REKLAMAA1 PSYCHOCARE  01.08.2021 - 31.10.2021
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (SK)

    Dwa dni, dwa wypadki, jedno miejsce. Mieszkańcy Baletowej mówią o czarnym punkcie na ich ulicy. Stłuczki i obcierki w tym miejscu to już norma, zdarzają się też poważniejsze kolizje, a samochody nawet fruwają nad płotami domów. Mieszkańcy mają już dość.

    Ulica Baletowa kilka razy w ostatnim czasie była całkowicie nieprzejezdna. Powód? Na skrzyżowaniu z ulicami Jeziorki i Kórnicką doszło do dwóch wypadków. Jeden z kierowców został zabrany do szpitala z uszkodzonym kręgosłupem.

    - Z ulicy Jeziorki te samochody po prostu wypadają na Baletową. Tamtędy dzieci chodzą do szkoły, jeżdżą na rowerach. To tylko kwestia czasu, aż coś się komuś stanie – mówi Marzena Zientara ze stowarzyszenia Zielony Ursynów.

    Zdaniem mieszkańców okolic felernego skrzyżowania miesiąc bez wypadku to rzadkość. Za ten stan rzeczy odpowiada nie tylko nadmierna prędkość, ale także słaba widoczność podczas wyjazdu z ulicy Jeziorki.

    - Mimo tego, że jest lustro, a kierowcy naprawdę uważają, to wypadków cały czas jest multum. Głównie są to drobne stłuczki. Samochód musi wystawić się odrobinę, by mieć lepszy widok i kierowcy, widząc nadjeżdżające pojazdy, starają się szybko uciec. Wtedy najczęściej dochodzi do kolizji – stwierdza mieszkaniec okolic skrzyżowania.

    "Przeleciał przez płot samochodem"

    Samochody po takich zderzeniach najczęściej lądują na ogrodzeniach pobliskich domów. Niektórzy mieszkańcy już się poddali i nawet nie naprawiają swoich płotów. Inni wykupują ubezpieczenia. Ze strachu przed bliskim spotkaniem z samochodem ludzie nie korzystają z części swoich ogrodów położonych najbliżej jezdni. Nawet takie prace jak koszenie trawy odbywają się w godzinach, gdy ruch na Baletowej jest mniejszy.

    - Ostatnio ktoś chodził po moim ogrodzie. Kiedy spytałem, jak wszedł na posesję, powiedział, że... przeleciał przez płot samochodem. Spojrzałem i rzeczywiście płot był cały, a z ziemi wystawało wbite w nią bmw. Właściciel pojazdu spytał się mnie jeszcze, czy jak przyjedzie pomoc drogowa, to czy będą mogli rozebrać płot, żeby go wyciągnąć. Zgodziłem się, bo co innego mogłem? – opowiada nam mieszkaniec Baletowej.

    Powtarzające się wypadki, zniszczone płoty i latające samochody to dla mieszkańców wystarczający dowód, że z pechowym skrzyżowaniem ul. Baletowej i ul. Jeziorki należy coś w końcu zrobić. Tym bardziej że ruch na ulicy Baletowej stale rośnie. To częsty objazd dla stale zakorkowanej Puławskiej i sposób na ominięcie zapchanego zjazdu z POW.

    - Chciałam wnioskować o wyniesienie tego skrzyżowania. Już wcześniej podejmowałam odpowiednie kroki w tej sprawie. Obawiam się tylko, że drogowcy zaraz powiedzą, że to niemożliwe, bo tamtędy jeżdżą autobusy – mówi Marzena Zientara ze stowarzyszenia Zielony Ursynów.

    Innym pomysłem mieszkańców Baletowej na poprawę bezpieczeństwa jest budowa ronda. Z chęcią przesunęliby również pobliski drewniany krzyż. Istnieje obawa, że może się on na kogoś przewrócić w przypadku zderzenia. Brakuje też chodnika po zachodniej stronie ulicy oraz ścieżki rowerowej. W razie wypadku na skrzyżowaniu Baletowej z Jeziorki pieszy nie ma nawet gdzie uciec.

    - Zarząd Dróg Miejskich obiecuje te chodniki od kilku lat. Najpierw mówili, że zrobią je, jak już będzie kanalizacja. Potem, że po wybudowaniu dróg technicznych. Nikt jednak nic z tym nie robi, a nam trudno się przebić do tych urzędników – stwierdza mieszkaniec Zielonego Ursynowa.

    ZDM: wystarczy przestrzegać przepisów

    W najbliższym czasie nic na Baletowej się jednak nie zmieni. W przypadku chodnika i ścieżki rowerowej rzeczywiście brakuje odpowiedniego odwodnienia. Bez niego zabetonowanie kolejnych kawałków terenu powiększyłoby tylko problem i tak wiecznie zalanej ulicy. Ponadto trzeba by było wykupić część prywatnych działek. Na to akurat mieszkańcy, jak sami przyznają, by się zgodzili.

    Ronda ani wyniesienia skrzyżowania też nie będzie. Zdaniem drogowców sytuacja na Baletowej wcale nie jest taka zła. Jak przekonuje rzecznik ZDM Mikołaj Pieńkos, lustro przy wyjeździe z ulicy Jeziorki powinno być wystarczające. Obowiązuje też tam ograniczenie do 30 km/h. Na Kórnickiej podobnie.

    - Dopóki wszyscy jadą zgodnie z przepisami, nie ma tu żadnego niebezpieczeństwa. Nie mamy żadnych planów przebudowy tego skrzyżowania – nie wyróżnia się ono żadnymi szczególnymi zagrożeniami, które uzasadniałyby nadanie priorytetu takiej przebudowie – uważa Pieńkos.

    Opinii, że skrzyżowanie to jest niebezpieczne, nie potwierdzają także statystyki prowadzone przez drogowców. W latach 2015-2020 odnotowano tam tylko jeden poważniejszy wypadek. Warto jednak zaznaczyć, że ZDM nie otrzymuje informacji o wszystkich kolizjach.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 40

    • 8
      BARDZO PRZYDATNY
    • 2
      ZASKOCZONY
    • 0
      PRZYDATNY
    • 1
      OBOJĘTNY
    • 6
      NIEPRZYDATNY
    • 7
      WKURZONY
    • 16
      BRAK SŁÓW

    16Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).
    Uwaga! Komentarze ukazują się dopiero po moderacji przez redakcję.

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~zzt 16 4 miesiące temu

      dobrze ze nie sosili krzyza bo by mieli do czynienia z Kościołem i mijscowym proboszczem a lepiej z nim nie zadzierać

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Driver 15 4 miesiące temuocena: 100% 

      To jest kluczowy fragment artykułu: "Kiedy spytałem, jak wszedł na posesję, powiedział, że... przeleciał przez płot samochodem. Spojrzałem i rzeczywiście płot był cały, a z ziemi wystawało wbite w nią BMW". Wystarczy przestrzegać przepisów. Samochody nie latają przy 30 a nawet przy 50 km/h.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~tnbm 14 4 miesiące temuocena: 100% 

      Na Baletowej jest ograniczenie do 50km/h - przy tej prędkości raczej nie przelatuje się nad ogrodzeniem... Chyba że było bardziej z 80, co też tam widuję. Postulowałem już jakiś czas temu ograniczenie ruchu tranzytowego na ul. Jeziorki ze względu na jej konstrukcję (wąska, brak chodników, za to pełno kierowców jeżdżących nawet powyżej 50 na 30) - ale nie ma na to pomysłu, nie ma chęci, również wśród mieszkańców. A dla jadących gdzieś spod Piaseczna to wciąż jest jeden z ulubionych objazdów Puławskiej...

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~autochton 13 4 miesiące temuocena: 83% 

      Ale ta Baletowa to ulica specjalnej troski. Żal, brakuje chodnika (po zachodniej ? stronie) i ścieżki rowerowej... Ale chodnik po stronie północnej od Puławskiej do granicy Warszawy to macie... Tak przy okazji to ile on kosztował dzielnicę/miasto, bo jeśli chodzi o chodnik (wraz z modernizacją) na Karczunkowskiej to miasto bredzi o kosztach od ok. 7,5 mln (ok. 2001/2002 r.) do obecnie 70 mln. Tak, tak 70 mln, nawet HU o tym pisało i nikt się nie zainteresował skąd takie kosmiczne kwoty się biorą. Ani Izba Obrachunkowa, ani Najwyższa Izba Kontroli ani nikt inny... Skąd się biorą takie koszty wypisane na papierze. A co to Karczunkowska gorsza? Tutaj nie ma ruchu przelotowego? Tutaj nie jeżdżą autobusy, TIRy, ciężarówki...? Tutaj natomiast zamiast chodnika jest gnój, syf i ściernisko, szczególnie gdy popada i trzeba brodzić w błocie... Ale... Baletowa to ulica specjalnej troski....

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Niebo 12 4 miesiące temuocena: 50% 

      A jaki to problem w połowie zamknąć ulicę Jeziorki? Jak nie będzie przelotowa, zrobi się tylko i wyłącznie ruch lokalny. Tak tak, wy z Piaseczna i innych wiosek zaraz napyskujecie.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~tnbm 11 4 miesiące temuocena: 100% 

      Parę lat temu usłyszałem w Urzędzie Dzielnicy, że przecież to droga publiczna, więc każdy musi mieć dostęp. Świetnie, zwłaszcza te setki pojazdów z Piaseczna, Bobrowca albo innej Lesznowoli MUSZĄ mieć dostęp.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 10 4 miesiące temu

      tnbm, a co mają powiedzieć np. mieszkańcy Mokotowa gdy Ty wjeżdżasz na ich ulice? Ty też MUSISZ mieć do nich dostęp. Przestań się zachowywać jak Kali.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~tnbm 9 4 miesiące temu

      Boom - ale Ty rozumiesz różnicę między wąską osiedlową uliczką a np. Al. Niepodległości? Pamiętasz jak parę lat temu mieszkańcy Etiudy Rewolucyjnej protestowali, bo ich ulica zaczęła być wykorzystywana jako dojazd do Mordoru? Upowszechnienie się nawigacji omijających korki prowadzi do patologicznego rozlewania się ruchu samochodowego właśnie na osiedlowe uliczki, niezgodnie z ich przeznaczeniem.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~proste jak budowa cepa 8 4 miesiące temuocena: 80% 

      Proponuję na ul. Kórnickiej i ul. Jeziorki zainstalować progi zwalniające w następujących odległościach przed ul. Baletową: 200 m, 100 m, 50 m, 10 m.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~3er 7 4 miesiące temu

      Lepiej te progi zrobic na Baletowej... To spieszacy sie wariaci zwolnia. W Stanach jest prosta konstrukcja - STOP z kazdej strony i obowiazuje do zatrzymania sie kazdego. Wprowadzic w Polsce i sie ogarna... No chyba, ze idioci dla ktorych STOP nie sciana, a ciagla to nie kraweznik.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kajtek 6 4 miesiące temuocena: 85% 

      Ale sensacja! Ograniczenie do 30, lustro i nadal problem? Może trzeba przestrzegać przepisów?

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wuj Dobra Rada 5 4 miesiące temuocena: 77% 

      "wpadają na Baletową" - jak się im tak śpieszy to niech sobie kupią mieszkanie bliżej metra, to nie będą musieli tak pędzić samochodami

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Mamy XXI w 4 4 miesiące temuocena: 60% 

      Musi być prestiż jadąc suwem w korq

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 3 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Boom 3 4 miesiące temuocena: 40% 

      Nie kupią, bo ludzie protestują gdy mają powstać budynki właśnie przy stacjach metra. Poza tym trudno jest dojechać metrem do Wilanowa, Włoch czy też Piaseczna.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      oceń komentarz 2 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Pasztet 2 4 miesiące temuocena: 53% 

      Jak latają samochody to trzeba udać się do szpitala na ul. Sobieskiego! tam wam pomogą towarzyszu!

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Warszawiak82 1 4 miesiące temuocena: 100% 

      Trzeba by ustawą sejmową powołać do życia Prawdziwą Policje Drogową, bo na Baletowej, od co najmniej 30 lat nie było ani jednego przypadku kontroli prędkości.

      Edytowany: 4 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.2937 sekundy
    REKLAMAA2 YASUMI  01.10.2021 - 31.12.2021