REKLAMAA1 DaGrasso 26.08.2022 - 25.11.2022
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ16 września 2022, 15:43 komentarzy 1

    (SK/zdjęcie ilustracyjne)

    Małe kotki lubią kryć się w ciepłych i bezpiecznych miejscach. Przekonał się o tym pewien ursynowianin, który wracał do domu z działki nad Zegrzem. Po zaparkowaniu auta w garażu podziemnym spod maski zaczął się wydobywać cichy pisk... Interweniował Ekopatrol.

    Mieszkaniec Ursynowa wracał z działki koło Nieporętu. Gdy dojechał już do domu i zaparkował samochód na swoim miejscu postojowym, spod maski zaczęły dobiegać ciche popiskiwania. Po otwarciu maski okazało się, że z półki pod silnikiem zerkają dwie pary ślicznych kocich ocząt!

    Struchlałe kotki nie chciały opuścić kryjówki

    Jak do tego doszło? Ursynowianin jest przekonany, że zwierzątka musiały się wślizgnąć w ciepły zakątek pod maską jeszcze nad Zegrzem. Przejechały tak wiele kilometrów i objawiły światu dopiero po odstawieniu auta.

    Najgorsze, że struchlałe kocięta nie chciały opuścić kryjówki. Kierowca wezwał na pomoc Ekopatrol Straży Miejskiej m.st. Warszawy.

    - Fachowe metody przybyłych na miejsce strażników miejskich poskutkowały tylko na jednego kociaka. Drugi jednak nie dał wywabić się spod silnika - mówi Jerzy Jabraszko z biura prasowego Straży.

    Nie było innego wyjścia - właściciel samochodu zdecydował, że wróci na działkę nad Zegrze, by oddać młode matce, która gdzieś w tym rejonie przebywała. Funkcjonariusze umieścili wydobytego kotka w pudełku transportowym i pomogli zabezpieczyć kryjówkę drugiego.

    - Na działce w Nieporęcie matka kotków rzeczywiście czekała na dzieci. Wrażliwy działkowicz wypuścił przy niej kociaka z pudełka. Powitalne miauczenie i zapach matki wywabiły spod silnika drugiego malucha. Tym razem wszystko skończyło się szczęśliwie - opowiada rzecznik strażników miejskich.

    Apel do kierowców: Bądźcie głośni

    Po tym zdarzeniu Ekopatrol ma apel do wszystkich kierowców. Wraz z nadchodzącymi chłodami podobne sytuacje mogą się powtarzać. Pod rozgrzanymi maskami pojazdów lubią szukać ciepła nie tylko koty, ale też inne nieduże dzikie zwierzęta.

    - Dlatego kierowcy wsiadający do samochodów w okresie jesienno-zimowym powinni spojrzeć uważniej na swoje pojazdy i zachowywać się głośniej (np. trzasnąć drzwiami, włączyć radio), by sprowokować ewentualnych dzikich lokatorów do opuszczenia kryjówek w samochodzie - apeluje straż miejska.

    Jazda z ukrytymi pod maską lub w zakamarkach podwozia pasażerami na gapę może się bowiem skończyć dla nich tragicznie.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 30

    • 19
      BARDZO PRZYDATNY
    • 5
      ZASKOCZONY
    • 5
      PRZYDATNY
    • 1
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 0
      WKURZONY
    • 0
      BRAK SŁÓW

    1Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).
    Uwaga! Komentarze ukazują się dopiero po moderacji przez redakcję.

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~ats 1 17 dni temuocena: 50% 

      Koty jak koty i to raczej wyjątek. Większość futrzaków to jakieś szczury albo kuny, lubujące się dodatkowo w kablach- choć raz znalazłem pod maską bochenek chleba wielkości sporej pięści. Najlepiej napchać jakieś szmatki lub chustki nasączone tymi zapachami odstraszającymi lub jak ktoś woli i się nie obawia rozładowania akumulatora, to jakiś dobry ultradźwiękowy, ale to musi być sprawdzone.

      Edytowany: 10 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 1 wpisy tej osoby
    Artykuł załadowany: 0.4451 sekundy
    REKLAMAA2 DaGrasso 26.08.2022 - 25.11.2022