REKLAMAA1-FortSluzew-03-12----31-12-2018
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY
    12
    listopada
    Poniedziałek
    miejsce DOK Ursynów, ul. Kajakowa 12B
    bilety Wstęp wolny
    REKLAMA

    Galeria "Środek Komiksu" zaprasza na wystawę Karola KRL Kalinowskiego "Bohaterowie kosmosu". Wystawa dostępna będzie do 28 stycznia 2019 roku. Kurator: Jan Sidorownin

    Lata 90-te wspominane są przez wielu, jako złoty czas dla komiksu w Polsce. Nie dlatego, że scena komiksowa jakoś niesamowicie działała, ale dlatego, że komiksy, a konkretnie amerykańskie „zeszytówki”, były dostępne w każdym kiosku Ruchu. Jako dzieci pochłanialiśmy te komiksy, bo były czymś nowym, kolorowym i z zachodu. Choć na początku mogło chodzić o to, że są w nich bohaterowie strzelający laserami, latający czy potrafiący unieść niesamowite ciężary, to wraz z poznawaniem kolejnych historii dało się wyłuskać coś więcej. Oni wszyscy się znali, ich losy splatały się, a decyzje podjęte na łamach jednej z serii rzutowały na pozostałe. Te komiksy tworzyły uniwersum - wspólny świat, będący sceną na której toczą się przygody, często diametralnie różnych bohaterów.

    Dziś mamy końcówkę drugiej dekady lat dwutysięcznych i pomimo starań nie udało się powrócić czasów, gdy „zeszytówki” królowały w kioskach. Parafrazując narratora z komiksu „Asterix i Obelix”- cała Polska porzuciła już marzenia o powrocie formatu zeszytowego do świadomości czytelnika komiksów. Cała? Nie! 

    Jest jeden (no dobra, nie jeden, ale to brzmi lepiej w duchu cytatu) gość, który stawia opór i walczy o „zeszytówki” jakie pamiętamy! Tym razem nie przybywa z usa, ale wprost z kr&l, czyli z królestwa fantazji, którym rządzi Karol „krl” Kalinowski. To on bierze na swoje barki renesans mody na „zeszytówki” i robi to z poszanowaniem wszelkich zasad. Od klasycznego amerykańskiego formatu wydań, przez 32-stronicową objętość. Nawet odtwarza w środku kiczowate reklamy rodem z wczesnych lat 90-tych. Każdy kolejny zeszyt projektu „Bohaterowie Kosmosu” gdzieś na dalekim planie, łączy się z poprzednim, tworząc jedno spójne uniwersum. Może to nie być jeszcze widoczne, ale oba wydawnictwa - „Furkot” i „Turbolechici” - mają miejsce w tym samym świecie. Z każdym następnym zeszytem będziemy odkrywać tę misterną sieć powiązań tworzących jeden wspólny i tętniący żyjący organizm. 
    A planowane są zupełnie nowe serie.

    wyszukaj wydarzenie

    Znajdź wydarzenie po słowie

    Pokaż wydarzenia z przedziału

    Pokaż artykuły z przedziału

    REKLAMAB1-POP-RADIO
    Artykuł załadowany: 0.0388 sekundy
    do góry strony