REKLAMAA1-KUCHAREK6-(X2)--20-07----20-10-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ7 sierpnia 2019, 13:00 komentarzy 15

    (pixabay.com)

    Żółte linie na skrzyżowaniu mają ostrzegać kierowców: - Nie wjeżdżaj, jeśli nie ma miejsca, bo nie zdążysz zjechać i zablokujesz innych. Takie rozwiązanie będzie testowane w Szczecinie. Ursynowski radny, chce wprowadzić je na kilku dzielnicowych skrzyżowaniach. Do tzw. yellow boxów droga jednak kręta. 

    Trąbienie, pokrzykiwania i pukanie się w głowę - tak reaguje wielu kierowców na zablokowanym skrzyżowaniu. Bo choć mają zielone, to przejazd tarasują im inni, którzy łamiąc obowiązujące prawo wjechali na skrzyżowanie, nie mając pewności, że je opuszczą na swojej zmianie świateł. Oprócz nerwów powoduje to również korki.

    Dobrym rozwiązaniem, które zostało przetestowane m.in. w Wielkiej Brytanii i Hiszpanii są tzw. yellow boxy czyli żółte linie namalowane na skrzyżowaniu, które przypominają, że wjechać możemy na nie tylko z pewnością, że uda się je opuścić po zmianie świateł. Jak to działa w praktyce jako pierwsi w Polsce przekonają się mieszkańcy Szczecina, gdzie w ramach pilotażowego programu ministerstwa infrastruktury powstaną cztery yellow boxy.

    - Pozwala to bardzo szybko ocenić, czy można wjechać na skrzyżowanie. Jeśli widzimy, że samochód przed nami tylnymi kołami stoi na zółtej lini, to trzeba poczekać, bo istnieje ryzyko, że nie zdążymy zjechać przed zmianą świateł. Skoro takie rozwiązanie może być w Szczecinie, to w Warszawie gdzie ruch jest większy tym bardziej się przyda - przekonuje Antoni Pomianowski z Inicjatywy Mieszkańców Ursynowa.

    Radny prosi o przeanalizowanie lokalizacji, w których takie rozwiązanie byłoby najbardziej zasadne, a jednocześnie podpowiada, że żółte linie powinny powjawić się m.in. na skrzyżowaniu Puławskiej i Poleczki, Rosoła i Belgradzkiej oraz Nowoursynowskiej i Doliny Służewieckiej.

    Na razie nie dostał odpowiedzi. Zapytaliśmy więc Zarząd Dróg Miejskich czy Warszawa może pójść śladem Szczecina?

    - W tej sprawie jesteśmy uzależnieni od decyzji miejskiego Biura Polityki Mobilności i Transportu. Jeśli zdecyduje się na takie rozwiązania w Warszawie, to my oczywiście podejmiemy się tego zadania i pomalujemy skrzyżowania - mówi Mikołaj Pieńkos z ZDM.

    Brak przepisów

    To jednk może potrwać, bo biuro mobilności tłumaczy, że pomimo poparcia wszystkich inicjatyw, które poprawią w mieście bezpieczeństwo i płynność ruchu, musi działać zgodnie z prawem.

    - W przepisach o znakach i sygnałach drogowych nie ma takiego rozwiązania, więc nie możemy tego opiniować. Jeśli zmieni się prawo, to zapewne będziemy oznaczać na żołto skrzyżowania w Warszawie, które tego wymagają - mówi Tomasz Demiańczuk z urzędu miasta.

    Kierowcy mają nadzieję, że yellow boxy sprawdzą się w Szczecinie i ministerstwo infrastruktury wprowadzi je na skrzyżowaniach innych miast.

    - Szkoda, że nie zaczęli testować od Warszawy. Wierzę jednak, że prędzej czy później u nas zacznie się malowanie. To bardzo prosty i sądzę, że tani sposób na przywrócenie porządku, pod warunkiem, że kierowcy będą stosować się do nowych zasad - mówi pani Justyna.

    Według obowiązujących przepisów za zablokowanie skrzyżowania grozi kierowcy 300 zł mandatu oraz 2 punkty karne.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 65

    • 28
      BARDZO PRZYDATNY
    • 1
      ZASKOCZONY
    • 9
      PRZYDATNY
    • 6
      OBOJĘTNY
    • 2
      NIEPRZYDATNY
    • 1
      WKURZONY
    • 18
      BRAK SŁÓW

    15Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Koncert życzeń 15 2 miesiące temuocena: 80% 

      Liczniki czasu do zmiany świateł byłyby lepszym rozwiązaniem. Co bardziej rozgarnięci ocenią czy w danym czasie zjadą ze skrzyżowania za skręcającym pojazdem przed czerwonym światłem.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~litości 14 2 miesiące temuocena: 86% 

      "Jeśli widzimy, że samochód przed nami tylnymi kołami stoi na zółtej lini, to trzeba poczekać," Czyli zapala się zielone, samochód przede mną rusza ................... a ja mam czekać, aż jego tylne koła opuszczą skrzyżowanie, nim będę mógł ruszyć i na nie wjechać??? To ile samochodów przejedzie na jednym cyklu świateł? 2? I to ma rozładować korki????

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jo 13 2 miesiące temuocena: 43% 

      W USA do walki z za późno opuszczającymi skrzyżowanie używa się dodatkowo fotoradarów, które robią zdjęcia gdy za późno wjeżdżasz lub zjeżdżasz ze skrzyżowania. Najlepszy bat na każdego cwaniaka. No i musi być nieuchronność kary bo u nas to różnie bywa...

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Pl 12 2 miesiące temuocena: 25% 

      Dokładnie to działa tylko ze zdjęciem

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 1 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~PiotrUK 11 2 miesiące temuocena: 50% 

      Jedno z najglupszych rozwiązań jakie widzę w Londynie. Ktoś z nie twojej winy przed tobą się zatrzyma i musisz płacić 65 funtów. Nie ma usprawiedliwienia, ktoś może nawet złośliwie cię zablokować. Samorządy zacierają ręce bo to dla n8ch pieniądze. Coś jak policjant z suszarka w krzakach tyle że w przypadku yellow boxa nie nad wszystkim masz kontrolę. Ktoś wepchnie się przed ciebie a płacić ty.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~jot 10 2 miesiące temuocena: 14% 

      Jak ktoś się wepchnie przed ciebie w takiej sytuacji, to możesz być na 99% pewny, że to Polak. A samo rozwiązanie jest bardzo dobre pod warunkiem, że ludzie się stosują, oczywiście. W UK działa.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 1 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Pomysły zamiast dróg 9 2 miesiące temuocena: 75% 

      A co ze skrzyzowaniami na które jak się nie wjedzie na siłę to się nie wjedzie nigdy? Najpierw polityka napędzania do miast większej ilości ludzi niż te miasta są w stanie pomieścić a potem zwalanie winy na kierowców i leczenie dziury budżetowej mandatami.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~kolec 8 2 miesiące temuocena: 78% 

      Proponuję tam wymalować wielką dupę, skutek taki sam

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~WuWuA 7 2 miesiące temuocena: 40% 

      Dla nieprzewidujących idiotów, których na naszych drogach jest jeszcze więcej, niż przy wyborczych urnach, niestety takie "udogodnienia" są konieczne. Dobry pomysł.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Gosc 6 2 miesiące temuocena: 62% 

      Te ŻÓŁTE kratki mają się jak piernik do wiatraka. Przepustowość jest odwrotnie proporcjonalna do liczby ursynowskich aut - także żółta ale kartka dla pomysłodawcy

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 8 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Jozek 5 2 miesiące temuocena: 90% 

      Oprócz tzw. yellow box niezbędne jest egzekwowanie prawa i nieuchronność kary za jego załamanie. Same linie nic nie dadzą, jeśli nie będzie 100% kary za pozostanie na skrzyżowaniu czy zmianę pasa ruchu w obrębie skrzyżowania. Co z tego, że jeden kierowca czeka jeśli drugi wjeżdża przed niego z sąsiedniego pasa. Yeloow box są niepotrzebne, tylko monitoring i mandaty

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~alisterkabat 4 2 miesiące temuocena: 75% 

      do Szwejka - i tak i nie. To kwestia skali i makrorozwiązań. A Kabaty są/były kameralne, mimo miejskiej zabudowy. I dlatego Kaszanka ma rację :)

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kaszanka 3 2 miesiące temuocena: 88% 

      Najpierw pozwężali ulice, potem wpuścili autostradę z południowo-wschodniej Polski w środek osiedli mieszkaniowych (Relaksowa) a teraz lekiem na to całe zło mają być żółte kratki na skrzyżowaniach??? Tego co zostało zniszczone na Ursynowie nie da się już naprawić!!!

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 14 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wojak_Szwejk 2 2 miesiące temuocena: 67% 

      Weź nie kaszań, tylko wyjedź z Ursynowa, zobacz wielki świat, zobaczysz jak wyglądają autostrady, że biegną czasami przez środek pięknych miast. A dopóki się kierowcy nie nauczą kultury, to i żółte kratki nie pomogą...

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 8 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Relax 1 2 miesiące temuocena: 100% 

      No to się przez nich onych zrelaksujesz

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.2832 sekundy
    REKLAMAA-2-URZAD-LOKAL---17-24-10