REKLAMAA1-WIMAR-AUTO---10-06----10-09-2020
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    Kolejka po świadectwo w Szkole Podstawowej nr 322 przy Dembowskiego

    Kolejka po świadectwo w Szkole Podstawowej nr 322 przy Dembowskiego (AŁ)

    Rozdanie świadectw bez apelu i spotkań w klasach to dla wszystkich nowe doświadczenie. Szkoły w obawie przed koronawirusem zrezygnowały z tradycyjnego zakończenia roku szkolnego. Przebiegły one w bardzo ograniczonej formie lub tylko online. 

    W połowie marca z powodu pandemii ruszyło nauczanie zdalne. Było one sukcesywnie przedłużane przez ministra edukacji, aż stało się jasne, że uczniowie nie wrócą przed wakacjami do szkoły. A skoro tak, to rozdanie świadectw nie mogło być wyjątkiem i musiało zostać przeprowadzone w nowej formie. Część placówek zdecydowała się na pożegnanie z uczniami w formie online, dając możliwość indywidualnego odebrania świadectwa w dowolnym dniu wakacji, a nawet na początku nowego roku szkolnego. 

    Niektóre szkoły postanowiły jednak, przy zachowaniu wszystkich środków ostrożności, zorganizować choćby namiastkę tradycyjnego zakończenia roku. Poszczególne klasy były umawiane na konkretną godzinę, a dzieci w maseczkach przed szkołą stały po świadectwo w kolejce z zachowaniem bezpiecznej odległości. Tak było m.in. w Szkole Podstawowej nr 322 im. Jana Brzechwy przy Dembowskiego.

    - Pani dała świadectwo, pogratulowała i już są wakacje! Tak powinno być zawsze, bo ja bardzo nie lubię występów i zawsze się nudzę. To prawda, apele są za długie, a potem jeszcze w klasie trzeba siedzieć. My wolimy sobie teraz pogadać, bo wszyscy dawno się nie widzieliśmy, przez internet to nie to samo - mówią szóstoklasiści.

    Z oddali nietypowemu rozdaniu świadectw przyglądali się rodzice. Dla nich brak apelu to duża strata i ważny element edukacji.

    - To sposób na docenienie najlepszych uczniów. Na oczach całej szkoły rozdawane są świadectwa z czerwonym paskiem, nagrody za konkursy i inne osiągnięcia. Dla dzieci to spore wyróżnienie, a może zachęta dla pozostałych, by poszli ich śladem. No ale co zrobić, siła wyższa - słyszymy od rodziców.

    - To bardzo przykre i bardzo inne zakończenie roku. Mnóstwo emocji. Z jednej strony radość, że to już wakacje, z drugiej smutek, że nie można uczcić tego tak jak zawsze. Bardzo widać potrzebę bliskości, wszyscy zarówno nauczyciele jak i uczniowie chcą się spotklać i być dla siebie. Mamy nadzieję, że uda się to po wakacjach - mówi Małgorzata Dybus, wicedyrektorka SP nr 16, gdzie również uczniowie odbierali świadectwa indywidualnie.

    Wciąż nie ma pewności, czy po wakacjach do szkół powróci normalność. Wprawdzie premier Mateusz Morawiecki powiedział, że powrót do szkół we wrześniu jest pewny, ale ministerstwo edukacji informuje jedynie, że przygotowuje się do normalnej, stacjonarnej pracy szkół i zrobi wszystko, aby tak się stało.

    Na razie jednak przed uczniami ponad dwa miesiące wakacyjnej przerwy. Inaczej niż w ubiegłym roku, sporo uczniów zostaje w Warszawie albo jeszcze nie ma planów wyjazdowych.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 7

    • 1
      BARDZO PRZYDATNY
    • 1
      ZASKOCZONY
    • 1
      PRZYDATNY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 3
      WKURZONY
    • 1
      BRAK SŁÓW

    6Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Koralik 6 11 dni temuocena: 50% 

      To jest absurd ze w sytuacji likwidacji limitow w kościołach, dopuszczenia wesel itp. dzieci nie moga spotkac sie w klasach z wychowawca i idebrac swiadectw tylko pojedynczo z sekretariatu. A dodatkowo dyrekcja jednej ze szkół na Ursynowie zakazała (!!!) nauczycielom spotkań z klasami np. w lodziarni w dniu zakonczenia roku.

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Toto 5 11 dni temuocena: 100% 

      Jeśli myślisz, że np. uczniowie szkół średnich byliby zainteresowani takim spotkaniem to się mylisz. Przynajmniej większość.

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Misiek 4 11 dni temuocena: 67% 

      Jako były uczeń z czerwonym paskiem piszę że ani mnie ani nikogo znajomego apele nie mobilizowały do nauki... Apele to były koszmary - szczególnie część z przemowami albo artystyczna...

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Toto 3 12 dni temuocena: 67% 

      A mi nie żal braku apelu, marnych występów i całej tej otoczki o której mówi pani dyrektor. Szkoda tylko, że dzieciaki musiały pójść znowu w białych koszulach, co je stresuje i czego nie lubią, a rodzicom sprawia kłopot. Ale niestety szkoła nie jest dla uczniów a tylko dla nauczycieli i małej grupki rodziców, którzy lubią ten bezsensowny dryl: apele, galowe stroje, na ogół marne występy zestresowanych dzieciaków, nie interesujące nikogo przemówienia, stanie w tłoku w dusznej sali. A przecież można było przyjść po świadectwa indywidualnie

      Edytowany: 12 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kk 2 11 dni temuocena: 100% 

      Apel bez sensu ale spotkanie w klasie z wychowawca czemu nie? Zamiast odbierac pojedynczo z sekretariatu... Szkoły chyba nie zauważyły że nie ma już z tylu ograniczeń i spotykać sie można

      Edytowany: 11 dni temu

      oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~abc123 1 12 dni temuocena: 55% 

      Dzieci na pewno nie wrócą do szkoły. Do szkoły to powinien wrócić Pan premier gadając takie głupoty, Ciekawe czy do3ma słowa hahaha :)

      Edytowany: 12 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.3316 sekundy
    REKLAMAA2-SanGiovanni--01-07----31-07-2020