REKLAMAA1-SanGiovanni--01-10----31-10-2020
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ16 października 2020, 12:26 komentarzy 4
    zdjęcie archiwalne

    zdjęcie archiwalne (Bazarek "Na dołku")

    W ten weekend oba ursynowskie bazarki - "Na dołku" i przy Wązowowej - będą otwarte, za to z ograniczeniami. Od soboty Warszawa wchodzi do czerwonej strefy. Co to oznacza dla klientów targowisk?

    W marcu, podczas podczas pierwszej fali pandemii, bazarek "Na Dołku" został zamknięty na około dwa tygodnie. Kupcy ugięli się pod presją klientów i Sanepidu, który apelował o nietworzenie skupisk ludzi, grożących rozprzestrzenianiem się koronawirusa, mimo iż targowiska nie były ujęte w rządowym rozporządzeniu. Wówczas dziennie w Polsce odnotowywano zaledwie klikaset zachorowań.

    Część bram zamknięta

    Dziś, po doświadczeniach z całkowitym zamknięciem gospodarki i przy kilku tysiącach zakażeń dziennie, ursynowscy kupcy są ostrożni, ale nie planują na razie zamknięcia swoich targowisk. W najbliższy weekend zarówno bazarek "Na Dołku" u zbiegu alei KEN i Płaskowickiej, jak i kabackie targowisko przy skrzyżowaniu Wąwozowej i Stryjeńskich, będą otwarte.

    Kupcy z "Dołku" zapowiadają jednak wdrożenie środków bezpieczeństwa. - Wejście na bazarek będzie możliwe tylko od strony Płaskowickiej. Dwie bramy od strony osiedla zostaną zamknięte, zastanawiamy się jeszcze nad tymczasowym otwarciem bramy od strony alei KEN - mówi Marek Polanowski, prezes Stowarzyszenia Kupców-Inwestorów Bazarku "Na Dołku".

    Przy każdym wejściu na bazarek pojawi się ochroniarz ze środkiem do dezynfekcji rąk. Będzie obowiązywał limit wejść. - Nikt bez maski na twarzy nie wejdzie - zapowiada Polanowski. - Jeśli stwierdzimy, że na targowisku jest zbyt wiele osób, to ograniczymy liczbę wejść - dodaje.

    Bazarek przy Wąwozowej w dużej mierze składa się z pawilonów, więc w każdym z nich obowiązywać będzie zasada - maks. 5 osób do jednej kasy. A ponieważ pomieszczenia są małe, to należy się spodziewać kolejek na zewnątrz. Klienci powinni zachować odpowiedni odstęp i zasłaniać twarz i nos, co wynika z rządowego rozporządzenia.

    - Nie ulegamy panice. Wszyscy kupcy od wiosny stosują zabezpieczenia, nawet ostrzejsze niż to wynika z przepisów. Pawilony mają wywieszki z dozwoloną liczbą klientów w środku - najczęsciej do dwóch osób - a sami klienci w kolejkach starają się zachować od siebie dystans - mówi Piotr Kuszewski z firmy Bispol, która zarządza bazarkiem kabackim.

    "Nie wiadomo, co dalej"

    Z rządowych zapowiedzi nie wynika wprost czy limit 5 osób przypadających na jedną kasę dotyczy także stoisk na otwartym powietrzu. Dlatego kupcy z "Dołka", handlujący pod namiotem lub pod gołym niebem, będą stosować zasady na wyrost. Co po weekendzie? Czy jest gwarancja, że bazarek "Na dołku" będzie czynny także w następne soboty i niedziele?

    - Wszystko zależy od sytuacji epidemiologicznej na Ursynowie. Chcemy dbać o zdrowie własne i klientów, nie tworzyć skupiska zakażeń, więc nie wiemy co będzie dalej - mówi prezes stowarzyszenia prowadzącego popularny ursynowski bazarek.

    Kupców, podobnie jak większość ich klientów, nie stać na kolejne całkowite zamknięcie gospodarki. Mają więc nadzieję, że środki ostrożności wystarczą, a handel będzie się odbywał normalnie.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 37

    • 18
      BARDZO PRZYDATNY
    • 1
      ZASKOCZONY
    • 5
      PRZYDATNY
    • 1
      OBOJĘTNY
    • 1
      NIEPRZYDATNY
    • 3
      WKURZONY
    • 8
      BRAK SŁÓW

    4Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Krzysztof 4 3 dni temuocena: 67% 

      Szlag mnie trafia jak kolejne przygłupy głoszą swoje teorie zaprzeczające konieczności stosowania obostrzeń sanitarnych. Mam przygłupy dla was prostą propozycję. A mianowicie: Zgłoście się do opieki nad chorymi i popracujcie tam bez żadnych ochron osobistych. Jak się uda wam przeżyć, to będziecie mogli uważać się za szczęśliwców. A i sporą kasę zarobicie. Proste, proste. Więc do czynu, a nie wypisywać swoje przygłupie rady. Tacy Nowocześni jesteście, tylko do czego.....

      Edytowany: 3 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~abc123 3 4 dni temuocena: 40% 

      Bazarek musi być!!!!

      Edytowany: 4 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 15 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Irfy 2 4 dni temuocena: 39% 

      Ależ wiemy, wiemy :) Jak się okaże, że "obostrzenia" nie działają, to się wprowadzi kolejne. Bo tylko w ten sposób widać, że "rząd" coś "robi". I tak mamy szczęście, że nie ma do dyspozycji lotnictwa bombowego. Bo jak już wszystko i wszystkich zamkną, to ktoś mógłby wpaść na pomysł, że można by coś zbombardować. Nie wiem. Lasy może? Albo baseny. Jak będą stały puste, to żadnych ofiar w ludziach by nie było, ale fajerwerki zauważalne przez wszystkich. Nie wierzę, żeby do wypełnionych "ciemną materią" łbów ukochanych przywódców dotarł fakt, że jak zamkną bazarki, to stojące w deszczu i na zimnie kolejki przed sklepami będą kilometrowe i ludzie zaczną schodzić na "choroby towarzyszące".

      Edytowany: 4 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 11 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Chochoł 1 4 dni temuocena: 33% 

      Chyba lotnictwo bombowe to jednak mają?

      Edytowany: 2 dni temu

      oceń komentarz 3 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.3829 sekundy
    REKLAMAA2-DAGRASSO--14-08----13-11-2020