REKLAMAA1_FortSłużew-12-07----22-07-2018
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ23 listopada 2017, 09:40 komentarzy 35

    Marta Siesicka-Osiak

    napisz maila ‹
    moje artykuły ‹

    (SK)

    REKLAMA

    Nauczyciele ze szkoły podstawowej przy Wilczym Dole czują się napiętnowani. Twierdzą, że od miesiąca w praktyce obowiązuje ich zakaz korzystania z telefonów komórkowych. Dyrektorka zaprzecza, twierdzi, że to tylko prośba.

    Od października nauczyciele "szesnastki" muszą tłumaczyć się swoim uczniom dlaczego korzystają z telefonu w czasie lekcji. Do tej pory ta zasada działała tylko w drugą stronę – to uczeń prosił o możliwość odebrania połączenia od rodzica.

    Niepisany zakaz

    - Nauczyciele są napiętnowani na lekcji – mówi jedna z nauczycielek. - Zakaz obowiązuje nie tylko w salach lekcyjnych, ale też nauczycieli świetlicy – opowiada.

    Uczniowie, zgodnie ze statutem szkoły, nie mogą używać telefonów komórkowych w czasie zajęć. Nie wolno im także używać urządzeń w sposób uwłaczający godności drugiej osoby np. do nagrywania  uczniów i nauczycieli. Powinni korzystać z telefonów jedynie w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia.

    Od zeszłego miesiąca, nauczyciele nie bardzo wiedzą czy ten zapis dotyczy także ich. Zastanawiają się czy wolno im rozmawiać w czasie przerwy na korytarzu lub w pokoju nauczycielskim. Mówią, że dostali w tej kwestii zakaz. Dyrekcja twierdzi, że nic takiego nie zostało wprowadzone.

    - Szkoła nie może zakazać dorosłym ludziom korzystania z telefonów - mówi Mariola Frontczak, dyrektorka szkoły podstawowej im. T. Halika. – Jeśli w czasie lekcji nauczyciel chce za pomocą telefonu sprawdzić listę lub wstawić oceny do dziennika, może to zrobić. Mówi wtedy uczniom dlaczego korzysta z telefonu – tłumaczy.

    Rozmowa kontrolowana

    Mimo że oficjalnie w statucie szkoły nie ma punktu dotyczącego korzystania z telefonu przez nauczycieli, niepisany zakaz jest znany zarówno gronu pedagogicznemu, jak i uczniom.

    - Poszła jedynie informacja do nauczycieli, że skoro dzieci nie mogą korzystać z telefonu, to oni powinni dawać dobry przykład – tłumaczy dyrektorka.

    Nauczyciele mają inne zdanie na ten temat i przekonują, że tłumaczenie się dzieciom podkopuje ich autorytet.

    - Są rzeczy ważne i ważniejsze, jeśli muszę odebrać to po prostu wychodzę z sali i rozmawiam na korytarzu – opowiada nauczycielka, którą bulwersują nowe zasady.

    - Każdy ma rodzinę i może czekać na ważną wiadomość, albo na potwierdzenie wizyty u lekarza. Przecież tu nie chodzi o pogaduszki w czasie lekcji - dodaje.

    Kto donosi?

    Nauczyciele twierdzą, że zdarzyły się upomnienia za korzystanie przez nich z telefonu podczas lekcji. Ale w szkole jeden z pracowników nagminnie używał komórki do przesiadywania na portalach społecznościach w czasie zajęć.

    - Był taki przypadek – potwierdzają nasi rozmówcy. – Ale wielu nauczycieli korzysta z telefonów, jak z narzędzi dydaktycznych. Coś pokazuje, odtwarza... - tłumaczy.

    Dyrektorka mówi, że nie było żadnych nadużyć ze strony nauczycieli, a także upomnień ze strony dyrekcji. Wspomina jedynie o indywidualnych rozmowach po doniesieniach, że ktoś korzystał z telefonu w czasie lekcji.

    - Wierzę w zdrowy rozsądek nauczycieli i w to, że nie używają telefonów do spraw prywatnych w czasie lekcji - mówi Mariola Frontczak.

    - To po co ten zakaz? - pytają nauczyciele i mówią, że właśnie w granicach rozsądku będą się do niego stosować.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 5

    • 0
      BARDZO PRZYDATNY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 0
      PRZYDATNY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 0
      WKURZONY
    • 5
      BRAK SŁÓW

    35Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Sonia 35 7 miesięcy temuocena: 100% 

      w tej szkole są wiecznie jakieś problemy, dlatego proponuję ją zlikwidować, na Ursynowie jest jeszcze kilka podstawówek

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~abc 34 7 miesięcy temuocena: 100% 

      Oj tam, oj tam - przecież Burmistrz rozwiązał problem i teraz jest cacy ;)

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      oceń komentarz 5 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~zonk 33 7 miesięcy temuocena: 100% 

      w zerówce młodszy chodził do tej szkoły, kiedy zgubił się wracając z toalety i nie wiedział do której klasy ma iść (to był chyba 2 tydzień zajęć) pani tak strasznie krzyczała, że dziecko zsikało się ze strachu (wcześniej chodził do prywatnego przedszkola, gdzie raczej był miło traktowany), generalnie pani lubiła wpadać w furię i wtedy wszystko odbijała sobie na dzieciach. Rozmowa z dyrekcją: dlaczego ta pani krzyczy na dziecko bez powodu?Odpowiedź: To młoda, obiecująca nauczycielka, jesteśmy z niej bardzo zadowolenie jeśli pani nie jest zadowolona to proszę przenieść dziecko do innej szkoły. I tak zrobiłam, czego nie żałuję. Mam nadzieję, że wraz z nową dyrekcją zmieniło się też podejście do dzieci.

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~abc 32 7 miesięcy temuocena: 100% 

      Zapewniam, że nie zmieniło się.

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      oceń komentarz 17 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~agl 31 7 miesięcy temuocena: 63% 

      "- Każdy ma rodzinę i może czekać na ważną wiadomość, albo na potwierdzenie wizyty u lekarza. Przecież tu nie chodzi o pogaduszki w czasie lekcji - dodaje." Skoro każdy ma i jest to usprawiedliwienie dla nauczycieli to czemu nie dla uczniów? przecież uczeń też może czekać na ważną wiadomość. Jak nauczyciele każą uczniom wyłaczać komórki a sami korzystają to tylko świadczy że mają podejście, że gówniaki mają słuchac bo tak a oni moga mieć to gdzieś bo są "nauczycielami"

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~tatko 30 7 miesięcy temuocena: 92% 

      Sztuczny problem. Większym wydaje się to, że ktoś (nauczyciel?) zamiast poruszoną kwestię omówić i znaleźć rozwiązanie wewnątrz szkoły szuka pomocy w mediach. Czy to nie świadczy o złych relacjach międzyludzkich oraz braku zaufania do dyrektora w tej instytucji? A może komuś znów zależy na psuciu opinii szkole.Skupcie się nauczyciele na przestrzeganiu zwykłej ludzkiej uczciwości, zasad i etyki dla dobra naszych dzieci.

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~mama 29 7 miesięcy temuocena: 100% 

      Normą w tej szkole było korzystanie z telefonu podczas zajęć na basenie(sic!), dzieciaki dostawały polecenie przepłynięcia np. 20 basenów, a w tym czasie nauczyciel siedział na ławeczce obok basenu z nosem w komórce. Wiem, gdyż miałam dziecko w klasie sportowej i czasami przychodziłam popatrzeć, siedząc na antresoli

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~abc 28 7 miesięcy temuocena: 100% 

      W tej szkole rozmawianie nauczycieli przez telefon na lekcjach to standard. A ten Librus to niezła wymówka - ha, ha, ha..., bo tam po prostu nie działa. Strasznie trudno zrozumieć, że nauczyciel w pracy ma poświęcać czas na pracę i skupiać uwagę na uczniach a nie na telefonie itp. Zrozumcie drodzy nauczyciele, że płaci się Wam za pracę, a nie za obecność w klasie. A rozmawiać można w wolnym czasie, a nie w trakcie lekcji lub dyżuru. W ważnych sprawach osoba z zewnątrz może zadzwonić do sekretariatu i poprosić o pilny kontakt, bo wychodzenie nauczyciela w trakcie lekcji i zostawianie dzieci bez nadzoru to jest po prostu sprzeczne z prawem.

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 23 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~zonk 27 7 miesięcy temuocena: 100% 

      nie wiadomo co lepsze, jak rozmawiają przez telefon czy jak krzyczą na dzieci moze obecnej dyrektorce uda się naprawić to co było tolerowane latami

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      oceń komentarz 11 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Anna 26 7 miesięcy temuocena: 100% 

      Do "Porządnej nauczycielki" Porządna nauczycielka na pewno nie używa wulgarnego słownictwa, jakiego Ty użyłaś w ostatnim zdaniu swojego wpisu.

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~abc 25 7 miesięcy temuocena: 100% 

      Biorąc pod uwagę słownictwo to brzmi to identycznie jak wypociny pewnej Pani, która jest wychowawczynią w świetlicy SP16. Taki język stosuje na i do rodziców i do dzieci.

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      oceń komentarz 17 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~zonk 24 7 miesięcy temuocena: 100% 

      myślałam, że ten artykuł o uciśnionych nauczycielach w sp16 to jakiś żart lub dowcip, ale to chyba na poważnie, powiem szczerze oczekiwania dyrekcji są oczywiste i normalne i każdy cywilizowany człowiek powinien to rozumieć chyba

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 23 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Teodor 23 7 miesięcy temuocena: 36% 

      W mojej szkole, w której pracuje na świetlicy to nawet do WC nie można iść. Jakbym spojrzał w telefon to by się tam chyba dzieci pobiły nawzajem. Rodzicom tam nic się nie podoba. Na wszystko chodzą na skargi. Jednocześnie jeśli im się mówi że danego dnia ich dziecko przeklinało, biło inne dzieci, nie chodziło w parach to z kamiennym wzrokiem patrzą w ścianę i nic nie odpowiedzą. Nawet nie powiedzą że porozmawiaj z dzieckiem. Uważają że szkoła ma wychowywać. W wieloosobowych klasach. Gdzie kilkoro na raz nadpobudliwych, z zaburzeniami integracji, z nie dostosowaniem społecznym. I na każde masz zwracać szczególną uwagę! W głowach się poprzewracało.

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Basia 22 7 miesięcy temuocena: 100% 

      Co za cyrk. Mój szef mi nie pozwala na pogaduszki w godzinach pracy. Nauczyciele mają uczyć a nie siedzieć na telefonie

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ewa 21 7 miesięcy temuocena: 100% 

      W mojej szkole żaden nauczyciel nie odbiera telefonu na lekcji nie dlatego, że jest to zabronione, ale dlatego, że tego wymagają elementarne zasady dobrego wychowania. Czasem uprzedzamy uczniów, że czekamy na ważny telefon np. ze szpitala i jeśli zadzwoni, przepraszamy za niedogodność. Zdarza się to niezwykle rzadko, więc nikt nie robi z tego problemu.

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 22 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Bea 20 7 miesięcy temuocena: 90% 

      W czasie lekcji nauczyciel ma przekazywać wiedzę uczniom, bo to są jego godziny pracy za które otrzymuje wynagrodzenie, a telefony załatwiać w pokoju nauczycielskim, korytarz też nie jest miejscem na takie rozmowy.

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 18 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~słownik ortograficzny 19 7 miesięcy temuocena: 44% 

      Ciekawostka: Marek, Tata, Ursynka i szpieg to ta sama osoba pisząca pod różnymi nickami (kliknijcie "wpisy tej osoby").

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Sonia 18 7 miesięcy temu

      Piszę jeszcze jako rodzic i psycholog

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~rex 17 7 miesięcy temuocena: 88% 

      Cytowane wypowiedzi "pedagogów" wiele mówią, o przyczynach nieustającej reformy oświaty i permanentnych opinii, że szkoły źle działają

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 14 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Endo 16 7 miesięcy temuocena: 83% 

      Nauczyciela obowiązują przepisy prawa pracy a nie kodeks zachowania ucznia. Nauczyciel jako dorosły człowiek, który też ma dzieci, którym może coś się stać, albo starszych rodziców pod opieką - ma prawo mieć tel.! w miejscu pracy. Oczywiście nie wypada mieć ustawiony głośno czy rozmawiać podczas lekcji - tak jak wykładowcy przy studentach. Jednak nie wolno zabronić mu zupełnie korzystać tylko dlatego że dzieci nie mogą. A to że inne prawa i obowiązki mają nauczyciele a inne dzieci - to chyba oczywiste.

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 15 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~. 15 7 miesięcy temuocena: 100% 

      przecież nikt nie zabiera telefonów nauczycielom, chodzi jedynie o normy dotyczące ich używania,

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      oceń komentarz 8 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Matematyczka 14 7 miesięcy temuocena: 89% 

      W mojej placówce oświatowej - szkoła podstawowa - miasto ok 20-totysięczne Wielkopolska, jest absolutny zakaz odbierania telefonu komórkowego na lekcji przez nauczycieli. Uważam to za logiczny krok - sprawuję w tym czasie opiekę nad uczniami przecież, prowadzę lekcje. Korzystam z niego na lekcji tylko i wyłącznie w sytuacji, gdy nie działa internet w szkole, w celach edukacyjnych oczywiście. Dodam, że działa librus u nas, w każdej klasie jest tablica multimedialna. Również nie wolno nam korzystać w czasie pełnienia dyżuru na przerwach. Poza tym jest normalnie, a pani z Warszawy niech się nie burzy, bo nie ma racji.

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Psycholog 13 7 miesięcy temuocena: 94% 

      Dorośli ludzie mają problem, żeby przez 45min. nie używać telefonu?! To jest uzależnienie! Wszyscy na terapię!

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~szacun 12 7 miesięcy temuocena: 89% 

      Wymagacie szacunku do waszej pracy, więc szanujcie uczniów. Nauczyciel zajęty telefonem podczas lekcji, to nie jest dobry przykład

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Rodzic 11 7 miesięcy temuocena: 88% 

      Podczas lekcji obustronny zakaz używania komórek i nikt nie będzie się musiał tłumaczyć. I po kłopocie, prawda?

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 15 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Marek 10 7 miesięcy temuocena: 84% 

      "Ale wielu nauczycieli korzysta z telefonów, jak z narzędzi dydaktycznych. Coś pokazuje, odtwarza..." What?! Chyba nawet sami nauczyciele, nie są w stanie uwierzyć w takie brednie!

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 21 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~myślenie nie boli 9 7 miesięcy temuocena: 96% 

      Zakaz używania telefonów podczas lekcji ! I uczniowie i nauczyciele powinni mieć telefony wyciszone. Wychodzą na przerwę, sprawdzają nieodebrane, oddzwaniają-proste.

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 22 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Tata 8 7 miesięcy temuocena: 75% 

      Najwyraźniej grono pedagogiczne, nie odebrało stosownej edukacji z zakresu używania telefonu komórkowego podczas lekcji! A teraz ONI uczą nasze dzieci! Ha! Ha! Ha! A może w latach szkolnych ciała pedagogicznego, po prostu jeszcze nie było komórek?

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 15 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ursynka 7 7 miesięcy temuocena: 63% 

      Macie być wzorem dla młodzieży, a nie treserami! A jak się nie odnajdujecie w roli pedagogów, to do supermarketu! Z całym szacunkiem dla ciężkiej pracy, osób zatrudnionych w supermarketach.

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 15 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ziom 6 7 miesięcy temuocena: 30% 

      Uwielbiam rodziców którzy mówią nauczycielą jak mają pracować .Skoro rodzice są takim specjalistami w nauczaniu to może powinni zostać nauczycielami. Tylko szkoda że rodzic wymaga wychowania dziecka przez szkołę a sam nic w tym kierunku nic nie robi. Nie może być tak że dorośli są traktowani tak jak dzieci . My jako dorośli znamy granice zdrowego rozsądku . Nie długo zabronimy otwierać notatniki nauczyciela bo przecież nie skupia się na lekcji tylko coś tam sobie notuje. Za moich czasów nie było problemu z nauczycielami jak przychodzilem do domu z uwagą to dostawałem reprymende od matki a teraz doszukujemy się winy w nauczycielu . Takie tam przemyślenia :)

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 21 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~słownik ortograficzny 5 7 miesięcy temuocena: 86% 

      Widocznie za mało cię tłukli, bo poprawnej polszczyzny się nie nauczyłeś. Piszemy "nauczycielOM" i "niedługo" (razem), o interpunkcji nie wspominając.

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      oceń komentarz 12 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~dreee 4 7 miesięcy temuocena: 100% 

      Mówić nauczycielOM.

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      oceń komentarz 12 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mama 3 7 miesięcy temuocena: 87% 

      I w czym problem? Nauczyciele oczekują szacunku dla siebie ze strony uczniów. To samo powinni dać uczniom. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że nauczyciel odbiera telefon w trakcie zajęć, przerywając lekcje albo opuszcza salę, żeby pogadać na korytarzu...

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 26 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~szpieg 2 7 miesięcy temuocena: 68% 

      "Każdy ma rodzinę i może czekać na ważną wiadomość, albo na potwierdzenie wizyty u lekarza. Mówi, że przecież tu nie chodzi o pogaduszki w czasie lekcji - dodaje." - skandaliczna wypowiedź! Wstyd, wstyd drodzy pedagodzy naszych dzieci! Do roboty! Uczyć dzieciaki! Skupienie na prowadzeniu lekcji i potrzebach uczniów, to wasze zadanie. I PRACA, za którą jesteście wynagradzani. Wstyd drodzy państwo! Przykład macie dawać, a nie ustalać zasady wyłącznie dla młodzieży! Zachęcam do refleksji...

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 26 12 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Porządna nauczycielka!!!! 1 7 miesięcy temuocena: 32% 

      A Państwo nigdy nie używacie w pracy tel. kom.? Nie wierzę. Większość nauczycieli naprawdę NIE ROZMAWIA PRZEZ TELEFON w czasie lekcji. Ja też. Ale zdarzyło mi się kilka ważnych telefonów odebrać na lekcji, np. dzwoniła wychowawczyni mojego syna, okazało się, że wylądował w szpitalu, innym razem dzwoniła teściowa, że pali się u moich sąsiadów i pytała, czy może ktoś podjechać, bo policja prosi. Ale Państwo też takich telefonów nie odbierają, prawda?! Ludzie-puknijcie się w czoło i odpierdzielcie się od porządnych nauczycieli-zajmijcie się WYCHOWANIEM SWOICH DZIECI - bo to one raczej nie zawsze umieją zachować na lekcji!!!

      Edytowany: 7 miesięcy temu

      oceń komentarz 9 19 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.1452 sekundy
    REKLAMA