REKLAMAA1 AUCHAN 01.07.2021 - 31.12.2021
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (KW)

    Od 1 czerwca wielkie zmiany w ruchu drogowym. Kierowcy będą musieli jeszcze bardziej pilnować się przed przejściami dla pieszych. Nie oznacza to jednak, że przechodzący przez jezdnie nie muszą uważać. Nowe przepisy dotyczą także ich.

    Choć nowelizację przepisów o ruchu drogowym sejm przegłosował już w styczniu, a sama ustawa została podpisana w lutym tego roku, to w życie wchodzi dopiero teraz. Od 1 czerwca piesi będą mieli pierwszeństwo już nie tylko na pasach, ale także przed nimi.

    Do tej pory piesi mieli pierwszeństwo dopiero wtedy, gdy znajdowali się na przejściu. Zdaniem mieszkańców naszej dzielnicy wprowadzane zmiany to krok w dobrym kierunku, a Polska przyjmuje standardy obecne w innych krajach od lat.

    - Kiedy studiowałam w Niemczech, to ustępowanie pieszym było normalką. Jak przyjechali stamtąd odwiedzić mnie w Polsce moi znajomi, to byli zdziwieni. Pytali, po co komu te pasy, skoro to i tak pieszy musi uważać – mówiła nam w styczniu pani Joanna.

    Od czerwca kierowcy będą zobowiązani do obserwowania nie tylko samego przejścia, ale również jego okolic. Wszystko po to, aby stworzyć pieszym możliwość bezpiecznej przeprawy przez ulicę. Oprócz zachowania szczególnej ostrożności w pobliżu zebry prowadzący pojazd muszą zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić nikogo na niebezpieczeństwo.

    Piesi także muszą uważać

    Ustawodawca zadbał również o to, aby nowe przepisy nie były przez pieszych nadużywane. Nadal obowiązuje zakaz wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadące pojazdy. Również na przejściu. Ponadto podczas przechodzenia przez zebrę, jezdnię lub torowisko zabrania się korzystania z telefonu i innych urządzeń elektronicznych.

    - Pieszy musi zdawać sobie sprawę, że na przejściu nic go nie chroni. Jednak przejścia dla pieszych są dla pieszych. To na kierowcy powinna spoczywać odpowiedzialność, by nic złego się nie stało - mówi rzecznik Zarządu Dróg Miejskich Jakub Dybalski.

    Jedyny wyjątek, kiedy to pieszy będzie musiał ustąpić pierwszeństwa, dotyczy tramwajów. Te będą musiały się zatrzymać tylko, jeśli piesi znajdą się już na przejściu. Na Ursynowie spotkanie z tym środkiem transportu jednak nie grozi.

    Mniejsze prędkości, większe odstępy

    Nowe przepisy nie tylko regulują relację kierowca-pieszy. Wprowadzają także szereg innych zmian. Od 1 czerwca niezależnie od pory dnia dopuszczalna prędkość w terenie zabudowanym wynosić będzie 50 km/h. Dotychczas w godzinach 23-5 kierowcy mogli jeździć z prędkością 60 km/h.

    Doprecyzowaniu uległa także odległość pomiędzy pojazdami poruszającymi się po autostradach i ekspresówkach. Od czerwca wyrażony w metrach odstęp powinien wynosić nie mniej niż połowa liczby wyrażającej prędkość, z którą jedzie pojazd. Na przykład poruszając się 100 km/h, należy zachować co najmniej 50-metrową przerwę. Wyjątek stanowi wyprzedzanie - w tym przypadku przepisy te nie mają zastosowania.

    Wprowadzane zmiany w prawie o ruchu drogowym są pokłosiem m.in. śmiertelnego potrącenia pieszego na pasach, do którego doszło w październiku 2019 roku na ul. Sokratesa w Warszawie. Czy nowe przepisy rzeczywiście poprawią bezpieczeństwo na polskich drogach? Czas pokaże.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 30

    • 12
      BARDZO PRZYDATNY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 8
      PRZYDATNY
    • 3
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 3
      WKURZONY
    • 4
      BRAK SŁÓW

    21Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Korbol 21 miesiąc temuocena: 33% 

      Takie pytanie. Gdy jedzie się kradzionym autem, to kradziej ma się stosować do przepisu, czy nie ?

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kierowca 20 miesiąc temuocena: 100% 

      Doskonale. Teraz tylko proszę egzekwować te przepisy.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~dalsza dyskusja zbędna 19 miesiąc temuocena: 45% 

      Skoro większość komentarzy jest negatywnych to może tak: w krajach Unii Europejskiej zatrzymanie samochodu, gdy pieszy zbliża się do przejścia jest obowiązkowe od wielu lat. Krytykujecie Unię Europejską? Serio?

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Alistair 18 miesiąc temuocena: 50% 

      Warto poczytac najpierw dokladnie te przepisy, bo moglbys sie zdziwic. To raz. A dwa - UE to jakaś wyrocznia, że wszystko co tam jest to taka świętość?

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 3 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 17 miesiąc temuocena: 50% 

      Na Białorusi przepisy są jeszcze bardziej restrykcyjne. Krytykujesz Białoruś? Naprawdę?

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 1 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~9 16 miesiąc temuocena: 27% 

      Dotyczy też rowerzystów - to znaczy rower musi przepuszczać pieszego. Jestem rowerzystą i mam prośbę do pieszych, żeby po upewnieniu się, że zdążę zahamować przechodzili przez swoje pasy, nie stawali, nie puszczali, bo na drodze na uprzejmości miejsca nie ma, ja mam pedały SPD i nie chcę robić figur niezdecydowania.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~dalsza dyskusja zbędna 15 miesiąc temuocena: 100% 

      Błąd. To nie pieszy ma oceniać, czy zdążysz zahamować! Pieszy zbliża się do przejścia, a ty się zatrzymujesz i czekasz, aż pieszy przejdzie. Bez odbioru.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 9 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 14 miesiąc temuocena: 71% 

      Nie, rowerzystów przepisy nie obowiązują przecież.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 5 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kronik 13 miesiąc temuocena: 67% 

      ~9 Nikt tutaj Cię nie ocenia. Żyj tak jak uważasz za słuszne. SPD czy inne tam mniejszości ... bądź szczęśliwy.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 2 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Irfy 12 miesiąc temuocena: 76% 

      Nigdy nie zrozumiem skąd w kraju, w którym większość społeczeństwa przestrzega tylko tych "przepisów", których przestrzeganie w danym momencie jej pasuje, taka zabobonna wiara w "moc" kolejnych przepisów. Na przykład "przepisy" zabraniają jeżdżenia po mieście stówą, w dodatku będąc naćpanym jak turecki czajnik. Nie sprawdzałem od kiedy, ale na pewno od czasów Gomułki, kiedy samochody zaczęły tę stówę osiągać. I co? Ano tyle, że parę lat temu naćpany celebryta zamordował na światłach przy al. KEN jakąś staruszkę. Chroniły ją wszystkie możliwe przepisy, ale tony rozpędzonej blachy paragrafami się nie zatrzyma. Chyba, że byłyby ze stali, ważyły swoje i stały na drodze. Dlatego w kwestii "pasów" osobiście przechodzę dopiero wtedy, kiedy nic nie jedzie albo wszystko stoi. Bo z blachy nie jestem a "przepisy" mi złamanej nogi ani nie zrehabilitują. Do życie też mnie nie przywrócą, nawet najsurowsze.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~pol 11 miesiąc temuocena: 33% 

      święta racja

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 2 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~ja 10 miesiąc temuocena: 50% 

      Czyli jak dwie pindzie staną przy pasach i sobie będą plotkować albo gmerać w telefonach, to sznurek samochodów ma czekać aż skończą i przejdą? O egzekwowaniu przepisu, że przechodząc po pasach nie wolno 'korzystać z telefonu i innych urządzeń elektronicznych' (cokolwiek to znaczy), nie wspomnę.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 12 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Rere 9 miesiąc temuocena: 60% 

      Ech, tak trochę serio, trochę żartem. Jeśli trzymać się stricte treści artykułu, to z telefonów nie można korzystać tylko przechodząc przez jezdnię. A jak stoją na brzegu to chyba mogą? Ostatnio miałem taki przypadek: tatuś ok 0,5 metra od jezdni ustawiony do niej bokiem, dziecko w takiej samej odległości od jezdni ale na trawniku, pies na smyczy trzymanej przez tatusia przednimi łapami na jezdni. Zatrzymałem się. Ale potrwało z 5 lub więcej sekund zanim zaczęli przechodzić.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 3 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~pol 8 miesiąc temuocena: 47% 

      Mniej nienawiści. Pop prostu zatrzymaj się przed pasami,a GWARANTUJĘ ci ,że że większość ludzi nie będzie PINDZIAMI. Uśmiechnij się pindzio

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 14 16 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~124fds 7 miesiąc temuocena: 62% 

      @pol niestety poprzednicy mają rację i uśmiech niewiele tu pomaga. Sam ostatnio miałem taką sytuację - zatrzymałem sie przed przejściem bo pani szla sobie z pieskiem i piesek zapragnął przed przejściem powąchać trawkę , więc pani stała sobie przy pasach i czekała na pieska... IMHO kolejny martwy przepis - ci co przestrzegali przepisów będą ich nadal przestrzegać , a ci którzy je łamali raczej się nie nauczą...

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 8 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Szczepan 6 miesiąc temuocena: 43% 

      A co, gaźnik ci się zadławi, jak chwilę postoisz? Wyluzuj trochę. Jak brakuje Ci płynności, to z doświadczenia wiem i podpowiem, że jak się jedzie przepisowo 50-55 km/h, to się rzadziej stoi.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 3 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~szary człowiek 5 miesiąc temuocena: 75% 

      @ ~Szczepan Czyli jakby przedmówca jechał hipotetycznie te 50-55 km/h (a może nawet tyle jechał? Tego nie wiemy), to piesek nie zapragnąłby powąchać trawki? Co ma tu prędkość do zachowania psa? Chodzi o niefrasobliwość pieszych. Ja miałem sytuację, że stanąłem przed przejściem, na który wchodziła kobieta z wózkiem. Pani patrzyła w telefon i dopiero jak weszła na pasy, spojrzała, czy coś jedzie. No, ja stałem, ale pani się chyba inaczej wydawało, bo aż do tyłu odskoczyła. Wózka już na chodnik nie zmieściła. A potem zaczęła coś komentować. Ja cały czas stałem - prędkość poruszania 0 km/h. Już pal licho, że straciłem tę chwilę czasu. Dzieciaka by było szkoda przez, nazwijmy to, niefrasobliwość tej pani...

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 3 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Szczepan 4 miesiąc temuocena: 25% 

      @szary człowiek - Nowe przepisy regulują wchodzenie z nosem w telefon, więc powinieneś się cieszyć. Poza tym pamiętajmy, że niefrasobliwość leży w naturze ludzkiej – ale to nie pieszy, ale ty byłeś na kursie, który uczy Cię, żeby traktować z ograniczonym zaufaniem każdego uczestnika ruchu drogowego. To nie pieszy, a ty masz praktyczne doświadczenie, jak mieć oczy dookoła głowy i nieustannie patrzeć we wszystkie lusterka jednocześnie, nie dostając przy tym zeza rozbieżnego. To ty masz papier, który potwierdza, że masz w tym zakresie kompetencje, i możesz prowadzić toczący się kawał stali i aluminium, który waży minimum tonę. I dlatego odpowiedzialność za bezpieczeństwo na drodze (powinna) spoczywa(ć) przede wszystkim na nas, jako kierowcach.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 1 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 3 miesiąc temuocena: 100% 

      Szczepan, przepis coś niby zmieni? Mi się zawsze wydawało, że przepisy obowiązują tak samo wszystkich uczestników ruchu drogowego. Nigdy nie widziałem gwiazdki przy przepisie mówiącej, że nie dotyczy tego lub tamtego uczestnika ruchu. Nowe przepisy zmienią gapiostwo pieszego wpatrzonego w telefon? Naprawdę? Tak jak nauczyły rowerzystów czy też użytkowników elektrycznych hulajnóg? Nie, bo sądy aż się palą by winę zawsze zwalić na kierowców. Ba, nawet jakiś idiota sugerował, by pieszy miał pierwszeństwo przez tramwajami. Na szczęście to nie przeszło, aczkolwiek są tacy, co uważają, że mają pierwszeństwo przed pociągami czy metrem, ale ci są szybko eliminowani z puli genów.

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 2 miesiąc temuocena: 71% 

      Będzie tak samo jak z hulajnogami i innym uto. Nic się nie zmieni.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 12 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Alistair 1 miesiąc temuocena: 41% 

      1/3 wypadków śmiertelnych w Warszawie to piesi włażący pod koła tramwaju. Tak sie konczy wmawianie pieszym pierwszeństwa i złudne sciaganie z nich obowiazkow przy przechodzeniu na przejściach dla pieszych.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 19 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.5002 sekundy
    REKLAMAA2 AUTO WIMAR 01.05.2021 - 31.07.2021