REKLAMAA1-VISTULA-07-09----23-09-2019
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    (AŁ)

    Wąskie uliczki w środku osiedla przy Żabińskiego gęsto zastawione są samochodami. Kierowcy parkują nawet tuż przy znaku zakazu. Spółdzielnia "Wyżyny" tłumaczy, że walka ze niewłaściwym parkowaniem, to nie jej kompetencje i odsyła niezadowolonych mieszkańców do straży miejskiej, a ta prosi o zgłaszanie takich przypadków.

    Łamanie przepisów przez kierowców dokucza szczególnie mieszkańcom bloków przy Żabińskiego 8 i 10. Nielegalny parking powstał tuż przy placu zabaw dla dzieci, a kierowcy za nic mają stojący tam zakaz zatrzymywania się i tablicę z prośbą o nieparkowanie w tym miejscu.

    Dzwonimy do spółdzielni, ale wciąż słyszymy, że nie mają narzędzi prawnych, że od tego jest straż miejska i do nich trzeba dzwonić. To skandal, żeby w takim miejscu, gdzie bawią się dzieci był parking i nikt z tym nie chciał nic zrobić

    - napisała do nas pani Karolina. 

    Spółdzielnia "Wyżyny", która zarządza tym terenem, twierdzi, że nie jest w stanie pomóc mieszkańcom i zdyscyplinować tych, którzy nielegalnie parkują.

    - To prawda, nie leży to w naszych kompetencjach. Prowadzimy rozmowy ze strażą miejską, żeby interweniowała, jeśli jest taka potrzeba - mówi Andrzej Grad, członek zarządu spółdzielni "Wyżyny".

    Mieszkańcy mają wiele pretensji do straży miejskiej, która ich zdaniem za mało robi, żeby zaprowadzić porządek na ich ulicy.

    - Ten znak to fikcja i albo powinien zniknąć, albo powinno się karać za stawianie samochodów. Najlepiej jakby straż miejsca zakładała blokady, to raz dwa by się ludzie nauczyli, ale ja jeszcze nigdy nie widziałam tu strażnika - mówi pani Joanna.

    Straż miejska odpiera zarzuty i twierdzi, że podobnie jak w innych miejscach, tak i na ul. Żabińskiego jej funkcjonariusze kontrolują parkowanie, również po telefonach od mieszkańców.

    - Liczymy na pomoc i zgłaszanie takich przypadków. Strażnicy na pewno skontrolują to miejsce, a za łamanie zakazu właścicielom samochodów grożą mandaty nawet do 500 złotych - mówi Jerzy Jabraszko ze stołecznej straży miejskiej.

    Nie wszystkim jednak mieszkańcom przeszkadzają stojące wzdłuż osiedlowych uliczek samochody. - Ja nie widzę tu nic zdrożnego. Jest miejsce to ludzie stawiają, a gdzie mają parkować, na balkonie? Są takie warunki jakie są i trzeba się pogodzić, że czasy się zmieniły i w każdym domu jest samochód. Niech straż miejska zajmie się poważniejszymi sprawami - mówi pan Adam.

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 47

    • 3
      BARDZO PRZYDATNY
    • 8
      ZASKOCZONY
    • 2
      PRZYDATNY
    • 3
      OBOJĘTNY
    • 4
      NIEPRZYDATNY
    • 25
      WKURZONY
    • 2
      BRAK SŁÓW

    18Komentarze

    dodaj komentarz

    Multiplatforma internetowa HALOURSYNOW.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

    Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
    Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    • ~D 18 2 miesiące temuocena: 67% 

      Ciekawe ile lat mieszkają w tych blokach ludzie którym przeszkadzają samochody na podwórku. Ja mieszkam w jednym z nich od urodzenia (30 lat) i one od zawsze tam były. Kiedyś trochę mniej, bo nie każdy miał samochód, ale były. Karetka przyjeżdża często do jednej z klatek i nigdy nie miała problemu z przejazdem. Jak były wykonywane prace remontowe elewacji, to robotnicy przyjeżdżali dużym samochodem transportowym również bez problemu. Sąsiedzi parkujący są życzliwi. Nikt mnie przez dziesięć lat parkowania tu samochodu nie przytarł ani nie zastawił. Niektórym z tego co słyszałam przeszkadza też sklep, bo rano przywożą towar i jest głośno. Ale po świeże bułki chętnie pójdą. Trochę więcej tolerancji życzę sąsiadom. Dzieci głośno bawiące się w piaskownicy mogą mnie drażnić tak samo jak ja parkująca mój samochód pod klatką drażnię innych, ale nie przyszło by mi do głowy żeby postulować o zakaz wstępu do piaskownicy. Pozdrawiam Sąsiadka.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 2 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Grzesiek 17 2 miesiące temuocena: 33% 

      Nie zwalajcie winy na kierowców! Akurat kierowca tego auta musiał przenieść akwarium i nie miał żadnych szans aby przenieść 60 litrowe akwarium do swojego domu. Operacja zajęła 10 minut, ale zdjęcie się udało. Nie ważny kontekst, nie ważne,że mieszka w tym bloku, ważne że zdjęcie zgodne z artykułem. Nie ma sprawy, można nosić meble, pralkę łóżko 100 metrów. Może warto było by poznać sprawę przed osądem. Jest na podwórku inny sąsiad co ma trzy auta notorycznie zaparkowane w środku, ale nie ustawiły się tak ładnie do zdjęcia. Jest artykuł i zdjęcie z tezą. Super. Jest różnica czy auto raz tak stanie na rok, a czy parkuje codziennie. Stawiacie znaki, ok zróbcie strefę bez aut zaczynając od śmietnika i koniec. Albo wszystkich piętnujemy albo nikogo. A jak auto DHL od 5 klat stoi na Belgradzkiej koło NOK-u to nikt nie napisze. Może jednak warto napisać o tym podwórku. Plac zabaw otwarty i srające tam do piaskownicy psy i koty. Klatki schodowe a szczególnie okna brudne.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 1 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Martek 16 2 miesiące temuocena: 88% 

      Przecież tam karetka i straż pożarna nie wjadą. Czy Ci ludzie mają mózgi???!!!! Dzieciaki grały w kwadraty, w gumę. Teraz parkuje „napływowa szlachta” co to pewnie mieszkanko w starym budownictwie bez garażu „po taniości” kupiła. Żenada i wstyd. Ja bym tam grał w piłkę z dziećmi i te samochody regularnie obijał. Wcześniej jest znak strefy zamieszkania i parkowania TYLKO w wyznaczonych miejscach. A nie na środku ulicy. Holować, holować i kosić kasę na słojach.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Wkurzony właściciel auta 15 2 miesiące temuocena: 80% 

      Sam jestem kierowcą i takie chamskie zachowania i nie liczenie się z innymi mnie wkurza. Bo jaśnie pan lub jaśnie pani musi zaparkować najlepiej pod klatką, na trawniku czy miejscu dla niepełnosprawnych. I to nic, że utrudnia komuś dojazd czy dojście do domu, że niszczy zieleń czy powoduje zagrożenie. Jemu lub jej się należy i już. Ale przypominam, że w Polsce nie ma ustawowego obowiązku posiadania samochodu. Państwo też nie jest zobowiązane do zapewnienia miejsc parkingowych dla prywatnego mienia. Masz samochód to przestrzegaj prawa i parkuj go zgodnie z przepisami, choćbyś miał zaparkować 200 metrów od domu. Twój samochód Twój obowiązek a nie obowiązek państwa.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 8 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~issaa 14 2 miesiące temuocena: 100% 

      O ile z pierwszą częścią twojej wypowiedzi jestem w stanie sie zgodzić, o tyle druga jest "nieco" irytująca. W Polsce nie ma obowiązku posiadania samochodu"? W Polsce nie ma też ustawowego obowiazku np. posiadania dzieci, a jakoś ja płacę, chcąc nie chcąc, ze swoich podatków na utrzymanie obcych dzieciaków (do moich nikt nie dopłacał). Nie ma też obowiązku posiadania zwierząt a jednak płacę (jak wszyscy) na schroniska. Płacimy wszyscy na infrastukturę, z której niekoniecznie korzystamy. Choćby ścieżki rowerowe, z których korzystają tylko rowerzyści, czy parkingi P-R, z których korzystają tylko kierowcy. Itd itp. I myslisz się pisząc, ze "to nie obowiązek państwa". Otóż wszyscy placimy podatki (oraz pensje urzednikom) właśnie po to, zeby państwo zaspakajało z nich potrzeby społeczeństwa i organizowało mu życie wg jego potrzeb. Skoro społeczeństwo kupuje samochody to państwo" nie może pominąc tej kwestii i powiedzieć "to twoja sprawa". Choc w tym przypadku to bardziej sprawa (i teren) SM

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 2 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Marcin 13 2 miesiące temuocena: 40% 

      isaa do twoich nikt nie dopłacał? Do szkoły chodziły, na studia chodziły, lekarza miały, komunikacją jezdziły, z dróg publicznych korzystały itd itd itd. Nie absolutnie nikt nie dokładał się do tego z podatków. Tylko ty ^^

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 2 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zoja 12 2 miesiące temuocena: 33% 

      Dla mnie wniosek jest jeden-jeśli kogoś nie stać na parkowanie samochodu w cywilizowany sposób to znaczy że nie stać to na ten samochód.I kropka.W Japonii przy zakupie samochodu trzeba jednocześnie udowodnić że ma się gdzie ten samochód parkować.I tak powinno być też w Polsce.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 1 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~issaa 11 2 miesiące temuocena: 100% 

      ~Marcin, akurat nie o pośrednie doplaty mi chodziło bo te opłacamy wszyscy od przeszło 70 lat. Moi rodzice placili, ja placiłam. Chodzi mi o doplaty bezpośrednie, największe w UE zresztą, czyli o różne 500+, 300+ , becikowe, roczne płatne urlopy macierzyńskie i inne "+", które wyciągane sa z mojej kieszeni, na obce dzieciaki, i które rodzice dostaja do łapy, wydając na co chcą, bez żadnej kontroli. Ja żadnych tego rodzaju dopłat nie miałam, na swoje dzieci pracowałam sama. No..i mój mąż ps. WIEDZIAŁAM, że zaraz ktoś wyjedzie z podobnymi argumentami....

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 3 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~planista 10 2 miesiące temuocena: 54% 

      Niestety wszyscy mają rację. I ci co twierdzą, że samochodów w miejscach o których mowa być nie powinno i ci, którzy twierdzą, że na balkonie samochodu nie zaparkują. Ogólnie ponosimy skutki błędów planistów, którzy nie doszacowali ilości samochodów. A skutek jest jaki jest. Nie wiem jak jest na ulicy o której mowa, ale wiem że w wielu miejscach nie da się wcisnąć samochodu po pewnej godzinie i to nawet w odległości kilkuset metrów od miejsca zamieszkania.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 7 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~elka 9 2 miesiące temuocena: 88% 

      A gdzie ma się podziać pieszy, jeśli obok tego parkującego będzie przejeżdżał drugi samochód? Chyba wskakiwać w krzaki lub na płot. Poza tym odległość parkowania od placu zabaw i przejść powinna wynosić co najmniej 10 m . Straż miejska powinna pilnować przestrzegania przepisów, a nie czekać aż ktoś zgłosi.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 14 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Konrad 8 2 miesiące temuocena: 50% 

      zarówno kierujący jak i ten pieszy muszą wykazać się spokojem i tolerancją ,zrozumieć jeden drugiego.Co jednak w wykonaniu rodaków nie jest zbyt dobre, znając naszą zachłannośc na cuuudze ustępstwa. Podaj palec , aaa za tydzień nie będziesz miał ręki.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 5 5 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Ty 7 2 miesiące temuocena: 85% 

      Niestety w wielu miejscach jest tak samo (np Małej Łąki 5). Znaki sobie a kierujący sobie. Ja rozumiem że jest tak wygodniej stanąć pod klatką, ale samolubne to jest utrudniać innym życie lub powodować zagrożenie (ograniczając widoczność). Niestety w wielu miejscach (prawie wszędzie jest miejsce do parkowania).... No ale trzeba podejść ze 100m. Mogę się założyć że te same osoby stają na kopertach/zakazach/trawnikach/chodnikach pod sklepami lub w mieście. Najgorsze jest to że gdy się zwraca takiej osobie uwagę to następuje kontratak.... Jak bym to ja był winny. Ludzie, jeśli nie szanujecie innych i przepisów to co szanujecie?

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 11 2 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Konrad 6 2 miesiące temuocena: 100% 

      jakie młodych wychowanie, taaakie dorosłych zachowanie! Czego Jaś jako pieszy, nie nauczył się, teeego Jan jako kierujący nie będzie umiał!. To ponadczasowe powiedzonka, pasujące ,jak ulał, do współczenego zachowania ludzi.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 5 0 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Zoja 5 2 miesiące temuocena: 64% 

      Jeśli w bloku,w którym mieszkam nie byłoby garażu podziemnego,to na pewno poszukałabym mozliwości zakupu lub wynajmu miejsca postojowego gdzieś w okolicy - w bloku z garażem czy na jakimś parkingu.Ale to oczywiście kosztuje...I tu pojawia się problem. Najlepiej obstawić samochodami całe osiedla!Zgadzam się-na takich kierowców działają tylko siłowe rozwiązania-trzeba montować blokady i rozdawać mandaty,to szybko się nauczą.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 16 9 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~samoel 4 2 miesiące temuocena: 30% 

      dopóki nikt nie będzie zapewniał właściwej liczby miejsc parkingowych, to taka wojna między posiadającymi samochody, a nie posiadającymi będzie eskalowana, aż w końcu dojdzie do tragedii!!!!!! słusznie powiedział rozmówca, ze na balkonach samochodów nie da się parkować, a inna rozmówczyni nie wykazała się inteligencją bredząc o blokadach!!!!!!!! ja rozumiem, że nie zawsze da się zaparkować pod oknem, ale nie rozumiem, że mam jechać zaparkować poza miastem, a potem dojechać do domu taksówką!!!!!! więc może w ogóle podjąć uchwałę, że nikt nie ma prawa posiadania samochodu i skończą się te problemy z parkowaniem, rysowaniem aut, poszukiwaniem godzinami miejsca postojowego w mieście i korki na ulicach!!!!!!! najgłupiej jest wzruszyć ramionami i wybełkotać: co mnie to obchodzi, to nie mój problem, bo jak się poleje twoja krew, to będzie twój problem!!!!!!!!!!

      Edytowany: 2 miesiące temu

      odpowiedz oceń komentarz 9 21 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~i tyle w temacie 3 2 miesiące temuocena: 71% 

      Nie , to twój problem Jeżeli dobro własne stawiasz ponad dobro ogółu, to powiem ci tak: - Mamy przepisy i żyjemy w państwie prawa. A jak ci się nie podoba, to zawsze w rezerwie masz Madagaskar ...

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 15 6 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Konrad 2 2 miesiące temuocena: 40% 

      do o tyle w temacie< parkowanie nie jest prawidłowe.AAAle twój wpis przypomina mi daaaawne czasy,z takim samym patosem,Dla dobra ogółu, dla dobra narodu, społeczeństwa.Takich zwrotów to już nasłuchalem się za czasów komuny! Jednak ciąągnie do tamtych czasów,co? Teraz, na czasie są inne zwroty, n/p: każdy sobie rzepkę skrobie, co je wasze to je moje! aaaale od mojego, to wam wara!, ciekawe skąd ma kaskę, powinien tak zrobić,postąpić, itd.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 2 3 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    • ~Parkingowy 1 2 miesiące temuocena: 88% 

      "...czasy się zmieniły i w każdym domu jest samochód. Niech straż miejska zajmie się poważniejszymi sprawami - mówi pan Adam". Ten pan Adam to jakiś debil. Nie rozumie, że posiadanie samochodu nie oznacza automatycznego prawa do zagracania nim przestrzeni publicznej w sposób utrudniający życie innym ludziom.

      Edytowany: 2 miesiące temu

      oceń komentarz 7 1 wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    Artykuł załadowany: 0.2594 sekundy
    REKLAMAA2-KUCHAREK6-(X2)--20-07----20-10-2019