REKLAMAA1-AUCHAN-01-07----31-12-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ26 marca 2019, 08:45 komentarzy 17

    Redakcja Haloursynow.pl

    napisz maila ‹
    moje artykuły ‹
    Kontrole biletów dla niektórych pasażerów są stresujące...

    Kontrole biletów dla niektórych pasażerów są stresujące... (ZTM)

    Pasażerowie bez biletu zrobią wszystko, by nie dać się złapać kontrolerowi. - Ucieczki i szamotanina są na porządku dziennym - mówią pracownicy działu kontroli ZTM. Ale gapowicze są też bardzo pomysłowi...

    Zobaczcie najczęstsze i najbardziej zaskakujące tłumaczenia pasażerów jadących na gapę! O swoich "przygodach" m.in. na Ursynowie opowiedział nam Tomasz Buśk, kontroler w Zarządzie Transportu Miejskiego w Warszawie.

    „Właśnie chciałam/em skasować lub kupić bilet w pojeździe"

    Ile czasu zajmuje skasowanie biletu? Oczywiście sekundy. W tym starciu rekordy jednak biją gapowicze, którzy próbują przejechać trasę bez wniesienia opłaty za przejazd i nagle zauważają wsiadających kontrolerów. Wyścig do kasownika kończy się zazwyczaj karą, choć nieuczciwi pasażerowie próbują wszystkiego.

    W przypadku zgłaszania reklamacji, najczęściej pojawia się bezpodstawny zarzut, że kontrolerzy nawet nie dali szansy na skasowanie biletu. 

    - Kontrolerzy biletów wsiadając do pojazdu nie zaczynają sprawdzać biletów tuż po przekroczeniu drzwi. Sprawdzają, czy pasażerowie, którzy wsiedli z nimi na przystanku nie rozpoczęli procesu kasowania lub zakupu biletów. Dopiero po upewnieniu się, że wszyscy pasażerowie, którzy chcieli to zrobić, zakończyli ten proces – rozpoczynają kontrolę - mówi Tomasz Buśk, kontroler ZTM Warszawa.

    "Bo biletomat/kasownik był zepsuty"

    ...albo kupujący bilet w biletomacie w pojeździe czyni to bardzo drobnymi pieniędzmi  i nieudolnie – aby do przystanku.

    - Sprawdzenie, czy kasowniki są sprawne należy do obowiązków przewoźnika. Kontrole są przeprowadzane przy wyjeździe pojazdu z zajezdni. Jeżeli jednak dojdzie do takiej sytuacji, pasażer powinien powiadomić prowadzącego pojazd, a w przypadku kontroli biletów – kontrolera - instruuje ZTM.

    "Na głuchoniemego"

    Bardzo częste są przypadki gdy pasażer udaje głuchoniemego bądź obcokrajowca. Są też próby ratowania się... telefonem.

    - Widząc kontrolę biletów wyjmują telefon i zaczynają prowadzić konwersację przez telefon i pokazują rękoma, że za chwilę okażą bilet – aby do przystanku - opowiada Tomasz Buśk.

    "Ojej, zgubiłem bilet! Naprawdę go miałem" albo "Zapomniałam skasować!"

    To jedna z najczęstszych wymówek. Niestety regulamin przewozów jest bezlitosny. Par. 24 ust. 1: Podczas przejazdu pojazdem lub przebywania w strefie biletowej metra pasażer jest obowiązany posiadać ważny bilet lub dokument uprawniający do bezpłatnych przejazdów i na każde żądanie kontrolera biletów przedstawić go do kontroli w sposób umożliwiający weryfikację jego ważności.​

    - Pasażerowie nader często tłumaczą się też, że jechali ze znajomymi i znajomy z biletem wysiadł wcześniej - opowiada Tomasz Buśk.

    Zakup przez aplikację

    Pasażer po ogłoszeniu kontroli wyjmuje telefon i pokazuje go kontrolerowi, twierdząc że padła mu bateria.​

    To prawdziwy pech! Może się zdarzyć każdemu, ale... czy kupowanie biletu w telefonie, który za chwilę się rozładuje to dobry pomysł? Zresztą często okazuje się już przy wypisywaniu mandatu, że telefon "cudownie" nabiera mocy...

    "Na karetkę" 

    Może trudno w to uwierzyć, ale bardzo wielu gapowiczów w trakcie kontroli biletów nagle słabnie. 

    - Zdarzają się takie przypadki, ale gdy pytamy pasażerów czy wezwać pogotowie nagle wracają do zdrowia - mówi kontroler ZTM.

    Metoda "na puste kieszenie"

    Pasażer tłumaczy się że, jest osobą bezrobotną i nie stać go na bilet, dlatego nie kupuje. 

    - Zdarzało się nie raz, że po chwili takie pasażer dodaje że śpieszy się do pracy i żebym dał mu spokój... - wspomina Tomasz Buśk.

    "Na otwartą bramkę" lub "Ja wcale nie chciałem tu wchodzić!"

    - Pasażer gdy widzi, że jest kontrola biletów zaczyna ciężko oddychać, sapać i mówi, że w ostatniej chwili wbiegł do pojazdu, a tak naprawdę palił papierosa za przystankiem - opowiada Tomasz Buśk.

    - Niektórzy pasażerowie korzystają z otwartych bramek w metrze i na tej podstawie tłumaczą się, że myśleli, że dzisiaj jest wolny przejazd - dodaje buro prasowe ZTM.

    Najzabawniejsze jest jest tłumacznie gapiów z metra: "Wsiadłem w pociąg jadący w przeciwnym kierunku, niż chciałem. Naprawdę muszę mieć bilet?"

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 158

    • 31
      BARDZO PRZYDATNY
    • 13
      ZASKOCZONY
    • 17
      PRZYDATNY
    • 34
      OBOJĘTNY
    • 19
      NIEPRZYDATNY
    • 7
      WKURZONY
    • 37
      BRAK SŁÓW

    17Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Pasażer 17 15 dni temu

      A gdy kontroler wsiada specjalnie na drugie drzwi (przy biletomacie), bo tam oczywiście są ludzi bez biletu, którzy mają zamiar jego kupić? I od razu "łapie" jako gapowiczów. Poco wsiadałabym właśnie w te drzwi? Czy to jest uczciwie? Gdy biletomat jest zajęty, a osoba kupująca w nim bilet potwierdza mu, że naprawdę zajęłaś kolejkę. A kontroler nie bierze to pod uwagę? I jako pasażerka, w jaki sposób muszę wyrazić swój zamiar kupić bilet, jak nie zajęciem kolejki? Na jakiej podstawie mogę być traktowana jako niechcąca go kupować? Czy firmą ztm jest przedwidywalnie, że przy biletomacie może znajdować się tylko jedna osoba? A chętnych kupić bilet jest więcej? I też mogą być z trójką dzieci. Nie rozumiem po co w środku montują biletomat, gdy nie mam prawa liczyć na 100% zakup biletu w nim. Jest sporo nietoczności w ustawach, co daje możliwość kontrolerowi traktować pasażera w ten sposób, najbardziej korzystny dlz niego. Przecież ma atrakcyjną prowizję! Wilka nogi karmią, niestety...

      Edytowany: 15 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~fed 16 5 miesięcy temuocena: 100% 

      Jaki sens ma ten artykul i po co powstal? Zeby jatrzyc? Ludzie mowia cokolwiek, dobrze wiedza ze i tak dostana mandat.

      Edytowany: 5 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~s8S9ssss 15 5 miesięcy temuocena: 0% 

      Jeżdżę na gapę od 20 lat. Zazwyczaj 50 złoty w łapę wystarczy dać i można dalej jeździć. W ciągu roku tego 2 razy mnie skontrowali, dałem w łapkę i se jeżdżę dalej. Tym sposobem jestem lżejszy o 100 a nie 400 co bym na kwartalny dał.

      Edytowany: 5 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 10 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~s8S9ssss 14 5 miesięcy temuocena: 0% 

      Jeżdżę na gapę od 20 lat. Zazwyczaj 50 złoty w łapę wystarczy dać i można dalej jeździć. W ciągu roku tego 2 razy mnie skontrowali, dałem w łapkę i se jeżdżę dalej. Tym sposobem jestem lżejszy o 100 a nie 400 co bym na kwartalny dał.

      Edytowany: 5 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~X 13 5 miesięcy temuocena: 22% 

      Podatki się płaci, w Warszawie się mieszka, to chyba im powinno wystarczyć. A do weryfikacji imię, nazwisko i dobry cyfrowy rejestr. Złodziejstwo i tyle, a ludzie od pokoleń nauczeni są bezmyślnie podporządkowywać się i tylko co raz więcej i podwójnie za wszystko płacić systemowi

      Edytowany: 5 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~m 12 5 miesięcy temuocena: 57% 

      "Właśnie chciałam/em skasować lub kupić bilet w pojeździe" - dla mnie to jest punkt dla pasażerów, bo wbrew pozorom może być wiele sytuacji, w których jest ciężko zdążyć to zrobić przed kontrolą. Często biletomaty są popsute i dla mnie to jest wtedy ich wina, szczególnie gdy ktoś się śpieszy, to ma jeszcze płacić za ich błędy. "Widząc kontrolę biletów wyjmują telefon i zaczynają prowadzić konwersację" Raczej prowadzi się wczesniej szybką rozmowę tel i nagle jest kontrola z zaskoczenia. I tak jest to chamskie. Raz był wyjazd do lekarza po pół roku czekania, rozmowa tel z osobą, która załatwia już w gabinecie formalności, widoczny pośpiech i stres, bilet zakopany w dużej torbie i.... cóż, nagły widok kanara przed oczami. Wydukało się tylko do telefonu i niechcący też gościowi w oczy "O k****. Kanar, Spóźnię się, załatw wszystko!" I szybkie zwolnienie blokady losującej z torby na peron.. Bateria może pasc po całym dniu zanim sie wysiadzie z pojazdu, to ONI powinni miec to w systemie

      Edytowany: 5 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Matka polska 11 5 miesięcy temuocena: 53% 

      Kilka razy zdarzyło mi sie nie skasować biletu jadac z placzacymi dziecmi. Po prostu w stresie czlowiek mysli tylko by je uspokoic. Oczywiscie kanar nie chcial sluchac mojego tlumaczenia i mandacik wypisal. Kanary to ch.my i prostaki...nic dodac nic ujac

      Edytowany: 5 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jar 10 5 miesięcy temuocena: 33% 

      Następna święta krowa, bo ma dzieci. 500+ za mało?

      Edytowany: 5 miesięcy temu

      oceń komentarz 3 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Pasażer 9 15 dni temu

      Każdy Pasażer, jako Klient ZTM powinien być traktowany z szacunkiem, tolerancją. Widząc małych dzieci, płaczących, a matka nie zdążyła skasować bilet - od razu jako drapieżnik narzuca się ("już złapałem! przecież z dzieckiem mi nie ucieknie!") Przykro... Mi się wydaję, że powinni zmienić swoje podejście, trochę brakaje ludźkości. Oprucz nadawania usług za kasę, powinna się odczuwać misja i odpowiedzialność socjalna. Są monopoliści, niestety...

      Edytowany: 15 dni temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~pracujacy biedak 8 5 miesięcy temuocena: 29% 

      bilet powinien kosztować 1 zł symboliczną złotówkę - a nie, ze ja żyje z zasiłków z MOPS, i mam kasować bilet , tyle co mam wydać na chleb i mleko- wybiorę jedzenie, a nie skasowanie biletu, granda, po prostu ceny biletów są dla tych co nie jeżdżą komunikacją zbiorową, tylko chyba dla tych co obok śmigają w Lexusach, i BMW, ich by na nie było stać- skandal, ze zamiast uregulować w dół, ceny komunikacji miejskiej to się nasyła służby kontrolne, a 1 rzeczą jaką zajął się w mieście prezydent było lgbt----skandal, akurat tego potrzebujemy Warszawiacy najbardziej- wielu dojeżdża spoza W-wy, bilet koleją, plus komunikacja w W-wie, to dla tych ludzi już dramat, tak są to wysokie koszty, bilet wspólny- to farsa, a nie bilet wspólny, bo wielu dojeżdża z dalej niż 1 strefy, z daleka, z Pruszkowa, Żyrardowa, Skierniewic, Radomia, i kupno, miesięcznego, na kolej, i autobus, to sumy idące ponad 330 zł, i więcej, kogo na to stać, przy zarobkach 1500 zł , a wielu takie ma-po co taki artykuł?

      Edytowany: 5 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 12 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~qwr 7 5 miesięcy temuocena: 73% 

      Roszczeniowe społeczeństwo złodziei.

      Edytowany: 5 miesięcy temu

      oceń komentarz 11 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Marcin 6 5 miesięcy temuocena: 50% 

      @~qwr ale gośc w jednym ma rację. Ceny komunikacji miejskiej w Warszawie to gruby dowcip a podobno mają jeszcze podbijać. Pokaż mi kraj i stolicę w Europie gdzie za dajmy na to 3 stacje metra jak przejadę to muszę wybulić sumę 1 euro. Nie szukaj...nie znajdziesz takiego.

      Edytowany: 5 miesięcy temu

      oceń komentarz 8 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~U! 5 5 miesięcy temuocena: 100% 

      Do Marcin: Rzym na przykład. bilet 1,5 euro. Wiem, bo korzystam. Dalej mi się nie chce szukać.

      Edytowany: 5 miesięcy temu

      oceń komentarz 6 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Marcin 4 5 miesięcy temuocena: 55% 

      Wszystko fajnie piękny artykuł mówiący jak to źli i niedobrzy pasażerowie są a jak to "kontrolerzy" vel kanary są cacy. Szkoda, że połowa punktów ma z rzeczywistością tyle wspólnego co ja z chińskim cesarzem. Niejednokrotnie widziałem akcje w komunikacji gdzie kanary z buta do kasowników leciały od wejścia i nie szło nic skasować. Kasowniki i biletomaty w autobusach to też często wielka niewiadoma (bo niejednokrotnie jeżdżąc widziałem jak nie działają i zgłaszanie tego i tak nic nie da) a ich system zapisu np na kartach miejskich pozostawia wiele do życzenia (raz mi w ogóle karty nie nabiło i dobrze, że miałem wydruk, bo kanar zaraz zaczął się sadzić, że bez biletu jadę). O tak prozaicznych sprawach jak kultura kontrolerów to nawet już nie będę mówić bo z hasłem "Dawaj bilet do kontroli" też się spotkałem a i nie jeden na gazie jedzie w pracy równo tak, że browar mniej czuć.

      Edytowany: 5 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Słoik 3 5 miesięcy temuocena: 84% 

      za bilet płacić trzeba - okej, ale niech WTP ogarnie tych meneli w busach i tramwajach, bo nie za to płace, by waliło na cały przedział, a druga sprawa to bramki w metrze, serio - po co one są? W sumie to trzecia sprawa - schody ruchome w metrze - co za badziew. Także okej kupujmy bilety, ale placmy za jakos usług, a te sa dośc słąbe w wawie.

      Edytowany: 5 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~olala 2 5 miesięcy temuocena: 88% 

      Zgadzam się, nie rozumiem dlaczego ludzie, którzy zapłacili za przejazd kupując bilet lub co miesiąc kartę miejską muszą męczyć się ze śmierdzącymi pijakami i bezdomnymi. Nie wiem czemu u nas nie ma tego systemu, który jest w wiekszości krajów (m.in. Anglia, Szwecja, Finlandia). Tam do autobusu wsiada się pierwszymi drzwiami od strony kierowcy i pokazuje kartę miejską lub bilet. Wiadomo, że menele nie jeżdżą z biletami więc kierowca by ich nie wpuścił. Kierowca powinien też mieć prawo nie wpuścić pijanych w sztos i szukających zaczepki byczków.

      Edytowany: 5 miesięcy temu

      oceń komentarz 15 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~qwe 1 5 miesięcy temuocena: 100% 

      Dlatego nie korzystam z komunikacji. Jak raz na rok muszę się przesiąść z roweru/samochodu na ZTM, to od razu przypomina mi to, dlaczego nie korzystam.

      Edytowany: 5 miesięcy temu

      oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.2536 sekundy
    REKLAMAA2-KUCHAREK6-(X2)--20-07----20-10-2019