Potrafią bezbłędnie namierzyć „otwarty bufet” w śmietniku, a w zatłoczonych parkach przechodzą na tryb nocny, by unikać ludzi. Dziki to nie agresywni najeźdźcy, ale mistrzowie adaptacji, którzy jedynie korzystają z niszy, którą sami im stworzyliśmy – przekonuje prof. Dagny Krauze-Gryz z SGGW. Ekspertka ostrzega przed zgubnym „bambinizmem” i wyjaśnia, dlaczego dokarmianie „biednych dziczków” to najkrótsza droga do niebezpiecznego konfliktu w środku miasta.
Radny z Ursynowa w centrum „fortepianowej afery”
A może będzie nam łatwiej żyć bez syndromu ,,dobrego człowieka,,; a nie, że jeśli to babcia / dziadek etc. to z nazwy dobry człowiek i w dodatku należy go się koniecznie słuchać? (efekt: liczne ostatnio samo/zabójstwa?)
X3
08:56, 2026-04-03
Radny z Ursynowa w centrum „fortepianowej afery”
Każdy członek w PO kocha dzieci i pieski
Członek PO
08:38, 2026-04-03
Puławska z nowym skrzyżowaniem i kolejnymi światłami
45+11×2=45+22=67?
BOKSER
07:37, 2026-04-03
Puławska z nowym skrzyżowaniem i kolejnymi światłami
2×150+3=303?
TEST
07:36, 2026-04-03