REKLAMAA1 AUCHAN 01.01.2022 - 30.06.2022
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    wydrukuj podstronę do DRUKUJ5 grudnia 2021, 11:46 komentarzy 3

    Redakcja Haloursynow.pl

    napisz maila ‹
    moje artykuły ‹

    (SLO nr 4)

    W wieku 99 lat zmarł Wojciech Świątkowski ps. „Korczak”, żołnierz Batalionu  Armii Krajowej „Parasol”, osoba bardzo związana z Ursynowem. Przyjaciel  SLO nr 4 przy ulicy Hawajskiej, a także autor projektu pomnika poświęconego bohaterowi „Kamieni na szaniec” – „Anodzie”, u zbiegu alei Jana Rodowicza „Anody” i ulicy Ciszewskiego, odsłoniętego w roku 2013. Jako szef sekcji „moto” „Parasola” był bezpośrednim przełożonym „Wańki” i „Pedra”, żołnierzy poległych w pobliżu Skarpy Ursynowskiej drugiego dnia Powstania Warszawskiego i po wojnie ekshumowanych na cmentarz przy ulicy Wałbrzyskiej.

    Wojciech Świątkowski był jednym z najważniejszych żołnierzy batalionu. Gdy wstępował do oddziału, powierzono mu drużynę, w której byli „Miś”, „Kruszynka”, „Olbrzymek” - późniejsi wykonawcy wyroku na kata Warszawy Franza Kutscherę, a także Józef Szczepański „Ziutek” - autor słynnej powstańczej piosenki „Pałacyk Michla”. W lipcu 1944 roku sam wziął udział w krakowskiej akcji na innego ważnego funkcjonariusza hitlerowskiego Wilhelma Koppego.

    Gdy nastąpiła godzina „W”, poszedł walczyć z oddziałem i pełnił ważne dowódcze funkcje m.in. zastępcy dowódcy kompanii. W nocy z 30 na 31 sierpnia przy próbie przebicia się ze Starówki do Śródmieścia został ranny, jak sam po latach stwierdził, „bardzo oryginalnie” – kula przeszyła mu na wylot dwa policzki, uszkadzając również kości. Po Powstaniu został uwięziony w obozie jenieckim.

    Koniec wojny wcale nie oznaczał dla niego końca represji. W styczniu 1949 roku jako były żołnierz AK został aresztowany, a następnie skazany na 15 lat więzienia m.in. pod absurdalnym zarzutem przygotowywania zamachu na życie PRL-owskiego marszałka, wcześniej dowódcy Armii Ludowej - Michała Roli - Żymierskiego. Zwolniono go dopiero w 1955 roku, w obliczu zbliżającej się odwilży postalinowskiej. Nie lubił wspominać tamtych czasów,  również brutalnych przesłuchań w czasie śledztwa. Z humorem mówił, że mógł w celi sobie więcej poczytać i wszystko złe można znieść, byle nie za długo trwało.

    Nie lubił również być postrzegany jako bohater. Twierdził, że jego droga życiowa, to nie było żadne bohaterstwo, tylko moralny obowiązek. Za punkt honoru natomiast postawił sobie świadczenie o poległych przyjaciołach, bo oni przecież sami o sobie już nic nie powiedzą.

    - Pamiętamy go z ostatniego spotkania z młodzieżą w szkole na Hawajskiej, kiedy jeszcze czuł się na siłach do nas przychodzić. Przedstawiał barwnie historię „Jeremiego”, „Bruna”, „Ziutka” i innych swoich nieżyjących przyjaciół, zawsze skrzętnie pomijając swoją osobę i swoje niewątpliwe zasługi. Będzie  nam bardzo brakowało Pana Wojciecha, ale na pewno nie zabraknie go w naszej pamięci - mówi Adam Hohendorff ze Społecznego Liceum Ogólnokształcącego nr 4 na Ursynowie, noszącego imię Batalionu AK "Parasol".

    Wojciech Świątkowski był architektem. To on zaprojektował m.in. odsłonięty w 2013 roku ursynowski obelisk poświęcony Janowi Rodowiczowi "Anodzie", jego koledze z powstania.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 39

    • 36
      BARDZO PRZYDATNY
    • 1
      ZASKOCZONY
    • 0
      PRZYDATNY
    • 2
      OBOJĘTNY
    • 0
      NIEPRZYDATNY
    • 0
      WKURZONY
    • 0
      BRAK SŁÓW

    3Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).
    Uwaga! Komentarze ukazują się dopiero po moderacji przez redakcję.

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~Jadzia 3 5 miesięcy temuocena: 100% 

      "Korczak" - p Wojciech Świątkowski był bliskim przyjacielem mojego ojca chrzestnego, Wojciecha CZERWIŃSKIEGO, ps."Orlik". w batalionie "Parasol". Obaj brali udział w akcji zbrojnej w Krakowie, której celem był gen.SS, Wilhelm Koppe, z-ca Hansa Franka.Niestety, "ORLIK " poległ w tej akcji, a "Korczak" był świadkiem Jego śmierci . Po wojnie przez wiele lat wraz z innymi "chłopcami z Parasola" opiekował się moją rodziną, szczególną troską darząc matkę Orlika, a moją ukochaną Babunię, Marię Czerwińską. Do końca swojego długiego i pięknego życia byliśmy w bliskiej przyjaźni. Zastąpił mi tak młodo poległego ( 22 lata!) chrzestnego ojca..Bardzo Go kochałam i szanowałam. Teraz już dołączył do swojego oddziału, do przyjaciół, którzy tak długo na Niego czekali Śpijcie spokojnie, kochani chłopcy z "Parasola ". Jagoda Różańska

      Edytowany: 5 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 3 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wbjs 2 5 miesięcy temuocena: 100% 

      Brat mojej Babci został ranny w Powstaniu w podobny sposób . Kula przeszła przez oba policzki uszkadzając podniebieskie . Pamiętam blizny na jego policzkach . Działo się to na Czerniakowie . Cud , że przeżył .

      Edytowany: 5 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 4 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~blanca 1 5 miesięcy temu

      [*]

      Edytowany: 5 miesięcy temu

      odpowiedz oceń komentarz 0 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.4417 sekundy
    REKLAMAA2 Pizzeria105   01.04.2022 - 31.05.2022