REKLAMAA1-AUCHAN-01-04----30-06-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ16 maja 2019, 10:06 komentarzy 3

    (SK)

    Domorośli eksploratorzy czy wyrachowani złodzieje? Dwóch mężczyzn weszło do środka zamkniętej od lat, a wzbudzającej zaciekawienie, słynnej restauracji "Baszta" przy ul. Puławskiej. Zatrzymała ich policja.

    Chętnych do odwiedzin tego miejsca jest wielu, w końcu to legenda warszawskiego przemysłu gastronomicznego. Powstała w 1959 roku, a najbardziej popularna w latach 90. ubiegłego wieku, "Baszta" była nazywana restauracją mafii i koronowanych głów. Gościli w niej bowiem m.in. prezydenci Stanów Zjednoczonych i najsłynniejszy boss polskiej mafii. Dziś stoi zapomniana i przypomina bardziej ruiny, w których straszy, niż miejsce spotkań śmietanki towarzyskiej. Jak się okazuje, wciąż wielu chce ją odwiedzić, a nawet... ograbić.

    Na taki pomysł wpadli 35-letni Arkadiusz S. i o 15 lat starszy Aleksander B., którzy w ostatnich dniach pojawili się przy Puławskiej. Przeskoczyli przez ogrodzenie, zerwali kłódkę przy wejściu do "Baszty" i weszli do środka. Tam zaczęli złodziejską wycieczkę po wnętrzach. Do torby wrzucali co napotkali: misy, patery, zestaw naczyń stołowych, ruszty od grilla, a nawet kinkiety i lampki. Nie wiedzieli jeszcze, że o włamaniu wie już policja...

    Gdy na miejsce przyjechali ursynowscy funkcjonariusze dwaj "eksploratorzy" byli jeszcze w środku.

    - Zaskoczeni obecnością policjantów, początkowo nie wiedzieli jak wytłumaczyć swoją obecność w dawnej knajpie. Po chwili jednak wszystko przypisali przypadkowi, tłumacząc, że właśnie przechodzili ulicą i zauważyli otwarte drzwi, więc postanowili wejść i sprawdzić co jest w środku. Tam znaleźli torbę z rzeczami - relacjonuje asp. sztab. Robert Koniuszy z mokotowskiej komendy policji.

    Opowieść rodem z "Misia" o przypadkowych tragarzach nie przekonała policjantów, którzy zatrzymali 50-letniego obywatela Ukrainy i jego młodszego, polskiego kolegę. Obaj trafili do policyjnych cel. Zebrane do torby przedmioty wróciły do właściciela, od którego policjanci przyjęli zawiadomienie o przestępstwie. Następnego dnia Arkadiusz S. i Aleksander B. usłyszeli zarzuty. Obaj konsekwentnie podtrzymywali swoją wersję. Teraz będą tłumaczyć się przed sądem, który może ich skazać nawet na 10 lat więzienia.

    W oczekiwaniu na wyrok będą mogli poczytać nasz artykuł o pasjonującej historii tego miejsca, co polecamy także pozostałym czytelnikom. 

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 52

    • 25
      BARDZO PRZYDATNY
    • 8
      ZASKOCZONY
    • 3
      PRZYDATNY
    • 2
      OBOJĘTNY
    • 1
      NIEPRZYDATNY
    • 2
      WKURZONY
    • 11
      BRAK SŁÓW

    3Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Qsy 3 3 dni temu

      Aj waj

      Edytowany: 3 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Rafał Szm 2 6 dni temuocena: 80% 

      Dlaczego złodziei w artykule nazywa się eksploratorami? Przecież to było włamanie i kradzież, a tak obrażają Państwo ludzi którzy zwiedzają opuszczone miejsca przyrównując ich do złodziei i włamywaczy.

      Edytowany: 6 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~G 1 6 dni temuocena: 75% 

      Niektórym widzę obce jest pojęcie sarkazmu czy ironii..

      Edytowany: 6 dni temu

      oceń komentarz 3 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.2522 sekundy
    REKLAMAA2-TOSIA.pl--06-05----05-06-2019