REKLAMAA1-OrganicMarket--20-03----19-04-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    Kazimierz Kaczor podpisuje swoją książkę

    Kazimierz Kaczor podpisuje swoją książkę (AKO)

    REKLAMA

    "Kazimierz Kaczor. Jeden z najpopularniejszych polskich aktorów, doskonale znany jako "Jan Serce", Leon Kuraś z "Polskich dróg", a przede wszystkim Zygmunt Kotek z serialu "Alternatywy 4" opowiedział nam o książce której, jak sam mówi, nie miał zamiaru pisać.

    Jest Pan znanym i cenionym aktorem zarówno teatralnym jak i filmowym. Czy do pełni artystycznego szczęścia brakowało Panu książki?

    Ja tej książki w cale nie zamierzałem pisać. To miał być zwykły wywiad, ale spotkaliśmy się z Pawłem Piotrowiczem raz, drugi i okazało się, że materiału jest tyle, że Paweł nie chce go marnować. Dopytał mnie jeszcze o kilka rzeczy i tak powstał wywiad-rzeka.

    Co w tej książce znajdziemy?

    Ta książka to kawałek mojego życia - mam nadzieję, że tylko kawałek - bo jeszcze trochę pożyję.

    A o czym Pan w niej opowiada?

    Książka jest o miłości, sukcesach i porażkach. Jest trochę historii o tym, jak zaczęła się moja przygoda z aktorstwem, kilka zabawnych anegdot z planów filmowych.

    Panie Kazimierzu, spotykamy się na Ursynowie, tu zaczęła się Pana przygoda z Alternatywami 4. Jak Pan wspomina pracę na planie serialu?

    Praca ze Stanisławem Bareją była olbrzymią przyjemnością. Był to człowiek o nieprzeciętnej inteligencji i dowcipie i mimo, że czasy PRL-u nie były za ciekawe, czuliśmy, że dajemy władzy pstryczka w nos.

    Wraca Pan czasem na ul. Alternatywy 4 (czyli Grzegorzewskiej)?

    Byłem całkiem niedawno, podczas próby reaktywowania Alternatyw, na planie serialu "Dylematu 5".

    Ursynów się zmienił?

    Nie poznałem okolicy, myślałem, że zgubiłem drogę. Wysiadam z taksówki i mówię, "Proszę Pana to nie tu!", ale okazało się, że jesteśmy we właściwym miejscu tylko Ursynów teraz to zupełnie inny świat.

    A Pan jak to pamięta?

    Kiedy kręciliśmy serial blok stał jeden jedyny na pustkowiu, wokół nie było niczego.

    W swojej książce nie unika Pan trudnych tematów. Jako prezes Związku Artystów Scen Polskich został Pan publicznie oskarżony o nieprawidłowości w zarządzaniu majątkiem ZASP-u w wyniku którego doszło do nieopłacalnego zakupu obligacji Stoczni Szczecińskiej.

    Tak, zarzucono mi nieuczciwość, choć nie było na to ani jednego dowodu. Dziś sprawa jest jasna i klarowna, nikt nie poniósł straty, wręcz odwrotnie, inwestycja okazała się bardzo opłacalna.

    Ale sprawa w sądzie się odbyła?

    Tak, sąd sprawę umorzył, ale o tym media nie chciały tak chętnie pisać.

    rozmawiała Alicja Kowalska

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 0

    • 0
      BARDZO PRZYDATNY
    • 0
      ZASKOCZONY
    • 0
      PRZYDATNY
    • 0
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 0
      WKURZONY
    • 0
      BRAK SŁÓW

    0Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
      Nie ma jeszcze komentarzy...
    Artykuł załadowany: 0.2406 sekundy
    REKLAMAA2-WOZKI-Teve-15-04----15-05-2019