REKLAMAA1 AUCHAN 01.07.2021 - 31.12.2021
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (nadesłane)

    Spółdzielnia zamknęła śmietnik, bo ludzie przynosili do niego za dużo śmieci. Do połowy listopada "Wyżyny" będą sprawdzać, czy mieszkańcy osiedla przy ul. Meander poradzą sobie bez jednej z altan śmietnikowych, czy też nie. - To pomysł rodem z Barei - komentują mieszkańcy.

    Altana śmietnikowa między budynkami Meander 17 a Meander 22 została wyłączona na okres próbny. Zdaniem spółdzielni jest za mała i nie mieści śmieci, jakie przynoszą mieszkańcy. Dział obsługi osiedla wyłączył ją na miesiąc. Teraz władze spółdzielni będą się zastanawiać co dalej z nią zrobić, a lokatorzy muszą chodzić do odległych śmietników.

    - Bareizmy na Natolinie, czyli spółdzielnia zamyka altankę śmietnikową, żeby sprawdzić, czy nie jest jednak potrzebna. A to wszystko w momencie, w którym z każdego okolicznego śmietnika wysypują się sterty odpadów a koszty za wywóz śmieci tylko rosną - komentuje pan Michał, mieszkaniec osiedla.

    Mieszkańcy muszą nadkładać drogi i nosić - nawet gabarytowe - śmieci do altanek, które znajdują się kilkaset metrów dalej - przy ul. Meander 22 od strony al. KEN, oraz przy ul. Meander 15,16 i 19.

    "Śmieciarce trudno było tam dojechać"

    Pracownicy spółdzielni tłumaczą, że ich celem nie jest zablokowanie mieszkańcom możliwości wyrzucania śmieci, a czasowe ograniczenie miejsca, aby go później przybyło.

    - Śmietnik w tym miejscu jest bardzo potrzebny i nie ma co do tego wątpliwości. Przyglądamy się sytuacji i szukamy możliwości jak zwiększyć przestrzeń na odpady. Mieszkańcy mogą, póki co, korzystać z dużego śmietnika ustawionego od strony al. KEN - mówi Andrzej Grad z SMB "Wyżyny".

    Wyłączenie śmietnika ma nie tylko związek z uporządkowaniem altany, ale i terenu wokół niej. Altana, z której korzystali mieszkańcy wieżowca przy Meander 17, stoi według spółdzielców w miejscu, gdzie jest utrudniony dojazd. Śmieciarki musiały przejeżdżać chodnikami i osiedlowymi drogami. W ubiegłym miesiącu doszło tam do niefortunnego zdarzenia.

    - Droga dojazdowa do tej altany niedawno została zarwana, jednak już została wyremontowana. Nie chcemy dopuścić do tego, aby sytuacja się powtórzyła - dodaje pracownik spółdzielni.

    SMB "Wyżyny" widzi w związku z tym tylko dwie możliwości: powiększyć jeden z istniejących już śmietników na osiedlu (z których w tej chwili mogą korzystać mieszkańcy Meander 17) lub wybudować nową altanę w okolicy. Mieszkańcy mają możliwość zdecydowania, która opcja bardziej przypada im do gustu. Uwagi mogą zgłaszać do sekretariatu SMB "Wyżyny" do 14 listopada.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 41

    • 2
      BARDZO PRZYDATNY
    • 6
      ZASKOCZONY
    • 5
      PRZYDATNY
    • 2
      OBOJĘTNY
    • 1
      NIEPRZYDATNY
    • 7
      WKURZONY
    • 18
      BRAK SŁÓW

    8Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).
    Uwaga! Komentarze ukazują się dopiero po moderacji przez redakcję.

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~To nie bareizm, ale racjonalna decyzja 8 11 dni temuocena: 67% 

      Rzeczony śmietnik, permanentnie przepełniony mega ilością śmieci mieszkańców z domów Meander 15, 17, 19, 21, 22 i innych (leży na szlaku prowadzącym do stacji Natolin), hurtowni fryzjerskiej, sklepu spożywczego Nowalijka, sklepu rowerowego stanowi źródło zagrożenia epidemiologicznego i wszelkich plag egipskich, takich jak miejsce libacji pijackich i rola bezpłatnego szaletu. Mieszkańcy wymienionych budynków mogą korzystać z 2 śmietników na Braci Wagów i śmietnika przy KEN. Lokalizacja wielce uciążliwej altany śmietnikowej przed 11 laty była wielką pomyłką, jeśli nie skandalem. Opcja rozbudowy śmietnika oznaczałaby dla mieszkańców Meander 22 i 17 armagedon śmieciowy, czyli spotęgowany brud i smród tuż pod oknami.

      Edytowany: 11 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~MHK 7 13 dni temuocena: 75% 

      Kilkaset metrów dalej? Co to za bzdury. Absurdem było umiejscowienie altany w środku osiedla, tuż pod blokami. Jeśli nawet do śmietnika jest teraz nieco dalej, to trochę ruchu nikomu jeszcze nie zaszkodziło. Gabarytów na co dzień się nie wynosi. Mając zaś tuż przy oknach taki syf i smród jaki tam był, to jest to problem. Żaden ze śmietników, do których teraz mieszkańcy są kierowani nie jest przepełniony, pomimo wyłączenia z użytku tego na Meander. Codziennie tamtędy chodzę i widzę jaka jest sytuacja. Pan Michał bardzo mija się ze stanem faktycznym... Już dawno temu ta altana powinna stamtąd zniknąć.

      Edytowany: 13 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 6 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Tami 6 16 dni temuocena: 75% 

      Prawda jest taka że smród i bałagan w okolicy altany nie przeszkadzał nikomu z poza budynku Meander 17 bo nie musieli tego znosić szczególnie much w okresie letnim Wiatr rozwiewał śmieci po okolicy , ludzie dokarmiali chmarę gołębi chlebem ze śmietnika .Bezdomni mieli świetne miejsce do picia alkoholu i załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych . Tylko kwestią czasu było pojawienie się robactwa . Niezrozumiałe jest to że ludziom nie przeszkadza co jest za drzwiami własnego mieszkania i czego nie widzą z okna a przecież to taka piękna okolica . Decyzja likwidacji altany słuszna .

      Edytowany: 16 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Dobromirek 5 17 dni temuocena: 53% 

      Uważam, że kierunek myślenia jest słuszny. Konsekwentnie należy zamykać po kolei wszystkie. przepełnione altanki śmietnikowe. Jednocześnie zatrudniając na specjalny etat strażników miejskich, by wypisywali mandaty za za każdy rzucony śmieć na terenie spółdzielni. W ten sposób ludzie nauczą się, że ze śmieciami należy jeździć do innych dzielnic... lub innych spółdzielni przynajmniej. I koszt śmieci wywozu z lokalnej spółdzielni się zmniejszy...

      Edytowany: 17 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 7 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~To racjonalna decyzja 4 11 dni temuocena: 80% 

      Niech Dobromirek zamieszka na Meander w 17-ce lub 22-ce (pierzeja zachodnia), to diametralnie zmieni zdanie. Śmietniki na Braci Wagów i na KEN (w sumie cztery) nie są konfliktogenne i ich odległość od obydwu budynków (ok. 80 m. ) nie jest zbyt daleka.

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 4 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Korbol 3 18 dni temuocena: 54% 

      Odpowiedzią może być centralna narodowa spalarnia śmieci w Turowie.

      Edytowany: 17 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~To racjonalna decyzja 2 11 dni temuocena: 100% 

      Taniutki i tandetny żart. Niech Korbol zamieszka na Meander w 17-ce lub 22-ce (pierzeja zachodnia), to diametralnie zmieni zdanie. Śmietniki na Braci Wagów i na KEN (w sumie cztery) nie są konfliktogenne i ich odległość od obydwu budynków (ok. 80 m. ) nie jest zbyt daleka.

      Edytowany: 10 dni temu

      oceń komentarz 4 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Doro 1 18 dni temuocena: 76% 

      Bez przesady. Kiedyś wynosiło się śmieci przy Braci Wagów i KEN i nie było problemu. I nie jest to kilkaset metrów tylko kilkadziesiąt. Śmietnik był cały czas przepełniony wiec ludzie rzucają wokół torby itp. Ludzie zrobili się leniwi i nie chce się im przejść te parę kroków. Jestem za likwidacją tego śmietnika gdzie śmieci rozrzucają ptaki , szczury i lisy. Poza tym jest on w środku osiedla i w lecie fetor czuć wszędzie

      Edytowany: 18 dni temu

      odpowiedz oceń komentarz 13 4 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.3331 sekundy
    REKLAMAA2 YASUMI  01.10.2021 - 31.12.2021