REKLAMAA1 Magical MONTESSORI  27-11-2020 -  25-12-2020
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ27 października 2020, 08:00 komentarzy 8
    Wizualizacja niecki pod Kopą Cwila

    Wizualizacja niecki pod Kopą Cwila (Katarzyna Łowicka)

    Prawie czterech milionów złotych potrzeba, aby obudzić “Śpiącego wieloryba” w parku im. Romana Kozłowskiego. Betonowa niecka, która od kilkudziesięciu lat czeka na wodę, najpewniej jeszcze przez długi czas będzie sucha. Są ekspertyzy i koncepcja, ale na realizację brakuje pieniędzy.

    U podnóża Kopy Cwila wiele lat temu zbudowano betonową nieckę, która wraz z kaskadową fontanną kształtem przypomina wieloryba. Konstrukcja wpisana w krajobraz parku wciąż jest tylko atrapą. Przez lata bowiem nie udało się jej wypełnić wodą. 

    Dwa lata temu stowarzyszenie Otwarty Ursynów zebrało blisko 500 podpisów pod petycją, domagającą się rewitalizacji tego miejsca. Ruszyły konsultacje społeczne, a na ich kanwie powstała koncepcja ożywienia betonowej niecki.

    W rezultacie miał powstać duży zbiornik wodny, po którym będzie można przejść suchą stopą po ścieżce z płaskich głazów. W „ogonie wieloryba” zaplanowano niewielki park wodny z posadzkowymi fontannami, sztucznym strumieniem i dyszą mgielną.

    Całości uroku mają dodać drewniane pomosty, ławeczki i leżaki oraz pergole. Przewidziano też liczne nasadzenia krzewów, drzew oraz pnączy, traw ozdobnych i bylin. Nie zapomniano o poidełkach, stojakach na rowery, podświetleniu i monitoringu obiektu.

    Kolejnym krokiem było zlecenie przez ratusz dwóch ekspertyz technicznych oraz powstanie kosztorysu. Okazało się, że rewitalizacja ma kosztować 4 miliony złotych. 

    Dzielnica szuka pieniędzy

    Początkowo dzielnica liczyła, że całość prac sfinansuje Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji. Na przeszkodzie stanęła jednak zmiana ustawy, określającej zakres działania spółki, która zabroniła jej finansowania podobnych inwestycji w stu procentach.

    MPWiK może zatem udzielić jedynie wsparcia przy budowie przyłącza wodociągowo-kanalizacyjnego, o co dzielnica wystąpi. Ratusz liczy też na fundusze z byłego gminnego funduszu ochrony środowiska, którymi teraz zawiaduje miejskie Biuro Ochrony Środowiska. To źródło jest jednak bardzo niepewne, biorąc pod uwagę, że miasto w związku z decyzjami rządu i kryzysem spowodowanym pandemią przechodzi w tryb oszczędzania. 

    Wiele zatem wskazuje, że finansowy ciężar “obudzenia wieloryba” w parku Kozłowskiego spoczywa na dzielnicy, która będzie musiała pokryć go z własnych środków.

    - Zarząd dzielnicy podejmie decyzję w tej sprawie w pierwszej połowie przyszłego roku, w uzgodnieniu z radnymi dzielnicy, na etapie planowania Wieloletniej Prognozy Finansowej na lata 2021-2023 - informuje ratusz.

    Jeśli włodarze dzielnicy uznają, że na Ursynowie są ważniejsze inwestycje - a wszystko na to wskazuje, bo lista większych inwestycji jest długa - to mieszkańcy będą musieli na kolejne lata odłożyć marzenia o relaksie nad wodą przy Kopie Cwila.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 27

    • 9
      BARDZO PRZYDATNY
    • 4
      ZASKOCZONY
    • 2
      PRZYDATNY
    • 1
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 9
      WKURZONY
    • 2
      BRAK SŁÓW

    8Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Michał 8 miesiąc temuocena: 85% 

      1,5 miliona już straciliśmy poprzez zaniechanie obecnego burmistrza i jego podwładnych i końca nie widać. Kwota ta jest jednak znacznie wyższa biorąc pod uwagę stracone zyski z najmu pomieszczeń, na których utrzymanie Dzielnica i tak płaci już tyle lat. Chodzi konkretnie o pomieszczenia po straży miejskiej w budynku Szolc Rogozińskiego. Jakoś pan Kempa nie może się wykazać w tym temacie. ... Łatwiej się wydaje pieniądze, niż zarabia.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 7 miesiąc temuocena: 20% 

      A ile jest tych utraconych przychodów z najmu pomieszczeń i jak je policzyłeś?

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 2 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Michał 6 miesiąc temuocena: 73% 

      Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Nie podałem utraconych kwot z najmu... Ale przy założeniu, że średnia cena najmu niewielkiego biura 15-25 m² na Mokotowie w 2019 r (w zwykłym budynku biurowym poniżej klasy B) wynosiła ok 70 zł to można już przyjąć jakieś kwoty. Zmierzając do sedna: Ciekawe, czy jakby ww. nieruchomość należała prywatnie do burmistrza to czy też by stała tyle czasu niewykorzystana i generowała takie koszta...

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 8 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Michał 5 miesiąc temuocena: 58% 

      Boom Wolę od razu napisać... Te 70 zł to oczywiście za m² powierzchni biurowej nie za całe biuro... uprzedzając twe kolejne mundrości.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 7 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 4 miesiąc temuocena: 13% 

      To są tzw. wyliczenia z sufitu. Nikt nie ma ochoty wynająć tej powierzchni w takim rupieciu w takim miejscu. Porównywanie z biurowcem klasy B na Mokotowie pokazuje Twoje głębokie niezrozumienie rynku nieruchomości w Warszawie. Ten budynek nadaje się tylko do wyburzenia i wystarczyła mi chwila by sprawdzić, że ten teren nie ma obowiązującego mpzp, ale ma wydaną decyzję o warunkach zabudowy dla budynku mieszkalnego wielorodzinnego. I to jest jedyny opłacalny kierunek rozwoju tej nieruchomości, tak jak sąsiednich ruin Fortepianu. Nie znam stanu prawnego tej działki i trudno jest mi stwierdzić dlaczego nie została ona jeszcze sprzedana deweloperowi.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 1 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Michał 3 miesiąc temuocena: 75% 

      ... A kto doprowadził ten budynek do takiego stanu? Wystarczyło na bieżąco serwisować i nie było by takiego problemu z zaniedbaniami. Można też było umieścić tam część urzędu albo nawet po kosztach wynająć niewielkim firmom. Ale TRZEBA CHCIEĆ. Ręczę, że gdyby to była własność Kempy, to nie było by tak jak jest teraz.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 6 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 2 miesiąc temuocena: 44% 

      Urząd ma swoją siedzibę. Przez lata wydziały urzędu były porozrzucane po całym Ursynowie i to była porażka. Może tego nie wiedziałeś. I konserwacja nie ma tutaj nic do rzeczy, bo to jest pudrowanie trupa. Ten budynek zakończył już swój żywot, bo zużył się funkcjonalnie, a nie technicznie. Wynajmowanie go komukolwiek za byle jaką kasę to kolejne blokowanie inwestycji. Jedyne rozwiązanie to wymiana zabudowy.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 4 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 1 miesiąc temuocena: 72% 

      Doświadczenie podpowiada, że to będzie siedlisko komarów za 4 miliony, które dosyć szybko ulegnie uszkodzeniu, zamuleniu, zanieczyszczeniu i będzie świeciło przez kolejne lata pustą niecką. Myślę, że te 4 mln zł można lepiej spożytkować na coś co nie wymaga stałej konserwacji.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.3269 sekundy
    REKLAMAA2 SanGiovanni   01.12.2020 - 31.12.2020