad 107 tysięcy osób na 140 tys. zameldowanych.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 126

    • 37
      BARDZO PRZYDATNY
    • 14
      ZASKOCZONY
    • 22
      PRZYDATNY
    • 7
      OBOJĘTNY
    • 1
      NIEPRZYDATNY
    • 26
      WKURZONY
    • 19
      BRAK SŁÓW
    Artykuł załadowany: 0.1972 sekundy
    REKLAMAA2-BONA-VERBA-01-09----31-10-2019