REKLAMAA1_AUCHAN-28-06---31-12-2018
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ5 lipca 2018, 08:49 komentarzy 3

    Redakcja Haloursynow.pl

    napisz maila ‹
    moje artykuły ‹

    (policja)

    REKLAMA

    Policjanci rozwiązali sprawę zabójstwa na Ursynowie z 1996 roku. 45-letni obywatel Ukrainy wpadł, bo popełnił inne przestępstwa i zostawił odciski palców. Został zatrzymany w poniedziałek w Łodzi, a w środę sąd aresztował go na trzy miesiące.

    6 lipca 1996 roku w mieszkaniu przy ul. Kulczyńskiego znaleziono zwłoki 50-letniego mężczyzny. Miała sześć ran kłutych. Jego samochód ktoś porzucił na ul. Rosoła. Sprawca najprawdopodobniej ukradł go, by uciec z miejsca zbrodni, a dalej pojechał taksówką.

    W mieszkaniu znaleziono odciski palców, m.in. na szklankach i kieliszkach. Z niedopałków papierosów laboranci wyodrębnili ślady DNA dwóch osób, w tym ofiary.

    - Kryminalni z mokotowskiej komendy pracowali nad tą sprawą operacyjnie. Do wykrycia sprawcy przyczynił się rozwój technologiczny – powiedział asp. sztab. Robert Koniuszy z Komendy Rejonowej Policji Warszawa-Mokotów. Jak wyjaśnił, policjanci wprowadzili odciski z miejsca zbrodni do systemu AFIS, który pozwala na błyskawiczne porównanie ich z innymi z bazy danych.

    Okazało się, że osoba, która w 1996 roku paliła z przyszłą ofiarą papierosy, rok później została skazana na 7,5 roku więzienia za rozboje na przygodnie poznanych mężczyznach. Był to Ukrainiec Rostysław S. 24-letni wówczas sprawca został zwolniony z więzienia po 4 latach i deportowany na Ukrainę.

    - Byliśmy niemal pewni, że to ten mężczyzna stoi za niewykrytym zabójstwem. Ale przebywał na Ukrainie. Niedawno otrzymaliśmy informację, że pod zmienionym nazwiskiem mógł przekroczyć granicę i przebywa w Łodzi. Prokurator wydał nakaz zatrzymania – powiedział Koniuszy.

    Policjanci obserwowali budynek, w którym miał przebywać Rostysław S. Gdy wyszedł na ulicę, poszli jego śladem. Wylegitymowali go na przystanku tramwajowym przy ul. Pabianickiej.

    45-latek powiedział, że w latach 90. rzeczywiście przebywał w stolicy, gdzie handlował na Stadionie Dziesięciolecia. Trzymał się z grupą homoseksualistów, uwodził przygodnie poznanych mężczyzn, by mieć gdzie nocować. Zapewniał, że nikogo nie zabił i nie ma żadnego związku z tamtą sprawą.

    W środę sąd na wniosek prokuratury tymczasowo aresztował go na trzy miesiące. Za zabójstwo grozi mu nawet dożywocie.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 21

    • 10
      BARDZO PRZYDATNY
    • 3
      ZASKOCZONY
    • 1
      PRZYDATNY
    • 2
      OBOJĘTNY
    • 2
      NIEPRZYDATNY
    • 3
      WKURZONY
    • 0
      BRAK SŁÓW

    3Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~mkl 3 13 dni temuocena: 50% 

      Dalej wpuszczajcie ten syf do naszego kraju

      Edytowany: 13 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Kronik 2 12 dni temuocena: 100% 

      syf? - o Polakach w Anglii dokładnie też tak mówiono....

      Edytowany: 12 dni temu

      oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ursynowianin 1 13 dni temuocena: 83% 

      Czyli nas też tacy imigranci ubogacają. Dodam, że nie mam nic do porządnych ludzi z Ukrainy, którzy ciężko i uczciwie pracują tam, gdzie brakuje polskich pracowników...

      Edytowany: 13 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 5 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.1388 sekundy
    REKLAMA