REKLAMAA1 TEFAL 18.03.2021 - 17.06.2021
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (KW)

    Kilka ulic, liceum, skwer – co je łączy? Wszystkie nazwane są imionami wybitnych Węgrów lub ich nazwa z Węgrami jest związana. Powstańcy, politycy, wojskowi, muzycy. Kim byli madziarscy patroni ursynowskich ulic?

    Nie od dziś wiadomo, że Polak, Węgier, dwa bratanki, i do bitki i do szklanki. Węgrzy wydali na świat wiele wybitnych osób, mniej lub bardziej znanych. Na Ursynowie znajdują się ulice oraz liceum nazwane imionami Madziarów, którzy odbili swoje piętno w historii.

    Nie bez powodu czterech z nich zostało wybranych patronami kilku ursynowskich ulic.


    Lajos Kossuth


    fot. Lithographie von Jacott; Eigenes Foto einer Originallithographie aus eigenem Besitz

    LXIII Liceum Ogólnokształcące przy ul. Hirszfelda 11 nosi imię Lajosa Kossutha. Węgier urodził się w 1802 roku. Był prawnikiem oraz dziennikarzem, a także posłem do węgierskiego parlamentu w latach 1825-1848 z przerwami. Jako liberał podczas przemówienia na sejmiku w Satoraljaujhely w 1831 roku poparł Polaków walczących o niepodległość w czasie powstania styczniowego.

    Kossuth zasłynął w czasie Wiosny Ludów 1848-1849. Był członkiem pierwszego niezależnego węgierskiego rządu. W tym czasie doprowadził do wielu reform, m.in. zniesienie poddaństwa czy pańszczyzny. Po ustąpieniu z tronu cesarza Austrii Ferdynanda V, który był jednocześnie królem Węgier, Madziarowie nie uznali praw Franciszka Józefa do korony. Próbował on jednak wprowadzić swoją konstytucję. Wobec tego Węgry ogłosiły niezależność, a Kossuth został przywódcą. Austriakom udało się jednak pokonać rewolucjonistów, a sam Kossuth, skazany zaocznie na śmierć, udał się na emigrację do Anglii, a następnie do Włoch, gdzie dalej kontynuował walkę o niepodległość Węgier. Mimo amnestii dla powstańców w związku z utworzeniem Austro-Węgier, nigdy nie powrócił do kraju, będąc przeciwnikiem ugody z Austriakami. Zmarł w 1894 w Turynie.


    płk. Zoltan Baló


    Pomiędzy ul. Przy Bażantarni a ul. Wąwozową, równolegle do ul. Stryjeńskich, znajduje się ulica, która nazwana została po Zoltanie Balo. Urodzony w 1883 roku Węgier służył w czasie I wojny światowej w armii austro-węgierskiej, natomiast po wojnie został pułkownikiem w armii węgierskiej.

    Baló jest szczególną dla Polaków postacią. Po inwazji III Rzeszy, a następnie ZSRR na Polskę został utworzony na Węgrzech 21. Departament Ministerstwa Obrony. Zajmował się on Polakami, którzy zostali internowani na terytorium Węgier. Głową departamentu został właśnie Zoltan Baló. Chociaż oficjalnie Węgry były sojusznikiem Niemiec, to dzięki jego postawie, wielu Polaków przedostało się dalej na zachód, gdzie mogli utworzyć Polskie Siły Zbrojne. Baló został przez Niemców na krótko aresztowany, gdy przejęli władzę na Węgrzech w 1944 roku. Po wojnie, w 1946 roku, przeszedł w stan spoczynku. Zmarł w 1966 roku. Pośmiertnie został odznaczony Orderem Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej w 1999 roku.


    Pal Teleki


    fot. Library of Congress Prints and Photographs Division Washington

    Od ul. Przy Bażantarni odchodzi, początkowo równoległa do ul. Stryjeńskich, ul. Pala Telekiego. Urodzony w 1879 roku Teleki był węgierskim politykiem. W latach 1920-1921 oraz 1939-1941 sprawował funkcję premiera Węgier. To właśnie dzięki jego polityce Baló mógł pomóc Polakom na Węgrzech.

    Podczas wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku, gdy Teleki był premierem po raz pierwszy, Madziarowie wspomagali Polaków, którzy bronili się przed Rosją Radziecką. Teleki zadecydował o wysłaniu na własny koszt karabinów oraz amunicji dla polskiej armii. Dziewiętnaście lat później, w czasie drugich rządów Telekiego, Niemcy szykowali się do ataku na II Rzeczpospolitą. Pytali wówczas o możliwość inwazji na Polskę ze strony Węgier.

    Prędzej wysadzę nasze linie kolejowe, niż wezmę udział w inwazji na Polskę. Ze strony Węgier jest sprawą honoru narodowego nie brać udziału w jakiejkolwiek akcji zbrojnej przeciw Polsce

    – miał odpowiedzieć Pal Teleki.

    Po wybuchu wojny otworzył granice Węgier dla uchodźców z Polski. Polacy cieszyli się pomocą Węgrów do 1944 roku, gdy Niemcy przejęli władzę. Teleki zmarł jednak wcześniej, bo w 1941 roku w Budapeszcie. Podobnie jak Balo, został pośmiertnie odznaczony Orderem Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej w 2001 roku.


    Béla Bartók


    Jadąc al. KEN w stronę centrum, tuż przed Dolinką Służewiecką, można skręcić w prawo, w ulicę Béli Bartóka. Patron został nadany już w 1963 roku jednej z polnych uliczek na terenach przed budową osiedla Ursynów. Jej lokalizację na obecną zmieniono w II połowie lat 70. 

    Bartók - jeden z największych kompozytorów XX w. urodził się w 1881 roku. Pianista z zaciekawieniem badał węgierski folklor, dzięki czemu stał się prekursorem etnografii muzycznej.

    Bartók z początku uczył się muzyki od swojej matki, która była nauczycielką. Już w wieku 9 lat zaczął komponować pierwsze utwory, a pierwszy występ zaliczył w 1892 roku. Następnie pobierał nauki w Bratysławie, zaś w 1899 roku dostał się do Akademii Muzycznej w Budapeszcie. Na jakiś czas porzucił komponowanie, by skupić się na szlifowaniu umiejętności gry na fortepianie. Powrócił do tworzenia muzyki w 1902 roku. Pierwszym międzynarodowym sukcesem był jego poemat symfoniczny pt. „Kossuth”.

    Jako patriota starał się stworzyć charakterystyczny styl narodowy. W 1904 roku z prawdziwie wiejską muzyką. Zafascynowany odkryciem tych dźwięków zajął się ich badaniem oraz popularyzacją. Pasja Bartóka przerodziła się w poważną naukę nad węgierskim folklorem muzycznym.

    W kolejnych latach Bartók spotykał się z krytyką, gdyż jego utwory były zbyt nowoczesne, jak na ówczesne standardy. Do łask powrócił w 1917 roku, gdy doceniono jego „Drewnianego księcia”. Późniejszy wyjazd do Ameryki, mimo kilku sukcesów, przekreślił jego karierę. Gdy na nowo odkrywano jego muzykę, Bartók był już bardzo chory na białaczkę. Zmarł w 1945 roku w Nowym Jorku.

    Obok ul. Bartóka znajduje się skwer Muzyki Węgierskiej, który jest nawiązaniem do twórczości Węgra.


    Powstanie węgierskie ‘56


    fot. PAP/CAF/Archiwum

    Na skrzyżowaniu ul. Baló z ul. Plakatową mieści się rondo, które od sierpnia 2009 roku nosi nazwę Powstania węgierskiego ‘56. Powstanie to było zrywem ludności węgierskiej przeciwko komunistycznym władzom. Węgrzy domagali się wolności obywatelskich oraz demokracji.

    Powstanie rozpoczęło się 23 października 1956 roku. Z początku był to pokojowy marsz studentów, zachęconych do walki o wolność przez zmiany, które dokonywały się w Polsce (dwa dni wcześniej na I sekretarza KC PZPR został wybrany Władysław Gomułka, z którym wiązano nadzieje na zniesienie komunizmu). Marsz miał zakończyć się na placu Bema, gdzie odczytane zostały żądania studentów, jednak przyłączało się do nich coraz więcej ludzi, w związku z tym postanowiono udać się pod siedzibę radia, by na antenie odczytać listę żądań. Do protestujących otworzono ogień.

    Pod koniec dnia przed węgierskim parlamentem zebrało się ok. 300 tys. osób. Żądano, by Imre Nagy, który wcześniej, z uwagi na swoje umiarkowanie w kwestii komunizmu, został odsunięty od władzy, objął funkcję premiera. On sam zaś prosił demonstrantów by się rozeszli, bojąc się reakcji ZSRR.

    Imre Nagy; fot. dw.com

    Żądanie demonstrantów spełniono, Nagy został szefem rządu. W tym samym czasie sowieci przygotowywali się do pacyfikacji powstania. Nowy premier nie zawiódł swoich rodaków i próbował wymóc na ZSRR wycofanie Armii Czerwonej z Węgier. Walki zostały wstrzymane. Zlikwidowana została tajną policję AVH, a Nagy zapowiedział wprowadzenie systemu demokratycznego, mianował również niekomunistycznych ministrów. Ponadto wycofał Węgry z Układu Warszawskiego.

    Armia Czerwona 4 listopada ponownie rozpoczęła działania zbrojne, a powstanie trwało do 10 listopada. Po stronie słabo uzbrojonych i nieprzygotowanych do walki z ZSRR Węgrów zginęło 2500 osób. Imre Nagy schronił się w Jugosławii, rządzonej przez nieprzychylnego sowietom Josipa Broz Tito. Został później pojmany i skazany na śmierć. Został powieszony w czerwcu 1958 roku. Represje po tym niepodległościowym zrywie pochłonęły życie ok. 230 osób. Amnestię dla powstańców ogłoszono w 1963 roku.


    Bliżej nieznany pomnik


    Nie wszyscy wiedzą, że na Ursynowie znajduje się również pomnik Jánosa Esterházyego – czechosłowackiego polityka węgierskiego pochodzenia. Monument znajduje się przy ulicy Przy Bażantarni 3, przed kościołem bł. Władysława z Gielniowa. 

    Esterházy jako jedyny poseł zagłosował przeciwko ustawie o wysiedleniach Żydów słowackich. Od 1939 roku pomagał Polakom, organizując po klęsce wrześniowej przerzut polskich żołnierzy na Węgry. Osobiście przewiózł do Budapesztu gen. Kazimierza Sosnkowskiego. W 1944 protestował przeciwko okupacji państwa węgierskiego przez wojska niemieckie.

    Pomnik przy ursynowskim kościele jest darem Węgier dla Warszawy. Jego autorem jest węgierski rzeźbiarz János Blaskó. Monument został odsłonięty 15 czerwca 2011 roku z udziałem przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego Węgier László Kövéra.

    źródło: senat.gov.pl/Michał Józefaciuk

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 58

    • 44
      BARDZO PRZYDATNY
    • 8
      ZASKOCZONY
    • 4
      PRZYDATNY
    • 1
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 1
      WKURZONY
    • 0
      BRAK SŁÓW

    11Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Ignorant 11 2 miesiące temuocena: 100% 

      W 1831 poparl Powtanie Styczniowe.... Prorok. Kto to pisał!? W 1831 kończyło się inne powstanie.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~zorro 10 3 miesiące temu

      pora najwyższa na potronów z Izraela i USA

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Avoha 9 3 miesiące temuocena: 22% 

      Obuda to nasza partnerska dzielnica. Ale Kempa sie cyka. Że Magyor Garda przyjedzie i obije mu tą socjalistyczna facjate. Nie czerwona! Nie laicka! POLSKA BIAŁA-KATOLICKA!

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Karuzela 8 3 miesiące temuocena: 100% 

      Na Kabatach są jeszcze kojarzące się z Węgrami ulice Boglarczyków, Villardczyków i rondo Bratanków.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ab 7 3 miesiące temuocena: 88% 

      Pełna, prawidłowa treść przysłowia: Polak, Węgier – dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki, oba zuchy, oba żwawi, niech im Pan Bóg błogosławi.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 6 3 miesiące temuocena: 44% 

      Dziś trudno chwalić się przyjaźnią z Węgrami.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~jestem ptariotą 5 3 miesiące temuocena: 64% 

      Przyjaźń z Węgrami trwa niezmiennie od wieków w obliczu trwającego od wieków zagrożenia sojuszem rosyjsko-niemieckim.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 9 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 4 3 miesiące temuocena: 33% 

      Taaa, tylko ta przebrzydła Unia czepia się biednego Orbana za defraudacje. A samym Węgrom zbrzydł już pluralizm w mediach i dlatego wolą mieć jedyne słuszne media, narodowe. Rzeczywiście, jak ich nie kochać :-)

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 4 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 3 3 miesiące temuocena: 30% 

      A z Niemcami to walczyli, ale ramię w ramię

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 3 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wwear 2 3 miesiące temuocena: 60% 

      mozna przyjaznic sie z Węgrami, nie przyjaźniąc się z reprezentantami panstwa wegierskiego. czy to tak trudno zrozumiec?

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 6 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 1 3 miesiące temuocena: 36% 

      Ktoś jednak wybrał te władze.

      Edytowany: 3 miesiące temu

      oceń komentarz 4 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.2462 sekundy
    REKLAMAA2 SanGiovanni   01.04.2021 - 30.04.2021