REKLAMAA1 PSYCHOCARE  01.08.2021 - 31.10.2021
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (KW)

    Śmieci na trawniku przy ul. Migdałowej oburzają mieszkańców okolicy. Spółdzielnia Mieszkaniowa "Przy Metrze" twierdzi, że dba o ten teren, a problem jest rozdmuchany. Dlatego przed trawnikiem staną tabliczki z napisem "teren prywatny".

    Na ul. Migdałowej na odcinku wzdłuż boiska pobliskiej szkoły ciągnie się niewielki kawałek zielonego terenu z kilkoma nasadzeniami. Wydeptane ścieżki i obecność koszy na śmieci sugerują, że trawnik służy również do spacerów. W taki sposób do niedawna z tego skwerku korzystał jeden z mieszkańców pobliskiego osiedla domków jednorodzinnych.

    - Razem z moim psem często spaceruję po okolicy. Ulubionym miejscem spacerów mojego psa do niedawna był skwer zieleni przy ulicy Migdałowej na wysokości budynku Natpoll przy ogrodzeniu boiska SP 330 – był – gdyż ostatnio mój pies wbił sobie w łapę kawałek szkła z rozbitej butelki po alkoholu. Po namyśle stwierdziłem, iż nie mogę zostawić tak tej sprawy - pisze do nas pan Paweł.

    Zdaniem mieszkańca ul. Migdałowej teren ten przypomina momentami wysypisko - porozrzucane śmieci, niedopałki papierosów czy butelki po napojach wyskokowych mają być normą. Zamontowane tam śmietniki mają być wiecznie zapełnione, co tylko ułatwia ptakom roznoszenie odpadów po reszcie trawnika. Rozwiązaniem natomiast miałoby być częstsze opróżnianie koszów i dostawienie kolejnych.

    Popularny punkt alkoholowych posiedzeń

    Jak informuje SM "Przy Metrze" - właściciel tego terenu - podobne uwagi jej zarządowi przekazać miał również mieszkaniec pobliskiej SM "Wolica". Spółdzielnia przekonuje, że teren ten jest codziennie sprzątany. Pozostawione śmieci mogą być zagrożeniem dla pracowników SM "Przy Metrze" - np. odłamki butelek wchodząc pod kosiarkę mogą wystrzelić - więc samej spółdzielni zależy na utrzymaniu tam porządku. Mimo tego porozrzucane śmieci rzeczywiście się zdarzają. Ale na pewno nie w ilościach hurtowych.

    - Z obserwacji naszego personelu wynika, że drobne „śmietki” pojawiają się łikendowo, kiedy to konsumenci zanurzeni w chłodzie cienia szkolnego boiska konsumują więcej dyskontowych produktów z Biedronki w Natpolu. Jest nawet wydeptana ścieżka do dziury w płocie dokładnie na linii marszu od sklepu. Jakiś czas temu ustawiliśmy na skrzyżowaniu tej ścieżki z traktem właścicieli psów śmietniczkę, ale to nie zawsze wystarcza, by cham z niej skorzystał - mówi prezes SM "Przy Metrze" Marek Pykało.

    Jak przekazują pracownicy spółdzielni, za śmiecenie odpowiada młodzież, która z trawnika zrobiła sobie miejsce do mało kulturalnych posiedzeń. Interwencje służb na niewiele się zdają - sprawcy oddalają się zanim ktokolwiek przyjedzie.

    Sąsiedzka wojna

    Mimo kłopotów z uciążliwymi imprezowiczami mieszkańcy SM "Przy Metrze" nie zgłaszali zarządowi spółdzielni problemów z zachowaniem czystości na trawniku przy Migdałowej. Fakt, że zrobiła to osoba spoza spółdzielni, doprowadził do swego rodzaju sąsiedzkiego konfliktu.

    - Zdziwienie nasze budzi aktywność jednego z sąsiadów (z SM "Wolica" - dop. red.), który ma do dyspozycji ogrodzony teren swojego osiedla, ba – ogrodzoną swoją posesję z ogródkiem, a mimo to z upodobaniem zadeptuje sąsiedzką zieleń – tak samo prywatną jak jego - dodaje prezes SM "Przy Metrze".

    Spacery po trawniku przy Migdałowej dla osób spoza spółdzielni najpewniej niedługo się już skończą. SM "Przy Metrze" ma zamiar uciąć wszelkie próby wywierania na nią nacisku w sprawie tego terenu przez osoby trzecie.

    - Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom grupy naszych mieszkańców oburzonych roszczeniową postawą sąsiada z SM Wolica, zamówiliśmy tablice „Teren prywatny – nieupoważnionym wstęp wzbroniony” - mówi Marek Pykało.

    Tabliczek jeszcze nie ma. Jednak kiedy się pojawią, ma być wiadomo, że z trawnika korzystać mogą tylko członkowie SM "Przy Metrze". Pozostali - jak zauważa prezes Pykało - powinny zwrócić się o odpowiednie zezwolenie.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 39

    • 9
      BARDZO PRZYDATNY
    • 9
      ZASKOCZONY
    • 2
      PRZYDATNY
    • 2
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 6
      WKURZONY
    • 11
      BRAK SŁÓW

    7Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).
    Uwaga! Komentarze ukazują się dopiero po moderacji przez redakcję.

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~użytkownik boiska 7 miesiąc temuocena: 100% 

      Sąsiedzi z Migdałowej czepiają się, że teren prywatny a sami przejście miedzy boiskiem a domkami jednorodzinnymi zakratowali i zamknęli na kłódkę żeby im ludzie nie chodzili. Zamknęli i nie obchodzi ich, że ich zieleń "wrasta" w teren boiska i niszczy bieżnie na szkolnym boisku ważne, że ludzie nie chodzą! Swoją drogą to ciekawe czy ten pas to faktycznie ich prywatny teren czy sobie samowolkę zrobili.....

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Dick 6 miesiąc temuocena: 67% 

      Wszędzie płoty, tereny prywatne, nawet szlaki turystyczne zaorane, wielkopaństwo się mości.

      Edytowany: miesiąc temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Karolu 5 2 miesiące temuocena: 50% 

      Ale głupi ten prezes. Przecież to szkoda kasy na takie tabliczki

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~xxx 4 2 miesiące temuocena: 71% 

      "Rozwiązaniem natomiast miałoby być częstsze opróżnianie koszów i dostawienie kolejnych." Nie głupku, rozwiązaniem jest mniejsza konsumpcja i zabeiranie swojego syfu do domu. Dostawienie nowych koszty tylko spotęguje smiecenie.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 10 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~MrFrosty 3 2 miesiące temuocena: 53% 

      rany ile jeszcze razy będziecie o rozdmuchiwać aferę tego pieniacza z "pobliskiego osiedla domków jednorodzinnych"?? Problemem tu jest to, że dzielnia/miasto nie chce odkupić Migdałowej i pasa wzdłuż. To nie w gestii spółdzielni jest żeby dbać o te przelotówke... :P

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 8 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Marianoitaliano 2 2 miesiące temuocena: 70% 

      Co ja pacze... czy dobrze rozumiem, że konkluzja prezesa jest taka: to jest nasz śmietnik i nasi uciążliwi imprezowicze, a wam z segmentów nic do tego. Stawiamy tabliczkę, że to nasze i niech komuś szybko noga uschnie, jak odważy się wkroczyć bez pozwolenia na nasz rajski trawnik....

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Arn 1 miesiąc temuocena: 100% 

      Ciesz się, że tabliczki są tańsze niż ogrodzenie. Bo w przeciwnym przypadku można by na drzewa popatrzeć "zza płota".

      Edytowany: miesiąc temu

      oceń komentarz 4 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.3169 sekundy
    REKLAMAA2 DaGRASSO 25.08.2021 - 24.11.2021