REKLAMAA1-AUCHAN-01-07----31-12-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ26 sierpnia 2019, 11:05 komentarzy 41

    Redakcja Haloursynow.pl

    napisz maila ‹
    moje artykuły ‹
    Stacja Veturilo przy metrze Imielin

    Stacja Veturilo przy metrze Imielin (SK)

    Czy miejskie rowery Veturilo nadają się jeszcze do jazdy, a może najwyższa pora je wymienić? Nasz czytelnik w liście do redakcji pisze o swoich - wątpliwej przyjemności - przygodach z systemem rowerowym stolicy. List publikujemy w całości, śródtytuły pochodzą od redakcji. Postaramy się uzyskać stanowisko operatora Veturilo oraz przedstawicieli ratusza, odpowiedzialnych za funkcjonowanie tego systemu. 

    Długo nosiłem się z zamiarem napisania do redakcji haloursynow.pl tego listu. Po pierwsze - nie należę do osób, którym wszystko i wszędzie przeszkadza. Po drugie - nie mam zwyczaju publicznie narzekać. Po trzecie - miałem nadzieję, że to, co mnie spotkało to przypadek wciąż odosobniony. No bo przecież - to niewyobrażalne, że tak może być… Ale że granica została przekroczona… Owocem jest ten list.

    Rower nr 1, nr 2, nr 3...

    W ostatni sierpniowy długi weekend postanowiłem zaprosić rodzinę na wycieczkę rowerową. Pierwszy wybór to oczywiście rowery miejskie Veturilo. W końcu chyba nikt nie posiada czterech rowerów w domu. Podeszliśmy więc, wspólnie z rodziną, do najbliższej stacji Veturilo przy metrze Imielin. Rowerów było „od groma i więcej”. Ucieszyłem się, bo nie raz byłem świadkiem, gdy rowerów brakowało, a tu proszę! Taki wysyp! To była przedwczesna radość.

    Próba wypożyczenia pierwszego jednośladu dla siostry… nieudana. To znaczy aplikacja nawet nam go wynajęła, tylko zamek nie chciał nam go oddać. Troszkę posiłowałem się z tą bestią, ale nie chcąc jej uszkodzić, zadzwoniłem na infolinię. Po odczekaniu swego (wysłuchaniu komunikatu o administratorze danych, językach obcych, aż dwa razy o tym, że rozmowa będzie nagrywana. Veturilo - serio? Dlaczego nie trzy, cztery razy?) uzyskałem pomoc. Konsultant zwrócił rower i prosił o wynajęcie innego.

    Po chwili sukces! Udało się wypożyczyć pierwszy rower. Z drugim poszło bez problemu, z trzecim… znów ta sama śpiewka - aplikacja daje zielone światło, zamek nie chce oddać pojazdu. Znów telefon i „ręczny” zwrot roweru. Rower numer 3 w ten sposób wypożyczałem (tzn. próbowałem wypożyczyć) jeszcze dwa razy. Po ciężkich bojach i kolejnych telefonach na infolinię udawało się zwrócić „wypożyczone” rowery. Wreszcie numer trzy wypożyczony! Ufff! Pozostał jeszcze czwarty jednoślad. Z drżeniem serca podszedłem do kolejnego wybranego roweru i… jest! Udało się. Brawo Veturilo!

    Przejechaliśmy może 10 metrów, gdy okazało się, że rower nr 2 ma uszkodzone pedały. W te pędy wracamy na stację i wypożyczamy kolejny rower. Sprawdziliśmy wszystkie elementy jeszcze przed wyjęciem go z zamka. Niestety, pominęliśmy siodełko, i to był błąd. Siostra po kilkuset metrach jazdy przyznała, że siodełko opada do przodu, więc daleko nie zajedziemy, bo ona zsuwa się z roweru… Zaproponowałem zatrzymanie się na stacji przy skrzyżowaniu al. KEN i Przy Bażantarni, gdzie można wymienić rower.

    Gdyby to było takie proste, jak w instrukcji obsługi twierdzi warszawskie Veturilo! Tym razem problem z zamkiem przy oddawaniu roweru. Jednoślad nie chce się zwrócić. Zamek się nie zamyka, każdy może wziąć jednoślad „na nasz rachunek”. Dzwonię. Administrator danych, nagrywanie, języki, wciśnij cyfrę, nagrywanie i… wreszcie żywy człowiek. Informuję o zepsutym zamku, konsultantka bez słowa „ręcznie” zwraca rower. Już w trakcie rozmowy słychać, że zamek zadziałał. Czy to ja źle wpinam rower do zamka? - przeszło mi przez myśl.

    Zepsuty zamek, urwane siodełko, dziwne odgłosy

    Tego samego dnia cała rodzinka do centrum pojechała metrem. Wyprawa rowerami Veturilo kosztowałaby zbyt wiele nerwów. Ale… przechodząc obok stacji przy pomniku generała de Gaullea pomyśleliśmy, że skoro mamy iść do Łazienek… to weźmy Veturilo! Przecież będzie szybciej, a autobus w tak piękną pogodę to grzech.

    Szybko pożałowałem tego wspaniałego pomysłu. Aby nie męczyć czytelników: rower nr 1 - nie chciał się wypiąć z zamka. Rower nr 2 miał urwane siodełko. Rower nr 3 po przejechaniu kilkudziesięciu metrów został (szczęśliwie!) zwrócony, bo odgłosy dobiegające z mechanizmu sugerowały, że się za chwilę rozleci. Rower nr 4 miał pourywane gumki zabezpieczające bagaż, ale nadał się do jazdy, więc wzięliśmy. Rower nr 5 nie chciał odpiąć się z zamka… Udało się ostatecznie wypożyczyć w sumie 4 rowery dla rodziny. Przejechaliśmy może 1,5 km. Dwa rowery skrzypiały, terkotały, jeden znów miał problem z siodełkiem… Za Parkiem Ujazdowskim oddaliśmy je wszystkie, planując dojście do Łazienek piechotą. Z nerwowym uśmieszkiem obserwowałem, jak serwis Veturilo hurtowo zabierał jednoślady do furgonetki. Czyżby w celu naprawy?

    Oczywiście to nie koniec przygód. Ostatni z oddanych rowerów jeszcze przed 30 minut w aplikacji widniał jako „wypożyczony”, mimo że zamek go zablokował. Więc zamiast relaksować się na łonie przyrody i podziwiać Łazienki Królewskie króla Stasia, ja co chwilę sprawdzałem nerwowo aplikację, patrząc czy rower jest oddany, czy też właśnie zmierzam do bankructwa, finansując komuś przejażdżkę nim w nieznane…

    Czy po tylu wrażeniach z jednego weekendowego dnia mielibyście Państwo jeszcze ochotę obcować z czymś takim jak warszawskie Veturilo? Ja spasowałem. Postanowiłam zakupić dodatkowy rower i nie liczyć już na miejski system.  A list ten piszę, bo może ktoś z miasta, dzielnicy, operatora Veturilo go przeczyta i wyciągnie wreszcie odpowiednie wnioski. Co tu dużo pisać: Veturilo to złom! I należy coś z tym zrobić!!!

    z pozdrowieniami

    Kamil (nazwisko do wiadomości redakcji)

    *******************************************

    Zamieszczony tekst jest osobistą opinią autora. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za powyższe stwierdzenia. W dziale "Opinie" lub "List czytelnika" publikujemy stanowiska mieszkańców i instytucji, które wnoszą cenne uwagi do debaty na dany temat. Zachęcamy do komentowania i nadsyłania własnych opinii: redakcja@haloursynow.pl.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 243

    • 95
      BARDZO PRZYDATNY
    • 14
      ZASKOCZONY
    • 24
      PRZYDATNY
    • 15
      OBOJĘTNY
    • 15
      NIEPRZYDATNY
    • 26
      WKURZONY
    • 54
      BRAK SŁÓW

    41Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~italiano 41 24 dni temuocena: 100% 

      Jeśli rower nie nadaje się do jazdy to trzeba to zgłosić . W aplikacji jest taka opcja, operator zablokuje możliwość wypożyczenia takiego roweru i ma obowiązek go naprawić . Z obserwacji wynika , że niestety bardzo rzadko to robimy , bo wymaga to 30 sekund dodatkowego wysiłku. Jakiś czas temu był całkiem dobry zwyczaj przekręcania do tyłu siodełek w popsutym rowerze , wiadomo było że lepiej go nie wypożyczać ( a aplikacji widać niestety taki rower jako sprawny) . Dobrze by było zadać pytanie operatorowi czy jeśli dany rower jest 3 razy wypożyczany i zwracany od razu do tej samej stacji to czy nie wiadomo ,że jest popsuty ? pewnie można to jakoś ogarnąć automatycznie .

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jan 40 18 dni temu

      A nie wiedziałem o tym przekręcaniu, będę tak robił teraz.

      Edytowany: 18 dni temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~wojtek 39 25 dni temu

      Taka sama sytuacja jest z rowerami we Wrocławiu w tym roku. najpierw trzeba być cierpliwym zeby znalezc rower ktory wogole da sie wypozyczyc, potem sie okazuje ze nie chce sie odblokowac zamek a zwrocic sie nie da trzeba z nim walczyc, jak juz sie wygra te walke to sie okazuje ze albo nie dzialaja przezutki albo lancuch spadl ...

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jaro 38 25 dni temuocena: 50% 

      Święta prawda...

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mam 6 rowerów 37 25 dni temuocena: 44% 

      "W końcu chyba nikt nie posiada czterech rowerów w domu". Ten list napisał jakiś nędzarz.

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~bogol 36 25 dni temuocena: 56% 

      Jest takie mądre powiedzenie: Pochwal się swojej d..."

      Edytowany: 24 dni temu

      oceń komentarz 5 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~kris3000 35 25 dni temuocena: 58% 

      Jak widzę na jesieni tych wszystkich co sobie nosek wycierają rękami a potem chwytają za kierownicę to nigdy przenigdy nie wziął by roweru z wypożyczalni . Moim zdaniem to siedlisko bakterii

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ken 34 25 dni temuocena: 73% 

      ...tak jak i cala komunikacja miejska, uchwyty w autobusach, siedzenia w tramwajach, wozki na zakupy w marketach....itd. nic tylko siedziec w domu ze swoim siedliskiem...;)

      Edytowany: 24 dni temu

      oceń komentarz 11 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~MZC 33 23 dni temuocena: 100% 

      A z domu wychodzisz? Zakupy robisz? Bo wiesz, mnóstwo ludzi sobie wyciera nosek rączką, a potem łapie za klamkę drzwi od klatki schodowej, rączkę wózka w markecie, pałąk od drzwi osiedlowego sklepu... Proponuję wizytę u specjalisty, takie nerwicowe lęki da się leczyć.

      Edytowany: 23 dni temu

      oceń komentarz 5 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~AdamS 32 25 dni temuocena: 40% 

      A przy zdrowych zmysłach wypozycza rower. Masz swój wiecz na czym jedziesz. A wiesz kto jechał wcześniej. Rowery sa dezynfekowane ?

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kruczek 31 25 dni temuocena: 100% 

      W Gdańsku jest jeszcze gorzej. Pzdr.

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~As 30 25 dni temuocena: 75% 

      Te same problemy miałam kiedy chciałam wypożyczyć 2 rowery w czerwcu. Po godzinie nerwów zrezygnowaliśmy z wycieczki rowerowej

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~MrFrosty 29 25 dni temuocena: 25% 

      To nie są darmowe rowery wycieczkowe. Kup sobie swój własny rower.

      Edytowany: 23 dni temu

      oceń komentarz 2 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • StasioJasio 28 25 dni temuocena: 50% 

      niestety wiele osob ma racje - ze to My mieszkancy korzystajacy je psujemy - i nawet jak zepsulismy lub trafilismy na zepsuty egzemplarz wypadaloby poinformowac infolinie gdzie jest ow pojazd- nie zglaszajac no sila rzeczy ktos nastepny wezmie zepsuty - i tak w kolko - serwis nie ma 6 zmyslu aby wiedzial gdzie jest zepsuta sztuka - regularny servis jest robiony po sezonie i przed sezonem - a w miedzyczasie tylko wlasnie po zgloszeniach

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~za darmo tego nie robią 27 25 dni temuocena: 100% 

      Tak, nie wiedzą. Biedactwa takie nieświadome i są w stanie, gdy przewożą ciężarówkami te rowery po mieście, sprawdzić czy są sprawne? Gdzie nadzór urzędników, którzy za wykonanie tych usług płaca naszymi podatkami!

      Edytowany: 25 dni temu

      oceń komentarz 8 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • StasioJasio 26 25 dni temu

      za darmo tego nie robia, urzednik to akceptuje,maksymalizacja zyskow- to wyglada jak jedna i ta sama osoba - prosze o sprawdzenie- ten sam powtarzalny belkot - jak uwazasz ze jestes lepszy ze zrobisz to lepiej taniej to otworz wlasny biznes i badz dla nich konkurencja - bo pisac kazdy moze troche lepiej troche gorzej

      Edytowany: 24 dni temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Gość 25 25 dni temuocena: 50% 

      Od wakacji posiadam aplikację Veturilo i co wypożyczam to rower skrzypi, bez pedała urwane siodełko itp. A chciałem tylko do pracy dojechać bo szkoda aby ukradli mojego. Ponieważ te rowery nie są nasze to sami je niszczymy . Dbajmy o nie

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~al2 24 25 dni temuocena: 72% 

      Dajcie spokój Ratuszowi i Trzaskowskiemu.On całą energię i uwagę ma skierowaną na budowę drugiego "składu desek" tym razem na Placu Teatralnym.Milion za "dzieło" na Placu Bankowym,dwa miliony za planowane drugie "cudo" .A mozna by wysłać wszystkie dzieci z warszawskich domów dziecka na wakacje,Albo wymienić wszystkie rowery. Chcieliście Trzaskowskiego i Rabieja ,to zasuwajcie na piechotę.

      Edytowany: 24 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 18 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~12 23 25 dni temuocena: 38% 

      ja bym w życiu nie założył takiego biznesa ,żeby polakom-katolikom rowery wynajmować, przecież wiadomo,że to prymityw co nie uszanuje niczego

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 16 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~malgosia1973 22 25 dni temuocena: 50% 

      Nie polemizując z faktem, że rowery Veturilo są z pewnością mało zadbane, a fakt, że są wspólne, czyli "niczyje", z pewnością nie wpływa na dbałość użytkowników o nie, to pozwalam sobie stwierdzić, że są ludzie, którzy mają w domu cztery rowery. Ja mam w domu 6 (sześć) - 4 (cztery) moje i 2 (dwa) mojej córki. "Garażowane, sewisowane w ASO". W przypadku 3 - pierwszy właściciel :).

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~rumcajs 21 25 dni temuocena: 73% 

      Ja mam 5 na czteroosobowa rodzine, dla siebie szosowy i mtb. To chyba standard? A Veturilo probowalem wypozyczyc 2 razy. Za kazdym razem rower okazal sie uszkodzony. Dalem sobie spokoj z tym bardziwiem.

      Edytowany: 25 dni temu

      oceń komentarz 8 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~sss 20 25 dni temuocena: 50% 

      Za Komuny było takie powiedzenie że jak coś jest wspólne tzn że nasze tzn ę niczyje. Nikt nie dbał i nie będzie dbał o tzw wspólną własność

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Urzędnik to akceptuje 19 25 dni temuocena: 100% 

      Ależ one nie są "wspólne"! Należą do niemieckiej firmy, która za ich wypożyczanie i utrzymywanie bierze potężne pieniądze z kasy naszego miasta! No ale jak widać ktoś sobie zrobił biznes życia, oferując złom po najniższych kosztach.

      Edytowany: 25 dni temu

      oceń komentarz 9 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wuwu 18 26 dni temuocena: 75% 

      Wysłać te komentarze do ratusza mst. Warszawy. Może coś z tym zrobią, w końcu oprócz użytkowników tez za to płacą.

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~popa 17 25 dni temu

      Przecież ze swoich nie płacą, więc po co maja się tym zajmować?

      Edytowany: 24 dni temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ika 16 26 dni temuocena: 25% 

      Przecież wiadomo, kto ostatni wypożyczał rower, jeśli uszkodzenie wygląda na celowe ukarać. Nie rozumiem w czym problem. Po podobnych doświadczeniach za każdym razem przed wypożyczeniem sprawdzam czy jest dobry. Był okres, że codziennie były zgłaszane usterki a rowery stały po 2 tygodnie.

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~axa 15 26 dni temuocena: 60% 

      Wreszcie ktoś nazwał rzecz po imieniu. Wypożyczenie to jedno, ale jak uda się wątpliwa przyjemnośc jazdy tym złomem to inna sprawa. Trzeszczy, piszczy, opory takie, że czasem człowiek spoci się, aby w ogóle ruszyć i nie chodzi bynajmniej o niedzielnych rowerzystów. I dlaczego tak mało rowerów ze wspomaganiem elektrycznym? W tym wypadku to by miało sens.

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~nick 14 26 dni temuocena: 100% 

      W Poznaniu gorzej. Rowery są w tragikomicznym stanie, to chyba te wycofane z Warszawy. A system elektroniczny jeszcze gorszy. Roweru nie da się wypozyczyć normalnie - korzystając z tablicy na postoju. A jak wypozyczysz przez aplikację, i wyruszysz w trasę to masz wrazenie, ze siedzisz na stacjonarnym rowerku w jakimś klubie fitness, na najcięzszym przełozeniu.

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Rafałł 13 26 dni temuocena: 25% 

      W Pruszkowie to samo, rowery niby nowe ale miałem już 3 razy problemy z odpięciem po wyporzyczeniu i musiałem dzwonić na infolinię, całe szczęście że infolinia jest bardzo kompetętna i pomaga.

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Tomek 12 26 dni temuocena: 100% 

      Wszystko się zgadza. Veturillo to złom. Przy każdym wypożyczeniu są jakieś problemy. Pracownicy na infolinii to jakaś pomyłka.

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~dg 11 26 dni temuocena: 100% 

      Warszawski rower nie jest taki zły. Jest źle, nie powiem, ale mam porównanie. Kołobrzeski rower to jest dopiero tragedia.... Złom to mało powiedziane i do tego przesolone powietrze nie pomaga. Jedziesz i nie wiesz czy dojedziesz bo taka tragedia. Warszawskie - 1 na 5 działa.

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~antyPIS 10 26 dni temu

      Niestety mam te same spostrzeżenia. O ile rok temu jeszcze czymś udało się podjechać, to w tym jest horror, urwane linki, brak dzwonków, oświetlenia, jedie się nimi, jakby to miała być ich ostatnia trasa.

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~magda 1589 9 26 dni temuocena: 100% 

      też miałam "przyjemność" jeździć rowerami Veturillo w długi sierpniowy weekend. O ile wypoźyczanie nie było zbyt męczące (dzwoniłam "tylko" 3 razy na infolinie) o tyle stan rowerów często wołał o pomstę do nieba. Na porządku dziennym były poprzebijane opony, pourywane pedały, zepsute siodełka i brak hamulców czy brak śrub przy kole(!). Niestety tak jak ktoś napisał, rowery same się nie psują. Nikt o nie nie dba. I też widząc samochód firmowy Veturilo miałam złudna nadzieję, że biorą te popsute do naprawy. Niestety nic z tych rzeczy.

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~maksymalizacja zysków 8 25 dni temuocena: 100% 

      Przecież to prywatna firma, która bierze potężne pieniądze za obsługę tego systemu. Wszystko się psuje i wszystko trzeba konserwować i wymieniać. No chyba że tnie się koszty by zyski były jak największe, to wtedy faktycznie, szkoda kasy na dbanie.

      Edytowany: 25 dni temu

      oceń komentarz 6 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~lola 7 26 dni temuocena: 56% 

      Nikt inny tego nie psuje jak tylko My. Ludzie nie szanują rzeczy wspólnych i tyle.

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~rumcajs 6 25 dni temuocena: 100% 

      Co to za pojecie "rzeczy wspolne"? Kazda rzecz ma jakiegos wlasciciela. Wspolne = niczyje.

      Edytowany: 25 dni temu

      oceń komentarz 4 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Proste 5 25 dni temuocena: 100% 

      Jeśli oferuje się pojazdy na wynajem, za grubą kasę, to trzeba je naprawiać.

      Edytowany: 25 dni temu

      oceń komentarz 4 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~MareczekG 4 26 dni temuocena: 89% 

      Tu się zgodzę, nie ma chyba ani jednej sztuki która by była sprawna w 100%. Zawsze gdy chcę wypożyczyć od nich rowery, to coś jest z nimi nie tak.....generalnie lepiej iść z buta, niż jechać tymi trupami ;-)

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ursynowianin 3 26 dni temuocena: 100% 

      To urwane siodelko jest zastanawiające...

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 17 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~lizz 2 26 dni temuocena: 58% 

      Same się nie psują. Robią to ludzie. Niestety jak coś jest wspólne, to jest "niczyje". Mentalności się nie zmienia tak szybko... a szkoda.

      Edytowany: 26 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ pedalarz 1 26 dni temuocena: 69% 

      Może już najwyższy czas, żeby miasto przestało dopłacać duże pieniądze do tych prywatnych pedalarni....

      Edytowany: 25 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 24 11 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.2997 sekundy
    REKLAMAA2-DZIELNICA-BO-16-09----22-09-2019